Warczenie owiec
Nie będę oceniać ostatniego oświadczenia Urzędników Pana B. na temat księdza Lemańskiego. Koń jaki jest każdy widzi i każdy może mu sam pozaglądać w zęby, żeby wyrobić sobie zdanie o jego wartości. Zamiast tego chętnie wyciągnę pomocną łapę i pomogę zrozumieć autorom oświadczenia to, czego najwyraźniej nie potrafią zrozumieć sami.
Ręczne sterowanie wiernymi i myślenie za nich było kiedyś, w totalitarnym ustroju, dziecinnie proste. Z powodów tylko pozornie się wykluczających. Z jednej strony ludzie jakoś tej ludowej władzy nie lubili i wszelką przeciwwagę do niej witali z radością. A z drugiej byli tak już przyzwyczajeni do autorytarnego czy paternalistycznego języka i sposobu myślenia, że używanie go również przez niekomunistyczną władzę dusz nie zwracało ich szczególnej uwagi, nie mówiąc już o budzeniu oburzenia.
Ale potem komuna padła i przyszła ta piekielna demokracja. Może i nieco chropawa, może wymagająca ciągłego szlifowania, ale proponująca jednostkom całkiem inny język. Nie da się ukryć, że było to nieszczęście dla tych pasterzy, którzy manualny paternalizm uznali za jedyną słuszną metodę obchodzenia się z owieczkami. Bo spora część owieczek dostała na ten stary język takiej alergii, że w ramach objawów chorobowych zaczęła brykać, łazić samopas, domagać się strawniejszej strawy, powarkiwać, a chwilami wręcz pokazywać wilcze zęby. Co gorsza, wygląda na to, że jest to proces nie do zatrzymania, choć pasterze starają się go z całych sił ignorować, albo leczyć wzmożoną dawką alergenu.
Mogę wyznać, że mnie się ta demokracja, mimo swych piekielnych wad, bardziej podoba od jej braku. Dlatego kibicuję upodmiotowionym nagle owieczkom, uczciwie informując równocześnie Kogo Trzeba, że im ta przypadłość raczej nie minie. Będą brykać coraz bardziej, a niektóre mogą nawet bryknąć z pastwiska. I wszelkie lekceważące rzeczywistość oświadczenia mogą to tylko przyśpieszyć.
A dlaczego mnie to wszystko obchodzi i porusza, choć jako pies z natury rzeczy nie jestem członkiem Kościoła? Bo Kościół, usiłując wpływać choćby na decyzje polityczne czy prawodawstwo, na media i umysły, wpływa na kształt życia każdego obywatela, nawet takiego całkiem spsiałego. Zatem Kościół sam domaga się bycia moją sprawą, choć przy odrobinie wysiłku mógłby nią nie być.
Nie mam więc poczucia, że wtykam nos, gdzie nie powinienem. Zresztą, skoro wolno psu nawet na Pana Boga szczekać, to chyba tym bardziej na jego urzędników i ich klapki na oczach. Ale mogę obiecać, że kiedy religia naprawdę stanie się w naszym kraju kwestią całkiem prywatną, nie szczeknę na tematy kościelne ani słowa. Nie będzie potrzeby.

Jakie E.T. 😯 Obawiam się jakiegokolwiek kontaktu z tym księdzem ❗
Fajnie, wczoraj zostałam ubeckim esbekiem, dzisiaj okazuję się być satanistą na cały etat. I uświadomiłam to sobie dzięki mojej ulubionej Kurii. I jak tu nie być wdzięcznym?! Podeślę linka mojemu proboszczowi – większą część ołtarza w naszym kościele zajmuje smok. To wiele tłumaczy 😉
„Czy odsyłałeś kogoś do diabła?” Psiakrew, notorycznie, choć często tylko w duchu. I obawiam się, że to stało się moją drugą naturą. Nawet nie mam co próbować wyrwać się z opętania. 🙄
Demetrio, mogłabyś zajrzeć do poczty? O tyle pilne, że dziś już naprawdę wysyłamy. 😉
Czy istnienie świata wartości pozareligijnych wymaga dowodu?
Czytając ostatniego Hartmana, który pisze o konkordacie w GW (może siódemeczka by zalinkowała, ja mam w papierze) nasunęły mi się rozważania na ten temat. W pierwszym odruchu chciałem zakrzyknąć: ależ nie, nie wymaga… Idąc tym tropem, natrafimy na liczne prace dotyczące etyki laickiej, wywodzące ją z wartości budowanych przez tysiące lat wraz z rozwojem kierunków filozoficznych, systematyzujące i układające na różnych półkach, w zależności od punktu odniesienia.
Już samo to dowodzi, że bez dziesięciu przykazań dalibyśmy sobie radę z określeniem zła, jakim jest kradzież, zdrada czy kłamstwo i z określeniem dobra, jakim jest pomoc innym. Bluźnierczo pomyślałem sobie nawet, że etyka laicka wywodzi się wprost z głębi racjonalizmu, nie potrzebując podpórek w postaci przykazań, stoi zatem wyżej od potrzebującej wsparcia reguł boskich, etyki religijnej. Ale czy potrzebna jest taka licytacja, chyba nie. Jednakże na każdym kroku natykamy się na nauki płynące ze szpalt gazet, ekranów TV, radia i ambon wszelakich, nauki przypominające, że świat bez wartości religijnych byłby światem złym, pozbawionym zasad moralnych.
Dlatego odpowiedź na postawione na początku pytanie musi zabrzmieć: tak, wymaga dowodu i walki o równouprawnienie.
Akcja zbierania podpisów w obronie człowieka skrzywdzonego jest takim dowodem i domaganiem się równoprawności w dziedzinie wartości. Podpisy składają na równi: kierujący się przykazaniami boskimi i wywodzący wartości bez udziału tychże. Tak jedni jak i drudzy nie kwestionują wzajem swych motywów. Piękny przykład porozumienia w kwestii etycznej.
Do tego, co napisała Dora dodaję powyższe i argument jeszcze jeden: nie czekaj aż społeczeństwo stanie się obywatelskie, przyłóż rękę do jego utworzenia.
Milego dnia wszystkim zycze!
Bobiku! Ta wysylka musi sporo kosztowac. Poniewaz nie moge pomoc nawet w pakowaniu makulatury to moze choc pare groszy? Mozesz wyslac mi adres konta? Duzo nie mam jak ale choc troche bym pomogl?
No żesz… czasem mi się ostatnio zdaje, że zeen szczeka moim głosem. 😆
Och Zeen 🙂
Meki, już takie propozycje tu padały, ale wysyła Siódemeczka, która kategorycznie odmówiła jakichkolwiek rozmów na temat refinansowania. No i co jej zrobić? 😉
Siodemeczko! miaucze na twa czesc! Nie dlatego, zes przyjmowania kasy odmowila – dlatego, ze tyle robisz.
Czy ktos z czworo-, dwu- lub x-noznych ma jakis dobry kontakt z czwarta wladza? Przydaloby sie wysylke naglosnic.
Trudniej byloby umiescic list z wielewazacym zalacznikiem w okraglym archiwum pod biurkiem Magnificiencji.
Sama wysyłka nie jest chyba dla czwartej władzy wielkim eventem. I tak dobrze, że tym razem nagłośniła listę jako taką, bo zaraz było widać efekty. 😉 Ja bym nawet był wręcz za celowym nienagłaśnianiem wysyłki, bo wiele osób może to zrozumieć tak, że składanie podpisów się skończyło, a przecież dajemy linki do strony – a nuż eminencje klikną i zobaczą, że podpisów wciąż przybywa?
Na marginesie zauważę z pewnym przekąsem, że przy liście w sprawie Grossa czwarta władza do nagłaśniania tak chętna jak teraz nie była. 🙄
Ładny ten wywiad z ks. Lemańskim w Tygodniku Powszechnym (Mt7 linkowała wczoraj fragment, warto przeczytać całość).
Popatrzcie na twarze wolontariuszy:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/poslowie-beda-rozmawiac-o-aborcji-prawo-bedzie-bardziej-restrykcyjne/ed433
Kiedy ma się tyle lat i tyle doświadczenia życiowego, można sobie pozwolić na luksus braku wątpliwości
Myślę podobnie, jak autor komentarza:
~trebor67Użytkownik anonimowy
Jestem za takim prawem, pod warunkiem, że w ustawie będzie zapis, że wszystkie dzieci, które mimo stwierdzenia dużych uszkodzeń w okresie prenatalnym, a które się urodziły, przechodzą pod opiekę prawną i finansową posłów, którzy swym głosem w Sejmie nakażą ich urodzenie, oraz biskupów i księży Kościoła katolickiego.
Każdy taki poseł i biskup lub proboszcz kk po urodzeniu takiego dziecka otrzyma je na drodze np. losowania. Będzie mógł być jego rodzicem, łożyć na nie finansowo, leczyć, przeprowadzać rehabilitację, zmieniać pampersy, karmić, wycierać ślinę, oraz słuchać jęki, krzyki bólu przez 24 godziny na dobę, przez następne kilkadziesiąt lat.
Skoro są tacy ludzcy, to niech sami dadzą przykład, a nie obciążają innych ciężarem ponad ludzką wytrzymałość.
W Ewangelii jest takie zdanie na temat faryzeuszy: „nakładają ciężary, których sami nie noszą”
No właśnie,Jagodo. Też mogłabym podpisać się pod tym komentarzem…
Irek słusznie wcześniej zauważył, choć w innej sprawie, że wszystko zaczyna się od języka. Kiedy się mówi o „zabijaniu dzieci”, łatwo wejść na emocje. Ciekawe, czy równe poruszenie wzbudzałoby „usuwanie kilku genetycznie wadliwych komórek bez najmniejszych śladów systemu nerwowego”.
