Bohater pozytywny
Bobik nie po raz pierwszy poszukiwał pomysłu na swoją przyszłość. Wprawdzie nie miał ochoty dorastać, ale już zdążył się nauczyć, jak często rzeczywistość staje w poprzek najszczerszym nawet chęciom i niechęciom.
– Może bym został Bohaterem Pozytywnym? – rzucił niby to w przestrzeń, ale pilnie nadstawiając uszu, czy sąsiadka zainteresuje się tą myślą.
Labradorka kłapnęła niedbale na przelatującego motyla, przewróciła ślepiami i odezwała się nawet jak na nią wyjątkowo sceptycznym tonem.
– Spróbować możesz, chociaż wielkiego powodzenia temu projektowi nie wróżę. Tylko musisz się od razu zastanowić, dla kogo chcesz być pozytywny.
– Jak to dla kogo? – zdziwił się szczeniak. – Myślałem, że bohaterskość pozytywna to pozytywna i już. Powszechne uwielbienie, miejsce w dziełach literackich, a jakby jeszcze kiedyś, po latach, pomniczek jakiś…
– Może dawniej tak było, ale już na pewno nie jest- westchnęła Labradorka. – Teraz jak jesteś pozytywny dla tych, to natychmiast, z natury rzeczy, negatywny dla tamtych. Pomniczek owszem, może jedni ci postawią, ale drudzy zaraz obalą. W dziełach literackich jedni ubóstwią, ale drudzy oplują. I kłody pod łapy będą rzucać. I za każdy skrawek niedoskonałości cię chwycą, żeby nią triumfalnie wywijać. Bohaterstwo pozytywne to wcale nie jest taka świetna fucha, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.
– Kurczę, a ja tak lubię być niedoskonały – zmartwił się Bobik. – Ale tak całkiem jeszcze tego pomysłu z pozytywnym bohaterstwem do lamusa nie odłożę. W końcu, jak twierdził nasz psi wieszcz Jan Wilkołaz, nawet z kłód rzucanych pod łapy można zbudować sobie budę.

Alez ty Bobiku jestes jak najbardziej bohaterem pozytywnym! Dla kogo moglbys byc bohaterem negatywnym?
Hadko zgadywac! Sa pomniki ktorych sie nie obala. Kto by tam obalal pomniki Mandeli, Dr. Kinga czy Ghandiego? Dzierzynski natomiast mial jak w banku, ze go obala.
Ta Toskania to nie jest zly pomysl. Pozwol mi przespac sie z tym tematem!
Tym (w felietonie Literakura) jak zwykle niezawodny w rozumieniu polszczyzny: „Wicepremier powiedział (niestety, wypowiedź się nie nagrała, bo jakiś dowcipniś podsunął sitko od prysznica zamiast mikrofonu), że on od dziecka wie, że jajko bylo pierwsze. Niestety, nie chciał podać imienia dziecka i ta wypowiedź na szczęście już się nagrała.”
my tu byli
brykanie i fikanie
herbata o nie godzinie (usmiecham sie do siebie, Wy spicie)
nie szeleszcze, nie ma gazet o nie godzinie
pozycje wzywaja pilnie
my tu byli
brykam fikam
🙂 (co na to poradze, to moja natura ;D )
wczoraj grupa mlodych tlumaczyla mi Snowdena, wiem lepiej,
ale to wcale bie lepiej
pstryk
Dzierzynski mial jak w banku, Kroliku, ale troche to czasu jednak zajelo. Negatywny, pozytywny, czasem tak sie to widzi z perspektywy czasu, a nie zawsze w trakcie wydarzen. A czasem jest tak, jak zapewne wie Helena po swiezej lekturze Alaina de Botton, ze najpierw za kare usmierca, a po jakims czasie tej samej osobie pomnik postawia (jak Sokratesowi). 😉 Tymczasem Papiez Franciszek poprosil o natychmiastowe zlikwidowanie pomnika na swoja czesc, czym dodatkowo zarobil sobie na moja wdziecznosc, i pewnie takze wielu innych osob.
Ale jakze swietnie, ze lista urosla i rosnie dalej! Gratulacje i wyrazy uznania Bobiku, za pare dni naprawde ciezkiej pracy Twojej i Pana Administratora, przy wydatnej pomocy Mordki i tylu innych osob. 🙂 Zobaczymy, co jutrzejszy dzien przyniesie samemu ks. Lemanskiemu, ktory przezywa trudne dni, mimo wszystkich wyrazow poparcia (mozna sobie wyobrazic, o ile trudniejsze byly bez nich).
A jeszcze wracajac na chwile do wczorajszych i przedwczorajszych blogowych wypowiedzi, musze powiedziec, ze zgadzam sie z Andsolem i Rysiem, ze dla wielu podpisujacych petycje sam Blog Bobika stanie sie zapewne zrodlem ich zainteresowania, wlasnie ze wzgledu na rozpowszechnianie petycji, i jej szerokie poparcie. I jednoczesnie, dalej idac tym tropem, musze powiedziec, ze zgadzam sie z zeenem z wczoraj (z okolic godziny 19), o „dotlenianiu zaczadzonych”. Wlasciwie, czy tego chciales, czy nie, Bobiku, wlasnie dzieki sukcesowi petycji, Blog Bobika „dorosl”, i oprocz bycia miejscem grupki spotkan zaprzyjazninych osob, zaczal spelniac tez m.in. funkcje de facto dziennikarskie, od reporterskich, takich jak chocby bezposrednie doniesienia z miejsc wydarzen, w chwili obecnej zwlaszcza Siodemeczki, przez kierowanie czytelnikow do interesujacych tekstow w innych miejscach publikowanych, po wyrazanie – w duzych ilosciach! – opinii na wazne, publiczne tematy. I wlasnie dlatego, szczegolnie gdy chodzi o bardzo blogowi bliski temat, jakim sa stosunki z Innymi, zwlaszcza zas polsko-zydowskie, mimo wszystko – moim zdaniem nie mozna tak zupelnie zamilknac, tylko dlatego, ze ktos o zlych intencjach moze cos zle zinterpretowac. Trudno przeciez zachowac „dziennikarska wiarygodnosc”, nawolujac wielokrotnie jedna, „swoja” strone, zeby sie przyjrzala sobie dokladnie w lustrze, chocby to doswiadczenie nie bylo dla niej nazbyt przyjemne, a jednoczesnie nie powiedziec, w spokojny i wywazony sposob, ze w jakims momencie, byc moze przez nieporozumienie – ale jednak – druga strona jednak przesadzila w jakims konkretnym przypadku (oczywiscie, jesli sie tak mysli, ale jak rozumiem, Ty tak myslisz, tylko wolalbys tego tematu w ogole na wszelki wypadek unikac).
I to tyle moich pieciu groszy, z mojego miejsca widzenia swiata, ktore sie niebawem zapewne roztopi od upalow, ale poki co jeszce jakos zipie (dla tych nowych bywalcow, ktorzy moze nas nie obserwowali wczesniej: blog takze spelnia czasami role miedzynarodowego dziennika meteo, ze szczegolnym uwzglednieniem flory i fauny). 😉
I wracaj jak najszybciej do siebie po tych koktajlach, Bobiku (i po zarwanych nocach przy liscie)!
O, widze, ze rzeski jak skowronek Rys juz czuwa! 🙂 A Andsol chyba sowi (o ile dobrze pamietam, to o o godzine pozniej niz ja). 😉
a jakoś takoś
Monika i andsol przy mojej herbacie 🙂 🙂
parze ponownie i wiecej 😀
Monika dostaje lapke Lubie To!
znalezionw w sieci na „Polska nie jest panstwem wyznaniowym”:
Nie jestem już żaden smarkacz, Łeb mam pokryty siwizną. Nie zagłosuję na PiS Bo zbyt cię kocham Ojczyzno! Skąd wiem, że wybór niedobry? Nie wierzę w zmianę oblicza Nie chcę powrotu Ziobry, I teczek Macierewicza. Na PiS nie oddam głosu! Pamiętam, Jarka premierem, I kpiny z demokracji I koalicję z Lepperem. Nie chcę mieć znów premiera, Co straszy Ruskiem i Żydem Co ciągle dzieli Polaków I może zaszczuć jak Blidę. Za kłamstwa i pomówienia, Prawdę, mgłą sztuczną okrytą Za skłócanie rodaków Za IV Rzeczpospolitą. Za „Tusk ma krew na rękach”, A memu Bratu Chwała! Za wrzaski nad trumnami I nogę generała! Za propagandę, która nie łączy, ale dzieli. Za żądania pomników z kieszeni obywateli! Za marsze z pochodniami, Jazdę „po trupach do celu”, Za negowanie wyborów I PROFANACJĘ WAWELU!!!! Dziś w duszy mej zakamarkach Odkrywam decyzji sedno: Nie chce powrotu PiS-u, Bo nie jest mi wszystko jedno!
Wojciech Młynarski
Panie Wojciechu Pan Lubie To!
i andsolowym a jakoś takoś
brykam fikam
dla majacych facebook linka do strony tekstu:
https://www.facebook.com/polskajestbezwyznaniowa/posts/388702077908140
Dzień dobry 🙂
Niestety, dialogowi polsko – żydowskiemu zadano w ostatnich dniach dwa ciosy.
Jeden to sprawa ks. Lemańskiego. Drugi to zachowanie rabina Schudricha, organizacji żydowskich w USA i państwa Izrael.
I o ile ta pierwsza sprawa może paradoksalnie zmobilizować ku dobremu. O tyle w drugim przypadku zniechęcić się mogą nawet dotychczasowi sympatycy. Szkoda.
http://wyborcza.pl/1,75478,14281612,Po_glosowaniu_nad_ustawa_o_uboju_Nowicka__gleboko.html#TRrelSST
Zmoro, o inflacji pojęcia antysemityzm pisze Jarosław Makowski
http://makowski.blog.polityka.pl/
Dzień dobry 🙂
Lubie Was!
Dosiadam się do herbaty
Tak powstają mury 🙁
http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,14286586,Miedzynarodowy_festiwal_odwolany__Powod__atak_na_prezydenta.html#LokLubTxt#LokLubTxt
Dzień dobry. 🙂
http://natemat.pl/68555,ksiadz-wojciech-lemanski-o-porozumieniu-z-kuria-w-niedziele-ksiadz-administrator-przejmie-parafie-nie-zostalem-oblozony-zadnymi-
Dzień dobry 🙂
Czy ktoś tu umie teletransportować? Przydałoby się przetetransportowanie Pani Dochodzącej od Heleny do mnie. Tylko na kilka godzin. Ale pilnie. 😎
Kawy to już mi może zrobić ktokolwiek, nie musi być pani Doch. 😀
Dzień dobry 🙂 . Kawa podana, Bobiku, dla wszystkich potrzebujących.
Teletransportować nie umiem, ale myślę że da się taniej porządek w domu uzyskać przy pomocy sił nadprzyrodzonych o.J.Bashobory.
40 zł za usługę to nie jest wygórowaną stawka ;-).
Jest w Polsce, z całą pewnością nie odmówi 😉 .
do chyba dobra wiadomosc (Mar-Jo linka)
Króliku, czy King jest bohaterem pozytywnym dla Ku-klux-klanu? Albo Mandela dla rasistów w RPA, tęskniących za dawnymi, dobrymi czasami? Ni ma letko, zawsze są jacyś ci i tamci. 🙁
O mnie nie ma co gadać, bo ja swojej psiej osoby użyłem tylko jako pretekstu, jak zwykle zresztą. 😉 Rozważając to, co pisała Vesper o westernowych schematach, stwierdziłem że sprawa wcale nie jest taka prosta. W westernie jakoś da się tak zrobić, żeby wszyscy tych samych uważali za cacy albo be. W życiu to jakoś nie wychodzi. W westernie wolno pozytywnemu bohaterowi być straszliwym zakapiorem i równocześnie wzbudzać sympatię. W życiu każdym przejawem zakapiorstwa u bohatera pozytywnego jacyś śledczy się zajmą, z czym taki bohater od niemowlęctwa powinien się liczyć. 😛 No i takie tam różne myśli po futrzanym łbie mi chodziły.
