Plan Pięcioletni
Z odświętną miną chciałbym przypomnieć wam, Kochani,
że równo pięć lat temu urodził nam się Planik.
Malutkim był osesekiem, co w wieku tym przystoi,
więc na początku ciągle chciał bawić się i broić,
nie myślał o przyszłości, nie dumał o zasadach,
miał w głowie tylko jedno – przyjemnie się nagadać.
Lecz potem czas i jego wziął ostro do galopu,
pokonać wkrótce kazał mu przed powagą opór,
zasępił momentami, namieszał, jak się dało,
szczegóły zaczął zmieniać (więc się zmieniła całość)
i w końcu tak przerobił wyjściowe wszystkie dane,
że Planik z niemowlęcia stał się powoli Planem.
Dziś już jest pięcioletni, już myśli, robi kroki,
już z koni różnych spada (najchętniej z tych wysokich),
a czasem bez powodu rozbryka się jak szczeniak,
bo mu nie przeszła całkiem ochota do brojenia.
Choć wichry nim miotały, jak każdym żywym stworem,
potrafił im się dotąd skutecznie oprzeć w porę,
pogonie jakoś zmylić, przed zniechęceniem nawiać,
by swędem psim prowadzić spółdzielnię Wspólna Sprawa.
Nie lubi się przechwalać, lecz cichcem, w cztery oczy,
przyznaje, że sam siebie stukrotnie już przekroczył,
a jeśli nie przeszkodzą mu nawałnice losu,
to mógłby jeszcze rosnąć – na swój niewielki sposób.
Kto w ciągu pięciolatki się zdołał zżyć z tym Planem,
niech dla lepszego wzrostu podleje go szampanem. 😀

No masz. Zapomnieliśmy wczoraj odesłać do piekieł Legutkę i takie są efekty:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14875785,Ryszard_Legutko_zawiadamia_prokurature__Centrum_Nauki.html
Pomijam już oczywiste meritum sprawy, ale czy ten dureń naprawdę nie wie, że współczesne 12-latki na ogół mają w nosie naukowe ćmoje-boje o sferach erogennych, a to dlatego, że nie takie pornole już w necie widywały? I jakieś ple-ple bez obrazków po prostu je nuuuudzi?
Jak prefesur o tym nie wie, to kretyn. Jak wie, tylko dla celów politycznych udaje, że nie wie, to bydlę. Tak czy owak – do diabła z nim.
Lisku, najszybszyn i najskuteczniejszy sposobem radzenia sobie z przypalonymi garnkami, jest zagptowac w takim garnku (ok.10 min) tabletke do znywarek. Wegiel natychmiast robi sie miekki i latwy do starcia. Jesli garnek jest przypalony naprawde okropnie, warto procedure powtorzyc z nowa woda i nowa tabletka (lub plynem lub proszkiem do zmywarek). Te srodki sa bardzo zrace,nieporownywalne z plynem do recznego zmywania i dzialaja dopiero pod wplywem wysokiej temperatury.
Jesli garnek jest przypalony od zewnatrz – to samo – ustwic go na ogniu w szerszym naczyniu lub brytfannie i zagotowac z tabletka.
Jest to metoda wymyslona przed laty przez Stara, nawet zanim miala zmywarle elektryczna. Nawet jak sie nie ma zmywarki, warto jest takie tabletki miec pod lapa. Dzialaja bez pudla. I w dodatku usuwaja wszystkie stare plamy i zazolcenia w garnkach emaliowanych. I nie niszacza emalii.
Bo dla tych kretynow cala erotyka jest pornograficzna z gruntu.
Najlepiej jesli sie odbywa wedle recepty „lie back and think of England”.
Naprawde wspolczuje Pani Profesorowej jesli taka istnieje.
Mordko, a ze szkłem też ten numer przechodzi?
Mam kilka szklanych salaterek z różnymi takimi załomami i „rzeźbieniami”, których ręcznie domyć nie sposób (a zmywarki konsekwentnie nie posiadam i nie chcę posiadać). Myślisz, że pomogłoby ugotowanie ich z tabletką?
Swoja droga ciekaw jestem co zrobi z tym prokuratura.
A przy okazji: rozbawila mnie uwaga na marginesie w ksiazce Ludwika Stommy ( sliczny prezent blogowy!) , ktory opowiada, ze w Paryzu w czasie Wielkiej Emigracji rzad Francji musial zatrudnic specjalnego urzednika-tlumacza, ktory tlumaczyl na miejscowy jezyk bardzo liczne donosy Wielkich Emigrantow na siebie nawzajem, ktorzy donosy slali tlumnie w jezyku polskim. Nie ma Autor zbyt wiele cieplych slow o Wielkiej Emigracji po Powstaniu Listopadowym. Tam tez bylo jak sie wydaje od groma Legutkow i Wildsztajnow.
Tak, Piesku, jesli sa zaroodporne. W perzciwnym razie potraktrowalbym wrzatkiem z rozpuszczona tabletka.
While we′re at it: Przebawienia porcelany (wskutek kawy, herbaty, sosow etc) najlepiej sie eliminuje tabletkami do calonocnego trzymania protez zebpwych. Sprawdzone. Zanurzyc w miedniczce z tabletka, badz nalac dp srodka.
W ten sposob Stara odczyscila kiedys polmisek do mies majacy 150 lat i bardzo gesta krakelure. Polmisek byl prawie caly brazowy. Nalanie wody i wrzucenie tabletki, zostawienie na noc, wypralo wszystkie plamy. Niestety tydzien pozniej polmisek stlukla przenoszac z miejsca na miejce, Wylecial jej z rak.
Niestety zachecona sukcesem wrzucila do wody z rozpuszczona tabletka takze niewielka rzezbe z alabstru pochodzaca z Wystawy Swiatowej w Londynie z 1850 r. Rzezba, lekko nadtluczona i wyraznie w przeszlosci sklejana, byla prawie cala czarna. Zamiast ja starannie umyc szczotka do zebow, Stara wrzucila ja do plynu na cala noc.
Nazajutrz rzezba ( kopia Greckiej Niewolnicy, amerykanskiego rzezbiarza, ktorego nazwisko wypadlo mi z pamoieci) lsnila biela niezwykla. Po 150-letrniej patrynie na marmurze nie zostalo sladu! Musimy teraz znowy czekac poltora stulecia. Moze zakopiemy ja w ogrodzie i przyspieszymy powstawanie patyny, ktora akurat na marmurach nalezy zostawiac?
Niechaj bedzie to ostrzezeniem dla dobrych gospodyn.
Za to bepe Dydycz od donosów się odżegnuje.
http://wyborcza.pl/1,75478,14880255,Biskup_Dydycz_o_pedofilii_i_tajemnicy_spowiedzi__Zamiast.html
Należałoby właściwie pazurami rozerwać tę (i nie tylko tę) głupią, drańską, śliską od hipokryzji wypowiedź na części pierwsze i każdą z osobna wdeptać w glebę, ale mnie już czasem pazury opadają. Ile można o tym samym.
Dzieki wielkie za rady!! Ja przewaznie gotuje taki garnek z mydlem do recznego zmywania naczyn, trwa to okolo godziny i potem trzeba jednak szorowac. Gotowanie z proszkiem do zmywarki wyprobuje przy najblizszej okazji, ktora zapewne bliska bedzie.
Przebarwiona porcelane zanurzam na 30-60 min w slabym roztworze NaOCl (podchloryn sodu) ((np do kubka nalac na centymetr i dopelnic woda; bawic sie tym nalezy w gumowych, lub lateksowych rekawiczkach). Dziala dobrze, ale na drogocenna porcelane z wzorkiem takich zamachow bym nie robila. W razie czego pozycze proszek do protez.
Bobiku, jak i dlaczego nie posiadasz zmywarki? Pralka, zmywarka i pigulka to podstawa kobiecego wyzwolenia w XX w.
Tabletki od protez sa bezpieczne nawet dla bardzo starej i cennej porcelany. Uzywane sa takze przez muzea takie jak Victoria i Albert, gdzie sa wspaniale zbiory porcelany.