Nie bronię nikomu wierzyć, że te komórki od pierwszej chwili obdarzone są duszą, ale przecież takie osoby ciąży nie usuną, więc nie o nie chodzi w tej całej akcji. Chodzi o tych, którzy z pojęciem duszy czy boskiego pierwiastka nic począć nie potrafią i definicję dziecka opierają na innych podstawach, albo tych, którzy duszę/człowieka widzą w płodzie już trochę rozwiniętym.
„Obrońcom życia” proponowałbym na początek pośmiertnie spalić na stosie św. Tomasza, który uważał, że dusza jest wprowadzana do płodu dopiero po (czy w?) 6 tygodniu. No, po prostu normalny morderca dzieci! 👿
A jak chodzi o faryzejstwo… ech, już mi się chwilami nie chce. 🙄
Chłopięca dusza, Bobiku. Dziewczęca, co oczywiste, później 😎
Tyle, że duszy zabić nie można. Kogo więc bronią „obrońcy”?
Haneczko, ale bez badań prenatalnych nie da się stwierdzić, jakiej płci jest płód, więc na wszelki wypadek trzeba przyjąć minimalną, chłopięcą wersję. 😉
Jagodo, to ja Ciebie mam uczyć, że obrońcy bronią siedliska duszy? 😯
Czy to siedlisko jest naprawdę zasiedlone, to już przecież drobny pikuś. Jako pies dobrze wiem, że pilnowanie obejścia jest ogromną przyjemnością i nie trzeba mu szukać żadnych dodatkowych uzasadnień. Pilnuję, bo lubię. Znaczy, ci obrońcy to hedoniści są po prostu. 😎
Kłaniam się nisko wszystkim. 🙂
Mam dzisiaj zajęty dzień, więc znikuję, życząc DOBREGO.
Niecnym ustawiaczom odpowiada Rydzyk w Naszym Dzienniku.
Sorki, już odebrałam i wysłałam pocztę 🙂
Przepraszam, że dopiero teraz, ale właśnie oddałam tłumaczenie i mam chwilkę luzu.
Bobiku,
sorry, ale ja jestem zodiakalnym kotem. I pilnowanie czegokolwiek, kogokolwiek. A już bycie pilnowaną … 👿
Czy oni, skoro tak lubią, nie mogliby się bronić nawzajem? 🙄
A resztę świata i okolic zostawić w spokoju 😎
Nic się nie stało, Demetrio. Teraz było w sam raz. 🙂
Uff!
Czyzby byly trolle niewidzialne? Ilosc zaakceptowanych podpisow sie zmniejsza.
To ja wywalałem, bo jakiś kretyn/-ka nawrzucał ze 20 fałszywych podpisów z tego samego IP. Jedne trollowskie, inne „normalne”, co utrudniało poszukiwania. Ale nie uniemożliwiało. 😈
Bobiku,co zrobilibyśmy bez tak czujnego Psa 🙂
A tutaj Józefa Hennelowa na temat działań innych lewackich, polskojęzycznych,wynarodowionych jaczejek, czy jak to tam 😉 :
Józefa Hennelowa: „Po losowej przerwie zaczynam od słów wdzięczności dla Klubów „Tygodnika Powszechnego” za wystosowanie listu w obronie księdza Wojciecha L. Szkoda, że sprawa nie chce się ani rusz skończyć szczęśliwie i to jest prawdziwa zgryzota naszego Kościoła.”
http://www.klubtygodnika.pl/tu-i-teraz/trwonienie-dobra
Ja, zwykly kot falszywiec psy uwielbiajacy, nawet nie rozumiem jak mozesz rozroznic prawdziwe od falszywych. Zdrowo podziwiam!
Podziw należy się Adze. To ona złapała za nitkę, po której ja potem mogłem biec do kłębka. 🙂
Meki, ale z prawdziwym kłębkiem to byś na pewno wiedział co zrobić, prawda? To już kocia, nie psia specjalność. 😈
Dzien dobry. Stara sie wpisala pod tekstem p. Hennelowej.
No ladnie. Mamy juz bez mala 11 i pol tysiaczka.
Czy moge cos zrobic? Popilnowac albo co?
Inwazja trollow wyjasnia sie dzieki sledztwu przeprowadzonemu przez jednostke operacyjna o kryptonimie Aga.
Wyglada na to ze te trolle to umundurowane ramie PiSu.
Bardzo chlopaki sa camp. Swoje zdjecia prezentuja w mundurach hitlerowskich. Pewnie jakas szczegolna odmiana krypto-gejow-sado-maso.
Czego to ludziska nie wymysla.
Muszę Wam powiedzieć, że bez PA ni ma życia. Usiłuję sam sobie radzić z techniką, grafiką i innymi takimi, potrzebnymi do wysyłki w sprawie wysyłki, ale co rusz wpadam w jakieś pułapki. 🙁
Czy te cholerne komputery muszą tyle tych paści zastawiać? 👿
ukłony dla wszystkich, widze,że podpisał się sj Krzysztof Mądel, to bardzo miło.
Biedny Bobele. Bardzo Ci wspolczuje bez PA.
Gromkie brawa i szacun dla 11384! 😀
Jego taki podpis na pewno więcej kosztuje niż kogokolwiek z nas tu zgromadzonych.
A tymczasem zbanuj fuja 83……146
I nastepnego: 83….73
Nie mogliby to dać w telewizji jakiego meczu? Chłopcy by się przestali nudzić. 😛
@Bobik 15:51
Rzeczywiście,zasłużone brawa 🙂
Ale jezuici i dominikanie to zawsze był podejrzany element 😉
Mordka szyfrem nadaje 😯
Bobele 🙂 , spróbuj otworzyć w przegladarce internetowej i skopiuj tekst.
O tak, zawsze w awangardzie zmian 🙄
Przecież wiadomo, że Mordka to Enigma. 😉
Powyższe odnosiło się do jezuitów i dominikanów
@vesper 16:13
Ale do Mordki też pasuje jak ulał 😉
Eee, gdyby to tylko o skopiowanie chodziło, to bym na to wpadł. 😈 Ale ja w tej chwili walczę ze smokiem o imieniu InDesign. Ciężko go podejść, bo nie znam prawie wcale jego obyczajów. 🙄
Jezuici ciągle jeszcze wypominają Dominikanom, pół żartem, pół serio, że uwięzili w lochach świętej inkwizycji ich założyciela Ignacego Loyolę 😉
Na szczęście na krótko.
Jak ja bym zaczal wypominac jezuitom i dominianom przeszle krezywdy, to by dopiero…
Każdy Kot jest Enigmą 😉
Bobiku, to nowy typ Adobiego.
Podobno mozna otworzyć w CS4 i zapisać w pdf.
Moze prześlij szybko, przy okazji odpowiedz na pytanie
Siódemeczko, InDesign mi się otwiera, ale potem stawia opór, jak chcę się z nim dogadać. Co insze mi się nie otwiera, a też potrzebne, żeby wrzucić do tego InDesigna i osobno do FTP. 🙂
Chociaż… Mam pewną myśl, jak chociaż trochę posunąć to do przodu. Zaraz przemailuję.
W każdym razie, Watykan powinien uważnie przyglądać się jezuitom i dominikanom i podążać tam, gdzie oni podążają, bo to, posługując się językiem z nieco innej rzeczywistości, utalentowani trendseterzy. Jedni wiedzieli, że przyszłość Kościoła to Nowy Świat, drudzy wykazali się sporą zmyślnością w wynajdywaniu różnych ciekawych urządzeń 🙄
Siódemeczko, Bobiku – wasz merytoryłzm mnie poraża 😉
Wysłałam.
A co, Ew-ko, tylko Kotom wolno szyfrem? 😆
@vesper 16:43
Może właśnie dlatego nowym papieżem został jezuita ?
Nawiasem mówiąc, biały dym zastał mnie na rekolekcjach, które u wrocławskich dominikanów głosił ksiądz Boniecki. Ścisk był nieludzki,a to całkiem spory kościół jest 🙂 Akurat miało się ku końcowi,ksiądz rekolekcjonista odebrał podziękowania od słuchaczy, podziękował gospodarzom,że odważyli się go zaprosić ( ale podkreślił że to nie dziwota,bo dominikanie zawsze byli odważni ) i właśnie wtedy dostał wiadomość z klasztoru, gdzie pozostali zakonnicy tkwili przed telewizorem.
Miał zatem okazję ogłosić,że habemus papam 🙂 Informację,że przybrał imię Franciszek i że jest z jezuitów większość zgromadzonych uznała za wyraźny znak, że coś się w naszym Kościele musi zmienić.
Bobiku, chyba każdemu wolno, chociaż koty z natury bardziej enigmatyczne są 🙂
Ale podziwiam,bo ja tuman technologiczny jestem 🙁
Ja jakoś szybciej ogarniam Kocie enigmy aniżeli ten smoczy żargon Bobika i Siódemeczki 😉
Fauno droga! Schodzimy ze stron gazet i umyslow. A z nami ks. Lemanski w pamieciowy niebyt wpada. Pomysly?
Ja może i jeden nieśmiały mam, ale nie powiem, żeby mu nie zaszkodzić. Niech dojrzewa albo spada. 😉
Nie, nie schodzimy nigdzie. Strumien podpisow calkiem wartki.