To co, masz już upatrzoną willę w T.? 🙂
Zmoro, że też wcześniej na to nie wpadłem! 🙂
Basiabura do miotły! 😎
Ja myślę, Rysiu, że dobra. 🙂
Wczoraj w wiadomościach 3sat był temat Jasienicy i ks. Wojciecha. Zrobiło się głośno.
Już nie są, mam nadzieję, tak pewni swego przełożeni Księdza.
Róbmy swoje. Nie gódźmy się na niegodziwości, nadal.
To znaczy, że teraz trzeba było prosić, ze by przyszli i przejęli parafię w zamian za co pozwolą czasami odprawić mszę.
ze by = żeby.
A ja, głupia, miałam nadzieję, że pozwolą Mu zostać w budynku parafialnym.
Nic już więcej na ten temat nie napiszę.
Moniko, ja nie wydałem satrapiego zakazu poruszania izraelskiego tematu, broń Panie B. jakiegokolwiek wyznania. 🙂 Wyjaśniłem, dlaczego sam tego tematu unikam – jakoś mnie instynktownie odpycha od stawania po tej samej stronie, co ta cała tłuszcza, śliniąca się w necie z radochy, że teraz to już „żydki” nie mają argumentów. A w końcu nie czuję się zobowiązany do dawania głosu w każdej literalnie sprawie.
Ale pytany mówię całkiem jasno, co o stanowisku Izraela sądzę. Jest to nie tylko nieuprawnione wtrącanie się w sprawy wewnętrzne innego państwa (wystarczyło się przecież upewnić, że moliwość praktyk religijnych nie będzie wyznawcom odcięta), jak i strzał w stopę, bo takie numery tylko antysemityzm wzmagają. Bardzo niedobrze się stało. 🙁
Przepraszam, nie powiedziałam dzień dobry i nie podziękowałam PA. 🙂
Jeszcze śpię.
Ach, mowiłam, że biedak jest na ostatnich nogach
http://wyborcza.pl/1,75478,14288312,Ks__Lemanski__Musze_wyjechac__sypie_sie_zupelnie.html
Jest specjalna ustawa o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej, w której art. 9 ust. 2 daje prawo gminom do uboju rytualnego, więc Gmina powinna się upomnieć jego respektowanie. Tym bardziej, że zawsze z tego prawa korzystała.
Bobik, Ty jesteś Wielki Pies! Wielki Pozytywny Pies. 😎 A Panu Administratorowi po ozłoceniu i wypolerowaniu mam ochotę dodać jeszcze jakieś diamentowe elementy. Na przykład ostrogi. 🙂
Ukraina !!!!!!!!!!!!!!!! czy to Twoja robota Mar-Jo? 🙂 🙂
Jagoda, calkowita zgoda, reakcje niektorych srodowisk w Izraelu, jak i Izraelskiego MSZ, uwazam za nieuzasadniona,
podobna polityke wywierania nacisku stosowano przed miesiacami przeciwko „zakazowi” obrzezania w RFN.
Zamiast spokojnie wytlumaczyc racje i poszukac rozsadnego
rozwiazania, krzyki. Naganne.
Zgadzam się z Moniką (05:54)
I zgadzam się z M.Środą: „po co szukać wrogów wśród sprzymierzeńców”?
http://natemat.pl/68551,magdalena-sroda-no-i-sie-doczekalam-niektorzy-z-moich-zydowskich-znajomych-stwierdzili-ze-jestem-nacjonalistka
Myślę, że rozwój wydarzeń w Jasienicy to w tej chwili maksimum tego, co można było uzyskać i więcej, niż można się było spodziewać. Czyli słuszne było nasze założenie, że trzeba wokół tej sprawy zrobić jak największy publiczny szum, ze wszystkich możliwych stron, bo tylko to może być jakimkolwiek środkiem nacisku na Kurię. Szum, zwłaszcza międzynarodowy, wzmagał prawdopodobieństwo, że sprawa dojdzie do Franciszka, a tu już Kuria czuła się niepewnie, bo z nim nigdy nie wiadomo, jaki numer wykręci. 😉
Tak że nie mamy się co martwić, bo sprawy poszły w dobrym w sumie kierunku. 🙂
„Plany te potwierdza Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso: 10–15 firm już deklaruje przystąpienie do grupowego postępowania, a zainteresowanych nim może być 80 ubojni (40 drobiu i 40 bydła).
80 rzeźni może przystąpić do pozwu przeciwko skarbowi państwa
Według danych tego związku mięso z uboju rytualnego stanowi 10 proc. w eksporcie mięsa drobiowego (ok. 80 tys. ton rocznie) i 30 proc. eksportu wołowiny (ok. 100 tys. ton).”
Pobawilam się w rachunki 😉 .
Z powyższych danych wynika, że musi być przynajmniej 80 rzezaków. Zakładam, że pracują 200 dni w roku po 8 godz. dziennie.
Ubojnie bydła :
Zakładam średnią wagę 300 kg na sztukę.
100 000 000 kg : 300kg= 333 333 szt: 200 dni=1667szt:40 ubojni=41szt dziennie
8 godz x 60 min= 480min : 41 szt= 11,7 min na sztukę
W tym przypadku zapewne 40 rzezaków wystarczy, ale nie wiem ile czasu trzeba, aby zwierzę sie wykrwawiło. Być może ubojnie dysponują dwoma pomieszczeniami równolegle i rzezak gania pomiędzy nimi, bo przecież zwierzęta nie mogą się widzieć wzajemnie.
Ubojnie drobiu:
Zakładam średnią wagę 3kg/szt
80 000 000kg : 3 kg= 2 666 667 szt: 200 dni= 13 333 szt : 40 ubojni= 333szt
480 min : 333szt = 1,44 min na sztukę
To chyba jest zdecydowanie niewykonalne.
A zatem ilość rzezaków musi być parokrotnie większa, albo to jest jedna wielka ściema.
Kto nadaje uprawnienia rzezaka?
A przy okazji – gdzie można kupić mięso koszerne w Polsce? Ile jest takich punktów?
masz racje Irku, tak powstaja mury, szkoda wieloletniej pracy
dziwna inscenizacja
https://www.facebook.com/polskajestbezwyznaniowa/posts/388702077908140
Wiadomość pozytywna. W naszym oczku wodnym wyśpiewuje ropucha zielona 😆
http://www.youtube.com/watch?v=3AZnBriYvXM
Moje obliczenia są obarczone błędem w założeniu. Bo chyba jednak muzułmanie nie będą spożywali mięsa koszernego uzyskanego przez żydowskiego rzezaka?
A zatem to wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane logistycznie. W każdym razie przyjęta przeze mnie liczba 80 rzezaków, tak czy tak, jest absolutnie zbyt mała.
zmora:
Osoba dokonująca uboju rytualnego w gminie żydowskiej podlegała regułom prawa religijnego i zwyczajom. Musiał to być dorosły mężczyzna, żyd, uczony w Talmudzie, znany z pobożności i przestrzegania prawa religijnego. Uprawnienia szojcheta nadawał rabin specjalnym potwierdzeniem, zwanym kabala. Aby je uzyskać, należało odbyć praktykę, zdać egzamin ze znajomości praw rządzących szechitą oraz dokonać pod nadzorem trzech ubojów rytualnych.
Zwierzętom przecina się przełyk i arterie jednym cięciem przy użyciu specjalnego noża, odmawiając stosowną modlitwę. Zwierzę nie może zostać wcześniej pozbawione świadomości poprzez ogłuszenie jakąkolwiek z dostępnych metod.
Wielce szanowany i bardzo kochany Gospodarzu:
Bardzo dziękuję za powitanie i pasztetówkę. Twój nick i nazwa blogu od razu przypomniały mi książeczkę Eleanor Atkinson „Greyfriars Bobby”, której polską edycję” „Bobik od Franciszkanów” pamiętam od dzieciństwa.
@Monika wspomniała, iż…Wlasciwie, czy tego chciales, czy nie, Bobiku, wlasnie dzieki sukcesowi petycji, Blog Bobika “dorosl”…i to co, oraz jak tu istnieje kojarzy mi się z książką „Kwatera Bożych Pomyleńców” mego ukochanego pisarza – Władysława Zambrzyckiego.
We wpisie inicjującym ten wątek czytam frazę…wieszcz Jan Wilkołaz…czyżby to przywolanie jednej z pozycji bibliograficznej „Wstępu do Imagineskopii” ? Zaiste, w tych czasach bardzo pomaga silnie powiększona wyobraźnia.
http://www.polskiportal.net/blogs/57/102/zanim-kupisz-przeczytaj
A tu jeszcze druga strona medalu, o której nie miałam pojęcia.
Jak to dobrze, że mięsa nie jadam zbyt wiele. Ale, w świetle tego artykułu, chciałabym wiedzieć, czy jest ono koszerne. Należy domagać się jego oznakowania widocznego dla konsumenta, bo inaczej to jest to po prostu granda.
No właśnie, Rysiu, gdzie można sprawdzić, ilu osobom w Polsce rabin nadał uprawnienia szojcheta?
Och, taki byłem ciekaw, czy ktoś skojarzy Jana Wilkołaza ze Śledziem Otrembusem. 😆
Dokładny cytat z ludzkiego Johanna Wolfganga brzmi: Auch aus Steinen, die einem in den Weg gelegt werden, kann man Schönes bauen.. Ale nasz psi wieszcz musiał to oczywiście powiedzieć w sposób do psów przemawiający. 😎
Ormie, o „Greyfriars Bobby” kiedyś, dawno temu, była tu mowa. 🙂
A z dorośnięciem… Noo, ja nigdy nie ukrywam, że się przed nim dosyć bronię, bo patrzenie na świat przez szczenięce okulary bardzo mi się podoba. Niemniej jednak, ponieważ kiedyś rozważałem również zostanie Jamesem Bondem, przyswoiłem sobie tekst „never say never”. 😉
Bardzo rozsądne artykuły na temat koszernego uboju oraz stanowiska Izraela są w „Polityce”. Tu:
http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1549117,1,zydzi-protestuja-przeciwko-zakazowi-uboju.read?backTo=http://www.polityka.pl/swiat/komentarze/1549235,1,izrael-krytykuje-polski-parlament.read
I tu:
http://www.polityka.pl/swiat/komentarze/1549235,1,izrael-krytykuje-polski-parlament.read
Czy Ty Mar-Jo też masz korzenie na Podolu? 🙂
Podrzucam dwa wiaderka kawy, myślę, że długo nie postoi 😉 Co do pozytywnego bohatera, to zawsze biedak się narazi. O wiele lepiej być bohaterem negatywnym, nie trzeba przeżywać żadnych rozterek. Mnie osobiście Blog Bobika kojarzy się ze świerszczykowym cyklem rysunkowym „Co robi nasz Bobik”. No, bo ja blondynka jestem, do tego ciemną.