Ile mozna o tym samym, Bobik? Az do skutku! Powtarzanie rzeczy oczywsitych stwarza spoleczna atmosfere, w ktorej coraz trudniwj mowic to co mowia Dydycz czy Michalik.
No i zgadzam sie, ze zmywarli obok pralek i tabletek antykoncepcyjnych sa wspanialym osiagnieciem kobiet XX wieku.
Gdyby ktos zapytal moja Stara co woli gdyby miala wyboierac – prawo wyborcze czy zmywarke, nie mam watpliwosci co by wybrala! Ale niech to zostanie miedzy nami….
Dzień dobry Koszyczkowi
Moim zdaniem wypowiedź Dydycza jest dowodem na to, że odwołana ponoć w 2001 roku watykańska instrukcja Crimen Sollicitationis ma się doskonale. Dziwię się tylko, choć pewnie nie powinnam, że popiera ją prokurator generalny Seremet, potwierdzając, że księża nie mają obowiązku zgłaszać pedofilii do organów państwowych.
W instrukcji CS straszono ofiary pedofilii ekskomuniką, gdyby przyszło im do głowy skarżyć kościół. Haczyk polegał na tym, że tzw. tajemnicę spowiedzi interpretowano bardzo szeroko, stosując ją do wszystkich rozmów na terenie kościoła lub pałacu biskupiego. Biskup po prostu ogłaszał, że skarga ofiary pedofilii jest spowiedzią i juszsz. Wygląda na to, że ta sztuczka wciąż ma się wyśmienicie, a wraz z nią instrukcja CS. Na pana Seremeta słów mi brakuje.
O nie, na pytania z gatunku czy bardziej kochasz mame czy tate zawsze odpowiadam jedno i drugie
Kocie, jesteś niesamowity! Aż nabrałam ochoty na sprzątanie i czyszczenie – skoro nie trzeba szorować …
W celu osiagniecia patyny, moze mozna by sprobowac zakopac marmurowy posazek na jakis czas w ogrodku? Tak wydaje mi sie ze sie produkuje antyczne szklo rzymskie
Jeszcze o przebarwionych herbata kubkach, kolezanka twierdzi ze wystarczy zamoczyc w wodzie z cukrem, ale jeszcze nie probowalam.
Zmywarki nie posiadam z powodów dwóch, przy czym drugi z pierwszego wynika.
Robię to nawet gotując gościnnie tam, gdzie zmywarka jest. Bo to mi leci na automatycznym pilocie i związku z tym „nic nie kosztuje”, a piętrzące się gary, bądź konieczność pamiętania o wstawianiu ich do zmywarki, ten zautomatyzowany proces mi rozwalają, co powoduje zakłócenia, irytację, wydłużenie czasu gotowania, itd., czyli generuje określone i uświadomione koszta.
1. Mam taką chorobę, że nie potrafię gotować, nie zmywając natychmiast użytych naczyń i utensyliów
2. W związku z tym automatyzmem po kolacji (praktycznie jedyny posiłek jadany przez całą rodzinę w domu, na śniadanie wszyscy robią sobie buły do pracy i opuszczają na cały dzień pueblo) zostają do zmycia 3, a coraz częściej tylko 2 talerze, odnośne sztućce, jakiś garnek, patelnia. Zwykle zmywa to PA w ciągu minuty, przy okazji robienia herbaty (pokolacyjna herbata to jego działka), żeby się nie nudzić czekając, kiedy się woda zagotuje. Wszelkie kubki, szklanki, filiżanki, etc, każdy – też automatycznie – zmywa sam po sobie, odnosząc do kuchni.
No to powiedzcie mi, co ja miałbym do tej zmywarki wstawiać?
https://lh5.googleusercontent.com/-9uqFX6xLhWM/TrVJcG1H5BI/AAAAAAAAFko/CX0YqTsCWk4/s1000/DSCF8390.jpg
Wlasnie zastanawialismy sie w domu nad zakopaniem Greckiej niewolnicy w igroidku.
Bobik, Zmywarki nie posiadam (…) Zwykle zmywa to PA w ciągu minuty, przy okazji robienia herbaty (…)
Bobiku, jak mozesz! biedny PA
(
)
Mordo, ale wtedy trzeba szybko na tym miejscu posadzić jakiś krzaczek, posiać trawkę, albo co. Bo jak przyjdzie Scotland Yard i zobaczy, że świeżo kopane…
PA sobie nie krzywduje, Rysiu.
Spróbowałby tylko!
To jest nasza Grecka niewolnica, tylko nasza alabastrowa kopia ma przetracone nogi ponizej kolan.
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Greek_Slave
Bez nogow ma jakies 25 cm
Uświadomiłem sobie właśnie, że mam jeszcze trzeci powód do nieposiadania zmywarki. Mnie się podczas tego automatycznego gotowania, połączonego z natychmiastowym zmywaniem, świetnie wymyśla wierszyki i za Chiny nie dam sobie tego odebrać!
Coraz lepiej. Morda trzymał w domu grecką niewolnicę, wsadzał ją do zajzajerów, kazał jej latać na gółkę, potem jej przetrącił nogi poniżej kolan i teraz się zastanawia nad zakopaniem jej w ogródku.
Legutką takiego poszczuć!
Nie, Bobik. Niewolnica bez nogow zostala wytaszczona z jakiejs skrzynki ze smieciami wystawionej na Covent Garden przez jakiego lekko zawianego sprzedawce staroci. Chcial 10 funtow, Stara stargowala do 7 i prztaszczyla do domu bardzo z siebie zadowolona. I natychmiast zaczela odmaczac w tabletce. Gdyby potrzymala pare minut, ale ona to zalala na cala noc, osklca jedna!
Od lat chce poprosc swego dentyste aby wyborowal dziure w Niewolnicy od spodu, aby mozna bylo ja umocowac na metalowytm drazku albo „widelczykku” , zas drazek zamocowac do bardzo pieknej podstawce, ktora juz lata temu zamowila w Ameryce – szescian z idealnie przezroczystego nooo… jak sie nazywa ten taki pleksiglas, z ktorego Cartell robi meble? Tak sobie ladnie wymyslila, ale jeszcze sie nie zabrala z tym wyborowaniem dziury! Bo sie WSTYDZI, ze bedzie sie musiala wytlumaczyc ze swego osielstwa przed dentysta.
Ambitna jest.
Nawet ma tubke idealnie przezroczystego kleju do pleksiglasu.
Flondra ocenzurowana na FB:
http://wyborcza.pl/1,75478,14881913,Fronda__Facebook_nas_zablokowal__Za_drastyczne_antyaborcyjne.html
Wysluchalam wlasnie ciekawej (za krotkiej!) rozmowy z kobieta, trzydziestoparoletrnia, ktora sie urodzila jako osoba miedzyplciowa, kiedys to sie chyba nazywalo hermafrodytyzmem, ale juz nie – z cechami zewnetrznymi plci meskiej i zenskiej. A to w zwiazku z tym, ze w Niemczech wprowadzono prawo, ktore zezwala na okreslenie swej plci jako ambiwalentnej – nie F, nie M, lecz X.
Otoz ta pani powiedziala, ze chcialaby aby w Wlk, Brytatnii tez takie prawo wprowadzono, gdyz skutkuje ono paroma rzeczami.
Kiedy ona sama sie urodzila, rodzicom nie powiedziano, ze jest miedzyplciowa, tylko natychmiast kazano robic operacje. Nie powiedziano im takze przez wiele lat nastepnych, choc dziecko bylo nieustannie paradowane przed licznymi komisjami medycznymi. Dopiero gdy miala 20 lat, znalazl sie jakis lekarz, ktpry jej prawde ujawnil. I bylo to ogromnym szokiem dla tej pani.. Opowiedzialo, ze takie ukrywanie prawdy jest do dzis absolutnie zalecana norma, aby nie ujawniac hermafrodytyzmu, w nadziei, ze rodzice sami zdecyduja o plci dziecka i je odpowiednio genderowo wychowaja.