Z data 25/7 niecale 200
Nie czarujmy się, Mordko – dziś to już jest strumyk, nie Niagara. Co zresztą było do przewidzenia i nie ma co rwać kudłów. A media wiadomo – przeżują i wyplują. Ale warto by mieć w zapasie coś, co chociaż dla niektórych mediów mogłoby być interesującym żerem i nie pozwoliłoby tak szybko o sprawie zapomnieć.
Bobiku! Niech dojrzewa a nie schodzi na psy…
Jestes kompletnie rozpuszczonym Kotem!! 200 to jest bardzo duzo jak sie nic nie dzieje w tvn!!!! Ani Kuria nie wydaje podlych komunikatow!
Ja jestem kot z apetytem na wiecej. A poki, przepraszam za wyrazenie, Hoser, slodyczy wiecej nie wysaczy to, jak Bobik mowi, przezuci i wypluci jestesmy.
Meki, dramatyzujesz chyba kociupinkę. 😉 Myślę, że księdzu Lemańskiemu przyda się trochę spokoju od mediów. Szumu było dość. No i przecież nie o to chodzi, żeby ciągle o nim mówili i pisali, tylko żeby on mógł mówić, pisać i proboszczować. 🙂
Myslisz, Aga, ze jak nie beda o nim ciagle pisali i mowili to pozwola mu mowic, pisac i probszczowac? Obawiam sie, ze moze byc odwrotnie.
Myślę, że jak będą ciągle pisali, to nie będzie dobrze. Chodzi mi też po głowie prawo malejącej użyteczności krańcowej. Ale że w tej chwili chodzi mi po głowie całe mnóstwo rzeczy, to nie jestem pewna, która w jakim temacie. 😉
Nie jestem za podtrzymywaniem nieustannej wrzawy, bo jak ludzie już się boją lodówkę otworzyć, żeby Lemański nie wyskoczył, to nie jest dobrze. Ale za jakiś czas znów przypomnieć o sprawie uważam za sensowne i potrzebne, żeby wśród serdecznych przyjaciół rekiny zająca nie zjadły. A Kuria może tylko na to czekać, żeby zainteresowanie opadło i wtedy – cap! 👿
Właśnie tak. 🙂
Popieram Pieska, jako żydowski satanistyczny dragonofil mam niecny plan zdobycia namiarów na księdza o pięknych, francuskich nazwiskach i zręcznie go podpuścić we właściwwym czasie. Liczę na Psokratę i jego szczekane 😉
Biedny Pies.
Atak trolli!!!
11443-11447
I posprzątane. 🙂 Ze sprzątaniem kraju pewnie nie pójdzie tak łatwo. http://wyborcza.pl/1,75478,14331696,Lawinowy_wzrost_przestepstw_z_nienawisci__Celem_atakow.html Na wyborcza.pl jest też rozmowa z prof. Łętowską. Ciekawa jestem, czy sędzia byłaby skłonna uznać za opinię, gdyby ktoś stwierdził, że sędziowie to ścierwa? I jak czułaby się, gdyby ją nazwano ścierwem, a inny sędzia uznał to za opinię czy pogląd? Ukłony dla Pani Profesor.
Spocznij! Alarm odwołany 🙂
Panią Profesor czytałem dziś rano i jak zwykle mnie nie zawiodła.
I dla Kota Mordechaja, ktory napisal to samo dwa dni wczesniej.
Profesora Kota Mordechaja.
Kocie, w ukłonie dla Ciebie, to ja trwam nieprzerwanie. Wasza Profesorskociość. 🙂
I tak robic 😈
Przeczytałam wywiad w Tygodniku. Dzielny człowiek. Nie darują mu i nie ustąpią. Tylko cud może go ocalić.
Pani Profesor jest niezawodna.
Bardzo dobry Duży Format, bardzo.
Haneczko, mniej wiary w cuda, a wiecej w ludzka sprawiedliwosc.
Oczywiscie, ze go ocalimy. Jest nas wielka armia! I my jestesmy dobrzy, a oni zli. Wiec my wygramy. 😈
Mordko, rzecz w tym, że ja nie wierzę w cuda, więc gdy się zdarzają, wiem na pewno, że były 😉
Wielkie uffff! 😀
Podopinałem wszystko, wysłałem Siódemeczce i teraz mogę się pławić w szampanie tudzież tarzać w pasztetówce, a ona niech się martwi o resztę. 😈
Popław się i wytarzaj, Bobiku, a potem porządnie wyśpij 🙂 Na łapach jesteś do i od nieludzkiej 🙂 Czas nadrobić, choć trochę, baaardzo zaległe spankowe zaległości 🙂
Gaudeamus! Bobiku, ja bym na Twoim miejscu poszła na masaż twarzy, koncert i dobry obiad oraz kupiła sobie torebkę – nie jestem pewna, jakie są pieskie odpowiedniki, ale ufam, że Ty wiesz i bez wahania oddasz się relaksowi. 🙂 Spracowałeś się, że hej! Atta dog!
Wspaniale, Bobik.
Dziekujemy Ci wszyscy za te ciezka harowke.
Gdybym wiedzial ile na Ciebie i Pana Sdministratora spadnie, to bym pewnie nie pozwolil… no, nie… moze bym pozwolil ale bardzo sie wstydzac, ze zwalamy na Was tyle roboty…
Bardzo zimnego arbuza? Juz lanie pokrojonego na kawalki i obranego z pestek?
Luknij jeszcze, Bobiku, do poczty
Do mądrego i ładnie wysłowionego komentarza zeena ( http://blog-bobika.eu/?p=1608&cpage=12#comment-285481 ) dodałbym niby-naiwną uwagę mojej przyjaciółki, która bywała poetką: czasami trzeba mówić oczywiste rzeczy, na przykład „dzień dobry” albo „dziękuję”.
Arbuza? Mordo, chyba chcesz mnie obrazić. 👿
Ja chcę więcej pasztetówki! Żebym mógł się nią podzielić z Wami, tak samo jak szampanem.
Bo wszyscy zapracowaliście na to uczciwie, myślą, mową oraz uczynkami i należy Wam się. Wiadomo, że sam, ani nawet z PA i Kotem, nie mógłbym tego wszystkiego zrobić. Więc dla wszystkich przez cały czas akcji czuwających, towarzyszących, ostrzegających, tłumaczących (tu szczególnie głębokie merdnięcie), wyszukujących – wielka porcja pławienia i tarzania się. 😀
I proste, pieskie dziękuję. 🙂
No, Łajza zandsolem modelowa. 😆
Piesku, przyjmij haracz pasztetówkowy z podziękowaniami za wszystkie zasługi. Pan Administrator ma u mnie dostawę kawy przez najbliższe pół roku, chyba że nie lubi, zamienię na ciecz właściwą. Wszystkim przyczyniającym się, nagłaśniającym, detrollizującym, itp. itd. wielkie chapeaux bas.
I tak po prostu, dzięki, że dzięki Wam miałam okazję zrobić coś dobrego.
A tak na marginesie – ile waży liścik? 🙂
Bobiku! Kazda ilosc szampana i pasztetowki po wsze czasy.
A gdy pieskie zycie sie konczy to pora teraz na prawdziwy psi raj na ziemi. Najserdeczniejsze Miau!
11488 i dalej trolle wróciły.
Juz go nie ma . To byl jeden fujek.
Gratulacje Bobiku i slowa podziwu dla wszystkich, dzieki ktorym ten tekst powstal i trafil do serc i glow tylu ludzi.
To zostalo genialnie zrobione lapami naszego Lidera, bo jak sie otwiera angielskie lub wloskie tlumaczrnie, to lista podpisow jest pod tymi tekstami!
Brawo Bobiku Njdrozszy. . Fantastyczne!
No, przecie wiadomo, że takie triki to nie ja robię, tylko PA. Ale fakt, nacisk na niego robiłem osobiście, temy łapamy. 😈
ŁOŁ! 🙂
Zdrowie Pana Administratora!
Zastanawiam sie czy w Polsce kiedykolwiek taka akcja, z takim rozmachem, taka obsluga informacyjna, takim profesjonalizmem zostala przeprowadzona i podejrzewam, ze nie.
Naprawde obywatelska. I to spoleczenstwo naprawde obywatelskie rodzi sie na naszych oczach i my mamy w tym swoj udzial.
Zdrowie Bobika! Zdrowie Administratora! Zdrowie nasz Wszystkich!
Lechaim!
Podejrzewam, że oboje z Panem Administratorem jesteście ledwo żywi.
Patrzę, jak przybywa po kropli i kompletnie się rozklejam.
Zdrowie! 😀 Poranne ptaszki, które teraz pić nie mogą, bo śpią, mają, oczywiście, dyspensę na picie jutro od samego rana. 😎 Jutro poranna kawa obowiązkowo z wkładką. 😛
Dołączam się do tych wszystkich podziękowań i ogromnych słów uznania za Państwa pracę wspaniałą i ogromny wysiłek czuwania nocnego. Dziękuję
Zwróciło z Segreteria di Stato
Delivery to the following recipient failed permanently:
vati023@genaff.segstat.va
To znaczy, ze jutro byc moze trzeba bedzie do nich zadzwonic i wziac wlasciwy adres.
Czy na inne adresy tez bylo wyslane?
Oj, to trzeba by znaleźć właściwy adres.
A jak się nie znajdzie mailowego, to chyba jednak trzeba będzie wysłać pocztą.
Może za potwierdzeniem odbioru. Spiżowa brama.
Znalazłam jeszcze taki Segreteria di Stato Seconda Sezione
vati032@relstat.segstat.va
Inne przeszly.
