Moja i nie moja
Czuję się, jakbym wziął po pysku
i obrzydzenie mnie przenika,
gdy ciska w kogoś arcybiskup
pytaniem godnym szmalcownika.
Nie moja sprawa – mógłbym myśleć –
nie będę w misce mniej miał przez to,
nie wyschnie nagle woda w Wiśle,
gdy się nie zerwę do protestu.
Ale coś boli, rwie, boruje,
upiera się: to przecież chore,
że chcą zaglądać jakieś szuje
w – co z tego, że nie mój – rozporek.
Mnie wstyd, nie im, gdy na to patrzę
i pytam z mrocznym niepokojem,
czy są ci wszyscy zaglądacze
z ojczyzny mojej – czy nie mojej?

Nie wiem, jak tam w angielskiego wersji, ale po mojemu jest tak:
„Inoltre don Lemański reclamava la linea dura coi preti pedofili e dal pulpito criticava tutte le chiusure dei propri parrocchiani, in primis la xenofobia e soprattutto l’antisemitismo”
Ponadto ks. Lemański domagał się twardego kursu wobec księży pedofilów i z ambony krytykował różne ograniczenia własnych parafian, po pierwsze ksenofobię, a zwłaszcza antysemityzm”
Po angielsku faktycznie jest „complain”
Wersja angielskojęzyczna wygląda tak, jakby zrobiono ją za pomocą tłumacza google i tylko z grubsza wygładzono.
Moje tłumaczenie też jest dosłowne, ale sens chyba oddaje 🙂
No i to: Fr. Wojciec is one of the Polish clergy’s most active opponents of the fight against anti-Semitism and for dialogue with the Jews.
Orm, mój mózg już dawno się zestarzał, a wiedza jest żadna. Tym, co mi zostało, podziwiam cudzą 😀
Łomajgod! To musiał być guglowy translator.
„Don Wojciec è infatti uno dei più attivi religiosi polacchi nella lotta contro l’antisemitismo e per il dialogo con gli ebrei”
Ks. Wojciech jest jednym z polskich duchownych najbardziej aktywnych w walce z antysemityzmem i na rzecz dialogu z Żydami.
Mam nadzieję, że w tej Italii mało kto po angielsku czyta…
Niestety, Kocie, po angielsku stoi czarno na białym. Przedtem jeszcze jakiś bełkot, że ks. Lemański przepraszał urodzonych in vitro, tylko autor zapomniał napisać, za co. Niechlujstwo okropne.
Kurcze piórko, i to sygnował Marek Lehnert! Czy in to w ogóle przeczytał? I czy można to jakoś sprostować?
Fajnie, prezydent Lech Kaczyński odznaczył księdza za walkę z przeciwnikami antysemityzmu. Zwariować można.
Wszyscy pewnie czekamy na rano, na informacje o „porozumieniu.” Nie spodziewałabym się cudu: nie po to się zmiękcza delikwenta na wszelkie bioetyczne sposoby, żeby mu chwilę później zaoferować cukrzone płatki róż. Ten list trzeba będzie wysłać. Z delegacją z kurii Bobik sobie poradzi – nie ma go jak szarpnąć za koloratkę. 😉 Spokojnej nocy.
Na mój dusiu! Bobicku! Pare godzin temu w telewizji pokazali Jasienice i przez kwilecke… było widać przycepionom do jakiejsi tablicy kartecke z informacjom, ze na Twoim blogu mozno piknie poprzeć jegomościa Lemańskiego! I barzo dobrze, ze pokazali, bo nawet nie wiedziołek, ze na Twoim blogu jest tako pikno akcja. A teroz juz wiem. Kiebyk zaś mioł całom rzec wyłozyć ceperskimi słowami, mozliwie najzwięźlej, to wyłozyłbyk tak:
Kto uzdrawia stan kapłański?
Ksiądz Boniecki i Lemański!
A kto wiedzie go na zgubę?
Biskup Hoser z Belzebubem!
😀
Jedna tako, na razie to oni wariują.
Łomajgod, Owczarku! Wygląda na to, że Psy są mądrzejsze od ludzi 🙂 I jeszcze jedną zwrotkę o toruńskim grzybku proszę 🙂
Haneczko,
parałam się kiedyś dziennikarstwem i takie niechlujstwo doprowadza mnie do szału! Żeby ich wszystkich pokręciło!
Bobik trafił pod strzechy 🙂 Super!
Ja dzis weszlam do polskiego sklepu Kiudziadziak* i lecial tam przez glosnik jakis blok doniesien korspondentow Polskiego Radia, Najpierw rozpoznalam glos mego mlodszego b. kolegi Rafalka Motriuka, a potem lecial glos jakiegos dziada, ktory nie umie czytac do mikrofonu, POtem uslyszalam, ze to byl Lenart albo jakis taki. To to byl autor tego belkotu? Czy moze oni faktycznie tlumaczyli to przez internet?
————–
*Kujawiak.
Rozumiem, że „zmiękczanie delikwenta na wszelkie bioetyczne sposoby” polega na przeczołgiwaniu go tak długo, aż mu się bruzda dotykowa ukaże? Mam złe przeczucia.
Ago, porozumienie najpewniej dotyczy tylko współdziałania z administratorem.