Jestem wzruszona faktem, że po pięciu godzinach negocjacji, kuria zgodziła się zachować po ludzku, tzn. przejąć parafię zgodnie z elementarnymi zasadami kultury. A fakt, iż postanowiła dorzucić bonus w postaci łaskawości oznaczającej niespalenie na stosie ksiądza Wojciecha, jego Wikarego oraz książek, po prostu zwalił mnie z nóg. Lecę podpisać petycjęw obronie arcybiskupa 🙂 Przed czym/kim oni go tak właściwie bronią? Przed Lemańskim z jajkiem? Obawiam się, że wcześniej doczekają się wkurzonego archanioła Michała…
http://natemat.pl/68385,kosciol-katolicki-szybko-rozwiazujac-sprawe-ks-lemanskiego-wykazuje-sie-brakiem-konsekwencji
W świetle tego artukułu tytuł z Newsweeka jest jak najbardziej uprawniony 😉
Demetrio, też mnie ogromnie wzruszyła wielkoduszność kurii i broń Boże nie podejrzewam jej o lęk przed światowym rozgłosem, ani tym bardziej przed proceduralnymi błędami, z których zapewne sobie zdała sprawę.
Przecież wg. artykułu w” na temat” kuria zawsze była wielkoduszna wobec zbłąkanych owieczek 🙂 .
Jak już jesteśmy „przy temacie”: o ile wiem, rabin Schudrich nie jest „przywódcą duchowym żydowskiej społeczności w Polsce”, rodzajem prymasa, czy kimś w tym rodzaju. Jest wynajętym pracownikiem Gminy, bardzo zresztą ortodoksyjnym i nie reprezentuje „wszystkich polskich Żydów”, tylko skupioną wokół niego grupę. Warto o tym pamiętać.
Żłop, żłop, żłop… Jedno wiadro już poszło. 😈
Demetrio, moje imię wzięło się właśnie ze Świerszczyka. Kiedy byłem całkiem maleńkim, bezimiennym jeszcze szczenięciem, aktywnie – i czasem ryzykownie – poznającym świat, rodzina czuła się zobowiązana do czuwania nad każdym moim krokiem, co chwila zatem padało pytanie „co robi nasz Bobik?”. No i jakoś tak już przyschło. 🙂
Nie wolno zapomnieć o sprawie księdza z Tylawy i roli jaką w tej sprawie odegrał abp. Michalik
http://wyborcza.pl/1,76842,11374492,Sprawa_ksiedza_z_Tylawy__koscielne___zero_tolerancji__.html
Bobiku, a co myślisz o tym, aby przy okienku na adres mailowy, oprócz „nie będzie publikowany” dodać to samo choćby po angielsku, tak aby np. ewentualni obcokrajowcy nie musieli się wahać przed podawaniem maila ?
Zmoro, nie wiem, czy jeszcze warto jeszcze się bawić w takie szczegóły. Dynamika podpisywania wyraźnie spadła i chyba trzeba już będzie powoli myśleć o wysyłaniu. Zresztą również ze względu na terminy urzędowe.
Nawet właśnie miałem zamiar na blogu zadać to pytanie: jak uważacie, kiedy wysyłamy?
Myślę, że w tym tygodniu, można każdego dnia. Strona przeciez bedzie jeszcze trochę czynna i kuria, jak bedzie chciała, to sobie podejrzy.
Dzień dobry,Janko Walski- 5248 chyba do kosza.
Przygody Bobika to był mój ulubiony kącik w Świerszczyku. No, to już wiem, skąd to nadawanie na tych samych falach 🙂
Jestem za tym, żeby jutro, najpóźniej w piątek wysłać. Watykańskie młyny mielą powoli.
A co powiesz na to, Bobiku, aby przed wysłaniem do Watykanu, bazując na tym, że sprawa jest jeszcze ciepła i ukazało się nieco ( nie całkiem odpawiadającym stanowi faktycznemu) publikacji w mediach zagranicznych, rozesłać to pismo z linkiem do podpisów i krótką informacją o akcji do krajowych agencji prasowych?
Jest sezon ogórkowy i jest szansa, że podchwycą temat.
Janko wywalony. I co on z tego dowcipasa miał? 🙄
Stronę z listem też trzeba chyba niedługo zamknąć – Pies z Kotem i PA nie mogą w nieskończoność trwać na warcie. A jak ktoś zechce podpisać po zamknięciu, to może przecież wydrukować i wysłać pocztą, można też podpowiedzieć adresy mailowe. Proponowałabym ustalenie daty zamknięcia na czwartek/piątek i dygnęłabym przed wszystkimi naszymi Aktywistami prosząc, żeby podali termin w tych zakątkach internetu, dokąd wcześniej zanieśli linkę do listu.
Nie mam nic przeciwko, żeby pozytywne krasnoludki rozsyłały informację o liście gdzie się tylko da (Szanowna Redakcjo, pragnę zwrócić Waszą uwagę na…). 🙂 Nie mogę natomiast odpowiedzialnie podjąć się zrobienia tego „w imieniu organizatorów”, z powodu prozaicznego – za dużo mam na łbie, żebym jeszcze i z tym wyrobił. A podjąć się czegoś i nie dotrzymać albo skuśkać… No, to nie byłoby pozytywne. 😉
Powinno być 'podglądnie’
Może być i „podglądnie” i „podejrzy”, wszak kuria podejrzliwa jest! 🙂
Raczej może umieścić na stronie listu info, że zamykamy dnia i przesyłamy. Pozostali, jak powiedział Bobik, na własną rękę, czy kto tam czym się posługuje.
No to ustalmy, że jutro jeszcze zbieramy, a potem drukujemy i wysyłamy.
W związku z tym upraszam Znających Się Na Rzeczy o podrzucenie na blog adresów fizycznych i mailowych podanych w liście instytucji, jak również kancelarii papieskiej (a co się będziemy obcyndalać! 😈 ), żeby można już tę wysyłkę przygotować.
W wysyłanie wrobiłem Siódemeczkę, bo to bezwzględnie powinno pójść z Polski, nie skądinąd. 🙂
ciagle duzo Jasienicy, Otwocka, Karczew(a?)
🙂
fajne te linki do Polityki 🙂
Sidemeczko daj namiary na skarbonke/swinke, wysylanie papierowe bedzie BARDZO drogie, KONIECZNIE daj
Rysiu, te wpisy z Ukrainy to nie moja zasługa.
Nie mam korzeni na Podolu. Na Podolu i Huculszczyźnie mam Przyjaciół. (Telefonowali z przeprosinami zaraz po jajecznym incydencie w Łucku).
Wracam wiadomo do czego! 🙂
Popieram Rysia. Trzeba tę świnkę koszernie utuczyć 🙂
Ja też bardzo proszę Siódemeczkę o namiary na świnkę.
Jest jeszcze kwestia „listu przewodniego”. Zacząłem teraz mieć co do niego wątpliwości, bo po takim międzynarodowym szumie Watykan na pewno i tak życiorys ks. Lemańskiego prześwietli i swoje będzie wiedział. A druga wątpliwość dotyczy demokratycznych procedur. Kiedy dajemy ludziom do podpisania jakiś tekst, powinniśmy wysłać to, co podpisali, ani mniej, ani więcej. A nuż dla kogoś z podpisujących dołączony list przewodni zmieniłby akcenty i „w tym układzie” by nie podpisał? Nawet jeśli to możliwość tylko teoretyczna, nie wolno dać podstaw do zarzutów o jakieś manipulacje z naszej strony.
Może wystarczy tylko krótka informacja, że list jest plonem spontanicznej akcji, jaka zawiązała się w internecie wśród ludzi dobrej woli, przekonanych, że ks. Lemański zasługuje na obronę, plus adres listy i zawiadomienie, że ludzie dalej się na niej podpisują.
Tak, świnka słuszna. 🙂
Dzień dobry,
Jeśli będziemy wysyłam zbiorczą listę wydrukowaną, to koniecznie trzeba zebrać pieniądze na przesyłki. Jak to zrobić, bo na publiczną zbiórkę funduszy trzeba mieć zgodę MSWiA, czy jak to się teraz nazywa.
Rysiu, bez przepychu! 😉
Dlaczego drogie i dlaczego bardzo?
Ile wejdzie podpisów na stronę?
To zależy, ja będą przygotowane do wydruku.
Myśle, że PA zrobi to najlepiej.
Moja pierwsza Łajza 🙂
Siódemeczko,
ponad pięć tysięcy podpisów to jest bardzo dużo stron, nawet drobnym drukiem.
Ja myślę, że 'Bobik ma słusznego’, jak mówił mój brat.
Krótkie informacje w podanym zakresie i mój adres do korespondencji papierzastej i elektronicznej.
Bobik 12:50
Moim zdaniem, tak należy zrobić.
Do Watykanu cena do 1 kg – 56 zł, a do 2 kg – 62.
To jakoś przeżyję 😀
Dzień dobry 🙂
Zgłaszam się do tuczenia świnki. I nie ma oj tam oj tam, Siódemeczko 😉
Siódemeczko, proszę, wespół w zespół 🙂
Bobiku, pojmuję ideę „listu przewodniego”, ale myślę iż treść samego pisma wystarczająco jasno mówi o sprawie, jej charakterze, nastawieniu twórców/twórcy pisma dla wszystkich którzy będąc wszak dorosłymi ludźmi zdecydowali się pismo podpisać i tak stali się jeśli nie wdspółautorami, to osobami wspierającymi i pojmującymi sprawę podobnie. Znakomicie rozumiem obawy przez zarzutami manipulacji, ale sobie myślę, że jeśli ktokolwiek będzie chciał manipulację czy cokolwiek innego zarzucać to i tak to zrobi, w myśl zasady: „damned, if you do, and damned, if you don’t”. Dawno temu podobna zasada ilustrowana była anegdotą zawierającą sławne pytanie: „a w Gródku Jagiellońskim był, a ?”
Nie bardzo pojmuję, czmu należało by wysyłać ludziom to, co podpisali, przecież wpierw przeczytali potem podpisali a sama treść tego, co podpisane nie podległa zmianom.
Tuczenie blogowe jak najbardziej wskazane. Namiary korytka 😉
Czy wysyłamy papierową kopię do wszystkich, wskazanych w nagłówku? To już 4×56. Negocjacje cenowe proponuję kontynuować mailem – dogadam się z Mt7, dajcie nam chwilę. 🙂
Ormie, ja nie szczekałem o wysyłaniu ludziom, tylko Watykanowi. 🙂 Dokładnie tego, co było w liście, bez dalszych „upiększeń”.
Może i jest to dmuchanie na zimne, ale po co się mamy sparzyć? 😉
Wrzucam projekt „wprowadzenia”, do uwag i poprawek.
Niniejsza prośba jest plonem spontanicznej akcji, jaka zawiązała się w internecie po pojawieniu się w mediach informacji, że ksiądz Wojciech Lemański, proboszcz parafii Jasienica, ma być w wieku 53 lat przeniesiony na emeryturę przez swojego przełożonego, arcybiskupa Henryka Hosera. Wychodzimy z założenia, że sprawa ta jest już Kurii wystarczająco znana i podawanie jej szczegółów nie jest konieczne.
Polacy w kraju i na świecie mogli poznać księdza Lemańskiego z jego działalności i publicystyki. Dla wielu z nich jest on przyjazną, współczesną, bliską codziennym ludzkim sprawom twarzą polskiego Kościoła, dlatego tylu ludzi dobrej woli uznało, że należy wystąpić w jego obronie.
Przesłana lista podpisów obrazuje stan z dnia … Aktualną listę podpisów można znaleźć w internecie, pod adresem …
W imieniu administratorów strony:
….
To jednak nie jest mało, Siódemeczko.
A może by zrobić nowocześnie :), tzn. wydrukować tylko pismo przewodnie, a list z podpisami oraz wersje językowe zgrać na płytkę i wysłać w takiej postaci. Co myślicie?
Bobik 12:50
Też myślę, że należy zostawić możliwość dalszego podpisywania, a nawet dalej to intensywnie propagować. I w razie czego( im nas więcej tym lepiej i dobrze, żeby strony zainteresowane miały tego świadomość) dosłać do adresatów już tylko dalsze podpisy.
