Moja i nie moja
Czuję się, jakbym wziął po pysku
i obrzydzenie mnie przenika,
gdy ciska w kogoś arcybiskup
pytaniem godnym szmalcownika.
Nie moja sprawa – mógłbym myśleć –
nie będę w misce mniej miał przez to,
nie wyschnie nagle woda w Wiśle,
gdy się nie zerwę do protestu.
Ale coś boli, rwie, boruje,
upiera się: to przecież chore,
że chcą zaglądać jakieś szuje
w – co z tego, że nie mój – rozporek.
Mnie wstyd, nie im, gdy na to patrzę
i pytam z mrocznym niepokojem,
czy są ci wszyscy zaglądacze
z ojczyzny mojej – czy nie mojej?

Mnie jeszcze obrzydzenie przenika, kiedy czytam jakieś idiotyczne komentarze typu: przecież to zwykle pytanie. A te i tak należą do tych najmniej zjadliwych. Zaiste, ludzka głupota jest niezwyciężona.
Och, Bobik….
Kiedy wszystko jest z klawiatury i nie widać charakteru pisma, trudno się domyślić czy uwagi o „zwykłym pytaniu” to nie staroangielska zabawa zwana „sawing a fool”…
To mi jakoś tak spłynęło do głowy, Mordko, po naszej rozmowie o dwóch Polskach.
A właściwie… Może ja bym już mógł pójść spać w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku? 😈
Idź, idź, Pieseczku. Jak na szczeniaczka, to bardzo długo buszujesz po nocach.
P.S. Jest nawet podpis z Australii 🙂
U mnie w ogrodzie lataja swietliki i pachnie slodko honeysuckle:
https://www.google.ca/search?q=honeysuckle+plant&newwindow=1&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=smXfUezpDOnVyAHLoIHgBw&ved=0CDEQsAQ&biw=1093&bih=458
Ten Bobik, brak mi slow. Natomiast jemu nigdy ich nie brakuje. Jak juz napisze petycje, wiersz, odezwe czy apel to rece sie rwa same do podpisywania i rozglaszania. Jakas krotka przerwa na sen mu sie nalezy, a wiec sza… Dobranoc Psinko spracowana!
Dzień dobry 🙂
Herbata, kawa na tarasie w zapachu honeysuckle
Tylko nie za głośno szeleścimy. Spracowany Pies śpi
🙂
🙂 🙂
🙂 🙂 🙂
herbata
brykam
brykam fikam
😀 😀 😀
😀 😀
😀
Nie mojej, nie mojej 👿
Mojej też nie! Brrrr.
zagladam na liste a tam………. 800+
🙂
herbata oczywiscie (czarna, aromatyczna sama soba )
Czy można jednocześnie płakać z radosnego wzruszenia i ze złości?
Dzień dobry 🙂
Honeysuckle to po polsku wiciokrzew.
A po francusku chèvrefeuille – nie wiem, czy kozy lubią tę roślinę (krzew), czy z innego powodu?
bylem tam, wzialem udzial w w sondzie, ja lewak tam 🙂
http://www.fronda.pl/
A co do wpisu, jakoś tak mi się wydaje, że ta obrzydliwa sprawa nie zasługuje na aż tak wysoki poziom poetycki…
Podoba mi się mem na tej stronie fejsowej obrońców ks. Lemańskiego: „Ten papież Franciszek mówi, że chrześcijanin nie może być antysemitą. Na pewno też jest obrzezany” 👿
Dzięki, Rysiu.
Dzień dobry 🙂
Rysiu, czy ta herbata jest ze słońcem? Bo u nas dzień pochmurny całkiem, napiłbym się czegoś z chociaż odrobiną słońca.
Wiciokrzew miałem tylko raz, jeszcze w starym ogrodzie i za Chiny nie chciał pachnieć, dziadyga. Zraziłem się przez to w ogóle do tej rośliny, a może niesłusznie. Jak Królik jeszcze parę razy napisze o upojnej woni wiciokrzewu, to może się jednak odważę go posadzić. Akurat mam jeszcze jedno, ostatnie miejsce na pnącze. 🙂
Mielismy stary wiociokrzew przed domem, a choc byl dosc daleko od nas, pachnial jak wariat, jak sie otworzylo okno.
No to przyszedl ogrodnik (ktoremu placumy pradziwe pieiadze) i go scial az do ziemi.
Na pytanie dlaczego „pozbylismy sie” honeysuckle mruknal cos, ze krze byl „untidy”.
Siodemeczko, dzien jest piekny i pelen nadziei. Zlemu Hamanowi pogonimy kota!
Kierowniczko, gdybym miał swój wierszyk analizować, to pewnie bym powiedział, że nie chodzi w nim tylko o tę jedną, obrzydliwą sprawę. Ona jest punktem wyjścia, punktem dojścia są jednakowoż te dwie ojczyzny, które od dziesięcioleci jakoś się, psiakrew, zejść nie mogą. I kiedy ktoś mówi „moja ojczyzna”, trzeba wciąż – a może coraz bardziej – pytać „ale która?”. Bo duchowa ojczyzna Rydzyka czy Hosera nie jest moja i vice versa. A równocześnie nie mogę tej niemojej części tak po prostu wykreślić z pola widzenia, odciąć się od niej, udać, że tego nie ma. Mówiąc „jestem Polakiem” biorę sobie i ten koszmarny garb na plecy. I efekcie tkwię między mojością i niemojością jak ta, za przeproszeniem, sosna rozdarta.
Ale oczywiście nie jestem ja taki wredny i napuszony, żeby katować blog analizami moich wierszyków. 😈
Oczywiście. 😎 Kawa ze słońcem, przyprawami i śmietanką.
Fronda : aktualne głosowanie
Twój głos został zapisany. Do tej pory głosowano następująco:
Nie szkodzi i powinien dalej być proboszczem: 5019
Nie szkodzi ale powinien odejść na emeryturę: 57
Tak, szkodzi i powinien odejść na emeryturę: 2319
Też dorzuciłam swój kamyczek.
Wierszyk i mnie byl potrzebny. Poszedlem z nim wczoraj wieczorem na poslanko z poczuciem, ze odpowiednie dano rzeczy Slowo.
Mysle, ze nie jestem jedyny,.
A patrzac na liste podpisow odnajduje z radoscia Przyjaciol – koldezanke z pracy Starej, corke Przyjaciolki , milego dawnego kolege, ktory zawsze byl niezwykle przyzwoitym chlopakiem.
„Niezwykle” przyzwoitym. Nie, przyzwoitosc jest zwykla, a tylko nieprzyzwoitosc jest aberracja, jest kalectwem duszy.
tez znalazlem wielu znajomych 🙂 cieszy mnie to bardzo 😀
oraz niespodzianki jak Pani Halina Bierenbaum ❗ 🙂
a teraz wlasnie odkrylem smetnych zawistych, tacy sa zawsze
niestety
Pokazały się chamskie podpisy.