Ta pani uwaza, ze po pierwsze jej ridzice wybrali zle – to znaczy sprzecznie z jej wlasna identyfikacja plciowa i ze dopiero takie prawo pozwoli samej osobie miedzyplciowej zdecydowac, czy i jak sie chce okreslac – bardziej jako kobieta, bardziej jako mezczyzna czy tez bedzie sie dostateczbie dobrze czula z obojnactwem.
I jeszcze powiedziala ladnie: natura jest zbyt skomplkowana aby kazdy sie miescil albo w jednym, albo w drugim „pudelku”. Bo pudelek jest woiecej niz dwa.
Mialam w teatreze kolege, o ktorym dopiero po wielu latach i calkiem przypadkowo ( w rozmowie z jego lekarzem, ale lekarz nie wiedzial, ze go znam) dowiedzialam sie , ze jest miedzyplciowy.
Byl to dosc bliski przyjaciel, ktorego zawsze podejrzewalam raczej o nieradzenie sobie z ukrytrytm homoseksualizmem. Ale jak sie dowiedzialam, wszystko stalo sie zrozumiale i na miejscu. Mysle, ze mu tez zle wybrano w dziecinstwie. Nalezalo poczekac az dorosnie.
Obojnakow podobno rodzi sie nieco ponad 7% w kazdym spoleczenstwie. Wydaje sie, ze czas najwyzszy abysmy sie do tej mysli przyzwyczaili i traktowali jako cos zgodnego ze skomplikowana natura.
Tu jest o tym doniesoienie:
http://wyborcza.pl/1,75477,14881206,Niemcy_wprowadzaja_trzecia_plec__X__czyli__nieokreslona_.html
Pamiętam, że we wczesnym szczenięctwie byłem przekonany, iż obojnactwo zatrzymuje się na jakimś szczeblu ssaczości, człowieka już nie dotyczy. No bo wprawdzie wiedziałem, że u ssaków takie zjawisko istnieje, ale nigdy nie spotkałem żadnego ludzkiego obojnaka, ani nie słyszałem o żadnym. I nie chodzi już nawet o identyfikację seksualną, bo ten temat wtedy (może poza wąskim kręgiem seksuologów) w ogóle nie istniał, tylko o sam fakt posiadania podwójnych cech płciowych.
Nie sądzę, żebym był jakimś szczególnym wyjątkiem. Ta nieświadomość była chyba dość powszechna. Płcie były dwie, ściśle rozdzielone, koniec, kropka. I z dużym przerażeniem myślę o tym, co musieli przeżywać ci „ludzie nieistniejący”, którzy nie mieli żadnej szansy uznania za normalnych – ani przez otoczenie, ani przez siebie samych.
To by trzeba jak najszybciej wbić do głów, jak najwięcej o tym mówić – że natura wcale nie poszła na dwurozdzielnopłciową łatwiznę i nasze powszechne wyobrażenia o tym są z epoki kamienia łupanego.
Chodzą dzieci po ulicy
Szatan łowi rodne sztuki,
Zwodzi bananami, po czym
Wiedzie do Centrum Nauki.
Tam szatańska seks-maszyna
Wlepia czipy w małe łebki.
I z potomstwa rozwodników
Tworzy klerykoprzylepki.
Wniosek jasny stąd wynika:
Wszystko wina Kopernika.
Plec Kopernika tez jest od pewnego czasu ambiwalentna.
Tak sie zastanawiam czy Szekspir nie4 byl czasem X? Bo u niego, zwlaszcza w komediach, ta ambiwalencja plci jest powalajaca. Kobieta udaje mezcztzna, udajacego kobiete, ktora udaje mezczyzne, udajacego kobiete, udajaca mezczyzne.
Willy mial wprawdzie zone, ale wtedy kazdy mial zone.
Co do płci nieokreślonej: z niepokojem czekam teraz na oficjalną wykładnię Ojca Terlika.
Ja też chcę żonę.
Mam zmywarkę,
nie piję zbyt dużo, nie palę wcale, czytam tylko jedną gazetę. Po co mi żona? Brakuje mi kobiecej ręki w mieszkaniu.
Kazdy by chcial miec zone.
Niestety Ago, przeprowadzuilismy w latach 60-tych rewolucje seksualna i teraz juz zon nie nastarczy dla kazedgo. Wyemacypowaly sie i nie chca zmywac. Nie ma rady, trzeba miec zmywarke.
Mieliśmy zmywarkę przez parę lat, nigdy nie użyliśmy. Jestem dużo lepszą i szybszą zmywarką.
Jedna dobra wiadomosc:
http://wyborcza.pl/1,75248,14875811,Po_podpaleniu_meczetu_w_Gdansku___Ludzie_przynosza.html
Ja jak PA i cały świat na zmywaku w 1 minutę
Czy bez zmywarki można określić płeć
Irku, dziękuję za potwierdzenie mojej męskości.
Andsol, też mnie podbudowałeś
A, to już teraz zrozumiałem, czemu zmywarki są takie ważne. To nie chodzi o żadne tam ułatwienie życia, tylko o identyfikację pciową.
Tak Bobiku, uczymy się przez całe psie życie
Dobry wieczór.
Jeśli posiadanie zmywarki określa płeć, to w połaczeniu faktu nieposiadania zmywarki i po wczorajszej publikacji mojego wizerunku nikt nie będzie wachał się do tego kto i co.
Z drugiej strony fakt bardzo częstego przebywania w kuchni i ręcznego zmywania z powodu konsumpcji na porcelanie , która z powodu swej szlachetności nijak nie nadaje się do mechanicznej obróbki, moze budzić wątpliwości. Dołaczjąc do tego zabiegi pielęgnacyjne dotyczące moich miedzianych garnków może pojawić się spory problem identyfikacyjny. Miedziany garnek tak jak delikatna porcelana wymaga codziennych zabiegów. Ile ja się namęczyłem , żeby miedź miała schludny miedziany wygląd! Wszystko do czasu, gdy dowiedziałem się , że miedziane garnki czyści się wodą z octem z dodatkiem soli. Prosto, niezwykle efektywnie i do tego ekologicznie. A jak w takich garnkach się gotuje! W garnku ze stali 18/10 czasem coś mi się przypalało odkąd zacząłem gotować w moich miedzianych całkiem antycznych garnkach niczego nie przypaliłem.
Miedziane garnki najlepiej sie czysci kupnym ketchupem. Posmarowac garnek ketchupem i zostawoc na 10 minut. Wszystko schodzi swietnie.
Mam jeden nader wytworny miedziany garnek, ktory kupilam przed laty wylacznie dlatego ze byl na wspanialej wyprzedazy i mial on byc slubnym prezentem dla corki przyjaciolki. Ale slub sie odkladal i odkladal i w koncu nie wytrzymalam i zaczelam go sama uzywac. Roboty przy nim od cholery i troche, ale kiedy sie czuje jakos wybotnie cnotliwa, smaruje garnek ketchupem. I wtedy lsni jak psie… oczy.
Tu pokazane jak sie myje miedz kuchenna:
http://www.youtube.com/watch?v=LSNu5xltx-I
Bobiku, jeżeli jeszcze raz wrzucisz tu Dydycza, to ja, publicznie, rzucę brawurą
Gender a garnek – to jest temat
Moja metoda zapożyczona od fracuskich kucharzy jest duzo prostsza i błyskawiczna. To co na filmie zajmuje dwadzieścia pięć minut w mojej metodzie odbywa się w kilka sekund.
Zwykły ocet, najzwyklejsza sól kuchenna a efekt rewelacyjny.
Wyprobuje, Marku.
Irku
Widziałeś kiedyś wielebnego co podwija rękawy sutanny i zmywa po wieczornej wieczerzy?
Marku, maja zmywarki zakonne
Możecie mi zazdrościć: przed chwila rozebrałem kaczkę.