Heleno,
to mógł być Lehnert, kiedyś nadawał dla Polskiego Radia, pewnie dalej nadaje. Ale żeby, kurczę, puścić coś takiego bez czytania?! W pale mi się nie mieści! Przez gugla se przepuścił i zadowolony, no żeszszsz…
Obawiam się, że im kompletnie zwisa, czy są pokręceni czy nie 🙁
Muszę powiedzieć dobranoc. Nic się nie kończy tak szybko, jak urlop 😉
Dobranoc 🙂
Ja juz wczoraj w doniesieniu z Jasienicy w GW zauwazylam zdanie, ze na plocie wisi adres naszej petycji z dopiskiem, ze juz jest 3100 podpisow. Przeciez Wam to nawet podsunelam.
Yez sie cieszylam! Bez faszywej skromnosci, dalismy calkiem niezly popis dzialania demokracji. I ludzie to podchwycli.
Powinnismy sobie szczerze pogratulowac.
SErce mi rosnie jak widze ilu ludzi podsuwa nasza petycje na rozlicznych forach pod artykulami i zacheca di „podawania dalej”.
To jest bardzo dobre haslo: Podaj dalej.
Też tak myślę, Siódemeczko. Gdyby to były dobre wieści, to by chyba nie czekał do jutra. Mam tylko nadzieję, że wynegocjował brak stosu dla Wikarego i książek.
Helenko, jak skończysz dyżur, biedaku, to masz załaczniki w poczcie.
Ja już padam.
Dobranoc.
Oj, jeżeli Mordka czuwa, to niepotrzebnie, bo PA jest na dyżurze. A przy okazji dyżurowania zrobił jeszcze ornament do listy, ponieważ zastanawiano się tu, ile jest podpisów z danej miejscowości. Teraz na boku, w rubryce „Poparcie dla ks. Lemańskiego”, pod „skąd ile” można sobie to szybko znaleźć. 🙂
Witam Orma – z dużym opóźnieniem, ale powitalną pasztetówkę rozdaje się u nas o każdej porze. 🙂
Owczarkowi merdam czyli przesyłam komunikat po naszemu. A ludzie nie muszą wiedzieć, cośmy tam sobie ugwarzyli. 😀
Marek Lehnert, powiadacie? Ten co siedzi od wieków w Rzymie i akcentuje wszystkie włoskie wyrazy na trzeciej sylabie od końca? No to się nie dziwię, to wybitny dziennikarz. 🙂
Nie tracę nadziei, że wszystkich podpisanych wywalą hurtem z KK, należą czy nie. Ile to by mi zaoszczędziło pisania, za które się nie mogę zabrać. 😈
A teraz dobranoc, rano zajrzę i stwierdzę, że wszyscy są rozczarowani treścią porozumienia, jak Aga słusznie, za przeproszeniem, podniosła. 😎
Dobra, dobra. Ty sobie możesz szczekać po ludzku, to mógłbyś też kilka lekcji psiego dla opornych nieszczęsnym dwunogom udzielić… 🙂
Języków kinetycznych bardzo źle się naucza pisemnie. Jak zacznę występować w TVN, to mogę przy okazji jakiś krótki kurs machnąć. 😎
Zastanowię się, czy nie zacząć zbierać podpisów pod petycją „Bobik do TVN!” 🙂
Tylko nie próbuj wpisywać takiego postulatu pod naszą listą, bo Cię zbanuje. 😆
TVN musiał trafić na listę wyrazów zakazanych, ze względu na kontekst, w którym zawsze się pojawiał. 🙄
Bobik, 1:36, co do ile jest podpisów z danej miejscowości, z Florianópolis jest więcej niż z Białowieży i Leżajska razem wziętych.
No bo po co razem brać Białowieżę i Leżajsk? 😆 Nie wiadomo nawet, czy się lubią.
OK. PK moze przyjezdzac – kuchnia jest wyszorowana.
Ale raczej niechaj unika sypialni Starej, hehe. 😈
Do mnie też jutro gość przyjeżdża. Z Krakowa. Ale niczego nie szorowałem i nie będę szorował. Pazury się od tego niszczą. 😈
Lomatko. „Na zakończenie inscenizacji wioska spłonie. W sobotę odbędzie się rekonstrukcja rzezi wołyńskiej”
Niechby jeszcze dodali rekonstrukcje uboju rytualnego, i Narod bedzie mial naprawde frajde po pachy.
Słuszny pomysł. Ubite mięso można by od razu upiec w ogniu płonącej wioski. Bo co jak co, ale grillować Naród po prostu kocha. Ponad podziałami.
Że danko może wyjść równie niesmaczne jak cała rekonstrukcja, nikomu nie powinno przeszkadzać. Nie takie rzeczy nam historia wiała w brew i jakoś my przetrzymali. 😎
Ja bym wolał, żeby część mięsa rekonstrukcja ataku husarii pod siedzeniami zmiękczała. Przy okazji może się wyeksportuje resztki do Hiszpanii jako mięso od bukanierów.
Popieram Kota. Może nie się udać Grzegorzowi Braunowi zwieźć na potrzeby inscenizacji kilku dziennikarzy TVN, GW czy Polityki, to niech na zwierzętach tę rzeź zaprezentują. Przepraszam za drastyczne skojarzenia, ale organizowanie inscenizacji rzezi wydaje mi się niedoskonałe intelektualnie.
Dzięki temu, że przespałem prawie cały dzień, mogłem teraz wrzucić nowy wpis. Zbliżony do westernowych schematów. 😉
Przenosimy się. 🙂