Skasowałem, ale zerknijcie jeszcze, czy wszystkie.
Było pewne, że ktoś się tu zabłąka. Ani myślę się przejmować. 🙂 Natomiast stawiam dodatkową porcję pasztetówki dla Pieska – jeszcze i to na jego łepek.
Dzieńdoberek!
Też się cieszę, że dobijamy prawie do tysiąca, ale nr 898 i 900 trzeba usunąć. Byłam na sondzie Frondy, rzuciłam też okiem na tytuły i nieswojo mi się zrobiło.
Kochany Piesku. Nie musisz mi tłumaczyć swoich intencji, przecież one są w pełni zrozumiałe. Ja tylko boleśnie czuję rozziew między obrzydliwością sprawy a tak dobrą mową wiązaną. Ale tak to już jest, że Pies Bobik pięknie szczeka do rymu, i to jego język po prostu 😉
Też dorzuciłam kamyczek na Frondzie.
Obrzydliwi manipulanci, wciąż eksponują kłamstwo Pawłowicz, że dziennikarz, który z nią rozmawiał w „Dużym Formacie”, „podawał się” za dziennikarza „Gościa Niedzielnego”, a tak naprawdę był ze znienawidzonej „Wybiórczej”. Tymczasem chłopak rzecz wyjaśnił: w tym czasie (w maju) jeszcze pracował w „Gościu Niedzielnym”, wypowiedź nagrywał do książki, którą pisze, a w „GW” jest dopiero od lipca.
Mam nadzieję, że Bobik lubi psie ciasteczka, przyniosłam paczuszkę, bo za piękny wiersz się mu należy 🙂
Moja czy nie moja? Nie można tego oddzielić. Trzeba wziąć to „na klatę”, jak Zaolzie, Jedwabne i inne wstydliwe karty, toutes proportions gardées, ofkors (wiem, że to nieprawidłowo, ale z moją siostrą anglistką zawsze tak sobie pisujemy i bardzo lubię to słówko :))
Z „rozumowania” poseł Pawłowicz wynika, że gdyby tekst ukazał się w GN byłby super, ale skoro opublikowano go w GW, jest to straszliwa manipulacja 😉
Za komplementa Kierownictwu dziękuję. 🙂 Ale taki rozziew to przecież część naszego narodowego garbu. Nie będę już przypominał, jaki kawał polskiej literatury właśnie z takiego rozgoryczenia i bólu powstał, bo by jeszcze wyszło, że się porównuję do… no, tych tam. 😉
No, to jest troche zmanipulowanie, ale takie zabiegi sa w moich ksiazkach absolutnie doduszczalne jak sie wie, ze osoba publiczna nie bedzie z toba rozmawiac, wiedzac z jakiej redakcji przychodzisz.
Co innego gdyby dziennikarz tak postapil z osoba niepubliczna i boguduchawinna.
Z Pawlowicz nalezy wyciagac zwierzenia tylko z mina pelnej niewinnosci. Inaczej sie nie odkryje.
Jest poslanka, widzialy galy co braly.
Jasne, że dzienikarz w maju już musiał wiedzieć, w której gazecie będzie pracował od 1 lipca. Ale formalnie rzecz biorąc, oszustwa nie popełnił – powiedział, że jest z GN i był. Znaczy, powiedział prawdę i tylko prawdę, choć nie całą prawdę. 😉
Dla mnie ważniejsze jest, czy prawdziwe są cytowane wypowiedzi Pawłowicz i przedstawione sytuacje. Jeżeli tak (a jestem o tym przekonany), to niechże się pisłanka odgmyzia od dziennikarza, bo sama zrobiła z siebie kretynkę, nie pierwszy raz zresztą.
Ciasteczka wołowe, bez cukru? Biorę z radosnym merdaniem! 😀
Słuchajcie, mamy wsparcie nie tylko podpisowe. Fejsbukowcy też czuwają i zawiadamiają mnie o trollach. 🙂
Przy okazji: czy ktoś z dostępem do FB mógłby wejść na tę stronę
https://www.facebook.com/pages/O-prawo-do-głosu-ks-Lemańskiego/470329296380288
i przeczytać zastrzeżenia, które się tam pojawiają sprawie listu? Ja nie jestem zarejestroany, więc widzę tylko początki postów, ale całości przeczytać nie mogę. A widziałem coś, że jest błąd w adresie, jak również że „blad, przeciez komputer sam dodaje pozycje przy zalogowaniu sie na tej liscie”, ale nie wiem, o co w szczegółach biega. A może trzeba coś poprawić.
Dalhia Gruszczynska 898; 900, 903, 909; 916 te wpisy sa obrazliwe i nalezalo by sprawdzic IP tego ehh… nie znize sie do jego poziomuÜbersetzung anzeigen
Maria Vastenavond faktycznie tak jest, nie chce drugi raz dla proby wpisywac sie, bo nie to jest moim zalozeniem, ale mysle, ze blad, przeciez komputer sam dodaje pozycje przy zalogowaniu sie na tej liscie, mysle, ze Admin nie zauwazyl tego, wiec nie ma co sugerowac zlych zamiarow
to jest tam co widze 🙂
Tam jest tylko tyle.
„898; 900, 903, 909; 916 te wpisy sa obrazliwe i nalezalo by sprawdzic IP tego ehh… nie znize sie do jego poziomu
Maria Vastenavond: faktycznie tak jest, nie chce drugi raz dla proby wpisywac sie, bo nie to jest moim zalozeniem, ale mysle, ze blad, przeciez komputer sam dodaje pozycje przy zalogowaniu sie na tej liscie, mysle, ze Admin nie zauwazyl tego, wiec nie ma co sugerowac zlych zamiarow”
Z moim podejściem technicznym nie bardzo rozumiem, o co chodzi, chyba o to, że kiedy się kasuje te niedoskonałe intelektualnie wpisy numer na liście zostaje, chociaż podpisów jest mniej.
!014 do usuniecia.
Kiedys, Piesku , zastepowalem Cie pod nieobecnosc przy usuwaniu wpisow trollowatych, ale nie pamietam jak sie to robi.
Jak mi przyslesz na nowo instrukcje, nie bede Ci glowy zawracal.
Tak, te numery się nie regulują automatycznie. Trzeba by za każdym razem poprawiać ręcznie, co przy takim tempie podpisywania jest niewykonalne. Wczoraj spróbowałem i poległem na polu chwały. 🙄
Pan Administrator umie tę numerację doprowadzić do ładu za jednym zamachem, ale oczywiście nie może tego robić po każdym trollu, tylko co jakiś czas. Mogą zatem być chwilowe dziury, ale na końcu wszystkie numerki będą się zgadzać. 🙂
Bobiku,
1035 Donald Tusk???
941 Marianna Miąsko i potem 944 Mariann Miąsko
923 Miachał Kornatowsk i potem 980 Michał Kornatowski (albo odwrotnie, w każdym razie chyba ta sama osoba z Otwocka)
1056 i 1057 Włodzimierz Putin i Barack Obama,
1054 Boruta Teufel
1049 James Bond
1042 Henryk Hoser
do usunięcia,
nie jestem pewna Grzegorza Schetyny i Donalda Tuska…
1051 Bolek Lolek
ratunku 🙁
Bobiku wziąłeś sobie gorący kartofel!