Żeby nie było wątpliwości: kaczka jest prawdziwa, wiejska, dorodna i bardzo ładna
Jerzy Gruza opowiadał kiedyś o tym jak Gustaw Holoubek trafił do szpitala. Do sali, w której leżał aktor, wchodzi siostra i pyta : Może podać kaczkę? Holoubek na to : Tak, i w pytę frytek…
Zazdraszczam oczywiście
Za tydzień rozbieram perliczkę
Co na to Kot, który dostaje już rozebrane bażanty
Perliczka też jest prawdziwa i dorodna
Marku, gdybyś dla nas ją rozebrał to
, a tak to
Ale czy kaczka jest pełnoletnia
Historia o kaczce przypomina czyjąś refleksję, że przed to jedno drugiemu pomaga się rozebrać, a po można liczyć tylko na siebie. Czy ktoś pomoże tej kaczce się ubrać?
No, nie wiem jak to powiedzieć…
Kaczka jest tegoroczna, czyli o pełnoletosci raczej mowy byc nie może. Znaczy się, będą kłopoty
Jutro robię confit, a część wyląduje w towarzystwie gruszki na grubej kołderce z kiszonej kapusty.
No dobra idę spać bo co zdanie to problem
Wyprobowalam, Marku, metode z sola i octem. To dziala, choc odtarcie plam zajelo mi pare minut i musze operacje powtorzyc (jutro).
Ja wiem dlaczego ja wole jednak metode ketchupowa. Bo znacznie latwiejj jest posmarowac np wokol raczek i potem tylko zmyc. POdczas gdy sola i octem trzeba jednak pocierac i szorowac. Moze dlatego, ze mialam dosc lagodny ocet – jablkowy. Jutro kupie polski 10-procentowy i moze on bedzie lepszy do czyszczenia miedzuanego garnka..
Zaczely sie juz niestety petardy i sztuczne ognie na Guy Fawkesa.
Biedna zwierzyna mysli, ze to wojna wybuchla.
I hate it. Powinni zabronic i zostawic sztuczne ognie tylko na Nowy Rok, jesli juz. Niestety Guy Fawkes trwa co najmniej tydzien. A petardy zabronic bezwzglednie. Fuj. :green:
Andsolu, odzywam się.
Dopiero wrócilam.
mial byc Mr Green
Wydawało mi się, że garnki z miedzi są niezdrowe.
One sa tylko zzewnatrz miedziane, a w srodku pokryte nierdzewna stala, Siodemeczko.
Aha.
Moje są klasyczne z grubej miedzi z żelaznymi uchwytami, w środku cynowane. Przeczytałem przed chwilą artykulik o tym jak są szkodliwe i ile tlenku miedzi przedostaje się podczas gotowania do potraw… chwilę późnie,j parę linijek dalej , ze tylko garnki firmy x są najlepsze i najzdrosze. Cała profesjonalna kuchnia francuska opiera sie na gotowaniu w miedzianych garnkach. Kto choć raz gotował to wie na czym polega różnica. Ostatnio robiłem klasyczne rillettes . Wczoraj żeby porównać kupiłem słoik Rillettes w Lidlu i nijak się ma do mojego. W moim mięso z szynki, boczek , przyprawy i świeże warzywa. W lidlowskim kilkanascie środków konserwujących i polepszaczy smaku i zapachu. To samo w każdym produkcie. Samo zdrowie. Chemiczne i identyczne z naturalnym.
Podczas procesu gotowania w naczyniach miedzianych również dochodzi do reakcji chemicznych w wyniku, których powstaje wiele związków szkodliwych dla zdrowia. – Miedź jest jeszcze bardziej niż aluminium aktywnym pierwiastkiem. Unikałbym stosowania tego typu naczyń do gotowania. Zostawmy je do dekoracji kuchnie. Zdarza się jednak, że niektórzy wytrawni kucharze miedzianych patelni i garnków używają do przyrządzania zielonych warzyw. Miedź pod wpływem obróbki cieplnej utlenia się, a jak wiadomo tlenek miedzi ma intensywnie zieloną barwę, a co za tym idzie barwi na zielono potrawy przygotowywane w miedzianych naczyniach. Dzięki czemu szpinak, fasolka szparagowa czy groszek przyrządzone w miedzianym naczyniu będą miały intensywnie zielony kolor. Tlenek miedzi, który przenika do potrawy, ma więc wpływ na wizualne walory potrawy. Na zdrowotne niestety nie – zauważą prof. Józef Korczak. http://www.rp.pl/artykul/552173.html
Każdy sam decyduje, Marku.
Ja jeszcze nie wyprobowalam miedzianych garnkow. Uzywam garnki proste, aluminiowe i wymieniam co kilka lat. Garnki maja przypisana role: do pieczenia indyka, do rosolu, do zupy, do gulaszu i bigosow, do sosow, do makaronu. Patelnie tez maja przypisana role. Jest specjalna do nalesnikow i omletow. Jest tez maly garnek do gotowania jajek. Kazdy Cyryl ma swoje Metody, jak rozumiem.
Marku, zrobilam kiedys rillette z kaczki! Bylo przepyszne. Kaczka confit to jedno z moich ulubionych potarw. Ja uzywam tylko kacze nogi. Zwykle czekam az mi sie uzbiera conajmniej 6. Dodaje dwie przekrojone w polowie glowki czosnku i wstawiam do piekarnika w specjalnym garnku Le Creuset, zwanym tu Dutch oven, i pieke pod przykryciem w niskiej temperaturze. Bardzo to milo poczytac, ze gotujesz kaczke confit! Podali mi kiedys w Krainie Musztardy (Dijon), ot tak, w przydroznym bistro, salate z kawalkami kaczki confit i grzanki. Myslalam ze sie rozplacze, takie to bylo dobre. Pokochalam wtedy Francje cala moja dusza!
Od tego confit de canard pomiesza mi sie w glowie!
Ja tez zamawiam zawsze confit de canard w restauracji, jesli maja. Robilam dwa razy sama, ale wyszlo za slone i zawsze jest problem z trzymaniem w lodowce, bo za duzo miejsca zajmuje.Mam nawet kjlasyczny gliniany sloj do confit, ale sluzy innym cekom, bo ledwo sie iescxi w lodowce. A czasami kupuje juz gotowe cofit, w duzych puszkach.
Rllettes uwielbial natomiast ponad zycie b.p. Kot Pickwick i Tante Nicole zawsze mu przywozila z Francji od swojego rzeznika. A czego Pickwick nie wykonczyl, to oddawal swpojej Starej, ktora owszem, owszem rillettes uznaje jesli sie akurat nie odchudza. .
Nasze garnki sa albo z nierdzewnej stali, albo zeliwne albo emaliowane. No i ten miedziany. Nie widze jego szczegolnej wyzszosci nad innymo garnkami, poza wyzszoscia pieknosciowa. Ta jest niewatpliwa.
Angielskie gospodynie uzywaja miedzi najczwsciej do smazenia konfitur, do czewgo sluza szerokie miedziane miednice.Ale one tez chyba w srodku czyms wylozone?
Obudzilam sie i nie moge zasnac. Moze zagram w pajaka? Bardzo dobry pomysl.
Przestaliśmy w domu szorować do rozbłysku aluminiowe garnki. Postęp. Żona odkryła, że nie jest to dobre dla zdrowia. Cieszy mnie każdy postęp, ale najbardziej ten, który pomniejsza mój czas pracy.
A i wiórki do pucowania poszły hen gdy doszła do wniosku (że też biologowi trzeba było tyle lat, by o tym pomyśleć), że z tego pucowania to tam robi się skład bakterii. Teraz rozwiązujemy to folią aluminiową. Tą od opakowań; po użyciu w tej roli ma ona jeszcze jedną życiową szansę, jako kulka do szorowania garnka – a potem ginie w kuble.
Ach, garnki…
Zwykle uzywam stalowych od wewnatrz All Clad z warstwa albo aluminiowa, albo miedziana w srodku, i ciezkich, emaliowanych Le Creuset, a do smazenia nalesnikow – staroswieckich, stalowych patelni francuskich (akurat w rodzinie sa chemicy i fizycy, ktorzy wiedzieli duzo wczesniej, niz to zaczelo byc powszechnie dyskutowane w mediach, ze aluminium i teflon, przynajmniej ten tradycyjny, nie sa najzdrowsze, gdy wchodza w kontakt z zywnoscia; takze za ich rada, do przechowywania resztek uzywam wylacznie nieplastykowych naczyn, glownie szklanych).