Tylko trzeba by się zastanowić, jak odciążyć Dyżurnych i PA.
Filtry zdają się bardzo dobrze funkcjonować, może wystarczyłoby wyłapywanie przez nas trefnych numerów i czyszczenie raz dziennie?
Jestem jednak za tradycyjnym wydrukiem. Kto wie, czy Watykan do nowoczesności nie ma podejścia jak do jeża? 😉
Moim zdaniem to wystarczy, Bobiku. Nie jestem pewna tylko wieku ks. Lemańskiego, chyba 53, a nie 51. W biogramie „na temat” podana jest data urodzenia 1960, ale nie dam głowy, że to prawda. Siódemeczka pewnie wie najlepiej.
53 lata
wg Wiki:
Wojciech Lemański (ur. 22 września 1960 w w Legionowie)
Nikt nie przeteletransportował Pani Dochodzącej, a Basiabura okazał się jednak nieskuteczny. Będę musiał posprzątać sam. 🙁
W związku z tym chwilowo zawieszam szczekanie, tylko na listę będę zerkał. 😉
51 na 53 poprawiłem.
wg.deon.pl
Ks. Wojciech-Michał LEMAŃSKI, syn Józefa i Franciszki z domu Zuzia, ur. 22 września 1960 w Legionowie (parafia Chotomów, DW-P), imieniny 23 kwietnia, mgr teologii na ASTK (teologia moralna), wyświecony 28 maja 1987 przez Kard. Józefa Glempa, wikariusz: Rzeszyca Św. Jadwigi w Milanówku, proboszcz: Świr, Szemietewo, Niestaniszki, Zaświr (Białoruś, reorganizator parafii: odzyskal i odnowił kościoły), Miłosierdzia Bożego w Otwocku-Ługach, Narodzenia Pańskiego w Jasienicy, członek Rady Kapłańskiej i Kolegium Konsultorów w Diecezji Mińsko-Mohylewskiej (Bialoruś, 1990-1997). Od 25 czerwca 2006 proboszcz parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy.
No to teraz mamy niepodważalny dowód, że z Basiąburą to ściema 😉 .
Myślę, że tam, gdzie ma swój interes, Watykan jest baaardzo nowoczesny. Ale masz rację, bo tutaj interesu nie ma; luźny mój pomysł był.
Wygląda na to, że jest właśnie akcja podpisywania listy przez byłych parafian księdza z Otwocka 🙂 .
Nie mogę tych hm, hm adresów wyczaić.
Szukam dalej.
Chodzi o coś takiego?
Congregazione per il clero (Congregatio pro clericis)
Palazzo della Congregazioni,
Piazza Pio XII, 3
00193 Roma
Nowoczesność nowoczesnością, ale wydruk 5000 podpisów powinien zrobić wrażenie 🙂
@Bobik 13:26
@zmora 13:28
No niestety – też stwierdziłam, że ściema. Ale ze sprzątaniem trochę poczekam,tyle jest pilniejszych zajęć 😉
Bobiku,Ty też nie przesadzaj z tymi porządkami 🙂
Aha,pozwolicie,że rozkolportuję link jeszcze kilku znajomym?
Zerknijcie też na nr 4811 na liście – chyba z rozpędu dwa razy wpisano nazwisko zamiast imienia ( dla wiarygodności dobrze byłoby,żeby osoba podpisująca to poprawiła ).
Z tej strony
http://www.catholicparents.org/vaticanaddresses.html
Znalazłam tylko Kongregację d/s duchowieństwa.
Jest poza Watykanem.
Wygląda, ze nie mają poczty elektronicznej.
Może Mordka pomoże, bo mnie to przerasta.
Na oficjalnej stronie nie umiem znaleźć informacji adresowych:
http://www.vatican.va/roman_curia/index.htm
Moze ktoś jest zdolniejszy.
Siódemeczko, to jest adres elektroniczny:
http://www.unavox.it/indirizzi.htm
Już 5338 podpisów 🙂
Emtesiódemeczko, też zgłaszam się do tuczenia świnki (odezwę się na priv albo na fb w sprawie bliższych szczegółów)
Siódemeczko, czyich adresów potrzebujesz, bo już się w tym pogubiłam.
Chyba nikt tu nie przypuszcza, że sprzątałbym bez poważnych powodów? 😎
Gość przyjeżdża, trza trochę ogarnąć obejście, bo się w ostatnich dniach zapuściło niemożebnie. 😳
Ew-ko, rozprowadzaniu nie kładzie się tu żadnej tamy. 🙂
Demetrio, właśnie o to chodziło. Piękne dzięki. 🙂 A znajdziesz jeszcze do tych pozostałych? Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, Redakcja Osservatore Romano i Sekretariat Kurii Rzymskiej.
Jak widać, zawieszanie szczekania idzie mi niezbyt profesjonalnie. 😉 Ale już wracam do swoich… beeeee. 🙁
A przesyłka listowa do 500 g tylko 11 PLN w Europie.
Jeszcze mam myśl, jak to zrobić, żeby Siódemeczka nie broniła się przed tuczem. 😈 Co pójdzie na wysyłanie, to pójdzie, a resztę można przekazać w wiadome dobre ręce, żeby miały na watykańskich prawników. 😉
Publicznej zbiórki oczywiście ogłaszać nie mogę, ale kto się do Siódemeczki domailuje, ma chyba święte prawo prywatnie posłać ubogiej emerytce trochę grosza. 😆
Segreteria di Stato (Secretaria Status)
Palazzo Apostolico Vaticano
Città del Vaticano 00120
Osservatore Romano
Via del Pellegrino
00120 CITTÀ DEL VATICANO
e-mail: ornet@ossrom.va
Sala Stampa della Santa Sede
Via della Conciliazione, 54
00193 Roma
Poszukam jeszcze adresów mailowych
Biuro prasowe
http://mlists.vatican.va/mailmanicons/en/contact.html
Dzięki Demetro, o to chodziło 🙂
Biuro prasowe:
Sala Stampa della Santa Sede Via della Conciliazione, 54 – 00193 Roma – Tel. (06) 69.89.21 – Fax 69.88.51.78. Direttore: Padre Federico Lombardi, S. J. Vice Direttore: Padre Ciro Benedettini, C. P.
mail?
Nie wiem, który jest Sekretariatu Kurii Rzymskiej
A do Osservatore Romano wysłałabym tylko mailowo.
Do Piacenzy ten mail, Siódemeczko:
clero@cclergy.va
Z sekretariatem Kurii Rzymskiej mam problem. Wyszukuję po angielsku, włoskiego nie znam ni w ząb. Tak czy śmak, na pytanie o sekretariat wyskakuje mi za każdym razem Sekretariat Stanu. Kompletnie nie orientuję się w strukturze organizacyjnej tego urzędu, same kongregacje, żadnego ciała administracyjnego znaleźć nie mogę 🙁
Sekretariat Kurii Rzymskiej to jest chyba Segreteria di Stato, bo mnie zawsze odsyła, chyba, że ktoś ma lepsze informacje?
Może w Kurii Rzymskiej wystarczy wysłać tylko do Kongregacji d/s Duchowieństwa?
Demetrio,
no właśnie mnie po angielsku odsyła też do Sekretariatu Stanu. Zaproponowałam, żeby wysłać tylko do Kongregacji ds. Duchowieństwa, nic bliższego naszym potrzebom w Kurii znaleźć nie mogę.
A Segreteria di Stato ma taką pocztę:
vati023@genaff.segstat.va
Z Wikipedii: „Najważniejszymi działami Kurii są Sekretariat Stanu oraz kongregacje”
Ja bym jednak tego uzdrowiciela nie skreślała. Być może bałagan był/jest zdrowy i nie wymaga żadnej interwencji 😉 🙄
Tam jest Rzym, u Jednej takiej Watykan, a dla poczty to nie jest to samo.
Dobrze, popatrzę sobie na mapie.
To mamy Kongregację bez maila
– biuro prasowe
Sala Stampa della Santa Sede Via della Conciliazione, 54 – 00193 Roma – Tel. (06) 69.89.21 – Fax 69.88.51.78. Direttore: Padre Federico Lombardi, S. J. Vice Direttore: Padre Ciro Benedettini, C. P.
z E-mail: vis@pressva-vis.va
– L’Osservatore Romano. 00120 Città del Vaticano Sekretariat redakcji. Tel: +39 06 698 83461/84442. Fax: +39 06 698 83675 e-mail: segreteria@ossrom.va
ufficiodiffusione@ossrom.va
ornet@ossrom.va
Mój komentarz czeka na akceptację z powodu adresów mailowych chyba
W podanym wcześniej linku do biura prasowego jest mail:
vis@pressva-vis.va
Demetrio, dla pewności rzuć okiem na ten link, jest trochę wyżej.
Z wysyłaniem ubogiej emerytce to nie takie proste, bo skarbówka chętnie obciąży podatkiem dochodowym.
Ale na to przyjdzie czas, żeby znaleźć rozwiazanie zgodne z prawem.
Sama rzuciłam okiem i nie jestem pewna, czy o to chodzi.
Przy 5354 trzeba uzupełnić Jasienica,
Ja też poproszę o namiar na świnkę 🙂
Myślę, że VIS jak najbardziej.
Mam jeszcze namiary na
Centro Televisivo Vaticano
vati119@ctv.va
ale tego chyba nie potrzebujemy 🙂
Uzupełniłem. Podwójnego nazwiska poprawić nie mogę, bo nie znam imienia, a pusta rubryka też będzie durnie wyglądać. Ale to przecież widać, że ktoś się rąbnął.
Przy okazji znalazłam jakiś watykański tygodnik i podesłałam im moją epistołę 😉
Ja tam zawsze mogę przesłać Siódemeczce kasę, choćby i w kopercie, za książkę, którą nabyła dla mnie w miejscowym antykwariacie 🙂 To jest chyba zgodne z prawem?
To chyba jeszcze tylko namiarów na Franciszka brakuje. 🙂
Ja tak właśnie myślałem, że Siódemeczka mogła przecież porozsyłać znajomym, czy przywieźć na zlot, książki, gadżety, czy coś tam coś tam, a oni jej zwracają. Zwrot za pasztetówkę. 😈 Dla pewności można to nawet w przekazach zaznaczyć.
Wodzu, jest to słuszny myk? 🙂
Na stronie mieści się +\- 30 wierszy.
Jeśli stronę podzielimy na 2 kolumny to powinno wejść 120 podpisów. Przy wydruku dwustronnym 5360 podpisów to ok.50 kartek. Od jutra będę już w domu (149 na liście), czyli będę dysponowała komputerem, drukarką, samochodem i czasem. Gdyby trzeba było Siódemeczce pomóc to proszę dać znać na maila.
To tylko z tym sekretariatem kurii jest kłopot, czy to on ci jest, którym zarządza:
His Eminence Cardinal Tarcisio Bertone
The Secretariat of State
[Substitute for the General Affairs of the Secretariat of State is Archbishop Giovanni Angelo Becciu] [Secretary of Relations with States of the Secretariat of State is Archbishop Dominique François Joseph Mamberti]
Apostolic Palace
00l20 Vatican City State
Europe
phone: 011.3906.69.88.34.38
fax: 011.3906.69.88.50.88
https://www.facebook.com/PopeFranciscus
https://twitter.com/Pontifex
Tak, Siódemeczko, to jest właśnie Capo di tutti Capi 🙂
Po mojemu lista adresów wygląda teraz tak:
Congregazione per il clero (Congregatio pro clericis)
Palazzo della Congregazioni,
Piazza Pio XII, 3
00193 Roma
clero@cclergy.va
Segreteria di Stato (Secretaria Status)
Palazzo Apostolico Vaticano
Città del Vaticano 00120
vati023@genaff.segstat.va
Osservatore Romano
Via del Pellegrino
00120 CITTÀ DEL VATICANO
e-mail: ornet@ossrom.va
Sala Stampa della Santa Sede
Via della Conciliazione, 54
00193 Roma
vis@pressva-vis.va
Jak ktoś widzi jakiś błąd, niech da głos. 🙂
Pope2You.net.