Bobiku,
chyba ktoś przypuścił atak na listę; od nr 1041 dziwne wpisy, no. Tomasz Lis, Zielona Góra, Henryk Hoser, Monika Olejnik, Sławomir Nowak, Stefan Niesiołowski, James Bond Boruta Teufel itp.
„Sól (tej) ziemi” się odezwała, bo list jej solą w oku czy co?
Spokojnie. Bobik panuje nad sytuacja.
Że też się tym trollom chce… 🙄
Mielismy maly atak trolla.
Zdarza sie. Nie ma sie czym martwic.
To nam powinno wynagrdzic trolli:
http://www.liiil.pl/1373627963,Obywatelskie-poparcie-ks%A0Lemanskiego.htm
Trzeba się liczyć z tym, że trolle, skoro już tu trafiły, mogą się nie zniechęcić zbyt szybko. Proponuję, żeby nadal ochotniczo sprawdzać kolejne numerki i podawać tu te do usunięcia. Ale chyba nie ma potrzeby robić tego po każdych 5-10 podpisach. Nie od dziś wiemy, jakie świństwa pojawiają się w internecie – nie bedziemy szlochać przez te manifestacje braku kultury i życzliwości. Bywa, że zacytuję Rysia. Jesteśmy na 1113. Jak wrócę wieczorem do domu, przeczeszę jeszcze raz na spokojnie wszystkie podpisy do tego numeru, żeby się upewnić, że nic nam nie umknęło.
Brawo Studio Opinii!
Świetnie!
Czy tego Hamana we wszelkiej postaci nie można raz, a porządnie?
Nie można, bo ma zbyt wiele twarzy.
Łał! (że tak zakrzyknę elekwentnie :))
Dzień dobry. Jak można podpisać się pod listem? Bo nie umiem 😳
Tu masz, Vesper:
http://poparcie-lemanskiego.blog-bobika.eu/
Dostałam właśnie wiadomość od internautki, że w angielskiej wersji, w trzecim akapicie, drugiej linijce, w słowie „retirement” jest o jedno „t” za dużo na końcu.
To jest piękne, jak ludzie, którzy się nie znają, potrafią się zaangażować we wspólne przedsięwzięcie.
Ojejku, zniknely ruvryczki do wpisywania sie!
No własnie
Kurcze! Ludzie, poczekajcie, zaraz się naprawi.
To znaczy Bobik naprawi.
Zaraz beda przywrocone.
Zostaly na chwile wylaczone aby trolla odstraszyc (i wszystkich ludludzi dobrej woli przy okazji!)
Juz powracaja.
Juz sa.
To może być skutek uboczny dużego ruchu. Pisałam już do Bobika w tej sprawie, ale pewnie akurat ma zajęte łapy. wszystkich pragnących się podpisać uprasza się o chwilę cierpliwości. 🙂
Ok, później podpiszę. Teraz muszę lecieć w teren.
Bobiku, już w dwóch miejscach w necie znalazłam przypadkiem Twój wiersz. Czy mogę też go podesłać znajomym? Plizzz 🙂
Wiersz nalezy jak najszerzej propagowac, owszem.
Co robimy w miare sil w lapach.
Przepraszam, nie odzywam się, bo istotnie wszystkimi czterema łapami muszę sobie radzić z trollami. Ale nic to, poradzę. 🙂
Wierszyki w momencie opublikowania i tak stają się publiczną własnością, więc można je podawać dalej bez pytania. 🙂
Piękne merci, Pieseczku!
Mamy atak hakerski.
1209 do usunięcia.
We Frondzie nagłówek: Haniebna decyzja Sejmu. Wniosek o nazwanie rzezi wołyńskiej ludobójstwem odrzucony. A w podcascie w http://www.tokfm.pl/Tokfm (nie pamiętam dokładnego miejsca) prof. Ireneusz Krzemiński, wezwany do Sejmu jako rzeczoznawca w tej kwestii, tłumaczy spokojnie, że lepiej właśnie tak, jak zdecydowano, bo to akt polityczny, nie prawny, bo taka kwalifikacja zostawia wszelkie drzwi otwarte do ewentualnych interpretacji prawnych — i że termin „ludobójstwo” został przedstawiony później, po tej zbrodni, a zaakceptowany jako prawny termin jeszcze później.
Niestety, rozumienie nie jest procesem łatwym, szczególnie dla osobników wszystko lepiej wprost od Pana wiedzących.
Ci hakerzy to pewnie na Mysiej rezydują, przynajmniej mentalnie. Czy oni myślą, że zamkną usta wolnym ludziom żyjącym w wolnym kraju?! Sorki, „myślą”, ofkors.
A, to teraz rozumiem czemu moim poznym wieczorem, gdy chcialam sie podpisac, nie udalo mi sie. Myslalam, ze to przez to, ze z iPada, ale teraz widze, jak sie sprawy maja.
Bobiku, trzymaj sie. Ataki trolli to mala przyjemnosc, ale tez i akt pewnej nobilitacji (widza, ze ich oponentom sie cos udaje, i wszelkimi sposobami staraja sie przeszkodzic). Moze, jak juz burza przejdzie, zrobic wypisy z tych obrzydliwych wpisow (to, co sie jeszcze jakos nadaje do publikacji, bo nie same steki wulgaryzmow), pod tytulem „Glosy obroncow abp. Hosera w sprawie ks.Lemanskiego”? Bo to bardzo wymowne, kto arcybiskupa broni. I jak. W koncu jakoby mianuja sie obroncami dobrego imienia hierarchy koscielnego…
Wiersz bardzo ladny, ale mnie tez cala sprawa tak napawa obrzydzeniem, ze juz sie nawet nie chce o tym mowic (podobna reakcja do Dory, zreszta nie pierwszy raz).
No właśnie, czy doklejona strona z filmikami abp Hosera to ma być głos Wolnego (od rozsądku) Hackerstwa?
Teraz problem jest nieco powazniejszy, bo to juz nie trolle, lecz hackerzy.
To sa wlasnie metody tamtej strony. Przydalaby sie jakas wspaniala szlachetna Lisbeth Salander.
Bobiku, Ruf! Mich! An!
Czy trzeba szukać pomocy?
Poza tym znów podpisał się „Donald Tusk” 😈
Trzymaj się, Piesku, czterema łapkami! Czy trzeba szukać hakera, który jest po jasnej stronie mocy?