A Szekspir chyba jednak nie byl obojnakiem (w kazdym razie nic na to szczegolnie nie wskazuje), choc najprawdopodobniej byl biseksualny, jak zreszta wielu w tamtych czasach (tak sie palil, przynajmniej na poczatku ich zwiazku, do zony, ze slub musieli brac z koniecznosci, gdy byla juz w ciazy). A ze mogl sie wcielic w tyle postaci kobiecych, i bawic sie w ich przebieranki, to w czesci zasluga geniuszu, a w czesci byc moze i teatralnej konwencji tamtego czasu: mlodzi chlopcy-aktorzy grali role kobiece, wiec gender na scenie juz i tak byl kwestia konwencji. Czemu wiec nie dodac mu kolejnych pieter? Zwlaszcza, gdy sie zapewne samemu wzdychalo do „jasnego mlodzienca” z sonetow…
Ja w Ameryce skusilam sie na gleboka jak wok patelnie z pokrywa porcelanowa, bo znalazlam u mamy taka swietna malutka, na jajecznice czy na omlety i strasznie mi sie spodobala. To nie jest teflon i podobno OK, a zmywa sie nazwyczajnie, nic do niej nie przywiera. Sporo jej tu w Londynie uzywam. Z Bed, Bath and Beyond z obowiazkowa 20% znizka. Blekitna w srodku.
Wszystkich naczyn aluminiowych pozbylam sie ponad trzydzuesci lat temu i kazalam E. sie pozbyc, odkad pojawily sie pierwsze doniesienia, ze w mozgach osob zmarlych na Alzheimera znaleziono jakies zwiazki aluminium, stwardnienia, a poniewaz nie bylo wiadomo skad sie tam wziely, to zachodzilo podejrzenie, ze moze niektore organizmy sa bardziej podatne na przyswajanie tych zwiazkow z garnkow. Zlikwidowalam takze w domu sol z dodatkami, gdyz te srodki dodawane do niej aby nie zbijala sie w grudy i nie kamieniala, tez sa jakimis pochodnymi aluminium. Wszystkie „antycaking agents” dodawane np do kawy instant czy do zup w propszku sa pochodnymi aluminium. Po paru latach ten zwiazek Alzheinera z aluminium zostal bodaj odszczekany, ale w sposob, ktory nie wyjasnial dostatecznie dobrze calego mechanizmu powstawania plaques. Jak to oni lubia: „Nie stwoerdzono zaleznosci”. Od tego czasu zaczelam znow uzywac kawy instant, ale na sol dalej zwracam uwage czy sa tam owe „agents”.
Ja z tym Szekspirem zartowalam raczej. Wiem, ze byl chyba bisexem, jesli nie wrecz homoseksualny na calego. Biedna Anna Hathaway! Sliczny kryty strzecha cottage jej rodziny w Starfordzie. Wszyscy moi znajomni okropnie narzekaja, ze Startford taki „turystyczny”. A jaki ma byc? Ja sie tam wzruszam jak tylko wychodze z pociagu. Ale juz nie zabieram znajomych, bo mnie wsciekaja narzekaniami na turystow i „komercje”.
A jedna moja spora stalowa patelnia, prezent od Jasiuni, byla przez nia kupiona u Harrodsa jeszcze w latach piecdziesiatych. Bardzo o nia dbam i wyglada jak nowa. Ostatnio mniej troche jej uzywam, bo ta niebieska porcelanowa jest taka poreczna przez to latwe zmywanie. A Creuseta mam mala patelenke – pierwszy kuchenny zakup w londynie, gdy mieszkalam w pensjonacie i mialam jedna fajerke, maly garnuszek do ryzu oraz okazala duza „kokote” (tak to sie nazywa fachowo!) do kurczaka po zanzibarsku, moj all time favorite przepis na kurczaka. Ale swietnie w kokocie wychodzi takze np bigos czy inne jednogarnkowce.
Strachy na lachy poszły precz więc czas do pracy
http://smakpodniebienia.pl/chamstwo-na-ulicy-jest-w-nas/
Pozdrawiam wszystkie psowate
herbata
szeleszcze
zona pana Sikorskiego (ministra waznego) nazwala Snowdena „szpiegiem”, Hans-Christian Ströbele zaprasza do Berlina na rozmowy……… o czym wlasciwie?
herbata
i bynajmniejiowszem duzo kawa
sobota? sobotnie brykanie
brykam
fikam
Mt7
Opinia z Rzepy którą zacytowałaś pochodzi z artykułu reklamującego garnki Stilit. Firma zapłaciła dziennikarce za to co napisała. Rozbawiły mnie szczególnie informacje o zielonym szpinaku , zielonym groszku z tlenkiem miedzi. Dam się pokroić niczym moja kaczka , że zacytowane zdania o rzekomej szkodliwości miedzianych garnków sa wyssane z palca. Tak samo jak informacje o wyj atkowych zaletach prozdrowotnych kosmicznych garnków Zeptera. Przez kilka lat miałem w sklepie za scianą sprzedawczynię owych garnków. To co wygadywała podczas tzw „prezentacji” rozsmieszało mnie do łez. Powiedzieć i napisać można wszystko , szczególnie jak za to płacą. Gdyby inrormacje dziennikarki były prawdziwe, jestem pewien, że wszystkie restauracje we Francji i na swiecie wywaliłyby garnki z miedzi na złom.
Dzień dobry,
a jednak rewolucja
.
http://www.faz.net/aktuell/politik/inland/katholische-kirche-vatikan-verschickt-frageboegen-zu-ehe-familie-und-sexualitaet-12644097.html
Wielkie brawa dla biskupów Walii i Anglii
.
Amerykańscy są tchórzem podszyci ;-( . Polscy zapewne też. Zdziwiłabym się bardzo, gdyby udostępnili formularz.
Niemieccy jeszcze się wahają, mam nadzieję, że pójdą śladem Walijczyków i Anglików.
Trzeba by odnaleźć wyspiarski formularz i go przestudiować i w razie potrzeby rozpropagować. Chyba nie będzie zablokowana możliwość wypełniania przez mieszkańców kontynentu?
Poczekalnia ;-( , a przecież nic złego nie napisałam?
Dzień dobry
Żeby podpaść Łotrowi, niczego złego nie musi się napisać. Może nawet wręcz przeciwnie, im lepiej się napisało, tym ochotniej ten paskudnik do lochu wtrąca?
Ale takim razie wpadnięcie do poczekalni można potraktować jako nobilitację w ramach walki Dobra z Złem i obnosić je z dumą jak order.
Garnki ja mam… jakieś tam.
Pojęcia nie mam o ich rasie, wystarczy, że mi się w nich dobrze gotuje.
I powiem Wam szczerze, że nie całkiem wierzę w te różne legendy o wyższości miedzianych Świąt Wielkiej Nocy nad stalowymi Świętami Bożego Narodzenia albo Kokota nad Przecherem, lub odwrotnie. Wychodzę z takiego założenia, że w porządnym garnku po pierwsze ma się nie przypalać, po drugie nie ma on w żaden sposób zmieniać smaku potraw, bo jeśli to robi, to znaczy, że zachodzą tam jakieś reakcje chemiczne garnka z żarciem, niekoniecznie pożądane. Wniosek z tego, że smak ugotowanego we wszystkich uczciwych garach powinien być taki sam, czyli póki jest, nie mam się co szarpać.
Na dodatek te moje gary z wierzchu na ogół nie są idealnie doszorowane, bo w kontakt z wyżerką wchodzą tylko od środka i to mi ważniejsze. Jak wierzch mi się zdaje za mało cudny, to zdejmuję okulary.
Mam się jeszcze czymś pogrążyć, czy to już wystarczy?