Jeszcze jest ktoś taki 🙂
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Komunikacji Społecznej przestrzegł internautów przed złą interpretacją tego przepisu
Claudio Maria Celli.
Ja nie mam FB ani Twittera i nie wiem, czy na tych papieskich stronach można komentować
A wzięłam to stąd
http://natemat.pl/68615,odpust-zupelny-przez-twittera-papiez-franciszek-znow-zaskakuje
Widać Franciszek jest otwarty na ten sposób korespondencji 🙂
Nie wiem, który lepszy ornet@ossrom.va czy segreteria@ossrom.va
To ja myslę, ze papier wysyłam do kongregacji i sekretariatu kurii, a e-maile do wszystkich.
Jak myślicie?
http://www.papst-franziskus.biz/infos/papst-franziskus-adresse
Siódemeczko, też tak myślę.
Eine weitere Möglichkeit mit Papst Franziskus Kontakt aufzunehmen ist das neue Medium Twitter. Papst Benedikt hat es vorgemacht und Franziskus wird dieses Medium sicherlich auch weiter nutzen. Schreiben Sie einfach ihren Tweet an @pontifex und hoffen, dass sie eine Antwort von den Mitarbeitern des Papstes erhalten.
To znaczy nie jest dla mnie problemem wysłanie papieru do wszystkich – dla jasności. 🙂
Jaka piękna i jasna lista, Bobiku!
Siódemeczko, nie wiem, może posłać OR i na jednego, i drugiego maila? A papierowe wersje do poważnych instytucji.
Te dwa adresy są najważniejsze dla sprawy, pozostali kartki pogubią, jak znam życie, a gdy będą chcieli coś zacytować gdzieś, to łatwiej metodą kopiuj/wklej, niż przepisywać ręcznie.
Wygląda na to, że na papieskim FB i Twitterze można komentować.
Ja bym spróbowała napisać dwa zdania i umieścić link do listu Bobikowego.
Ktoś to przeczyta, bo jest odpowiedzialny za administrowanie stronami no i ks.Celli zapewne czyta w ramach obowiązku.
Skoro sam Franciszek obrał tę drogę komunikacji, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby z niej korzystać.
W sprawie wysyłki zgadzam się z Siódemeczką. Twitnięcia polecałbym indywidualne: proszę Ojca Świętego o zainteresowanie się tą sprawą czy coś w podobie, linka do strony. Im tego więcej będzie, tym prawdopodobniejsze, że podręczni papieża w końcu pomyślą „o co to biega, u diaska?” 😉 Ale całość trudno przesyłać na twittera. Przydałby się normalny adres mailowy.
WAZNE
Przyjaciolka prosila o podlinkowanie tego wpisu od Sasiada:
karat
17 lipca o godz. 3:38
W wersjii angielskiej artykulu z Vatican Insider – La Stampa sa b. dziwne zdania, tlumaczowi sie pomylilo i wyszlo na odwrot (wersja hiszpanska jes OK, wloska zdaje sie ze tez, ale moze Demetria mogla by sprawdzic.. 🙂 ):
Fr. Lemański also complained about the hard line taken against paedophile priests
Fr. Wojciec is one of the Polish clergy?s most active opponents of the fight against anti-Semitism
Chyba trzeba zazadac korekty.
🙂
teraz doczytam zaleglosci 🙂 🙂
Rysiu,
mówiliśmy już o tym wczoraj w nocy. próbowałam napisać maila do autora (Marka Lehnerta) z prośbą o sprostowanie, ale maila mi odrzuciło 🙁
zmoro, oczywiście spojrzenia liczbowego zwolennicy masowego rytualnego uboju nie zniosą, bo trzeba na początek spytać ile jest w Polsce gmin żydowskich i ilu jest potencjalnych konsumentów koszernego mięsa. Od razu wysiada ględzenie o eksporcie dla milionów zatroskanych w świecie zwolenników religii żydowskiej i muzułmańskiej. A niech sobie załatwią wspólnie jakiś neutralny religijnie kraj, który oprze swą ekonomię na rytualnym uboju. Nie widzę żadnych przyczyn, by miała nim być Polska.
Nawiasem, gdy Lula zamykał plagę rozpanoszonych po Brazylii salonów bingo (czyli miejsc golenia biednych i bogatych z ich pieniędzy) lobby ich właścicieli (wśród których nie brakowało bardzo wysoko stojących polityków) rozsiewało panikę, że straci zatrudnienie 100 tys. dobrych szlachetnych ludzi, mających na utrzymaniu małe niewinne dzieci oraz niedołężne matki staruszki.
dziekuje jedna taka 🙂 , podam dalej (sam przegapilem 😳 )
To może napisać do PAP-u? Powinno ich obejść, że ich korespondent dał taką plamę.
„Nie potrafie inaczej”
– Przez 25 lat swego kapłaństwa, każdego dnia odmawiam modlitwę Magnificat. Po kilku latach, przy słowach „Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki” jakby ktoś mnie szturchnął i powiedział: 'na tym się zatrzymaj’. Pomyślałem, że Bóg czegoś ode mnie oczekuje. To było doświadczenie duchowe, mistyczne. Nic mnie z Żydami nie łączyło, dopóki nie zaangażowałem się w ten dialog. Dziś łączy mnie wszystko – mówił w ubiegłym roku na spotkaniu z członkami Stowarzyszenia Drugie Pokolenie ks. Wojciech Lemański.
Skąd u niego zainteresowanie Żydami, dialogiem chrześcijańsko-żydowskim? Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Większość ludzi zajmujących się tym tematem na pytanie „dlaczego?” nie potrafi odpowiedzieć. W pewnym momencie swojego życia po prostu poczuli, że tak trzeba; że ktoś powinien to zrobić; że to jest ważne.
Kiedy ks. Lemański zwrócił szczególną uwagę na słowa „Ujął się za swoim sługą, Izraelem” pracował w archidiecezji mińsko-mohylewskiej na Białorusi. Zaczął rozglądać się wokół. Znalazł cmentarz żydowski, fundamenty dawnej synagogi, usłyszał historię miejscowych Żydów. Jedna z parafianek opowiedziała mu swoją historię. Przebywając w domu źle się czuła, coś nie dawało jej spokoju. Zamiast podłogi miała klepisko. Któregoś wieczora zaczęła w nim dłubać używając tego, co miała pod ręką. Wkrótce wykopała ludzkie szczątki. Okazało się, że byli to Żydzi. Kto ich tam zakopał? Jaka była ich historia? Może poprzedni właściciel tego domu zgodził się ich ukrywać, a później zabił ze strachu lub chęci zysku?
Po powrocie do Polski ks. Lemański został proboszczem w Otwocku. Kiedy zaczęto głośno mówić o Jedwabnem, postanowił zmierzyć się z tą sprawą. Był przekonany, że inni księża też to zrobią. W Wielki Piątek w kościele znalazł się krzyż, którego ramiona zbudowane zostały z nadpalonych przęseł od stodoły. Nad nimi umieszczono uszkodzony fragment tablicy z napisem „Je…”. Pod krzyżem znalazły się nadpalone deski, spod których wyzierała twarz Jezusa. Ta dekoracja była dla wszystkich niezwykle czytelna, ale jak się okazało odosobniona. – Od tamtej pory towarzyszy mi w jakiś sposób niezrozumiałe poczucie osamotnienia w tym odczuwaniu, w tym działaniu – mówił ks. Lemański.
Duchowny od tamtej pory co roku jeździ do Jedwabnego. Z jego inicjatywy powstała imienna lista ofiar pogromu. – Jestem pewien, że muszę to robić. Nie potrafię inaczej – podkreśla. Jego obecność miała zachęcić mieszkańców do przychodzenia pod pomnik nie tylko z okazji rocznicy. Miała pokazać, że to nasza wspólna chrześcijańsko-żydowska historia i nasza wspólna pamięć.
Co miesiąc jeździ też do Treblinki. Jak sam mówi, nauczył się tam modlić tak, aby niczego nie zawłaszczać. W ubiegłym roku zaproponował swoim parafianom z Jasienicy, aby mu towarzyszyli. Sądził, że zgłosi się kilka osób, tymczasem wyjazd zadeklarowało ponad sto. Były wśród nich starsze osoby, strażacy, matki z dziećmi, całe rodziny. Byli ludzie, którzy wraz ze swym proboszczem chcieli uczcić pamięć ofiar obozu zagłady.
Ks. Lemański należy do osób, które budują mosty zamiast je palić; wyciągają rękę do każdego, niezależnie od wyznawanych poglądów, systemu wartości, czy religii; traktują innych jak równych sobie ludzi, nie patrząc na nich z góry; rozmawiają, a nie pouczają. Dla pamięci o żydowskich mieszkańcach zrobił wiele w każdej z miejscowości, w której pracował. A temat ten z pewnością do łatwych nie należał. Budował pomniki, organizował spotkania, marsze. Uczy pamiętać bez wzajemnych oskarżeń. Pokazuje, że można na trudną historię spojrzeć w sposób otwarty, pogodzić się z nią i w ten sposób dbać o to, by pewne rzeczy już nigdy się nie powtórzyły.
W 2008 roku ks. Lemański otrzymał z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski jako kustosz pamięci o polskich Żydach. Dla mnie ks. Lemański jest dobrym człowiekiem, z którego po prostu warto brać przykład.
Katarzyna Markusz
znaleziono tu:
http://www.jewish.org.pl/index.php/pl/opinie-komentarze-mainmenu-62/5598-qnie-potrafi-inaczejq.html
Może by tu jakoś zgrabnie po ingliszowemu?
info-vaticaninsider@lastampa.it
Witam 🙂
https://twitter.com/Pontifex_pl
twitter papieski w wersji polskiej, nie wiem czy dwustronny i nie wiem kto prowadzi ze strony papieża ;
może juz ktoś podał te namiary
Bobiku, z tego, co wiem, autor artykułu jest korespondentem Polskiego Radia. Demetria mówi, że po włosku tekst jest OK, autor po prostu nie przeczytał wersji angielskiej, przekładanej chyba przez gugla. Może to PR napiszę.
Sorry, oczywiście, że Polskiego Radia. Widocznie, jak to pies, znowu myślałem o papu i mi się wmieszało. 😉
Bobiku,
w sekretariacie Polskiego Radia podano mi mail do Pana Lehnerta. Wysłałam prośbę o sprostowanie, z cytatami i linkiem do artykułu.
Uprzejmą prośbę, bo już ochłonęłam po wczorajszym szoku. Zobaczymy z jakim skutkiem.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pawlowicz-pisze-do-abpa-hosera-o-lewackiej-uzurpac,1,5562878,wiadomosc.html
w skrócie : pani poseł popiera, sprzeciwia sie i oburza oraz wątpi w szczerość;
konstruktywnych propozycji nie zauważyłam
Ja tylko na chwilę. Nic nie kombinujcie, bo przekombinujecie. Można bez podatku podarować 4902 zł w ciągu 5 lat, to chyba jest dość dużo, no nie? 🙂
1. Adresy mailowe mam od kumpla w Watykanie.
2. Najwazniejsze przoczenie w naszym liscie w jezyku wloskim i angielskim to nie wzmiankowanie nigdzie, ze chodzi o ksiedza z Polski – niby skad oni maja wiedziec skad my jestesmy?