Haker po jasnej stronie mocy chyba by nie zawadził. Odwołałem wprawdzie Pana Administratora z pracy, ale co dwie głowy, to nie jedna, jak powiedziało dwugłowe cielę, wynurzając się z oparów formaliny. 😉
O, mojez Wy dzielne, dzielne biedaki!
Ucalowania dla Pana Administratora.
Ja tu bardzo kibicowalem i natychmiast kasowalem jak cos sie pojawialo nie tak.
Tak, tak jasne. Arcybiskup wylał z siebie antysemicki jad wobec księdza a parę tygodni później w dniu 19 sierpnia 2010 razem z księdzem – ramie w ramie modlił się w Otwocku w intencji ofiar otwockiego getta i wygłosił mocne przemówienie.
Cała wersja ks. Lemańskiego kupy się nie trzyma.
Próbuję skontaktować się z kumplem-informatykiem. On wprawdzie hakerem nie jest, ale może jakiegoś zna…
Nareszcie ruszyła się moja siostra i podpisała! 🙂
Uff… Wrócił Pan Administrator i raźno zabrał się do ścinania głów. 😀
Sytuacja chyba opanowana. Wielki buziak dla Pana Administratora!
Też mam coś na „bu” dla Pana Administratora. 🙂 http://dfassadmin.com/images/Page99_Spirits_Martell_MartellVSOPMedaillon_800x800.jpg
Wygląda nieźle.
Kolezanka ma jakiegoś kolegę informatyka, który ma antyspamerskie programy, wiec mysli, że też mógłby pomóc.
Znów ciekawy „Marconi” pod komentarzem Sąsiada:
http://www.polityka.pl/forum/1168670,co-hoser-powiedzial-lemanskiemu.thread#C1168746
Wiecie co, zaczekajmy trochę, bo z czym PA poradzi sobie sam, do tego nie warto angażować całej jasnohakerskiej brygady. 😉 Gdyby gdzieś – tfu, tfu – utknął, to dam cynk.
Marconi dosyć przerażający. Niby wiadomo, że korporacja KK jest przeżarta różnymi zarazami, ale rozmiar tego przeżarcia czasem jednak potrafi zaszokować. 🙄
Monika ma dobry pomysł, żeby z tego całego spamu zrobić załącznik nr 1. 🙂
Spodziewam się, że nie było ani jednego tekstu przepełnionego duchem ekumenicznego dyskursu, jakże rozpowszechnionym wśród pokolenia DżejPiTu? 😈
No i oczywiście idą w zaparte. A miał ktoś nadzieję, że będzie inaczej?
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14268959,Kuria_oswiadcza__abp_Hoser_nie_pytal_o_obrzezanie_.html#BoxSlotII3img
Te dwa tysiące lat minęło
jak z bicza strzelił, a wspólnota
patrzy na swoje piękne dzieło,
lecz ciągle w wielkich jest kłopotach
Cywilizację zbudowali,
naukę ślicznie rozwinęli
wciąż na to jednak są zbyt mali,
aby odrzucić to, co dzieli
W jedynym świecie, kraju jednym
tak liczne stoją barykady
wśród nich jest ta z pytaniem wrednym,
sugerującym zapach zdrady
Z tą myślą ciężko jest żyć, Boże,
donoszę, choć nie jestem wrogiem:
jest taki arcybiskup Hoser,
co podtrzymuje w piekle ogień
Wciąż liczne w świecie są zastępy
pokładających wiarę w Ciebie
i zasługują na nietępych
opowiadaczy o Twym Niebie…
Co czynić w sytuacji takiej,
gdy wierni mają tu kanclerza,
którego słowa tchną absmakiem?
Wiem! Wszyscy pójdziem się obrzezać!
Nie mów fałszywego świadectwa… Jasne, wiadomo było, że abepe się zaprze.
I przyznaję – twardych dowodów na to, jak było, nie ma ani jeden, ani drugi. Dlaczego więc jestem skłonny wierzyć Lemańskiemu, nie Hoserowi? Bo w życiu tego pierwszego widzę zgodność przekonań, słów i czynów. A ten drugi… Ech, szkoda szczekać, zwłaszcza jak się jest kundelkiem. 🙄
1191 i 1194 – to samo nazwisko.
A kundelki, wiadomo, szczekają… 😉
O, nie zeen. Ja nie pójdę. Mój vet ma zbyt szerokie rozumienie tego zabiegu. 👿
Ale z solidarności mogę twierdzić, że już obrzezany jestem. Prawda i tak nie jest w tej chwili en vogue.
😆
Zeena tez zaraz poroznosze….
W 1191 jest literówka w imieniu, może stąd powtórka w 1194.
Niestety, dokumentacji spamowej nie będzie. Ja to cholerstwo wywalałem gorączkowo, temy łapamy i łapamy Kota, bo w pewnym momencie te dranie chyba ilością nas chciały załatwić. Mowy nie było o robieniu kopii
Ale nic to ciekawego nie było. Formularz za krótki, żeby należycie rozwinąć skrzydła. 😉
1191 skasowałem.
a Lemanskiego bromi wazny „swiadek”
http://www.laboratorium.wiez.pl/blog.php?bl&lepiejkrotkonizwcale&635
koniec bedzie jednak taki jaki wieszczy „Marconi”, kopa w d…
przez awans…………….
Zeenie, jak się czujesz w charakterze zarazy? 😆
Zeena plan został
lekko zmieniony:
miast obrzezany
będzie noszony.
WAZNA PUBLIKACJA! LIST OTWARTY PARAFIAN Z JASIENICY SKIEROWANY DO NUNCJUSZA APOSTOLSKIEGO W POLSCE Z KOPIAMI DO TRZECH HIERARCHÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W POLSCE (publikacja za przyzwoleniem Rady Parafialnej):
Jasienica, dn. 7.07.2013r.
Rada Parafialna
przy Parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy
ul. Kościelna 2, 05-240 Tłuszcz
Jego Ekscelencja
Arcybiskup Celestino Migliore
Nuncjusz Apostolski w Polsce
Al. Szucha 12, Warszawa
List Otwarty
Skarga na działania Kurii Warszawsko-Praskiej stosowane wobec parafian w Jasienicy
Ekscelencjo,
Członkowie Rady Parafialnej działając w imieniu wspólnoty parafialnej w Jasienicy zwracamy się z prośbą o przypomnienie ks. arcybiskupowi, na czym powinna polegać posługa biskupia w stosunku do powierzonej mu „owczarni”.
Ksiądz arcybiskup w żaden sposób nie szanuje i nie troszczy się o dobro parafian w Jasienicy.