Na Tok FM też o kwestionariuszu:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,14883468,Wyjatkowy_sondaz_papieza__Franciszek_pyta_wiernych.html
Słuchajcie, ten sondaż Franciszka (właśnie przeczytałem linkę od Zmory) to może być bomba na miarę referatu Chruszczowa.
Na razie tylko angielski i walijski odważyły się chwycić byka za rogi, a pozostałe najchętniej zamiotłyby sprawę głęboko pod dywan i udawały, że jej nie ma.
Dlatego akurat z tym referatem mi się skojarzyło, że jest podobieństwo reakcji komitetów centralnych.
Ale nie bądźcie spokojni, towarzysze. To są czasy internetu. Jeśli np. polscy biskupi nie zgodzą się na rozpowszechnienie kwestionariusza, ileż to roboty, żeby wierni zaczęli go wypełniać na własną rękę i posyłać bezpośrednio do Watykanu?
Alez ten Bobik lze jak Pies! Ze niby mu wszystko jedno jakie ma garnki! A kto sie podniecal designerskim czajnikiem? A.S.Puszkin? <– (Tak sie mowilo w domu mojej Starej)
Tu jest po polsku tekst nieco obszerniejszy od tego tokefemowego:
http://wyborcza.pl/1,75248,14882897,Franciszek_pyta_wiernych.html
Z niego z kolei wynika, że wszyscy biskupi mają obowiązek zebrania opinii od wiernych, do ich decyzji została pozostawiona tylko forma, w jakiej to zrobią.
I raczej nie przychyliłbym się do opinii, że z tego kwestionariusza może nic nie wyniknąć, tzn. że Kościół może opinie owieczek kompletnie zignorować. Jeszcze raz powtórzę, że to są czasy powszechnej dostępności do informacji. Jeżeli Kościół zorientuje się, że zdecydowana większość wiernych olewa nauczanie w sprawie np. antykoncepcji bądź rozwodów i również w przyszłości nie ma zamiaru się go trzymać, a na dodatek owieczki już się – na podstawie wypełnionych kwestionariuszy – dowiedziały, że „wszyscy tak robią”, to jednak do jakiegoś ruchu może być zmuszony. Oby.
Czajnik to co innego.
Czajnik służy głównie do gotowania wody na herbatę, a herbata nie wchodzi w zakres codzienności, tylko magii.
Poza tym czajnik stoi na wierzchu i stale na niego patrzę, a gary i patelnie są schowane w szafkach i wyjmowane tylko wtedy, kiedy ich wygląd zwisa mi zwiędłym kalafiorem, bo skupiony jestem na obieraniu, krojeniu, przyprawianiu, mieszaniu i temu podobnych etceterach.
herbata nie wchodzi w zakres codzienności, tylko magii
pies – lubie Ciebie
herbata………….
Czy bedzie to „referat Chruszczowa na XX zjezdzie”? Ja tez tego nie wykluczam. Ale to sa odlegle dzieje. W tej chwili to jestem bardzoiej w nastroju kibolskim , jakbym ogladala mecz dwu zwasnionych druzyn.
Jak te hoseroliki sobie z tym fantem poradza? Przeciez papiez zadaje im cios kindzalem w samo serce! Pytac wiernych co mysla? What next? Imprimatur dla Harry Potera i Kochanka Lady Chatterley (czy ktos jeszcze pamieta te ramote?)
Pamięta, ale co ciekawe, tzw. momenty pamięta bardzo mgliście. Widocznie już czytywał lepsze przed „Kochankiem”.
A ja pamietam Lady Chatterley′s Lover jako bogate zrodlo niezamierzonego humoru (nie bede wchodzic w szczegoly, wystarczy, ze ostatnio sypie tu cytatami z Egzorcysty).
W Stanach co prawda jeszcze opinii wiernych nie zebrano, ale sa znane wyniki innych sondazy, robionych wczesniej, m.in. przez Pew, ktore wskazuja wyraznie, ze ponad 60% wiernych oczekuje znacznych zmian, a poki co sama podejmuje decyzje w sprawach interesujacych Franciszka.
A tak w ogole, to sie zgadzam z Toba Bobiku, ze najwazniejsze sa nie tyle same garnki (byle by nie wchodzily w podejrzane reakcje z zywnoscia), a to jak sie w nich gotuje. Zawsze mi przychodza na mysl afrykanscy maratonczycy wygrywajacy biegi boso, lub w skromnych trampkach. A od niedawna – nauczyciel muzyki Matyldy, ktory potrafi zagrac na plastikowym instrumencie tak, jak innym sie nie udaje na najdrozszych, specjalnie dla nich robionych (choc te secjalnie robione jednak takze ma, i na nich gra takze, zwlaszcza na koncertach).
No a moje garnki lubie takze dlatego, ze dostalam je od tesciow w prezencie, z zapowiedzia, ze pewnie nie bede sie musiala martwic o szybkie dokupywane nowych, bo te sa bardzo solidne. Co sie rzeczywiscie spelnilo, bo wytrzymuja wszystko. XiX-wieczna solidnosc bardzo sie przydaje w kuchni.
Kot M. @t 11:33, w moim domu mowilo sie…Gina Lolobrigida. (w AS Puszkin sytuacjach. A to za tym dowcipem z Radia Erewan:
Szanowna Redakcjo, na delegacji zatrzymalem sie w hotelu. Pod poduszka znalazlem karaluchy. Co robic?… A kogoscie sie spodziewali tam znalezc? Gine Lolobrigide?
Widze, ze Bobik odporny na magie garnkow.
Ramota o Lady Chatterley, byla sfilmowana calkiem niedawno, Przez Francje, zupelnie niezle sie dalo ogladac!
http://www.imdb.com/title/tt0459880/
Gina Lolobrigida tez bardzpo dpbra. Dp mnie mowiono: A kto po tobie talerze pozmywa? Puszkin?
Dlatego postanowilam na zawsze miec zmywarke.
O, właśnie, Moniko – ja postanowiłem w kuchni wygrywać boso: bez zmywarki, bez dizajnerskich garów (z wyjątkiem jednego, dostanego w prezencie od Mordki), bez japońskich noży (z wyjątkiem jednego, j.w.), bez miśnieńskiej porcelany, a nawet bez szpanerskich książek kucharskich, bo co z tego, że je mam, jak i tak żadnych przepisów się nie trzymam.
Tak a propos przepisów – szukałem w Toskanii polecanej przez Królika jajecznicy z truflami, ale, wbrew obietnicom Pisma, nie znalazłem. Jakoś mi to jednak musiało zostać „w zatyłkie”, bo wczoraj, po wykonaniu banalnego omletu z pieczarkami, w spontanicznym przypływie szaleństwa skropiłem go przypadkowo posiadanym olejem truflowym (a wcześniej do zbełtanych jaj też odrobinę tego oleju kropnąłem). Faktycznie, łapy lizać. Królikowi dozgonna wdzięczność za natchnienie.
Heleno, nie wiem, jaki mam wyciągnąć logiczny wniosek z postu o 13.00 – Twoja zmywarka nazywa się Puszkin, czy też Puszkin był kobie… tfu, zmywarką?
Trza bedzie pomyslec o dostarczeniu Boboikowi jakiegos szpanerskiego gara, zeby mogl zadawac szyku. W szpanerskim garze nawet przypalona grochowka inaczej smakuje. Nie zeby sie pies odzywial spalona or otherwise grochowka.
Zmywarka jeszcze chodzi nie ochrzczona, ale mozna oczywiscie nadac jej imie Puszkin.
Ja podobnie jak pies mam manie matychmiastowego zmywania po sobie jak gotuje, choc mam zmywarke, ktora kocham, bo przeciez ona i suszy! jak zmywam recznie to nie uzywam detergentu, sama b. goraca wode z kranu. Pop prostu mam rece azbestu.
A teraz ide na manicure/pedicure. Wymyslili teraz lakier do paznokci mocny, odporny jak politura do mebli. Swietnie sie trzyma!
Trufle stanowczo powinny wrocic do szerszego uzywania! Przedwojenne menu na dworcu kolejowym w Otwocku zawieralo kilka dan z truflami.