Nie wiem, czy ten adres kurii nie ma hasła.
Jak wysyłałam mail do znajomej, pracownika urzedu na jej adres służbowy, to mi zwaracalo, ze nie ma takiego.
Dopiero ona mi powiedziała, ze ten adres jest z hasłem.
Czekam na akceptację 🙁
Na tym, co czeka na akceptacje jest kilka adresów kurii
Jest i ten, pod który wysłałam wcześniej, tylko ja mam zapisane z kropką po genaff, a powinien być myślnik.
A ja znalazłam taką wersję adresu: vati23@genaff-segstat.va Tutaj: http://www.vicariatusurbis.org/?page_id=188&ID=2008
Kurza twarz 👿 Kościół powszechny 👿
Siódemeczko, a na jaki adres wysyłał ksiądz Lemański?
SECRETARIA DE ESTADO DA SANTA SÉ:
Eminência Reverendíssima Dom Tarcisio Cardeal Bertone
Palazzo Apostolico Vaticano
00120 Città Del Vaticano – ROMA
Tel. 06.6988-3438 Fax: 06.6988-5088
1ª Seção Tel. 06.6988-3014
2ª Seção Tel. 06.6988-5364
e-mail: vati026[a]relstat-segstat.va; vati023[a]genaff-segstat.va ; vati032[a]relstat-segstat.va
Ksiadz nie wysyłał maili. 🙂
Wyślę na dwa pierwsze.
To jeszcze inne – ten „mój” jest na dodatek bez zera. Mt7, spróbuj, proszę, może któryś zadziała. 🙂
Tak, Ago, najwyzej dostaną potrójnie.
Dobry wieczór,
dzisiejszy „Duży Format” rzeczywiście dobry, czytałam w pociągu. Uderzyła mnie zwłaszcza historia pani profesor z Instytutu Matki i Dziecka, która własnie została wywalona z pracy, poniewaz protestowała i nagłaśniała przerazające nieprawości w tej instytucji, jako to fikcyjne zatrudnienie specjalistów, którzy nie przychodzili do pracy (a to po to, by miec kontrakt z NFZ), leczenie dzieci przez niekompetentnych lekarzy (a dotyczyło to konkretnie ortodoncji,ngłównie operacji na rozszczepy) itp.
Cała sfora lekarska była przeciwko niej. W końcu się jej pozbyli.
Coś mi to przypomina. Wygląda na to, że u nas jest tak w każdej dziedzinie. Czy to Instytut matki i Dziecka, czy to partia polityczna, czy to kk…
Muszę się wyłączyć, bo za 9 godzin mam spotkanie, ale będę trzymać kciuki przez sen. 🙂
Niech dostaną potrójnie, byleby dostali. Z kasowaniem chyba sobie poradzą 😉
To tam jednak ciągle papier rządzi…
Mnie, oprócz, uderzył Topf i Zamurowana. W Polityce zdębiałam od katolickiego poczynania, a mało od czego dębieję.
Odrzuciło 2 z trzech:
vati026[a]relstat-segstat.va
vati23[a]genaff-segstat.va
czy naprawdę przeszedł
vati023[a]genaff-segstat.va
nie wiem, nie zwróciło.
W najgorszym wypadku – to jest tylko kopia, do wiadomości. Najważniejsze, żeby ten zasadniczy przeszedł. 🙂
Dużego Formatu nie zaposiadłem, więc nie mogę nic doszczeknąć. 🙄
Rozumiem, że żeby mieć dojście, trzeba być arcy Hoserem albo p. Suchocką 👿
Lechaim! 😀
Zasadniczy nic nie zwracał.
Czy do Piacenzy (Prefekta) wyslalas na adres, ktory mi podal kumpel watykanski: clero@cclergy.va.
Wstaw czerwony wykrzyknik przy adresie a w Tematcie: To His Eminence Mauro Piacezna – Polish Petition re: Father Lemanski
Defraudacja NFZ a takze krzywdzenie dzieci niekompetentnym leczeniem powinno byc zadaniem dla prokuratury, zwiazku lekarzy oraz pomocy w postepowaniach cywilnych o odszkodowanie i zadoscuczynienie. Wrrr…
Odradzam czerwone wykrzykniki. Nie trzeba krzyczec w oficjalnym pismie czy zawiadomieniu. Moze smiley face raczej.
Nie, nie, oni dostaja z pewnoscia ogromna korespondencje i to jest dla ulatwienia szukania.
Zreszta to nie jest wykrzyknik,tylko choragiewka czerwona zaznaczajaca, ze jest to wazny dokument..
Wszystkie dokumenty do mnie (od amerykanskiego praewnika czy od banku do pilnego podpisania) przychodza z choragiewka.
YES, YES, YES, Kocie. 🙂
On był też na stronie kongregacji – clrerus.org
Potwierdzili Twoje doniesienie. 😀
Zatytułowałam z listu Bobika – A Sua Eminenza Reverendissima Card. Mauro Piacenza
clerus.og
Sua Eminenza nawet jeszcze lepsiejsze!!!!
Reverendissima rzuca mnie na kolana!
😀
Proszę o wybaczenie jeśli poniższe nie aplikuje się do tej konkretnej sytuacji odrzucania maila przez dany adres, aliści niektóre instytucje miały (mają) tak skonfigurowany system łączności poczty elektronicznej, że domyślnie nie przyjmują (odrzucają) przychodzącą pocztę jeśli jest ona zaopatrzona w załącznik, a domniemuję, iż lista jest dokumentem tekstowym załączonym jako załącznik do maila wysyłanego na taki czy inny adres watykańskiej instytucji.
No, za przeprpszeniem, z Bogiem!
Mnie też rzuca. O żesz
Dobranoc 🙂
Ormie, cała lista podpisów w mailu jest podana tylko jako link do strony, bo tego (oprócz Jego Eksperiencji Piacenzy) nie ma co wszystkim serwować . Ale list i wstęp były w załącznikach.
Reverendissima właśnie od tego jest, żeby rzucać na kolana 😉
Znaczy – działa 😀
Dobranoc.
Śpijcie dobrze, pracowitki kochane, WIELKIE DZIĘKI!
To ja też Was chyba z reverencją i na kolanach pożegnam, żeby powoli doczołgać się do legowiska. 😎
Dobranoc 🙂
Jednego adresu nie zwróciło.
Kot, jezeli moze, niech podpyta bywałych przyjaciół.
– serdeczne dzieki, Szefie Wspaniały 🙂 za respons, a zatem jeśli ta instytucja ma tak jak mogę domniemywać (bez żadnej pewności) skonfigurowany system poczty przychodzącej, to sam fakt zaistnienia załącznika niezależnie od jego zawartości/treści mógł uruchomić mechanizm odrzucenia. Zatem ewentualna rozmowa telefoniczna i uzyskana tym trybem informacja jak co trzeba należy przesłać (w formie cyfrowej) może być pomocna.
OT: żałuję, żem „stary i niezgrabny” i się w akcji nie przydałem, aliści żyjmy w ciekawych czasach, i kto wie, może się jeszcze na coś kiedyś przydam…link do blogu zapisałem starannie, zaglądam kilka razy dziennie.
Hallelujah, Siodemeczko… kosci zostaly rzucone. Dzieki wszystkim. Ten Pies!
Że kości to jasne, ale ciekawość zbiera czyje one będą. Cóż, pożdamy, uwidzimy.
Czytam bloga od kilku dni, choć do tej pory nieśmiało się nie odszczekiwałam. I trochę mi wstyd, że poza zwerbowaniem kilku podpisów, niewiele więcej w tej sprawie zrobiłam. Ale teraz nie zmogłam, no muszę! Serce rośnie od takiego bezinteresownego zaangażowania tylu ludzi w sprawie jednego skrzywdzonego, i to Człowieka, nie Psa, czy Kota 🙂 Wielkie dzięki! Dla Bobika wielka kość nadziewana wkladką 🙂
W kwestii spektakularnego zakończenia akcji – może by wysłać podobne maile do kilku zapodpisanych lub też nie dziennikarzy? Niech TVN24, Polsat News, a może i Publiczna poinformują świat o fakcie?
Na koniec jeszcze informacja, o tym, że w najbliższą niedzielę ks. WL zaprasza do wspólnej modlitwy na terenie dawnego obozu zagłady w Treblince. Będę jechać z Lublina. Może ktoś miałby ochotę się dołączyć?
http://www.parafiajasienica.waw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=72
Odszczekuję się do innych zadań 🙂 Wszystkim śpiącym – kolorowych snów 🙂
gdzie jestesmy?
na balkonie oczywiscie 🙂
herbata
szeleszcze
brykam
🙂 😀
szeleszcze powoli rozkladam strony, ogladam zdjecia, szukam
znajomych graficznych znakow 🙂
wczoraj najwiekszy koncern prasowy niemiec oglosil ze koncentruje sie w przyszlosci na interesach w internecie i poza
Bild i Die Welt sprzedal caly „papier”.
jakie beda (jezeli beda) gazety przyszlosci, jezeli nawet Axel
Springer pozbywa sie „starej” prasy?
brykam
Dzień dobry 🙂
W terenie oczywiście
Herbata oczywiście, kawa też
Po prostu DZIĘKUJĘ 😀
Tereny i tak jak ostatnio WYPASIONE 😀 😀 😀
brykam fikam
Po prostu DZIEŃ DOBRY 😀
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14336691,_Die_Welt___Szarmancki_pocalunek_katapultuje_Polaka.html#BoxSlotII3img
🙂 😀 Pani Kanclerz zadowolona 😀
Dzień dobry. 🙂
DZIĘKUJĘ. Wszystkim zaangażowanym i Wszystkim, którzy złożyli podpisy.