Od 2010 roku prowadzimy jednostronną korespondencję z księdzem arcybiskupem. Na żaden list, prośbę czy skargę skierowana do księdza arcybiskupa pojedynczych parafian, przez kolejne Rady Parafialne nie doczekaliśmy się żadnej reakcji, żadnej odpowiedzi:
• w piśmie z dnia 11.07.2010r. złożyliśmy skargę na księdza Dziekana Trojanowskiego – za niegodne zachowanie jego i księdza wikarego wobec dwóch delegacji parafian (obrażał, wyzywał, zaatakował delegację jeszcze przy samochodzie, ksiądz wikary podsłuchiwał pod drzwiami) – brak jakiejkolwiek reakcji,
• w piśmie z dnia 02.08.2010r. złożyliśmy skargę na działania księży w dekanacie tłuszczańskim ( w niedzielę 11.07.2010r. z ambon kościołów na wszystkich mszach byliśmy obrażani przez księży, działo się to za wiedzą i zgodą księdza Kanclerza Lipki, co potwierdził w rozmowie telefonicznej, gdy informowaliśmy o tym procederze – brak jakiejkolwiek reakcji,
• skarga z 13.08.2010r. młodych małżonków na odmowę udzielenia sakramentu spowiedzi przedślubnej tylko dla tego, że są mieszkańcami Jasienicy – brak jakiejkolwiek reakcji,
• prośba o przywrócenie misji kanonicznej księdzu Lemańskiemu – brak jakiejkolwiek reakcji,
• prośba gimnazjalistów o przywrócenie nauczyciela lekcji religii – brak jakiejkolwiek reakcji,
• prośba z 08.06.2013r. o niewprowadzanie administratora do czasu wyczerpania przez księdza Lemańskiego procedury odwoławczej (z podpisami pond 1300 parafian) – brak jakiejkolwiek reakcji. Za prowokacyjne uważamy żądanie przekazania kluczy do parafii księdzu Trojanowskiemu, który nas obrażał. Ta postać jest dla nas nie do zaakceptowania. Ta decyzja nie jest oznaka troski.
Prośby kierowane do arcybiskupa Henryka Hosera o przyjazd do parafii i zapoznanie się z „problemem” parafii na miejscu. W ciągu 3 lat ksiądz arcybiskup nie znalazł czasu by odwiedzić swe „owieczki”.
Czy w taki sposób powinna wyglądać troska o dobro wspólnoty wiernych?
Ksiądz arcybiskup nie bierze żadnych próśb, skarg kierowanych przez parafian z Jasienicy pod rozwagę.
W swych osądach i decyzjach opiera się na opiniach, donosach prasowych pana Semki, Terlikowskiego, Mazurka i anonimowych forumowiczów. Kim są Ci ludzie dla mieszkańców Jasienicy? Dlaczego to oni mają decydować, co jest dobre dla jasienickich parafian? Na jakiej podstawie za nas mają decydować? Czy byli w Jasienicy, widzieli dzieła wykonane przez księdza Lemańskiego, czy słuchali jego rekolekcji?
Mimo wielokrotnych zaproszeń pisemnych wystosowanych przez Rady Parafialne i osobiście przez księdza proboszcza Wojciecha Lemańskiego nie doczekaliśmy się obiecywanej wizyty.
Mamy wątpliwości, jakim dobrem kieruje się ksiądz arcybiskup, legitymizując swym autorytetem działania niezgodne z prawem byłej pani dyrektor (akt wandalizmu wobec funkcjonariuszy publicznych za przegranie konkursu na stanowisko dyrektorskie). Pani dyrektor przeszła całą ścieżkę odwoławczą i żadna instytucja nie wydała korzystnego dla niej wyroku.
W pismach i dekretach kierowanych do naszego proboszcza ksiądz arcybiskup nakładając kary i ograniczenia podpiera się sformułowaniami ,,kierując się dobrem parafii”, w „trosce o dobro parafian”, „ nie dostrzega w posłudze nic dobrego”.
Jeżeli troska arcybiskupa o nas ma tak wyglądać, to my nie chcemy by ksiądz arcybiskup się o nas troszczył.
Ta wątpliwa troska sieje zamieszanie w parafii od 3 lat. Wprowadziła zamieszanie w trakcie roku szkolnego tuż przed egzaminami gimnazjalnymi. Od 3 lat nie wiemy czy coś się nie wydarzy. Jest to celowe nękanie parafian i Proboszcza. Co pół roku zastanawiamy się, jakie jeszcze spreparowane zarzuty zostaną przedstawione naszemu Proboszczowi.
Powoduje, że nie możemy podejmować jakiś konkretnych planów, co do dalszego funkcjonowania wspólnoty, bo nie wiemy czy nie zostaną one przerwane jakąś kolejną decyzją księdza arcybiskupa.
Liczymy Ekscelencjo, że Ekscelencja wnikliwie i obiektywnie odniesie się do naszej prośby.
Z wyrazami szacunku,
Członkowie Rady Parafialnej
w Jasienicy
Do wiadomości:
Abp Józef Michalik – Przewodniczący KEP
Apb Kazimierz Nycz –Metropolita Warszawski
Abp Henryk Hoser- Ordynariusz Diecezji Warszawsko-Praskiej
Eeeetam. Ten Marconi to fantasta jakiś.
Ja bym chyba poszła się obrzezać z solidarności, no ale, jakby to powiedzieć, zauważyłam u siebie pewien niedostatek fizyczny 🙂
Co do abepe – wiadomo było, że skoro od trzech lat skrzętnie nie korzystał z szansy wyjścia z twarzą z tej sprawy, to i teraz się wyprze. I wcale bym się nie zdziwiła gdyby nagle wyciagnął (spod stołu, z szafy, zza zasłony) ze trzech świadków, którzy „całkiem przypadkowo” usłyszeli, jak ksiądz arcybiskup księdza Lemańskiego wcale nie spytał o to, o co go pytał.
Witam,
Szanowny Panie Bobik, Wcisnął Pan następujące klawisze:
„Nie mów fałszywego świadectwa… Jasne, wiadomo było, że abepe się zaprze.
I przyznaję – twardych dowodów na to, jak było, nie ma ani jeden, ani drugi. Dlaczego więc jestem skłonny wierzyć Lemańskiemu, nie Hoserowi? ”
Ja w odróżnieniu od Pana jestem skłonna wierzyć Hoserowi. A to nie z powodu odczuć intuicyjnych lecz logiki. Nie wydaje mi się możliwe aby w kilka tygodni po wyrzuceniu z siebie antysemickiego jadu, który tak rzekomo uraził Lemańskiego Hoser z Lemańskim modlili by się wspólnie w sierpniu 2010 na uroczystościach rocznicy likwidacji Getta w Otwocku, gdzie to w obecności Lemańskiego Hoser wygłosił twarde i jednoznaczne z poglądami Lemańskiego, Pana i moimi na Shoah kazanie. Są na to dowody w Internecie.