3. List wraz z kopiami angielska i wloska) powinien byc wyslany dp adresata poczta polecona z potwierdzeniem odbioru – .
4 – Ja stawiam i nie ma co robic zadnych zbiorek, bo zawracanie glowy. MT7 natychmiast dostanie pieniadze.
5. Covering letter musi powtorzc informacje, ze chodzi o polskiego kaplana i ze posrpd 6 tysiecy zebranych do tej pory podpisow spora czesc stanowi od jego parafian obecnych w Jasienicy, POland, oraz dawnych – w Kaczewie, Otwocku, na Ukrainie i Bialorusi.
Odpowiedz Kongregacji prosimy kierowac na adres : Siodemwczka.
A skąd wiadomo, ile się zbierze, jak tu obecni miliarderzy groszem sypną? 😆
Posłanka Pałowicz popiera abepe? No, no… Kto by się spodziewał? 😈
Dobra, Mordo, może być „proboszcz polskiej parafii Jasienica”, to załatwia sprawę. O parafianach mogę dołożyć.
Mam nadzieję, że polizałeś ode mnie PK, mimo że zapomniałem Cię o to poprosić. 😆
Czytam, podziwiam, czymam 🙂 🙂 🙂
Oczyma duszy widzę siebie pięć lat temu. Siedzę u wróżki, a ona mówi: za pięć lat będziesz słać listy na Watykan, z poparciem dla księdza, który chadza w jarmułce, a finansować to będzie Kot. 😯
Kocie, to nie są drogie przesyłki, czemu chcecie mnie pozbawić radości z wysłania ich?
Fragment artykułu z Tygodnika Powszechnego:
Cała Polska wiedziała wtedy,
że kilka dni wcześniej ks. Henryk Jankowski
w Gdańsku umieścił w wystroju grobu Pańskiego
miniaturę zwęglonej stodoły i napis
„Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas
także prześladowali”. A tu nagle okazuje się,
że w moim mieście jakiś ksiądz też coś podobnego
zrobił. Z lękiem spytałem, jak wyglądała
dekoracja. Nie przypuszczałem, że intencje
otwockiego proboszcza były dokładnie odwrotne
niż gdańskiego. Figura Jezusa leżała
w zgliszczach spalonej stodoły, obok niej widniał
napis: „Wybaczcie”, a na krzyżu wisiała
tabliczka z niedokończonym słowem „Je…”,
co można było odczytać i jako „Jezus”, i jako
„Jedwabne”.
…
Na początku tej historii przywołałem dwóch
proboszczów. Ks. Henryk Jankowski ma już
od prawie roku – poświęcony przez obecnego
biskupa gdańskiego – pomnik przed swoim
kościołem parafialnym. Ks. Wojciecha Lemańskiego
właśnie biskup usuwa z jego parafii.
Chichot historii? Raczej rechot.”
Zbigniew Nosowski o przyjacielu.
Z radosci, Siodemeczko, to pojdz sobie na kawe i ciacho z kuma,
A ja zaplace za paczke. . Juz. Koncze dyskusje.
Odpowiedź od Pana Marka Lehnerta w sprawie artykułu:
„Strasznie mi przykro z powodu niedociągnięć w angielskim przekładzie mojego tekstu. Tłumaczeniami zajmuje się redakcja w Turynie. Zaraz dam im znać, by na przyszłość uważali, bo jak widzimy w tym przypadku dochodzi do przykrych i krzywdzących przekłamań. Proszę przekazać ks. Lemańskiemu moje przeprosiny”.
Uprzejmie poprosiłam o publiczne sprostowanie redakcji w Turynie, ponieważ krzywdę wyrządzono publicznie.
Siódemeczko,
przekaż proszę ks. Lemańskiemu przeprosiny Pana Lehnerta, bo echa tego „artykułu” na pewno do niego dotrą.
Nadal podpisują ludzie z Jasienicy, jest już 368 osób. Imponujące.
@Aga wspomniała co widzi oczyma duszy w przeszłości. A mnie się przypomniały sprawy z kręgu działań w 1981 i potem grona Ludzi skupionych wokół pewnego kościoła na warszawskiej Starówce, tyle że się to formalnie nazywał Komitet etc. Mimo oczywistych różnic, innych wystrojów, innych dramatis personae w gruncie rzeczy chodziło i chodzi o to, co Kapitan Mamert Stankiewicz nazywał: …znaczy, żeby było porządnie”…
Jedna taka, on nie wie, co się dzieje na świecie, przywalony wydarzeniami.
Dobrze, że zauważyłyście i interweniowałaś, a redaktor poprawił.
Może na przyszłość przyłoży więcej staranności.
Orm dziś leci po mojej liście lektur. 😆
Ze „Znaczy kapitan” przypomniała mi się anegdota na czasie, o wykładowcy ze Szkoły Morskiej, który po latach spędzonych w Rosji sypał obficie rusycyzmami, co jego podopieczni starali się poprawiać. Kiedyś polecił nakreślić coś „na papiru”. Poprawiono go, że na papierze, a on się rozzłościł: „o, teraz mnie już nabieracie. Ja dobrze wiem, że papieżu to jest w Rzymie”. 😈
Nie ta skala, nie ten poziom trudności i rozkładu akcentów, ale nieuchronnie nasuwa się porównanie z tym, co zrobił Zbigniew Czarnuch w Zielonej Górze w końcu lat 50tych i na początku 50tych.
Jeden jedyny nauczyciel, zresztą bardzo prodoktrynalnie nastawiony (ale w duchu Campanelli Miasta Słońca), co wcale nie było po myśli partyjnych decydentów, używając drużyny harcerskiej sprawił, że w wielu ważnych działaniach kulturalnych, społecznych i politycznych od 1968 roku począwszy pojawiały się nazwiska dawnych członków drużyny Makusynów (od Makuszyńskiego, rzecz jasna).
Żeby nie być gołosłowny, podajmy kilka nazwisk: Jerzy Czerniawski, Urszula Dudziak, Wiesław Hudon, Ryszard Peryt, Antoni Szymański – to z tych, co działali i coś osiągnęli w Kraju. Bynajmniej nie jedynych. Nie podaję tu przedsiębiorców, bo na ogół ani są tak słynni ani zależy im na sławie. Chyba na rozgłosie też nie zależy memu przyjacielowi, który współpracował z Kotańskim…
Można zmieniać świat. Nawet będąc skromnym psem.
Jedna Taka: Sprstpwanie: Nie rozdaja wolgi tylko rower ukradli. 😈
Akurat Urszula Dudziak to osiagnela nie w „kraju” tylko w Nowym Jorku. 😈
Daj spokój, andsolu. 😉 Świata my tu nie zmieniamy. Dajemy tylko takie miejsce, gdzie ludzie mogą pójść z tym, co w nich dobre. 🙂
Urszula Dudziak, zanim wyjechała do NY, była już w kraju bardzo znana. Mnie przynajmniej. 😈
Od 5392 do 5395: literówka w nazwie Jasienicy.
Psie, no i to to chodzi, żeby zrobić taki żłobek, dzielnicę, kaplicę, świetlicę, budę, żeby było tam coś takiego, że ludziom się chce.
Ago, wspomnienia sprzed lat 5 🙂 🙂 🙂
Kiedy kilka dni temu powiedziałam Kochanemu Mężowi, że biorę udział w watykańskim spisku z Psem Bobikiem i Kotem Mordechajem, popatrzył na mnie dziwnie 🙂
Bobiku: lista lektur – lista przyjaźni – lista punktów odniesienia.
Wspominałem już Władysława Zambrzyckiego („Nasza Pani Radosna”, „Kaskada Franchimont”, „Kwatera Bożych Pomyleńców”), i kilka innych pozycji. Staraniem Rodziny et co. istnieją strony:
http://www.zambrzycki.eu/
Nie tak dziś popularne pisarstwo Ksawerego Pruszyńskiego.
Julian Wołoszynowski – „Opowiadania podolskie”.
O Melchiorze Wańkowiczu wstyd wspominać, bo to dla mnie oczywiste.
No i – oby żył tysiąc lat – Piotr Wojciechowski („Kamienne Pszczoły, „Czaszka w czaszce”, potem m.inn. „Szkoła wdzięku i przetrwania”. Dowiedzialem się od Piotra niedawno, że „Śledź” ukończył kolejną książkę i szuka wydawcy.
I wiele innych…w tym tzw. książki dla dzieci. Zwłaszcza: Jill Barklem, Brambly Hedge series. Zastanawiam się od lat, czy te pozycje doczekają się polskiej edycji.
Mamy juz prawie piec i pol tysiaca podpisow.
Zuchy z tej Jasienicy!
Jestem naprawde zbudowany ich determinacja.
A jeszcze ci dawni parafoanie z innych parafii, ktorzy pamietaja wdziecznie ks. Lemanskiego! I tez sie mobilizuja – z Bialorusi, Ukrainy, Karczewa, Otwocka-Lugi!
Demetrio, mój pan mąż już się przyzwyczaił. Nie miał wyjścia, przecież jeździ czasem na koniu Starej Żaby 😉
Mój gość się zjawił. No to będę znowu mniej szczekał, tym razem naprawdę. 😉
Piszą. http://www.spiegel.de/international/europe/polish-priest-steps-down-after-clashes-with-catholic-church-a-911688.html W wersji niemieckojęzycznej ten artykuł też jest.
Haneczko, Stara Żaba musi mieć bardzo ciekawą osobowość…
🙂
Aga, swietny artykul, nareszcie!
Stara sie wpisala, zamiescila petycje i czeka na akceptacje. Zadnej okazji nie nalezy marnowac!
Będzie widowisko
http://wyborcza.pl/1,75478,14287371,Na_zakonczenie_inscenizacji_wioska_splonie__W_sobote.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
To Paweł Wroński jest ekspertem ds. kościelnych w GW? A myślałam, że Jan Turnau.
Irku, tym ludziom rozum odebrało.
Faktycznie, dobry artykuł. I dość aktualny.
jest komentarz Heleny na spiegel.de
poczytajcie jak pan Pieta widzi innych:
http://natemat.pl/68611,posel-na-twitterze-kto-nie-popiera-pis-jest-zdrajca-kretynem
rys zadeklarowany lewak, zdrajca, kretyn, wypadajacy z bajki Bog
Honor Ojczyzna idzie spac 8) 8) 8)
Tydzień temu jechaliśmy przez Radymno, kawalątek dalej jest rodzinna wieś mojej Mamy. Ludzie do dziś (rozmawiałam) ciepło wspominają Ukraińców, z którymi przez lata żyli w symbiozie i przyjaźni. Bronili ich przed wywózką tak bardzo, że udało się to mocno odsunąć w czasie, niestety, nie udaremnić. Proboszczem był tam wtedy ten pan http://pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz_Oko%C5%84
Jesteś jeszcze dewiant, Rysiu. Ale jednak Polak. Byle jaki.
To moze, Bobicku, zostoń Dżonem Łejnem? Był pozytywny? Był! A przy tym tak siumny, ze zoden bejdok nie ośmieliłby sie, nawet po cichutku, wypiórcyć mu choćby najmniejsego „skrawka niedoskonałości” 😀
A jesce w odpowiedzi na prośbe Demetriecki pod poprzednim wpisem, z 17 lipca, godziny 00:20…
Dużo zacniejszy byłby nasz kler,
Gdyby nie tacy jak ojciec R. 😀
No właśnie, haneczko. Pamięć niektórych bardzo selektywna jest, a poza tym to jakieś kosmity ich wywoziły. Grunt to się Bogiem i zasłonić, o Honorze gadać, zdolności honorowej nie mając i Ojczyzną sobie gębę wytrzeć.
No, naprawde Owczarku!
Robisz sie normalny koscielny buntownik jakis, komuch i lewak, jakby powiedzieli na Psychiatryku24!