Czymam!!!! Za sprawę ks. Wojciecha.
Przeczytalem ostatni wpis na blogu ksiedza Lemanskiego. Niestety mimo calej sympati dla niego, uwazam , ze do czasu roztrzygniecia sporu z Kuria powinien ugryzc sie w jezyk i dwa palce ktorymi pisze i nie pozwalac sobie na osobiste personalne wycieczki. Odnosze wrazenie ze to co mu najbardziej szkodzi to styl i jezyk wypowiedzi. Co z tego, ze przyznajemy mu racje 🙁
owsiankę a imię jego dżordż Aleksandr Louisssss/3 minutowa 10 porcji
ojjjjjjjjjjj sorki , to miałam na nasz ;;to robie
wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrć
Bobik – wrć , plz 🙂
Dzień dobry 🙂
Nie wiem, czy zauważyliście, że dziś nie Ryś budził, tylko Greta, o 6.33.
Witaj Greto. 🙂 Dziękuję za kościstą wkładkę do kawy i rewanżuję się zwyczajowym przydziałem pasztetówki. 😀
Ludzi my tu w zasadzie nie dyskryminujemy. No, może czasem, jak chodzi o redystrybucję dochodu kulinarnego. 😳 Ale tak ogólnie mamy do nich stosunek braterski, bo wiemy, że to przecież w gruncie rzeczy też Zwierzęta. 😉
An5ko, nic nie zrozumiałem, co mam zrobić, ale jak dostanę instrukcję, to mogę wrćnąć. 😆
Kocie (M), @25 lipiec 13, 23:52, akcja może i w Polsce, ale centrum dowodzenia i technologii to jednak niekoniecznie 😎
tak sobie myślę o jakimś oftopiku, ale nic mi nie przychodzi do głowy, o, już wiem, lato w połowie, czy ktokolwiek słyszał, żeby wspominano, że wokół sezon urlopowy? bo ja nie. ech, co się porobiło z tymi ogórkami… jakieś GMO? 😯
11481 i dalej
– i znów się Listą interesują…
11481 – 11484
To był jeden palant, który pewnie dopiero niedawno dorwał się do klawiatury i chciał sobie potrenować. No to niech teraz trenuje na sucho. 😛
Foma, nie musisz mi mówić, ja już o dawna wiem, że nie jestem Prawdziwym Polakiem. 😎
Ale tu zupełnie jak z piekłem – wśród nieprawdziwych jest ciekawsze towarzystwo. 😈
Dzien dobry wszystkim Nieprawdziwym Polakom a nawet Antypolakom!
Bobiku, lepek zawracam, wiem, ale ile numerkow liczy sobie zalacznik?
To tak na wypadek gdyby ktos czyms, najlepiej okiem, w zalacznik znowu rzucil.
Bobik, to się wie samo z siebie. pies nie może być Polakiem, Polakiem, poza Prawdziwym Polakiem, może być co najwyżej orzeł, byle biały, i koń, najlepiej arabski 😈
Załącznik zamknęliśmy o północy (no, z minutami) 24 lipca i natenczas było 11 217. W wersji dla Jego Elegancji kardynała – undicimiladuecentodiciasette.
11492 czesciowo moze prawde o sobie mowi
Jakie 11492? 😯 Nie ma takiego numeru, nie ma takiego numeru, nie ma takiego nu… 😛
dla frakcji (lub Chrome 🙄 )
http://www.sueddeutsche.de/politik/bundespraesident-ueber-nsa-spionage-gauck-sieht-freiheit-in-gefahr-1.1731197
a co mysli o tym Tusk, albo Komorowski, albo Sikorski?
czy ktos ma ciekawa linke?
Oj, te trolle. Myla liste z konfesjonalem. Ale my mamy Psa-stroza I Wspanialego!
Kilka Polityk temu wstecz był fajny tekst na temat: ile jest Polaka w Polaku.
A z takimi pojęciami zetknąłem się po raz pierwszy w tasiemcowych wierszydłach które przed wojną dla chleba popełniał (nota bene śmiejąc się do rozpuku) młody wówczas Konstanty Ildefons Gałczyński. To byla wręcz saga o Wojciechu Wolaku, szło jakoś tak:
…mieszkał z żoną Wojciech Wolak
krowy miał on, świnie miał on
bardzo dzielny był to Polak…
Rzecz została niejako mimochodem przypomniana w czasie tzw. Odwilży 1957.
Ormie, nie kuś! Zaraz mnie grzeszna część psiej natury zaczyna podbechtywać do napisania własnego dalszego ciągu. 😆
Bobiku, a do czego podbechtuje część niegrzeszna? 😉 i tylko nie mydlij oczu pasztetówką ❗
Bobiku! Caly czas na nowy (niech bedzie dalszy ciag).
Opowiadałem dziś przy rodzinnym śniadaniu, co wyczytałem w dzisiejszej prasie. M. in. o tym, że Franciszek, kiedy po wyborze na papieża w Argentynie trzaśnięto mu pomnik, natychmiast kazał toto usunąć. Wtedy Pan Administrator, mocą jakichś nieuniknionych skojarzeń, przypomniał sobie zdarzenie ze swojego dzieciństwa, które jeszcze długo potem mu wypominano. Jego rodzice, w kościele św. Anny w Krakowie, wdali się w rozmowę z ówczesnym biskupem, Karolem Wojtyłą. PA w rozmowie udziału nie brał, tylko z zafascynowaniem wpatrywał się biskupie szaty, a zwłaszcza w nakrycie głowy, aż w końcu pociągnął rodzicielkę za spódnicę i spytał głośno, z dziecięcą powagą – mamo, czy to jest Czerwony Kapturek? 😆
Na pewno bys tak ladnie nie napisal, Bobik. Chcesz sie zalozyc?
– ciąg dalszy pisze samo życie, a KIG z chmurki pewno by się szczerze uśmiechnął widząc Teatrzyk Zielona Gęś redivivus jako Teatrzyk Psa Bobika, czy Teatrzyk Psa i Kota oraz innych Stworzonek. Czekam na pojawienie się Myszy z Brambly Hedge.
Bobiku,to Ty już na czterech łapach ? Taż przecież miałeś odsypiać 🙂
A do Jego Rewerencji wysłaliście z potwierdzeniem odbioru,w imię Boże ?
@Orm 10:02
z dzieciństwa pamiętam telewizyjny Teatrzyk w Koszu.
My tutaj mamy Teatrzyk w Koszyczku 🙂
Idę do roboty. Bóg z Wami, lewaccy żydowscy sataniści 😉
Na Brambly Hedge już się nie załapałem. 🙁
Ew-ko, na razie zacząłem odjadać za poprzednie dni. Na odespanie też przyjdzie czas, ale przyznaję, że nie jest ono najwyżej usytuowane na liście moich priorytetów. 😉
http://natemat.pl/69647,czarna-lista-ks-sawy-zniknela-ze-strony-diecezji-warszawsko-praskiej
Wiele wskazuje na to, że Koszyczek jest pod baczną obserwacją najbardziej postępowej kurii w Polsce 🙂 .
zmoro, to może im tylko wyjść na dobre 😉
Na szczęście można to jeszcze znależć w sieci 🙂 . Tu nic nie ginie bezpowrotnie 🙂 .
Ciekawe, czy po włosku brzmi to równie ładnie ;-). Warto by rozpropagować, bo to przecież pasjonująca lektura 😉 .
@Bobik 10.17
– Bobiku, istnieją ludzie dla których „załapanie się” na Brambly Hedge jest niezależne od wieku, byłem już około czterdziestki kiedy Collins opublikował książeczki p. Barklem. Od początku było tam dla mnie czytelne nawiązanie do rysunków z Kodeksu Atlantyckiego, samemu lubię dopracowanie detali, gdy „detal organicznym elementem całości”, no i ten klimat Ol’ Merry England acz jakże inny od „suchych” książeczek Beatrix Potter. Mam nadzieję uwrażliwić Wnuczka na estetykę i „myślenie” Brambly Hedge, a oczywiste, że to bardzo indywidualne; są wszakże tacy którzy do końca życia kochają tzw. literaturę dziecięcą.
No, musze sie z Markiem nie zgodzic. Mnie tam ostatni wpis na blogu ksiedza Lemanskiego bardzo sie spodobal. Odpowiada na strasznie napastliwy i chamski tekst naszego po wsze czasy ulubienca – Terlika z Betonu. Bo Terlik zmieszal z blotem jego pareafian jasienickich,
http://wojciechlemanski.natemat.pl/69671,niedowierzajacemu-tomaszowi
Terlikowi nalezy odpowiadac. Nie dlateo, ze to co wypiuje w Rzepie i w tym swoim pisemku jest wazne i madre , ale datego, ze Terlik jest jdna z najbardziej publicznych osob w Polsce, traktowany czesto ( a wlasciwue zawsze) jako reprezantatywny glos polskiej konseratywnej opinii publicznej, zapraszany przed kamery i mokrofony – choc tak naprawde sadze, ze reprezentuje wylacznie wlasne zajoby, uprzedzenia, obsesje.
Jakby to wygladalo gdyby Lemanski nie zauwazyl ze atakowani sa jego parafianie, sasiedzi, przyjaciele, ktorzy staneli za nim murem?
Nie mam skonfigurowanej poczty na żądanie potwierdzenia odbioru.
Papier wyślę dzisiaj z żądaniem potwierdzenia.