Przyczyna odwołania Lemańskiego z parafii jest podana w dekrecie Hosera: „bioetyka” czyli in vitro plus publiczne krytykowanie episkopatu na łamach niechętnych Kościołowi mediów. Pewnie też publiczne wychwalanie przez Lemańskiego dziennikarzy z PZPRowskim rodowodem nie spodobało się Hoserowi.
Cała reszta to myśle, że są banialuki Lemańskiego.
A teraz może Pan to wyrzucić jako wpis zaburzający tezę ogólną środowiska Pana Blogu. Tym niemniej polecam refleksji, bowiem jako bierna konsumentka Blogu Bobika cenię Pana jako intelektualistę.
Czy może Pan przyjąć do wiadomości, że ludzie o zbliżonych do nas poglądach mogą mieć wady?
P.S. Tak trochę nie a propos: czy mógłby Pan w przyszłości powstrzymać się od używania jako żartu frazy: „bierzcie i jedzcie/pijcie z tego wszyscy”? Dla Pana to żarcik, dla takich jak ja ouża przykrość. Zapewne wie Pan, że robi Pan żarty z najważniejszego elementu liturgii katolickiej.
Pozdrawiam i życzę ponownie refleksji – z użyciem logiki.
Mylisz sie, Siodemczko. Marconi jest zazwuczaj swietnie poinformowany, bo ja go sledze nie od dzis.
'Wyjscie z twarza” poprzez wyslanie ks. Lemanskiego na jakas placowke, na niwie wiadomego dialogu, jest bardzo mozliwe. Tak sie to czesto robi – kopa w gore.
Mam nadzieje, ze do tego nie dojdzie.
Nosowskiemu wsadzilem oczywoscie petycje, czeka na akceptacje.
Siodemeczko, mimo ogromnej sympati do ks.Lemanskiego, on te „wojne” przegra! Zjedza go, zostana tylko kostki rzucone w kat. 😥 😥 😥
lajza z Kotem
Swietny, swietny list Parafian. Znakomity.
Właśnie powiedzieli w Faktach TVN, że rabin Skórka obiecał interwencję u Franciszka.
Zobaczymy, co to da.
Ciekawe czy Nuncusz ich tez tak oleje, jak olal Kota nie kwitujac nawet odbioru jego listu?
No i co?! I nie ma racji Jego Eminencja?! Jaki pasterz takie owieczki. Buntownik w buntownika! Epistoły wypisują podczas, gdy ich Arcybiskup nieustannie pochyla się z troska i pracuje dla ich dobra! Nie zna spoczynku w poszukiwaniu haków na ich proboszcza. Zadbał nawet o weryfikacje jego zdrowia psychicznego. Chciał nawet poznać szczegóły jego anatomii, ale proboszcz, jak zwykle, stanął okoniem. Niegodziwa niegodziwość! Należy w trybie natychmiastowym przysłać do parafian z Jasienicy red. Terlikowkiego, w celu przeprowadzenia rekolekcji oraz nakreślenia jedynie słusznego obrazu prawdziwego Polaka, katolika i patrioty! No!
O, kurka wodna. A skad oni wiedza?
Boje sie, ze jesli dojdzie to do rabina Skorki, to beda nici z interwencji.
Bardzo zle sie stalo.
Kocie, widocznie otrzymali takie informacje.
Czekam na powtórzenie tej wiadomości w jakimś kolejnym serwisie informacyjnym. To był głównie felieton o odwołaniu, jakie złożył ks. Lemański (wypunktowując to, co w tym odwołaniu jest wbrew prawu!). Rzecz była rzucona w ostatnim zdaniu komentarza.
Ja tam mogę zrozumieć, że taki nuncjusz listu nie przyjął, bo może np. nie umieć czytać. To nie zbrodnia. Ale olać Kota, choćby nawet olejami świętymi, to już absolutna niegodziwa niegodziwość! Taki jeden, mało znany w kręgach nuncjuszowskich, filozof powiedział kiedyś: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z z tych braci Moich najmniejszych, mnieście uczynili”
Jednego Tuska bym zostawił. Niech się przed Episkopatem 😈
Wycięło ” tłumaczy” 😳
Wiersz Zeena super. Bez pytania wrzucam dalej
Bobiku, trochę dla sprawdzenia czy jeszcze radzę sobie z przetwarzaniem plików tekstowych wysłałem do Cię (a raczej do Pana Administratora) alfabetyczną listę 1261 podpisów i jedynie, co może budzić niepokój to dwukrotne pojawienie się Marcina Białka, raz jako osoby z Jasienicy (850), a drugi raz jako z Tłuszcza (853). Ale przecież to mogą być dwie różne osoby, sprawdź emaile.
A tak w ogóle to jest tam 147 podpisów z Jasienicy.
OT, zaraz Promsy
Wiecie, ze czytalam dzis gdzies, ze w jakims pisemku ukazal sie nader obrzydliwy tekst nader obrzydliwego Cenckiewicza na temat Danuty Walesy, gdzie jej powyciagal bodaj wstretnego ojca, wstretnego brata, a jej samej ze bodaj uzywa wstretnej szminki do ust czy tez lakieru do paznokci albo cos w tym rodzaju, No, pomyslalam sobie, wiadmo Cenckiewicz. Ale dopiero teraz bedac w polskim sklepie zobaczylam okladke i sie wstrzasnelam. „Cala prawda o Danucie Walesie” i duze niepochlebne jej zdjecie. Pismo Od Rzeczy czy jak ich tam.
I wiece, ze poczulam fizyczna chec pozygania sie. Co jest takiego obmierzlego. oslizglego i zygliwego w tych zlamanych penisach, ktore takie rzeczy nie wstydza sie robic zonie swego narodowego bohatera, kobiecie, ktora zaplacila bardzo wysoka cene za to co robil jej maz i ktora cale zycie starala sie nie przynosic mu wstydu?
Jestem chora po zobaczeniu tej okladki, slowo honoru.
Gratuluje sobie, ze nie jestem zona zadnego narodoweo bohatera. A najbardziej tego, ze nie mieszkam w Polsce.
To sa miejscowosci obok siebie. moze byc ojciec i syn.
Zaraz Promsy i zaraz lecę na Promsy 🙂
We środę rano.
W TVN24 za chwilę znów będzie o ks. Lemańskim.
Fajnie, mam wolny wieczór. 😀 Andsol zrobił sprytnie to, co ja bym robiła na piechotę. 🙂 🙂
PA posprawdzał to, co było nadawane. Nawet nie wiem, z jakim wynikiem, bo zrobiłem sobie 5 minut urlopu. 😈
Słuchajcie, ja Wam wszystkim strasznie dziękuję za czuwanie, pomoc, gotowość i w ogóle. No, kochani jesteście i juszsz. 😀
A my to wcale nie dla Ciebie Piesku, tylko dla siebie!
