Bohater pozytywny
Bobik nie po raz pierwszy poszukiwał pomysłu na swoją przyszłość. Wprawdzie nie miał ochoty dorastać, ale już zdążył się nauczyć, jak często rzeczywistość staje w poprzek najszczerszym nawet chęciom i niechęciom.
– Może bym został Bohaterem Pozytywnym? – rzucił niby to w przestrzeń, ale pilnie nadstawiając uszu, czy sąsiadka zainteresuje się tą myślą.
Labradorka kłapnęła niedbale na przelatującego motyla, przewróciła ślepiami i odezwała się nawet jak na nią wyjątkowo sceptycznym tonem.
– Spróbować możesz, chociaż wielkiego powodzenia temu projektowi nie wróżę. Tylko musisz się od razu zastanowić, dla kogo chcesz być pozytywny.
– Jak to dla kogo? – zdziwił się szczeniak. – Myślałem, że bohaterskość pozytywna to pozytywna i już. Powszechne uwielbienie, miejsce w dziełach literackich, a jakby jeszcze kiedyś, po latach, pomniczek jakiś…
– Może dawniej tak było, ale już na pewno nie jest- westchnęła Labradorka. – Teraz jak jesteś pozytywny dla tych, to natychmiast, z natury rzeczy, negatywny dla tamtych. Pomniczek owszem, może jedni ci postawią, ale drudzy zaraz obalą. W dziełach literackich jedni ubóstwią, ale drudzy oplują. I kłody pod łapy będą rzucać. I za każdy skrawek niedoskonałości cię chwycą, żeby nią triumfalnie wywijać. Bohaterstwo pozytywne to wcale nie jest taka świetna fucha, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.
– Kurczę, a ja tak lubię być niedoskonały – zmartwił się Bobik. – Ale tak całkiem jeszcze tego pomysłu z pozytywnym bohaterstwem do lamusa nie odłożę. W końcu, jak twierdził nasz psi wieszcz Jan Wilkołaz, nawet z kłód rzucanych pod łapy można zbudować sobie budę.

Warknął Bobik (21 lipiec 13, 22:51): na ten materiał TVN … byłem dosyć wnerwiony. Mówili tam, że obronę ks. Lemańskiego zorganizowali “sami wierni”, pokazując przy tym nasz list.. Tu by trzeba nie tylko wnerwienia ale i Włodzimierza Sokorskiego wylewającego sprawozdawcę z pracy za „wynik zero-zero, do przerwy zero-zero”. Jakiś pseudo-dziennikarz chce powiadamiać o gorącej sprawie wyjaśnionej elegancko na jednej stroniczce ale jest za leniwy, żeby ją przeczytać (albo za durny, żeby ją zrozumieć) i informuje przegapiając arcyistotną rzecz, że jest to wyraz podobnych poglądów dotyczących etyki, porozumienia dotyczącego całego życia społecznego a nie tylko jego aspektów religijnych.
Nie wiem, czy przy pełnych adresach majstrować? Skoro ktoś sobie życzy taki podać, może nie trzeba stawiać tamy?
8338 do wywalenia
Tak sobie myślę, że to właśnie list parafian rzucił się kurii na komunikat.
A Zeen ma bardzo rację. Obie Istoty jadą już pewnie na oparach, a możliwe, że nawet na wspomnieniu oparów.
Andsol, wczoraj w Faktach pani relacjonująca marsz powiedziała, że szedł ulicą Dubois czytając nazwę po polsku (d u b o i s). Wszystko mi opadło.
Nie, Haneczko, to nie list parafian. Na tym etapie konfliktu listem parafin to Kuria moze sobie wytrzec plecy.
Chodzi oczywoscie o list do Watykanu z tysiacami podpisow i ooniezdrowe zainintersowanie zachdonich mediow sytuacja w polskim kosciele. Co gorsza, media te zaczynaja coraz lepiej rozumiec co jest grane i nie wystarczy im odsunac swistek z press release.
To spowodowalo przedwczesny wytrysk Komunikatu z Kurii. Czego w tej chwili z pewnoscia zaluje….
Ech, poziom dziennikarstwa…
Temat na osobną rzekę, więc dziś zmilczę. 😉
A propos adresów…
Wczoraj wiozłem córcię do przyjaciółki mieszkającej, no, jakby to powiedzieć… z dala od cywilizacji. Jedziemy, wokół pola, jakieś zagajniki w oddali kilka krów się pasie, pytam córcię: daleko jeszcze?
– za trzecią krową w prawo
😆 😆 😆
Zeen 😆
Heleno, myślałam o kropli przepełniającej czarę 🙂
Przepraszam, Mordko 😳
tutaj linka do Radio TOK FM: 22:07:2013 o 09:07 audycja
„wydarzenia komentuja”, zrobic klik! start!
na lini „czasu” zrobic klik na 24:50! za chwile bedzie o
ks. Lemanskim, posluchajcie roznych opinii i jednego wulkanu
nienawisci (Dominik Zdort)
http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130515.html#TRNavSST
lato na calego, 32° od ciemnej ulicy, balkon ledwie zipie, pomidory chyba tez, doleje wody wieczorem 🙂
Lubie To
licznik listy szybuje, rakietuje wlasciwie, poniedzialek znaczy sie
😀
brykam
co ja gadam? snuje sie 🙂
Licznik komentarzy też porakietował, więc wrzuciłem nowy wpis, żeby Wam się lepiej przewijało. 🙂
Demetrio
Zaczarowany_Fundusz_Księdza_Wojtka czyli ZFKW jest w fazie pre_pomysłu , który rzucam na wiatr:
padło SŁOWO,
które ma potencjalną moc stać sie CIAŁEM
oczywiście o ile jako katalizatora użyjemy turbo_podlewaczki_do pielęgnacji_pomysłów firmy „Grosik do Grosika”
P.S.
Mogą też być 2 grosiki 🙂
I tak ponoć mają wycofywać.
Z dedykacją dla marzycieli i tych, którzy mają „zgubione marzenia” 🙂
http://www.youtube.com/watch?v=lcBCbR4cXGM
Placido Domingo „The impossible dream.mpg”
zasłyszane info:
w niedziele był w Wadowicach Nuncjusz Papieski i wygłosił homilię PO POLSKU
witam popołudniowo 🙂
andsol, an5ka, jestesmy pod nowym wpisem
czekamy na Was 🙂
ksiądz Mątel jest jezuitą , jako i papież ;
czy tam są jakieś drożne kanały komunikacyjne ?
jezuickie w sensie