Ormie, a gdzież bym tam ja od wieku coś uzależniał? 🙂 Stwierdziłem tylko z dużym smutkiem, że się nie załapałem, a teraz akurat nie mam pod łapą, żeby się dołapać. No i czas też na nadrobienie różnych przegapionych rzeczy nie zawsze pozwala.
Ale kto tu w końcu jest najwierniejszym obrońcą i propagatorem wiecznej szczenięcości? 😆
Mnie się najbardziej podoba fragment: „W tamtych czasach minionych nie było jeszcze kurii warszawsko-praskiej, a dziś, choćby i chciała posłać do Jasienicy jakąś plagę, to i herbicydów, i pestycydów, i innych internautów się namnożyło, że Jasienicę i jej zagony obronią”
Serdeczności dla wszystkich i dwa wiaderka kawy na drugą łapkę 🙂
mt7! Brawa i uklony! Napisz ile to wazy.
Mordko, zlinkuj, proszę, tego Terlika. Ja na jego blogu nie mogę się ze strony tytułowej dostać do nowszych wpisów, Pan B. raczy wiedzieć dlaczego.
Też się zastanawiałem nad tym, co Marek napisał, ale ponieważ nie czytałem tego Terlika, to nie mam oglądu całokształtu.
Widzuiakem gi chyba w Rzepie, zaraz poszukam.
Jest 11500 – w koncu!
28 września w Warszawie odbędzie się (?)wielka manifestacja w obronie Telewizji Trwam. Chiba w intencji odebrania miejsc na multipleksie tzw. Innym Telewizjom. 🙂
„….Z kolei o. Tadeusz Rydzyk ubolewał na antenie Radia Maryja, że na ponad 20. miejsc na multipleksie „tylko jedno zostało obiecane TV Trwam, a więc katolikom”. „Wszystko inne, dane jest stronie liberalno-lewicowej. Poza tym, miejsca przyznano tym samym, którzy już byli mocni w mediach, a teraz są jeszcze mocniejsi. Mają oni po kilka, a nawet po kilkanaście miejsc na multipleksie; tu zamyka się system liberalno-lewicowy. Wiemy, że w ten sposób umysły ludzi będą przerobione na liberalno-lewicowe” – oceniał redemptorysta”.
Nie moge< Piesku, znalezc w Rzepie. Moze ktos inny sprobuje, bo musze pilnie wyjsc z domu?
Bobiku,to chyba to :
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-i-stonke-pewnie-tez-podsylano-z-kurii-do-jasienicy,29676.html
Wielka jest zaiste cierpliwość Pana B., ale ludzie przez swą niedoskonałość mogą być mniej cierpliwi i ktoś mu w końcu przyłoży,co daj Boże amen.
Zaraz, czy dobrze zrozumiałem, że my też zaliczamy się do pestycydów? 😆
To by otwierało nowe możliwości. Pomyślcie, jak pięknie mogłyby o tym pisać Owady – Tajny spisek pestycydów. Jak wynika z Protokołów Mędrców Zagonu, pestycydy postanowiły przejąć władzę nad ziemią, a przynajmniej nad co wydajniejszymi hektarami. Światowa Rada Pestycydzka spotkała się wczoraj w Dawos albo Nie Dawos (doniesienia na ten temat, jak zwykle w przypadku pestycydów, są mętne), żeby omówić podstępne wytępienie Prawdziwych Owadów. „Kiedy Owady znikną całkowicie, będziemy mogli nareszcie bez przeszkód wysysać z nich soki” – powiedział Naczelny Pestycyd, uśmiechając się szatańsko.
Prześladowane Owady nie zamierzają jednak poddać się bez walki. W wielu prawdziwie owadzich miejscach ostrzone są żądła i przetykane ssawki, a z zarośli dobywa się subtelna, chwytająca za odnóża pieśń bojowa: „hej, Owady, włóżmy glany, pestycyd to ch.j j..any, wykopiemy butem buca, niech panoszy się w kibucach”.
Nie wolno nam ustawać w wysiłkach i dać roznieść się tej zarazie po naszej szachownicy pól. Nie damy się zaszachować! Pestycydom na pohybel i zakaz produkcji!
ale skoro nie pestycydy i nie gmo (też szatańskie narzędzie), to co? wszystkich nie nakarmisz. strawy starczy może jedynie dla stu czterdziestu czterech tysięcy wybranych 😯
Wyjatkowo ohydny tekst spłodził Terlikowski. Traci człowiek wszelki umiar.
Religia Holokaustu!!! Skąd ja to znam?
🙂 🙂 🙂 Bobiku, po raz kolejny chylę czoła przed lekkością Twego pióra!
Bobiku, myslisz, ze papieru nie wysyłać do kurii rzymskiej?
Ja bym wysłała, tym bardziej, ze nie wiem, czy elektronika doszła.
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-ks-lemanski-i-jego-problemy-z-prawda,29696.html
Oj, Bobik, poplakalem sie ze smiechu…..
Emtesiódemeczko, jako tradycjonalistka też byłabym za wysłaniem papieru. Któraś wersja dotrze 🙂
mt,
co prawda małom obyty w watykańskich progach, ale biorąc pod uwagę swoje szerokie podwórko, to niby świat idzie do przodu, bardziej zna się domeny bliższych i dalszych współpodwórkowiczów niż kod pocztowy własnej ulicy, ale i tak jak coś z zewnątrz wpływa w papierze, to jest traktowane z większą rewerencją niż jakiś tam mailik
Nie, ewka, to byl jeszcze inny tekst. Chyba wlasnie w Rzepie go czytalem. .
Dobra! Od wysyłki głowa nie boli. Ślemy do dwóch.
Jestem za papierem. E-wpisy prawdopodobnie likwiduje sekretarz Eminencji i to nie czytajac. Pare kilo papieru trudniej unicestwic.
Dzięki Ew-ko. 🙂
Tu jest jeszcze jeden tekst Terlika, już w odpowiedzi na wpis ks. Lemańskiego:
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-ks-lemanski-i-jego-problemy-z-prawda,29696.html
Rozumiem, że w tym przypadku WL wręcz musiał stanąć w obronie swoich parafian, zwłaszcza że tekst TT strasznie wredny. Ale tak ogólnie byłbym skłonny przyznać Markowi rację, że w tej chwili byłoby wskazane unikanie wszystkiego, co mogłoby wzbudzać podejrzenie, że tu o załatwianie jakichś osobistych spraw, uraz i i animozji biega. Bo końcu Kuria właśnie na takiej pozycji, jako prywatnego awanturnika o paskudnym charakterze, chce WL ustawić i nie należy jej tego ułatwiać.
Sorry, teraz zobaczyłem, że było już linkowane przez Adomi.
Do Kurii Rzymskiej, czyli Jego Proweniencji MP, oczywiście, że papier. Chyba od początku tak było ustalane. Po to w końcu PA noce zarywał i wersję drukowalną przygotowywał. 😉
W liście przewodnim jest nawet zapowiedziane, że prześlemy to wszystko w papierze.
Na kopercie przed Piacenzą i jego wszystkimi tytułami trzeba napisać c/o, czyli że do rąk własnych. Znaczy tak:
La Curia Romana
c/o Sua Eminenza Card. Mauro Piacenza
adres
Zbrzydził mnie Terlikowski ostatecznie 🙁
Dno muliste,błee…
Ale nie tylko mnie,zobaczcie większość wpisów pod tym jego tekstem. Wklejam początek najłagodniejszego :
„Dotychczas raziła mnie Pańska pieniacza ortodoksja, która nie przystoi wyznawcom Jezusa, ale ceniłam Pańską inteligencję. Po przeczytaniu Pańskiego komentarza do tekstu ks. Lemańskiego http://wojciechlemanski.natemat.pl/69671,niedowierzajacemu-tomaszowi – i w tę inteligencję zwątpiłam. „
Do MP oczywiście, to jest kongregacja, ja pytałam o Segreteria di Stato.
Ale już postanowiłam i wydrukowałam. Nie bede papieru nadaremno marnować.
Siódemeczko, napisałaś o Kurii Rzymskiej, a ja na to odszczeknąłem, myśląc że o Jego Ewidencji mowa. Ale jak poślesz również do Ilustrissimej Sekretery, to ona się chyba nie obrazi? 😉
A nawet gdyby, to co nam zależy? 😎
c/o to nie jest do rak wlasnyc tylko za posrednicwem (care of)!
Nie wiem, czy TT specjalnie Księdza nie prowokuje i martwię się, bo czuję, że gotów rozdawać ciosy na oślep w odpowiedzi.
A jak do rąk własnych?
Po angielsku, Mordko, ale nie po italiańsku. 😉
Po italiańsku jest c/o (all’attenzione di, choć skrót na to nie wskazuje) albo c.a. (cortese attenzione).
Przesłałam Twoją opinię, Bobi, bo się z nią zgadzam.
Cooooooooooooooo?
c/a tp dp rak wlasnych?!!!!!!! PO wlosku???? 😯
dla frakcji 🙂
http://www.ardmediathek.de/das-erste/report-mainz/jung-alleine-und-eingesperrt?documentId=16071122
Une, na tej stronie http://homes.chass.utoronto.ca/~ngargano/corsi/corrisp/partilet.html
piszą CA:
Tu jest zestawienie stosowanych skrótów http://www.paginainizio.com/service/abbreviazioni.htm
dowcipna akcja 🙂 szkoda tylko ze ta odmiana konopi nie jest narkotyzująca i jest całkowicie bezpieczna. 8)
Cały tekst: http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35254,14313277,Labirynt_z_konopi__W_ksztalcie_lokomotywy_Tuwima__ZDJECIE.html#ixzz2a9E0KWMo
Straszne to, Rysiu.