Tym razem o rabinie nie było, ale o tym, że sprawa wyszła w świat – pokazano jakieś artykuły z prasy zagranicznej. I wypowiadał się parę razy Sąsiad (brawo!) oraz Piotr Mucharski z „TP”, który co prawda potwierdził, że Zbigniew Nosowski był świadkiem mediującym w sprawie rozporkowej, ale ogólnie jest bardziej sceptyczny.
Na razie ks. Wojciech odwołał się znów do biskupa, co na razie anuluje decyzję; w razie czego pozostaje mu odwołanie się do Watykanu, co zamierza zrobić.
wlasnie na facebook Pani Halina Birenbaum napisala:
Po wojnie, gdy wróciłam do Warszawy nie mogłam się nacieszyć, że mogę swobodnie, normalnie, bez fałszywych dokumentów aryjskich chodzić po ulicach niedozwolonych dla Zydów w latach okupacji , a żandarm niemiecki nie wrzaśnie na mnie „Ausweiss! Jude? i strach śmiertelny przed kulą w łeb. Z radością mówiłam na każdym kroku do Polaków, że mogę być teraz wśród nich i moja niedozwolona, żydowska obnecność niczem im więcej już nie zagraża. Ale kiedy słyszę, co musi cierpieć ksiądz Wojciech Lemiański za wczucie się w tragedię pomordowanych Zydów, za uczczenie pamięci ofiar Treblinki i uczestnictwo w dialogu chrześcijańsko-żydowskim, widzę że ta obecność moja, jednej z żydowskich niedobitków dalej jest groźna dla uczciwie, po ludzku myślących Polaków. Jest to bardzo wieloznaczne, jak najbardziej bolesne, raniące do głębi duszy. Czuję obrazę i krzywdę zadawaną ks. Lemiańskiemu, jak by dotknęła mnie osobiście, mój naród. Napomina to gorzko o naszej straszliwej przeszłości odepchnięcia, wyodrębienia i pogardy hańbiącej – jak by ona jednak przeszłością nie była jeszcze. Jestem przekonana, że tak samo rani to większość Polaków, a w tym moich drogich, oddanych i serdecznych przyjaciół polskich, darzących mnie szacunkiem, głębokim zrozumieniem, najlepszymi uczuciami ludzkimi.
i jeszcze to:
Chciałabym powiedzieć o wiele więcej o tym, ale najbardziej bym chciała po wysłuchaniu księdza mocno uścisnąć Jego dłoń z najgłębszym uznaniem i wdzięcznością, że On w ogóle jest, i takim jakim jest! A tu wkrada się odrazu myśl, że przecież za to jest Ks. Lemiański właśnie karany, moja ręka jest z tych niedobrych kręgów – jest żydowska przecież, a podramie moje ostemplowane numerem oświęcimskim na wieki za moje pochodzenie żydowskie. Ale też znakiem hańby wiecznej dla rasistowskich poglądów i czynów, obrazą Boga i ludzi.
a na liscie coraz wiecej Jasienicy 🙂 Andsol mial 148 a teraz
doszly nowe 😀 BRAWO Jasienica 🙂 🙂
Pieknie powiedziane.
To jakas taka odtrutka na zygliwosc Cenckiewicza (ktora wciaz odczuwam) i innych zlamanych penisow.
Bobiku, czy te listy beda wysylane trydycyjnie papierem i koperta ze znaczkiem? jezeli tak to daj namiary na „swinke” 🙂
Heleno, żygliwość Cenckiewicza już opisana
http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1548495,1,do-rzeczy-atak-na-danute-walesowa.read
Czy żygliwość to wyższy stopień rzygliwości? 🙄
Podobnie jak ochyda to wyższy stopień ohydy (u Witkacego)? 😉
jako pamietyjacy czasy przeszle wiem, ze napisanie jest rodem z „Żołnierza Wolności” to obelga mocna, mocniejsza od samej żygliwości 8) 8)
Nawet jeśli nie było tak dotąd, ustalamy od dziś, że żygliwość jest najwyższym stopniem ochydy. 😈
Witkacy na pewno będzie za. 😎
Rzygliwosc przez Z to chyba z wielkiego zdenerwowania. 😳
To jest gorzej niz Zolnierz Wolnosci.
Cenckiewicz to jest dno den. Moje pbrzydzenie ta okladka jest nie do opisania. „Cala prawda”!!! TO jest stalinowskie, a nie siermiezno-peerelowaksie. To jest chinska „rewolucha kulturalna”. To jest kompletny upadek aby petak prostej kobiecie szminke wypominam, bo nic jej nie mogl znalezc innego.Niewlascowa rodzina i niewlasciwa szminka!
Naprawde namawialabym Lecha aby mu morde obil. Za caloksztalt.
Tylko nic mi nie mow, Bobik, bo i Tobie przywale.
Uwaga na Helenę, obija 😈
Wyższym stopniem ochydy jest odchyda 🙄
Pięknej Helenie puściły raz nerwy
i dygotała godzinę bez przerwy:
Jak mi Parys podskoczy
to wydłubię mu oczy!
Będą z niego trojańskie konserwy!
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/432837,diecezja-warszawsko-praska-ksiadz-lemanski-musi-opuscic-parafie.html
Co za odchyda żygliwa te komentarze.
Ja się wstydzę, ja się brzydzę, ja nie chcę być Polką. Ja mogę co najwyżej czuć się ćwierć – Polką. 3/4 Polskości zdecydowanie mi nie odpowiada.
Będę ćwierćczłowiekiem 🙁 .
Ja mam pomysła, któren sprowadza się do tego, że w dobie portali społecznościowych można by założyć parafię sieciową, której proboszczem można ustanowić ks. Lemańskiego. Zaletą takiej parafii będzie to, że nikt nikomu w rozporek nie zajrzy, a zawsze będzie można się spotkać na jakiejś łące i odprawić nabożeństwo. Jestem pewien, że chrabąszcze i świerszcze nie będą protestować a żaby nawet mogą robić za scholę. Szczerze mówiąc sam bym poszedł posłuchać kazania ks. Lemańskiego i pooddychać świeżym powietrzem zamiast tkwić w zaduchu wielkiej świątyni z małym panem bogiem…
Palec może się przydać
by się dobrze wyrzygać
z drugiej strony on zgoła
ciężką sraczkę wywoła
czy to wystarczająca odchyda 😯
Nie martw się, Zmoro, to nie musi być takie straszne. My z Mordką w ogóle nie jesteśmy człowiekiem i nie krzywdujemy sobie. 😎
Ale tak serio, to te komentarze na Onecie faktycznie… jak na Onecie. 🙄
Wyjątkowo obmierzłe typy się tam znalazły, w tym piśmie Lisickiego, a wydawało się, że on stara się trochę tonować emocje. Widać tylko się wydawało.
Nad rynsztokiem nie warto się pochylać.