Aaa, prawda, Ty przeciez zadawales sie z Jegomosciem Tischnerem, to co sie dziwic! Tez byl niezly komuch antykoscielny…
Hip-hip-hurra dla Otwocka!
No właśnie też tak popatrywałam, z żalem, że mnie jakaś fajna impreza w Otwocku mija. 😉
Wiecie co? Mnie to się oczy pocą od tej listy…
Z rozrzewnieniem wspominam jak pracowalam dwa lata w Otwocku jako kurator zawodowy dla nieletnich. Vivat Otwock!
Podziękowała piknie, Łowcarecku! 🙂 Dzięki za pamięć.
Nowy teks Sąsiada
http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1549435,1,koniec-konfliktu-w-sprawie-ks-lemanskiego.read
Nie wiem, czy już ktoś zapodał…
Ja też macham do Owczarka! 🙂
To przecież u niego zostałam EmTeSiódemecką i jest moją pierwszą miłością blogową, która trwa nieprzerwanie, chociaż nie bywam od pewnego czasu z Budzie Owczarkowej.
Demetria odezwała się ludzkim głosem w komentarzu pod tekstem Sąsiada. 🙂
Przekroczylismy piec i pol tysiaca podpisow.
Tytul jest u Sasiada mylacy. To nie jest koniec konfliktu, tylko tymczasowe zawieszenie broni. Do chwili rostrzygniecia w Watykanie.
To wcale nie koniec konfliktu. Sąsiad, z całym szacunkiem dla Sąsiada, zapomina o parafianach potraktowanych jak mniej niż zero. Arcy ich olał, proboszcz opuszcza, z nikłą szansą na powrót. Coście uczynili dla jednego z tych najmniejszych moich braci…
Sąsiad dodał pytajnik 😉
Pamiętacie ten wywiad? Mamy to na własne życzenie http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1547507,1,polska-panstwem-wyznaniowym.read
Po hiszpańsku też piszą. http://www.tucumanoticias.com.ar/noticia/actualidad/la-rebelion-de-un-cura-contra-su-jerarquia-conmueve-a-la-iglesia-polaca-102659.html I cytują Sąsiada.
100 podpisów, tak jak są na stronie, zajmuje 3 strony A4.
To 6.000 daje 180 kartek druku jednostronnego.
To mniej więcej dwa razy tyle, ile wrzucam mieszkańcom mojego budynku do skrzynek, kiedy chcę im coś ważnego przekazać.
Ale spoko, rzadko to robię. 😀
Nie tylko po hiszpańsku, ale do tego w Argentynie!
A Sąsiad jest specjalistą od spraw kościelnych lewicowego tygodnika 🙂
180 kartek to prawie kilogram.
Kilogram to chyba całkiem nieźle 😉
Właśnie przeczytałam artykuł A.Pawlickiej w papierowym Newsweeku, tytuł „Twarz Kościoła”, o ks. Lemańskim, bardzo dobry! Zawiadomiłam ją o akcji zbierania podpisów i dałam linka na blog.
5529 – do wyrzucenia
5529 !
Kto ma dostęp do szeleszczącego (jak mówi Ryś) Newsweeka, to polecam jeszcze artykuł M.Kaim pt. „Zdrajcy”
Zależy, jaki papier.
Ale nie będziemy na dziadostwie drukować.
Nie mają wiele czasu, jutro zamykamy.
Uprzedziłam na FB, ale nie widzę informacji.
I znajomą z Otwocka.
Siódemeczko, ja się jednak strasznie upieram na przesłanie Ci świnki (ona śliczna, spodoba Ci się 🙂 ) z wkładem 🙂
Niestety, ten artykul p hoszpansku powtarza klamstwa biura prasowego kurii warszawskiej.
To jest grozne.
Hip-hip-hurra Karczew !
Jak hukniemy Jego Eminencji taką kilogramową cegłą o biurko… Chyba usłyszy głos ludu?!
Kupiłam sobie dzisiaj szeleszczącego Newsweeka i Politykę (Dora to potrafi zachęcić:)), ale nie mam nawet skrawka czasu, by tam zajrzeć 🙁
Od Karczewa do Otwocka jest rzut beretem – widać impreza jest wspólna. 😀
Matko, Haneczko, miej zmiłowanie. 🙂
A ja mam bardzo ładną skarbonkę, gdzie ladują resztki nie wydatkowanych walut i ona ma wypalony taki rysunek na niebiesko:
http://sklep.mleczko.pl/userdata/gfx/c8817211416ad6d0c031e5410d3f30fa.jpg
Bobby, list w skrzynce.
Siódemeczko, dopilnuj proszę, żeby ks. Lemański, w spokojniejszym czasie, przeczytał listę.
Przeczyta, ale jak odpocznie i pozwoli sobie pomóc przyjaciołom.
Straszne rzeczy zrobili mu ci 'bracia’ w kapłaństwie.
Siódemeczko, to bardzo mądra skarbonka 😉 Moja stanęłaby sobie cichutko, z boczku 🙂
Kiedyś mu ją ładnie wydrukuję i wręczę.
Zachowaj, Haneczko, może się jeszcze przyda.
Wielkie dzięki, Kochana! 🙂
Oby miało na co się przydać.
Zmiłowanie mnie znalazło i nawarczało. Dobranoc 🙂
Taka lista tych nazwisk robi wrażenie, nie powiem.
To idę już spać, bo zerwałam sie rano, żeby dowiedzieć się, jakie to porozumienie zawarto.
Milych, łagodnych snów! 🙂
Wpadłem tylko żeby powiedzieć dobranoc, bo na nic więcej nie mam już dziś siły. Dzień był intensywny, a jeszcze za Basioburę obowiązki musiałem odwalać. 🙄
Dobranoc. 🙂
No to wierszem jedziem. Nie, nie mojem.
Przed stu, dwustu może laty,
Kościelne wychudłe szczury,
Widząc codzień msze — ornaty,
Wszystkie razem wyszły z dziury,
Bo im bardzo w gust przypadło,
Naprzód białe prześcieradło,
Dalej pasek a za paskiem,
Ornat ze złotym obrazkiem.
Lecz krom tego, co nie lada.
To, co ksiądz codziennie zjada.
Więc na radzie jeden rzecze:
Do pomysłu dobra pora,
Proboszcz gdzieś wyjechał wczora —
A zwodne zmysły człowiecze,
Jutro więc niech na dzwonicy,
Kilku w spiż wali ogonem;
Ręczę, wszyscy katolicy
Na mszę przyjdą za tym dzwonem,
A ja w ornat się ubierę,
I zaśpiewam miserere.
Jak uradził tak się stało:
By czem przykryć szczurze ciało,
Strzygli ornat przez noc całą.
Gdy się na niebie dzień bieli,
Był to właśnie dzień niedzieli,
Koło siódmej zadzwoniono.
Cóż? — zaledwie w dzwon urżnięto,
Katolików na mszę świętą.
Jedno, drugie wali grono.
Szczur na ołtarz wlazł w gałganie
Inni grali na organie.
Próżna praca — modlitw, płaczu,
I krząkania, dzieci krzyku.
Było wprawdzie aż bez liku.
Lecz któż myślił o kołaczu?
Próżno szczurek okiem strzyże,
Rychło która pani matka
Przyniesie choć kęs opłatka;
W ręku same książki, krzyże,
Więc z ołtarza prędkim szustem.
A i kościół stanął pustym.
Śród odludnej, chudej fary,
Szczury więc na radę znowu.
Wtenczas ojciec siwy, stary,
Wszystkie były jego chowu,
Tak im rzecze: głodni, chudzi,
Cóż nam zwodzić ludzi potem ;
Głupstwo prawda w sercu ludzi.
Ale w myślach człowiek kotem,
Nuż nas zdybie! — lepiej zatem
Będąc szczurem, przestać na tem!
Nie było tego w szkole? No i słusznie. Bo to jakiś straszny lewak pisał – i to z czasów sprzed Manifestu komunistycznego. No popatrzcie tylko:
Wy prawda, biedni ludzie — wy nie wiecie o tem.
Dla panów waszych z czoła pracujecie potem,
Dla drugich! — a ci drudzy! — wściekłość mnie pożera!
Każdy z nich próżniak, skąpiec, obłudnik, kostera,
Robi z wami jak z młynkiem, co mu się podoba —
Ależ prawda — was święta uczyła osoba,
Choć świętość więcej grzeszy niż wy wszyscy razem,
Że panów słuchać — wiecznym religji rozkazem —
I to takiego typa ten Adam Mickiewicz wysławiał… Koniec świata.
Bobiku, troche nie o to mi chodzilo, w tym, co napisalam moim wczorajszym wieczorem. Nawet mi do glowy nie przyszly zadne „satrapie zakazy czy rozkazy” (zreszta, jako satrapa z dlugim stazem, wiesz zapewne to, co wiedzieli i wiedza Twoi koledzy po satrapim fachu – w pewnym momencie sprawy sie zwykle tak maja, ze automatycznie dziala zgadywanie, co satrapie zrobi przyjemnosc, a co mu kaze z troska zmarszczyc czolo, do czego nigdy nie wolno dopuscic). 😉
No i pewnie, ze „literalnie wszystkim” nie musisz sie zajmowac, ale akurat te dwa tematy sa niejako spokrewnione, i naleza do dzialki pt. „trudne tematy” (zwykle dla jednej strony, ale czasem sie moze zdarzyc, ze i dla drugiej, i dziennikarska uczciwosc wymaga, zeby wtedy nie milczec). A jest to dzialka, ktora sie stala – z pieknymi rezultatami, patrzac na rosnaca ciagle liste – specjalnoscia Blogu Bobika. 🙂 Ze mozna tematu nie unikac, widac po tym, ze odezwaly sie tu inne osoby, ktore zwykle zajmuja sie podobnymi do Twoich tematami (prof. Sroda z jednej strony, Sasiad z drugiej). I o to mi chodzilo, gdy uzylam slowa „blog dorosl”, a nie o smiertelna powage i nude, ktora czesto dzieciom sie kojarzy z doroslymi. 🙂
A tu cos, co w przerwach miedzy organizowaniem przesylki, moze zainteresowac Psy, i w ogole wszystkich, ktorzy tak do konca nigdy nie dorosli. 🙂 No i potwierdza to, ze na przyklad tacy fizycy – w pewnym sensie – nie dorastaja nigdy. 😉
http://phys.org/news/2013-07-scientists-power-mobile-urine.html
Dzień dobry 🙂
Kłaniam się nisko do samiuśkiej ziemi. Nie mogę wyjść z podziwu dla zaangażowania i pracowitości. I aż mi wstyd, że ja w tym czasie zajmuje się śpiewaniem. Ale sercem jestem z Koszyczkiem i Sygnatariuszami listu. Oby odniósł zamierzony skutek. Choć powtarzanie kuriewnych kłamstw przez zagraniczna prasę to zły znak.
Z drugiej strony warto to robić dla parafian, którym „arcypasterz” okazał pogardę.
Miłego dnia Koszyczku 🙂
Wiadra kawy, dzbanki herbaty, pasztetówka, bażanty, owoce i w trzech smakach drób na stanowisku 😉
herbata czeka juz 🙂
szeleszcze wiec 😀
Dzien Dobry Bardzo
brykam
bedzie LATO
Tereny Zielone zapraszaja
brykam
fikym
fikam
S-Bahn
brykam fikam
poparcie dla ks.Lemanskiego z Jasienicy, Otwocka, Karczew
jest wzruszajace
pstrykkkk
Dzień dobry 🙂
Śniadanie wypasione
Jest LATO
Dorzucam wiaderko kawy, bo tej nigdy dosyć 🙂
Poparcie z dawnych parafii dla księdza Lemańskiego to dowód jego rzetelnej pracy duszpasterskiej, tak myślę. Mądry szef by mu dał premię, a nie wymówienie…
Dzień dobry 🙂
Zgadzam się ze wszystkim i wszystkimi. 😆
Jest piękny dzień, jest lato, jest kawa. Nie powiem „czego więcej chcieć”, bo parę rzeczy do chcenia by się znalazło, ale do subiektywnego poczucia szczęścia te 3 elementy czasem wystarczają. 🙂
Wiem, wkrótce mi to uskrzydlenie przejdzie, najpóźniej przy prasówce. Tym bardziej trzeba z niego skorzystać, póki trwa. 😀
Siusiać w urządzenia elektryczne w celu wytworzenia energii? Niezłe.