11567 chyba do zbanowania
11572 ?
Oba do wywalenia.
Słusznie, Meki, trolle.
Rysiu, widziałam ten reportaż z Grecji kilka dni temu. 😥
(Oglądam, w zasadzie, tylko niemiecką telewizję).
Może być S.P.M (sue proprie mani).
11572
Dla mnie tekst Terlikowskiego jest napisany po to by naszego Ksiedza sprowokowac , a jak sie sprowokuje to potem bedzie mozna powyciagac zdania sprowokowanego i zrobic z nich uzytek . Taki obrzydliwy tekst, prowokujacego nic nie kosztuje, a to ze jest sprzeczny z nauka Chrystusa nic nie znaczy… Nie takie rzeczy z Mietkiem robilim, i co i nic. Poki Nasz Dziennik nie skrytykuje w prostych zolnierskich slowach niczym Zolnierz Wolnosci, mozna pisac co sie chce, na kogo chce i w formie zaczerpnietej z najgorszych stalinowskich czasow.
Moim zdaniem tekst jaki napisal ksiadz w obronie parafian, niczego nie zmieni a moze mu jedynie zaszkodzic.
Nie bardzo widze jak cos jeszcze moze mu zaszkodzic. Zgadzam sie z Kotem M. – dobrze, ze swoich z parafii broni.
Czy te trolle mają jakieś namiary na to, kiedy ja idę sobie zrobić herbatę lub przekąskę? 👿
Marku, nasz list (tak samo jak poprzednie) też nie daje żadnej gwarancji, że coś zmieni, ale go podpisałeś, choć niewykluczone, że Tępołęka już spisuje Twoje namiary. 😉
Niektóre rzeczy robi się po prostu „bo tak trzeba”. Dlatego tutaj świetnie rozumiem WL, dlaczego musiał to napisać, choć tak generalnie najchętniej sam, w zębach zaniósłbym mu złotą maksymę „tylko spokój nas może uratować”. 😉
Sue mani chyba najlepiej pasuje do Suej Ewenemencji. 😆
Utrzymywanie się w pozycji ofiary ataków i pokorne ich znoszenie nie leży w naturze księdza Lemańskiego, przecież konflikt na tym polega, że broni swego stanowiska (w sprawie/ach), a tu zaatakowano jego parafian, złym byłby pasterzem, gdyby w ich obronie nie wystąpił.
Mamy sytuację, w której potężna kuria wyciąga ciężką artylerię a serwilistyczne wobec niej pieski korzystają, by podskoczyć i kąsać. Nie widzę niczego zdrożnego w odganianiu owych piesków.
Zgadzam się z Markiem w jednym: nie na wszystkie ataki warto odpowiadać, jednakże pan Terlikowski zasługuje na odpowiedź i dobrze, że ją dostał. W gruncie rzeczy jest on sprzymierzeńcem sprawy podobnym do specjalisty od bruzdy i innych zwolenników wieków średnich.
Masz rację,Bobiku, po lekturze też rozumiem ks.Wojtka, że tutaj musiał zareagować, bo „tak trzeba”.
Ale teraz niech się uzbroi w cierpliwość i nie reaguje na każdą zaczepkę, których pewnie będzie sporo… wiem , że to trudne,ale dla jego dobra ktoś zaufany powinien go do tego przekonać. Hmm … Siódemeczko ?
ew_ka! Dlaczego milczenie mialoby mu pomoc? Na kazda zaczepke oczywiscie lepiej nie odpowiadac ale chyba niech robi to, co mu w takiej sytuacji jakas ulge przyniesc moze.
Ja doskonale wiem, ze trzeba bronic pryncypiow. Problem pojawia sie wtedy, gdy odpowiedz moze byc wykorzystana przeciwko odpowiadajacemu.
Doskonale zdajemy sobie sprawe, ze w tym wszystkim dla strony przeciwnej nie chodzi o to by jakis ksiadz byl czy nie byl proboszczem malej wiejskiej parafii…
Dla nich w momencie pojawienia sie Bozego Szalenca jakim jest Franciszek to walka o wszystko – o wladze, jakosc i styl zycia, o mozliwosc realizacji , zwyklych zdawaloby sie spraw, walka o to by wszystko bylo jak dawniej… Nikt na stare lata nie lubi by mu ktos codziennie przestawial kapcie pod lozkiem.
Taki Terlikowski sam nie wymysla wiekszosci swoich tekstow i tematow, jest zwykla propagandowa tuba, zwykla szara Jego Emanacja 🙂
Marek pisze:”…w formie zaczerpnietej z najgorszych stalinowskich czasow.
Moim zdaniem tekst jaki napisal ksiadz w obronie parafian, niczego nie zmieni a moze mu jedynie zaszkodzic.”
Z pierwszym bardzo sie zgadzam – Terlikowski pisze w frmie stalinowskiej i w duchu stalinowskim jak najbardziej.
Co zas do „szkpdzenia sobie”.
W pracy mojej Starej istnial zwyczaj, ze Szef raz do rou wzywal na dywanik kazdego po kolei podwladnego, wreczal mu „podusmowanie roku” (annual report) w ktorym musialy za wszelka cene znalezc sie jakies uwagi krytyczne.
Szef nie byl zlym chlopakiem, ale nie przesadnie rozgarnietym, jak to czesto zakompleksieni szefowie.. No i czyta moja Stara w opinii o sobie, w rubryce krytyka, ze zabiera glos na zebraniach broniac kolegow „wbrew wlasnym zywotnym interesom”.
Taka krytyka ogromnie Stara ucieszyla wiec powiedziala do Szefa: Marku, I love you. Oprawie to sobie i powiesze nad lozkiem. Wiem jak dumny bylby ze mnie Ojciec gdyby to przeczytal!
Szef spojrzal na Stara spanikowanym wzrokiem i wydusil z siebie: Bede musial to chyba poprawic!
– A nie! -powiedziala Stara. – Ma tak zostac.
I zostalo. Czarne na bialym.
Ks. Wojciech ma tzw. temperament polemiczny, a na dodatek – w przeciwieństwie do znakomitej większości publicystów ultrakatolickich – ironiczne poczucie humoru. Coś takiego często „samo niesie”, zwłaszcza w tekście (choć bezpośrednio, w fizycznym kontakcie, też potrafi). Zapewne niejeden/-na z Tu Obecnych rozumie to do spodu jestestwa 😉 ale też choćby z naszych blogowych doświadczeń wynika, że przejściowa autouzda jest nieraz niezbędna, dla dobra nie tylko własnego, ale i innych.
Nie szczekam tego a propos tekstu o jasienickich parafianach, bo on był potrzebny, a znowu tak generalnie. Albowiem publiczność, ciesząca się z każdego ostrego tekstu i zachęcająca „no, dalej, dołóż im jeszcze mocniej!”, może sprowokować do odrzucenia wszelkich uzd. I wtedy się galopuje na łeb, na szyję, nie patrząc, że po drodze rów taaaaki sakramencki. 🙄
Szara Jego Emanacja – cudne! 😆
Jedyny przezytek z hosersyna, ze nam, pestycydom, naterkikowal troche podpisow. Co, jesli cos, WL moze wyjsc na zdrowoe.
– i też sobie pomyślałem że im bardziej ptaszki będą terlikały oj, terlikały, (parafraza z Wojny, wojny skutecznej pióra Artura Marii Swinarskiego w zbiorku Parodie wyd. jakoś w latach ’50) tym bardziej będzie podpisów przybywało, oj, przybywało.
Temperament polemiczny? Moi? Mais non!
No rzeczywiście, znowu przyrasta jak w Niedoni 😉
We wszystkim trzeba znaleźć jakąś dobrą stronę,pestycydy moje kochane 🙂
Deszcz mi nadeszczył do kawy i wyparł mnie z tarasu.
Coś takiego chyba mogę nazwać bezprzykładnym atakiem? 👿
Tak Psa potraktowac. Fuuu!
czy ja kiedykolwiek coś tutaj cytowałem? tzn coś dłuższego? chyba nie, to do rozważań czy WL powinien czy nie powinien, dorzucę klasyka Sun Tzu rzecze:
Jest pięć sposobów na zwycięstwo:
1. Wiedzieć, kiedy walczyć, a kiedy nie walczyć
2. Umieć wykorzystać różnicę w liczebności wojsk obu stron
3. Sprawić, by od szeregowca po władcę wszyscy mieli wspólny cel
4. Być gotowym, aby zaatakować nieprzygotowanego wroga
5. Posiadać generała, który jest zdolny, oraz władcę, który się nie wtrąca.
Oto droga do zwycięstwa.
Szczególnie polecam punkt 1, bo nieraz mi d… uratował.
A jeszcze to ładne
Sun Tzu rzecze:
Mówi się też: Znając przeciwnika i siebie, nie sposób przegrać starcia; nie znając przeciwnika, a znając siebie, na jedną wygraną przypadnie też i jedna porażka; nie znając ani przeciwnika ani siebie, żadnej bitwy wygrać się nie da.
No właśnie, Meki. Też uważam, że Wielkie Fuj. 👿
I poziomki zebrałem już ostatnie chyba. Teraz będę musiał chodzić je rabować w miejskim parku, gdzie robią za roślinę ozdobną.
Ale za to nareszcie wystawiłem cukiniom świadectwo dojrzałości i zapoczątkowałem sezon ratatujowy, posiłkując się starym, ale wciąż użytecznym przepisem. 😉
Raz zbój Ratatuj, bardzo chcąc
się w wyższą wkręcić sferę,
nader dostojnych gości krąg
zaprosił na dinerek.