Czarny lakier, kroliku! Czarny! Sam szyk.
Szpanerski gar dla mnie to by były stracone zachody miłości. Ja grochówkę i tak jadam z miski, nie z gara i jedząc nawet już nie pamiętam, jak gar wyglądał.
Choć muszę przyznać, że żyli s gara to brzmi jakoś tak wysoce kulturalnie.
Słusznie, Króliku. Gdyby w karcie znowu były dania z truflami, może ludzie przestaliby jeździć do tej całej Toskanii, a zaczęli do Otwocka.
No i papiez sie doskakal. A nie mowilem, ze nic dobrego z tego nie wyniknie:
Niech abp Lorenzo Baldisseri idzie za ciosem i przedstawi wiernym pytanie nie tylko o to, czy cudzołóstwo jest dla nich problemem i jak otoczyć opieką homoseksualistów, ale też pytanie o duszpasterstwo złodziei. A jeśli już pytamy o encyklikę „Humanae vitae”, to może zaczniemy też dopytywać, co wierni sądzą o innych dokumentach Kościoła czy wręcz o jego doktrynie… CZYTAJ WIĘCEJ
Terlikowski stwierdził, że choć ?z takich akcji nic dla doktryny nie wynika”, to ?bałagan i zamieszanie jakie one wywołują są całkiem realne”.
Mocno stojąc na stanowisku niezmienności doktryny Kościoła Tomasz Terlikowski na łamach Fronda.pl ideę ankiety nazwał ?jednym z gorszych pomysłów, na jaki mogli wpaść przygotowujący Synod”. Według niego takie inicjatywy budują ?w wiernych fałszywe przekonanie, że w sprawie rozwodów czy antykoncepcji cokolwiek w Kościele może się zmienić, że może ten papież albo jego następca uzna, że można żyć w cudzołóstwie, że związki jednopłciowe są OK, i że Kościół wreszcie zaakceptuje pigułki”.
Tymczasem wedle Terlikowskiego jest zupełnie inaczej, bowiem doktryna musi pozostać niezmienna: ?Od tej doktryny Kościół odstąpić nie może i nie zrobi tego” – konkluduje publicysta.
Po trupie Terlika papiez bedzie wprowadzal te swoje pozal sie Boze reformy.
Zacząłem podejrzewać, że Terlikowi reformy kojarzą się tylko w ten sposób, więc nic dziwnego, że z całej mocy przeciwstawia się takiej rozwiązłości. Nie mówiąc już o tym, że reformy są sprzeczne z prawem naturalnym. Gdyby Bóg chciał, żeby człowiek używał gaci, to by go od razu stworzył z gaciami.
mokro, mokro, mokro
andsolowe klimaty
http://vimeo.com/77330591
ciemniej powoli, ciagle mokro
Pare dni temu Terlik wzywal aby na ks. Lemanskiego nalozyc pelna suspense. I nawet sie nie domyslal, ze bedzie musial rozprawic sie z duzo grubszym zwierzem niz ks. Lemanski. I ja szczerze podziwiam, ze jak dotad powstrzymal sie przed wezwaniem aby oblozyc suspensa papieza. Ale tez tusze, ze Kosciol katolicki jest bezpieczny w lapach Terlika i zadne niepozadane swieze wiatry nie beda dmuchac w stroine naszej umeczonej cywilizacja smierci Ojczyzny.
Curiouser and curiouser jak mowila nacpana dragami Alicja.
Dzien dobry
Jak kierownik firmy. Fascynujace !
Franciszek uzywa narzedzi socjologicznych do badania rynku
Kaczki confit ani Rillettes robic nie umiem i chyba nigdy nawet nie kosztowalam
Tu w ogole kaczki trudno dostac, bardzo malo sklepow je ma (w tej chwili znam jeden, i kaczki ktore maja sa tak wykoszerowane, ze musze odsalac, na confit pewnie bedzie akurat… Sprobuje. Za to mozna nabyc trufle, po relatywnie przystepnej cenie, ale same trufle tez sa relatywne
, bo to tz trufle pustynne.
Garnki mam w wiekszosci stalowe (firmy Soltam), oraz pare takich ktore zewnatrz maja emalie, wewnatrz teflon, a w srodku jakis b. ciezki metal nawet nie wiem jaki, lubie je bo rozgrzewaje sie bardzo rownomiernie.
Oj, te trufle pustynne nawet bardzo relatywne. Raz je kupiłem i zaraz dostałem od nich nevermora.
Lisku, czy mięso koszerne się sprzedaje zasolone?
Ale kaczki chyba sa koszerne? No chyba ze karmione wieoprzowina czy ostrygami…
Ten Marek mi narobil z tymi kaczkami confit! Zaraz po paznokciach (prawie czarny lakier, Kocie, z lekkim podkladem burgundy) polecialam do chinskiego supermarketu, gdzie nabylam trzy kaczki pekinskie. Zaraz bede odcinac nogi i tluszcz i voila! jutro bedziemy mieli confit! Mam 10 osob na lunch w nastepna niedziele. Podam te francuska salate z confit, ktora tak mnie zlapala za serce w Dijon!
15845
rysberlin, a taki grafen? Tam jest wszystko, nauki ścisłe, technologia – i niesamowita fantazja. Robić szmatki o grubości jednego atomu… Oczywiście nie odbieram Bogu tego co boskie, bardzo chętnie uwierzę, że On stworzył i grafen, ale ci Rosjanie go nie odkryli w jakimś boskim schowku, a sami wymyślili i zrobili…
Bobiku, oto dworzec kolejowy w Otwocku, w calej swojej historycznej krasie!
http://www.turystycznyotwock.pl/pl/1-dworzec-kolejowy
Bufet tez musial byc odpowiedni, ale pewnie za cara. Ale juz nie za moich czasow. W owockim sadzie przepracowalam trzy lata jako zawodowy kurator dla nieletni, wiec na dworcu otwockim bywalam codziennie.
Po drugiej wojnie Otwock upadl, boc przeciez wymordowano prawie polowe jego mieszkancow! I wogle cala linia otwocka od Anina po Srodborow (przez moja rodzinna Falenice) podupadla. Ale zabytki sie w Otwocku ostaly, bo wlascieie nie byl zniszczony. Za mojego dziecinstwa, bylo tam wciaz wiele architektury zwanej swidermajer w rozkwicie. Piekne drewniane domy z werandami otoczone drewnianymi plotami z ozdobnych sztachet.
Acha, pod koniec komuny byly tzw wydarzenia otwockie, i Michnik i Kuron przyjechali uspokajac wkurzonych robotnikow.
Grafen grafenem, a co z bozonem?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14705100,Marek_Raczkowski_w_Gazeta_pl__WSZYSTKIE_RYSUNKI_.html
Chrzanić Terlika i resztę. Trzej panowie: Monty Alexander, John Clayton i Jeff Hamilton – jak oni grają! W Mezzo, właśnie.
Aby mieso bylo koszerne do spozycia:
a. Zwierze musi byc koszerne
b. Powyzsze zwierze ma zostac zarzniete wg zasad uboju rytualnego
c. Po ubiciu trzeba wyciagnac i odrzucic nerw kulszowy (ten ktory powoduje ze w wyniku problemow z dolnym kregoslupem boli nas noga) oraz tluszcz obok niego
d. Mieso trzeba odkrwawic albo przez wymoczenie w wodzie z sola, albo przez opalenie czy moze osmazenie, nie wiem dokladnie, bo ogolnie w handlu stosuje sie pierwsza metode.
Mrozone mieso mozna kupic zarzniete rytualnie lecz nie koszerowane (tz z punku widzenia koszernosci polprodukt), swieze nie. Na szczescie sa takze sklepy sprzedajace mieso niekoszerne, choc nie ma ich wiele (glownie prowadzone przez imigrantow z ex-ZSRR, wiec w ostatnich latach coraz ich wiecej).