Dobrego dnia Koszyczku.
Muszę dzisiaj troche sie pooddalać.
Ksiądz jest w okropnym stanie, bardzo roztrzęsiony, trudno z nim rozmawiać.
Jak wyślę jutro te przesyłki, to zawiadomię go, ze wysłaliśmy listy z 6 tys. podpisów ludzi, którzy go nie opuścili.
Czy ktos zna i moglby mi podeslac na adres mailowy, numer komorki Pani Kierowniczki?
Potrzebuje sie pilnie skontaktowac, a w hotelu ( w recepcji i w rezerwacjach) nikt telfonu, kurk, nie odbiera od godziny.
Juz Ci wysyłam
Haj, Kocie, właśnie przeczytałam powyższe i spróbowałam do Ciebie zadzwonić, ale jakoś nie chce mnie łączyć. Co tam? 🙂
Chyba to coś z Kocim telefonem. Wczoraj łączyłam się normalnie, a dziś mi od razu wyskakuje: połączenie nieudane 🙁
To może mailowo?
Wszystko juz rozstrzygniete. Dzieki.
Obraziłem się na mojego Gościa. Sprzymierzył się z rodziną i pomógł zaprowadzić mnie do nieludzkiego lekarza na szczepienie. 🙁
Chyba przez całe 15 albo i 20 minut nie szczeknę do niego ani słowa. 👿
Bobiku, sytuacja jest bardzo nieprzyjemna, ale jest tam wyjście z zachowaniem mordki. Mów, że się szczepiłeś ale nie zaciągałeś.
Pani Doch wlasnie podpisala petycje z konta Starej. Nie bez pewnej perswazji ze strony Starej.
Tez jest bardzo zla. „Co to za biskup!” – mowi.
Szczepienie satrapy jest słuszne. Nieszczepiony satrapa może się wściec. Z wściekłym satrapą nie byłoby Ci do twarzy, Bobiku 😉
Bez komentarza
http://wojciechlemanski.natemat.pl/68739,d-tych-ktorzy-chca-odejsc
Z komentarzem:
Sam przypominałem, że choć czuję ogromną presję ze strony niektórych domowników Kościoła, bym wreszcie zrzucił sutannę i odszedł…
Oświadczenie Kurii, że pytanie o obrzezanie „nie miałoby celu”, inaczej w tym świetle wygląda, tak samo jak wszelkie szykany ze strony abepe. Cel ujawnia się dosyć wyraziście… 🙄
A tekst Lemańskiego jest bardzo godny, bez chęci zemsty czy dołożenia, ale też bez położenia uszu po sobie. Tak trzymać!
Ten tekst jest tak piękny, że chce mi się płakać, a nie robię tego nawet przy szczepieniu (Bobiku, wyrazy współczucia i poparcia!)
Bardzo mądry i wzruszający tekst
W świetle tego, co Siódemeczka napisała o 10:46, czy ktoś był z księdzem w tej Kurii, czy oni na pewno nic mu nie zrobili?
Pewnie grzeszę podejrzliwością, ale na moją obronę mam fakt, że co dzień do poduszki czytam sobie wiekopomne dzieło p. Antoniego Macierewicza „Teorie spiskowe dla opornych” i zamówiłam już kolejny tom pt. „Teorie spiskowe dla średniozaawansowanych”.
Brak zaufania do bliźnich, to są skutki złych lektur, Demetrio.
Już od czasu przeniesienia z Otwocka do Jasienicy wiadomo było, że Ksiądz nie będzie miał życia. Jakim prawem on bywa w tych miejscach, w których inni nie chcą bywać i jeszcze śmie ich publicznie strofować za nieobecność.
Przecież jest dorosły i wie, czym to się skończy, więc widocznie chce takiego rozwiązania, żeby go wyrzucić. Taki tok myślenia zapewne jest przyświecał wielu współ-, plus urażona godność różnych wielebności i najbardziej niekoniecznie biskupich.
Jakiś prawnik powiedział mu, że jeszcze nikt w sprawach personalnych nie wygrał, więc jest zagubiony i zdruzgotany. Potrzebuje spokoju i ciszy, żeby to wszystko przemyśleć i do kupy zebrać. Czeka na odpowiedź biskupa Hosera w sprawie cofnięcia dekretu.
Tu jest wiele różnych wątków. Mam nadzieję, ze Ksiądz jest wystarczająco silny.
Jak piekny jest ten tekst ksiedza Lemanskiego.
No kto jeszcze potarfi w polskim Kosciele tak poruszyc struny jak ten? Z zyjacych znaczy sie?
Moze nikt dotad w personalnych sprawach nie wygram z Kosciolem instytucjonalnym. Ale nigdy nie bylo jeszcze w Kosciele papieza Franciszka. I ja wierze gleboko (choc czasami nachodza mnie watpliwosci, ale zaraz je odganiam), ze Franciszek faktycznie pragnie przewietrzyc zatechla, zbiurokratyzowana instytucje.
To może okazać się ponad siły jednego człowieka. Mam nadzieję, że księdza Szef (ten właściwy) go nie opuszcza i że ma w stosunku do niego dobre plany.
Oczy mi się spociły. Obiad dla księdza Lemańskiego czekającego na progu. Porządny, domowy obiad, z kompotem.
Ja też wierzę we Franciszka, ale obawiam się, że do przewietrzenia i odkurzenia tej instytucji potrzebny jest takich Franciszków cały pułk.
Przypomniała mi się przypowieść o talentach. Nie mnie sądzić, ale żeby pewnego dnia Jego Ekscelencja HH nie żałował, że zmarnował taki talent jak księdza WL.
Siódemeczko, wyrzuciłam już dzieło p. Antoniego. Teraz przygotowałam sobie do poduszki List Episkopatu Polski w kwestiach bioetycznych. Będę porządną katoliczką, a co! 🙂
Życzę księdzu siły i wytrwałości.
Jestem umiarkowanie optymistyczna, biorąc pod uwagę dotychczasowe ustępstwo kurii, które przecież nie wzięło się z dobroci serca, zwłaszcza że zostali sponiewierani co nieco przez księdza przed kamerami. W normalnych warunkach powinni iść w zaparte, a tymczasem i Rada ( nieistniejąca wg kanclerza i regulaminu kurii warszawskiej) może być obecna, a i sam proces przekazywania probostwa będzie trwał tydzień, a nie tak jak zamierzali – oddać klucze i won. Przypuszczam, że pogwałcili w swej bucie procedury i są tego świadomi.
Zastanawiam się nad tym, czy rzeczywiście regulaminy dotyczące Rady Parafialnej mogą się aż tak miedzy sobą różnić. Czy kuria ma aż taką swobodę w ich ustanawianiu.
Jest to bardzo wyczerpujące dla księdza, ale jakaś przyjazna mu, biegła w prawie kanonicznym, dusza powinna się temu procesowi dokładnie przyjrzeć.
A księdza bym wysłała na odpoczynek do Kota, koty wydzielają dobre fluidy 😉 .
Albo do Psa 😉 .
Złote rybki nie są dobre 🙂 .
Kot może uważa, że złote rybki są pyszne 🙂
Ago,trudno ten tekst czytać suchymi oczami.
Mam tylko nadzieję,podobnie jak Demetria,że Najwyższy Szef będzie wspierał księdza Wojciecha w tym trudnym czasie ( bo czego spodziewać się po ziemskim personelu,to już mniej więcej wiemy )
O tak! Mordka jest slynym akwarysta, amatorem zlotych rybek.
Raz wyjal sasiadowi z oczka wodnego i troche bylo rabanu nie wiadomo o co.
Ale w domu tez mielismy spore akwarium – na 100 litrow. Rybki w nim byly zbyt gleboko na nawiazanie bezposreniej wiezi i byly przykryte ciezkim wiekiem z rizliczna aparatura zainstalowana od spodu.
Ale zdarzaly sie takie dni w roku, gdy Stara pokonujac wrodzone lenistwo zabierala sie za doglebne czyszczenie piasku. Wtedy rybki przeprwazdaly sie chwilowo do licznych wiader ustawianych wysoko.
I wtedy zawsze byla szansa na zawarcie blizszej znjomosci przy kolacji..
Dzień dobry, uwaga:
5690,5689,5687,5685,5683,5681,5680,5678,5676
i chyba nadciągają kolejne
5676, 5678, 5680, 5681, 5683, 5685, 5687, 5689
Ojej, ale ze mnie gapa 😳
Witam 🙂
info o publikacji w Spieglu
http://natemat.pl/68745,ks-wojciech-lemanski-dostrzezony-w-niemczech-napisal-o-nim-der-spiegel
O znowu atakują. To tylko wyraz ich bezsilności.
czy balkon lewaka (w pomidorach zielonych) jest dobrym miejscem na odpoczynek? ksiedzu do dyspozycji od zaraz
proponujemy
to chyba dzieci, my (ja tak 😳 ) dzwonilem z niewinnym pytaniem;
Cz pani Zajac?
Tak!
Pif, paf, trafiona! i salwa smiechu
jakie czasy takie lobuzowanie 😉 🙂
LATO To Lubie i tak zostanie caly tydzien 🙂
wypasione w zywiole 😀
specjalnie dla Heleny
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/992819_304270283043932_1842245176_n.jpg
ciekawie 🙂
To wszystko był jeden i ten sam troll. Już dostał bana. Pewnie się zdziwi, jak za kolejnym razem nie wejdzie. 😈
Dzięki za rewolucyjną czujność. 😎
Na Najwyższego – czyli Pon Bucka możemy liczyć ; na Franciszka pewnie też;
chyba jednak najlepiej liczyć na siebie – znaleźć ten kupon totolotka ( czymkolwiek on jest ) i wypełnić , a może wypełniać;
możliwe , że ważniejsza jest pomyslowość, wytrwałosc ,dobre chęci i jakąs nieprzewidywalnośc a nie wygląd kuponu, jego rozmiar czy waga
To można określic potem.
„Razem, młodzi przyjaciele!…
W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
Jednością silni, rozumni szałem,”
tak mi się jakos nasunęło – przy szerokiej definicji młodości
oczywiscie 🙂
I faktycznie trzeba by jakos księdza „wypocząć „
a tu jeden z komentarzy po tekstem ksiedza Wojciecha
Anna Rembowska
rozdzierający tekst…jak można odejść skoro choć jeden Człowiek otwiera tak serce i ramiona? ten Kościół mógłby się mieścić w kartonowym pudełku na rogu ulicy a i tak byłby największym jakiego wielu z nas doświadczyło. Nigdy w Kościele nie poczułam się kochana. nigdy, aż do dzisiaj. dlatego nie tylko nie odejdę, ale wrócę, bo stać z kimś takim jak Ksiądz Wojciech, nawet na progu Kościoła, to radość.
=====
może to taki wpis na kuponie ?
Wieczorem Andsol cytował tu strasznie lewacki wiersz Garczyńskiego 😉
W celu „wypoczęcia” księdza proponuję dobre dusze (nie za dużo :)), kontakt z naturą i ulubioną muzykę