Dwie damy przytuptały wnet,
pękata i chudawa,
ciekawe bardzo, co na wet
Ratatuj chce podawać.
Po chwili w bramy zbója mknie,
nie bacząc, gdzie jest fosa,
mąż, co w całości składał się
z fioletowego nosa.
A za nim, robiąc wdzięczny dyg,
czerwienią lśniąc ubiorów,
przy stole się zjawiło w mig
trzech braci Pomidorów.
Ratatuj damom coś tam szkli,
zasuwa im duserki,
nagle Cebulę złapał i…
posiekał ją w plasterki.
A potem, na zbójecką swą
zasłużyć chcąc opinię,
z szuflady ostry tasak wziął
i napadł na Cukinię.
Spoconą wprawnie otarł skroń,
bo zmęczył się prawdziwie
plasterki z dam pochwycił w dłoń
i smaży je w oliwie.
Pociągnął smętnie nosem typ,
co zwał się Bakłażanem,
lecz nim odezwał się, już – ryp!
i też miał przerąbane.
Do dam dołączył zacny mąż,
wzbogacił ciałem sosik,
Ratatuj zaś zbójeckim wciąż
rechotem się zanosił.
Pomidorowa na to brać
wrzasnęła: nuże, chodu!
w tej sytuacji trzeba wiać,
to najsłuszniejszy modus.
Zbój tylko syknął: “mów se, mów”,
wykonał wdech głęboki
i z Pomidorów miękkich głów
wycisnął wszystkie soki.
Wrzasnął: zbójecka gwiazdo, świeć
na cudne te katusze,
lecz by radochę pełną mieć,
ja jeszcze ich uduszę,
na wątpia im posypię sól,
dam pieprzu w każdą ranę,
rozmaryn, który wzmaga ból
i jeszcze… ten… tymianek.
A kiedy usta otrę z pian,
gdy już odpocznę krzynę,
krawacik włożę i jak pan
spożyję z gośćmi diner. 😎
11747
Łomajgod! Wodą Pieska?! To z pewnością deszcz sprowadzony modłami p. Terlikowskiego i Basiobury.
11474.
11747 do wyeliminowania
A wracajac Piesku do gwarancji powodzenia – mysle, ze niewielkie, jesli na tych listach poprzestaniemy.
W Watykanie siedza chlopcy z tego samego co Hoser podworka. Razem sie w wojenke bawili. Ktos w koncu z Watykanu poslal go do Rwandy do koscielnego szefowania. I ktos go potem nie na przedwieczny odpoczynek do domu bywszych i zapomnianych poslal – tylko arcybiskubstwem wynagrodzil wojownika. Wiec mozemy zalozyc, ze to jego kumple w Watykanie siedza i listy nasze czytac beda. I natychmiast wyrzucac.
Moze jednak papa F.? Z wojowaniem w Rwandzie nie mial wiele wspolnego (mial wlasne podworko). I w wielkiem estymie nie ma powodu Hosera przechowywac. A jesli na kims w KK mialoby zrobic wrazenie spoleczenstwo obywatelskie to moze na nim. Choc watpie. Natomiast duza ilosc podpisow wrazenie zrobi.
Demetria, haneczka 🙂
tzw. Łajza dubeltowa 🙂
11747, ofkors. Siódemki mi sie pomyliły.
mt7, Mar-Jo, podobno w naszym, Europejczykow imieniu!!!
zgroza
Foma, coś mi te zasady bojowe przypominają. Cierpliwość, abym umiał znieść to, czego zmienić nie mogę; odwagę, abym umiał konsekwentnie i wytrwale dążyć do zmiany tego, co zmienić mogę; mądrość, abym umiał odróżnić jedno od drugiego…
Cty ten Sun Tzu nie był przypadkiem Anonimowym Alkoholikiem? 😯
jaki deszcz Bobiku?, 32° z zapowiedzia na niedziele do 38-40°
lato 🙂 🙂 🙂
I też uważam, jak część Szanownych Przedmówców, że dobry pasterz musiał zareagować, kiedy jego owieczki atakują, i że nie należy reagować na każdą zaczepkę.
To pewni nie jest proste, bo ksiądz ma talent i w trzech zgrabnych zdaniach potrafi pana TT na deskach rozłożyć, ale i panu TT trzeba miłosierdzie okazać. Biedaczyna słabowity piórem. I nie tylko 😉
@Demetria 15:15
🙂
@ Meki 15:11
A może chłopaki nie będą mieli głowy do jakichś listów ?
Księgowy gotów zacząć sypać :
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/przekret-finansowy-w-watykanie-o-wszystkim-wiedzieli-kardynalowie/sq4qp
Biedny Franciszek, zdaje się, że nie ma na kogo liczyć 🙁
Bobiku, o starożytnych Chińczykach wiadomo tyle, że nawet nie wiadomo czy tak się nazywali i czy Sun Tzu to na pewno Sun Tzu (Sun Tzu miał na imię Wu, a pochodził z państwa Qi….) Czyli dokładnie tak jak z Homerem, niby wiadomo a nie do końca. ale czy to już anonimowość 🙄 zaś wytykanie alkoholizmu starożytnym nie przystoi. starożytnym bezkarnie można wytykać jedynie okurcieństwo i rozwiązłość 😎
Meki, ja od początku sobie zdaję sprawę, że H. ma kumpli gdzie trzeba i wiele większą siłę wydeptywania ścieżek do gabinetów niż L. A na dotarcie do Franciszka, szczerze mówiąc, nie bardzo mam nadzieję. No, chyba że jakiś cud… 😉 On ma teraz na głowie Wielkie Przemeblowanie, a liczba listów, które do niego spływają, jest obłędna. Więc liczyłem się z tym, że ta akcja będzie miała raczej skutek moralny iż konkretny i liczę się dalej.
Ale oczywiście nie chciałbym, żeby L. został „przeżuty i wypluty”, więc jeśli będą jakieś pomysły, jak podtrzymać „święty ogień”, chętnie nadstawię ucha. 😉
Foma, żarłoczności też nie wypada starożytnym wytykać?
To co się wszyscy tak tego Lukullusa czepiają, chamidła jedne! 👿
Ratatuj jeden!
Az glodny sie zrobilem czytajac. Ide po sardynki.
Łał, ale przybywa, a wazeliniarze zatrzymali się w okolicach 6 tys…. Wczoraj 41 podpisów, dzisiaj 15. Pewnie dlatego w bezsilne złości wpadają do nas regularnie ślad swej „intligencji” zostawić.
Ilu pracowników bezpośrednich ma Kuria W-P i ilu pośrednio od niej zależnych? Bo trzeba by ich odliczyć od tych 6 tysięcy. 😉
Swoich pracowników też mogę sprawiedliwie odliczyć od naszej prawie dwunastki tysiączków, a co. Bidny jestem satrapa, ale uczciwy. 😈
Jak się odliczy bezpośrednio i pośrednio kuriozależących to z tych 6 tysięcy może wiele nie pozostać…
Demetria, jezeli odliczymy uczciwie bez/posrednio to wyjdziemy na minus 🙄 chyba, moze bynajmniej i owszem 🙂
lista dobija (powoli ale miarowo) do 12 000!!!!!!!!
❗
11816 fajnie imię napisane 😉
Ale głos chyba prawdziwy,bo jest cała rodzina z Jasienicy 🙂
Pewnie z tego samego komputera wysyłane.
Wszystkim Annom, Aniom ,Hannom i Haneczkom wszystkiego najlepszego 🙂
Meki ma rację, abepe Hoser natychmiast po wybuchu afery udał się na „urlop” do Włoch. Widać to na jego FB.
Ja myślę dalej, że warto by było zrobić wpis na papieskim FB z linkiem do listu. Ma on, zapewne godnego zufania, zatrudnionego szefa od komunikacji internetowej.
Niezły pomysł,zmoro. Chociaż z tymi zaufanymi ludźmi to zdaje się nie jest tak łatwo 🙁 Ale spróbować zawsze warto.
Zmoro! To wyglada na dobry pomysl. A nuz moze…
Warto tu zerknąć
http://studioopinii.pl/jerzy-lukaszewski-makumba-hoser/
11856, 11863, 11865
Trolle b. aktywne bo zdenerwowane?
Psinka musi tez czasami cos zjesc i wypic. Maja namiary.
Rysiu, szczerze mówiąc, też tak myślę
Biedne, chore z nienawiści trolle!
oj, już wywąchano padlinę. To efekt czujności przedśniadaniowej.
dla frakcji, ciekawa reakcja pani Sturm i ciekawa reakcja jej kolegow adwokatow
http://www.tagesspiegel.de/berlin/nach-kritik-von-kollegen-zschaepe-anwaeltin-verlaesst-berliner-kanzlei-und-die-stadt/8554790.html
A czy ja już Wam mówiłem… nie, najpierw śniadanie. A potem to zobaczymy.
ciagle (to juz dziesiatki lat temu jak czytalem) jestem pod wplywem Clarenc´a Darrow, ale moze mamy inne czasy?
https://lh3.googleusercontent.com/-Q_9KRQc6GlI/TIKZfh_GabI/AAAAAAAAB_M/uLdJuikScaA/s1000/DSCF4140.JPG
i to tylko tyle, to i trolle juz szybko puchna, 5-6 wpisow i tylko tyle
pstryk
Bobik! Czy ktos naprzeciwko twojego okna z lorneta siedzie?
Nie biedne, ubogacone 😉