Poniewaz do koszernych potraw miesnych miesa nie wolno dodawac smietany czy masla, miesne dania tradycyjnej kuchni zydowskiej maja pewne braki…
Ryb nie trzeba odkrwawiac, wiec karp ma prawo byc dobry
Ryba jest zaklasyfikowana jako mleczna, nie miesna, wiec beszamel tez wchodzi w rachube
Okazuje sie ze w Berlinie wychodzi dwumiesiecznik przeznaczony dla mieszkajacych w nim Izraelczykow
, nazywa sie Szpic.
A gdzie jest formularz, znalazł ktoś?
Jesli chodzi Ci, Siodemeczko, o ten formularz przedsynodalny, to mam wrazenie, ze bedzie on dostepny wylacznie w samizdacie, odbijany na powielaczu. A za znalezienie takiego formularza, przewidziane beda surowe kary kanoniczne – np trzyletnia prenumerata Flondry.
Czy tę kaczkę to tak przyrządza się?
http://www.doradcasmaku.pl/doradca-smaku/odcinek/id/35/odc-23-kaczka-confit-po-francusku.html
Ale napisali, że w Anglii i Walii już zamieścili ankietę w internecie i z ambon zachęcają parafian, by ją wypełnili.
Dobry wieczór,
Siódemeczko,
znalazłam link do formularza diecezji w Walii (chyba), po angielsku, ale daje ogląd sprawy.
Mój link do portalu Tablet, link do formularza w ostatnim słowie ostatniego zdania informacji.
http://www.thetablet.co.uk/latest-news/5807
U nas ankieta będzie będzie rozprowadzana poprzez parafie wśród zaufanych, godnych szacunku wiernych.
To znaczy, ja tak domniemywam, bo nie wyobrażam sobie, żeby bepy pojechały do Rzymu bez wyników ankiety, coś będą musieli przedstawić.
Dzięki, jedna tako.
Czy ktoś ogląda Mezzo?
Po trzech genialnych i pogodnych jazzmanach i pogodnym kawałku Ducasa pod Paavo Jarvi, tenże PJ poprowadził stosunkowo mało znany, strasznie ponury poemat symfoniczny Sibeliusa „Kullervo”. Bardzo wspaniały.
Dla miłośników języka polskiego – kawałek tłumaczenia notki o Kullervo w Wiki: Kullervo śluby zemsty na Untamo. Jeden po drugim, jego własna rodzina stara się odwieść go od bezowocnych ścieżki zła i zemsty, i ostatecznie go odrzuca, oprócz matki, której matczyna miłość może nie ulegając nawet gdy zna jego sposób działania jest nie tak. Kullervo twardnieje serce i odmawia ponownego rozpatrzenia, a nawet wstrzymać przestrzegać rytuałów pogrzebowych, gdy słyszy jego umiera ojciec, brat, siostra i matka w zakrętach.
Chyba lepiej, że nie przeczytałam tego przed wysłuchaniem utworu…
Można umrzeć w zakrętach.
Ta ankieta jest bardzo ciekawa:
https://www.surveymonkey.com/s/FamilySynod2014
Nie chcialo mi sie doczytac jej do konca, ale podoba mi sie sposob formulowania pytan, np Czy wiesz ile w twoim otoczeniu zyje ludzi w zwiazkach nie uznawanych przez kosciol? Czy masz dopstep do wiarygodnych danych na ten temat? Itd.
A jeszcze ten cały Kullervo uwodził żebrak-girl.
Świnia.
Szowinistyczna męska.
„What are the cultural factors which hinder the full reception of the Church′s teaching on the family? ” to przyklad pytania ktore Franciszek zadaje ludkowi?
What place does the idea of the natural law have in the cultural areas of society: in institutions, education, academic circles and among the people at large? What anthropological ideas underlie the discussion on the natural basis of the family?
Nie rozumiem do kogo tego rodzaju pytania sa kierowane
Nisiu, nie oglądam Mezzo ale słucham Dwójki. „Joanna d′Arc z Netrebko i Domingo … i czytam
Brzmia te pytania jak pisemne tematy maturalne z moich licealnych lat. Trudno je bylo rozszyfrowac. Bez doktoratu nie rozbieriosz!
Ja nie mysle wcale, ze te pytania wszystkie sa zadawane ludkowi, zreszta na poczatku jest wyrazna wzmianka o tym, ze nie musisz odpowiadac na wszystkie pytania, tylko te na ktore naprawde chcesz.
I ja mysle, ze Franciszkowi nie chodzi o lud katolicki w polskim rozumieniu – „prostego ludu”. On je chyba raczej kieruje do ludzi, ktorzy swe miejsce w Kosciele przemysliwuja, dla ktorych wiara jest nie tylko tradycja jak Gwoazdka, pogrzeby i sluby, ale ktrorzy sa „swiadoimymi wiernymi” .
To są pytania do socjologów religijnych, a nie do wiernych.
Kochany Kocie, bardzo wspanialomyslnie tlumaczysz co Franciszek chcial powiedziec.
Ech, nie ma do czego podniecać się.
Już sam sposób sformułowania pytań, mówi co ma być w odpowiedzi.
Nie pyta na przykład, co, twoim zdaniem, utrudnia ci spotkanie z Chrystusem, tylko jaka krytyczna sytuacja w rodzinie?
Siodemeczko,
ja confit robie inaczej. Trzeba najpierw miec kaczy smalec (ja mam w zamrazarce jeszcze troche z poprzedniego confit). Uzywam z kaczki tylko nogi, ktore mocno sole i zostawiam na noc w lodowce. Na dugi dzien osuszam nogi papierowym recznikiem. W zeliwnym rondlu rozgrzewam smalec i wkladam nogi, zeby byly prawie przykryte. Dodaje dwie przekrojone w poprzek glowki czosnku. Wkladam do nie bardzo goracego piekarnika na ok. 2 do 3 godzin.Lekko schlodzone mozna wyjac z tluszczu i uzywac, albo przechowywac w tluszczu. Taka nozke mozna podac z ziemniakami w plasterkach oraz salatka z buraczkow lub czerwonej kapusty. Mozna tez mieso z nozki pokroic i dodac do salaty mieszanej z winegretem i grzanka lub bagietka. Nie jest to danie dietetyczne, ale po prostu trzeba nadmiar tluszczu troche obetrzec. Ten czosnek jest tez pyszny rozsmarowany na grzance. Bon Appetit! Ciekawe jak swoje confit przyrzadzil Marek…
Tak, kroliokowy to jest klasyczny sposob przyrzadzania confit – najpierw solic i trzymac przez noc.
Moje bylo zbyt slone, dwukrotnie. POtem nasz przytjaciel z Paryza poiwiedzial, ze on zawsze obmywa i osusza przed zanurzeniem w kaczym tluszczu. Ale juz sie nie odwazylem.Z puszki bardzo dobre confit.
Ten z filmu też miał kaczy smalec w garnku.
Może spróbuję.
Tu jest do częściowo królikowy, częściowo filmowy
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100945,3099125.html
Pisałam kiedyś o wekowanych kurczakach w słoikach, które sposobił mój Dziadziuś na zimę, to one były właśnie takie, jak ten kaczy konfit, całe, pyszne zanurzone w smakowitym tłuszczyku – to chyba było sklarowane masło. Mniam.
Czemu nikt mi nie powiedział, że te wszystkie zwykłe czynności nabiorą z perspektywy czasu takiej wagi.
Ja mam wrazenie, ze sens zycia zawiera sie wlasnie w takim dziennym mozole.
Nie na temat
UWAGA: Koniecznie zobaczcie reportaż Filipa Chajzera!
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/jedyna-polska-blogerka-na-new-york-fashion-week,101413.html
Jacy to znawcy mody, których pytał Chajzer?
Jakieś małolaty poprzebierane, które ściągnęły, jak pszczoły do miodu.
Nie mam Mezzo.
Na robienie confitów chyba jestem za leniwy.
Ale przynajmniej wrzuciłem nowy wpis.
Mezzo bywa jak walerianowe kropelki w naszej rzeczywistości. I nie śmierdzi jak waleriana!
To jest to, andsol:
http://www.pewforum.org/2013/10/01/jewish-american-beliefs-attitudes-culture-survey/