Pomysł zeena jest bardzo atrakcyjny, tylko że duchowny nie Kot, nie może liczyć na personel, który go utrzyma i to jeszcze z zachwytem. A nie wiem, czy chrabąszcze takie chętne do płacenia pensji, emerytury i innych etceter. 😉
Helena @21:42 – „rewolucha kulturalna” – śliczne! 😀
Ago, oni tam niestety mają rację, też tak swego czasu wyczytałam, że w tym jedynym wypadku rekurs nie wstrzymuje wykonania decyzji. 🙁
Ksiadz też to wiedział, bo sam mi mi o tym mówił, ale później miał różnych doradców prawnych, więc nie wiem.
No właśnie 🙁 Mt7. Polityka przypomniała wywiad z księdzem Lemańskim z 2011 roku, jest też nowy wpis u Sąsiada.
Raz Cenckiewicz, nie całkiem już młody,
gdzieś zagubił swe własne odchody.
Nie załamał się i głową
zrobił sobie je na nowo.
Grunt, to mieć odpowiednie metody. 🙄
Rewolucyjny w swej prostacie (sic!) pomysł:
Jaka praca
taka taca!
Może by to zaproponować 🙄
O, tę ideę popieram w całej okazałości. 😆
Skoro tak, to w najgorszym razie ks. Lemański może zostać w Jasienicy do 18 lipca. To może list z podpisami trzeba szybko wysłać? Powtórzę za Rysiem: Bobiku, namiary na „świnkę” 🙂
Przeczytałam ten wywiad z ks. Lemańskim na polityka.pl (z 2011 r.!). Wstrząsający.
Teraz w TVN24 powtórzenie z „Faktów”.
„Z naszych informacji wynika, że o sprawie został powiadomiony rabin Abraham Skórka, przyjaciel papieża Franciszka jeszcze z Argentyny. Zapowiedział interwencję”.
Tak to z grubsza było sformułowane.
Pamiętałam ten wywiad, Pani Kierowniczko. Trudno go zapomnieć. Bardzo dobrze, że Polityka go teraz przypomniała.
Wczoraj dokladnie o tej porze mielismy pod petycja 600 podpisow. Dzis jest juz 1600.
Niezle.
To durie, ze to podaja. Bo jest to pocalunek smierci.
Polak potrafi, nawet zdobyć nagrodę zwaną Templeton Prize for Progress Toward Research or Discoveries about Spiritual Realities. Jak nazwa wskazuje, nie jest tam konieczne uznanie badań przez społeczność naukową, ważne jest, by na społeczności religijnej rozważania robiły wrażenie badań naukowych. I dlatego będąc dalekim od społeczności religijnych nie czyni ta nagroda na mnie żadnego wrażenia, tym bardziej, że czytanki z tej dziedziny są pełne fragmentów, które mam za elementarne błędy logiczne.
Dużo trudniej by było zdobyć NaWU, Nagrodę andsola Wielustronnego Uznania, bowiem dla niej mianowani kandydaci musieliby wykazywać, że jakość ich działań przynosi szacunek wśród myślących ludzi o różnorodnych postawach metafizycznych. Ale i tu Polak potrafi, i dzięki temu nie muszę się wstydzić, że współdzielę obywatelstwo wraz z licznymi nosicielami dziwnej narośli, kołtunem niegdyś zwanej.
Ja przedwczoraj słyszałem od tzw. osoby dobrze poinformowanej zupełnie przerażającą opowieść o śmierci ks. Musiała. Mogłem poplątać jakieś szczegóły, ale z grubsza przebieg był taki: po pierwszym zawale wrócił do klasztoru, no bo to był jego dom. Tam spotkał się z kompletnym ostracyzmem, nawet przysłowiowej szklanki wody nie miał mu kto podać, a w ramach szykan jeszcze kazano mu się przenieść do innej celi. Nikt nie zaproponował rekonwalescentowi, że mu pomoże, więc musiał sam targać swój dobytek, przede wszystkim książki. No i po tym noszeniu książek dopadł go drugi zawał, tym razem śmiertelny.
I oczywiście wiadomo, za co inni bracia (he, he, bracia!) go tak nie cierpieli, bo wcale tego nie ukrywali – też się zanadto bratał z Żydami.
Trzeba byłoby to wszystko zaorać.
Ja nic nie chcę mówić, ale wczoraj z niepokojem przeczytałem u Sąsiada ten post naszego Kotka:
http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2013/07/09/jak-rozmyc-sprawe-ks-lemanskiego/#comment-227022
Z takich mimochodem rzuconych uwag ludzie łatwo mogą sobie skonstruować ciąg myślowy, prowadzący do konkluzji: ten a ten poinformował rabina. Kotek wypuści wróbla, a wrócić może wół. 🙄
„1621 Judasz Iskariota, Keriot”
Won z tym!
Andsolu, a nie przyznajesz aby nagrody pn. PAPU? Zakandydowałbym, gdyby PAPU było w miarę świeże. 😎
Spoko, Kierowniczko. Judasz długo nie pożył. 😉
Ale „zmartwychwstał” pod 1629…
Bo Pan Administrator poprzednim razem za szybko go skasował i zapomniał dać mu bana na IP. 😉
A co się stało, Bobiku, jesteś niedopasztetówkowany?
Teraz z kolei Bandera się objawił.
Umysłowa gimbaza w natarciu. Dolek z wąsikiem na czele. Po prostu ręce opadają.
Przypełzł Stepan Bandera, a wszak tylko żywi się podpisać mogą?
Kłaniam się – kibicuję od dawna, ale śmiałości nie miałam. A dziś – adrenalina.
m
To jest kibolstwo mentalne. Tak samo zresztą popierane przez prawicę i Kościół, jak kibolstwo fizyczne.
Andsolu, przecież wiesz, jaki jestem żerny. Co dostanę, natychmiast spożyję, nie myśląc o jutrze i zaraz jestem otwarty na nowe papu.
A poza tym Pręgowana mi z miski podżera. 👿
Witaj, Mirko. 🙂 Kibiców, w przeciwieństwie do kiboli, widzimy chętnie i na powitanie staropolską pasztetówką częstujemy. 😀
No faktycznie gimbaza, i to jakaś bardzo smarkata:
„1648 dont fight matrix, usa”
Chyba powinienem, jak Kominek, zatrudnić kogoś na nocną zmianę. 🙄
A swoją drogą to rzeczywiście trzeba będzie jakoś niedługo wysyłać do adresatów…
Ne wierzę, żeby Watykan z załatwieniem odwołania uporał się w kilka dni. Ni ma takiego źwirza. Ale można na wszelki wypadek wysłać np. 17 mailem i wersję papierową oprócz tego.
Jesteście tu jeszcze, chociaż w części?
Co myślicie o takim pomyśle, żeby na noc zostawić sam tekst i zablokować listę podpisów, informując, że zostanie ponownie otwarta o godzinie którejś tam? Bo PA kiedyś w końcu musi się położyć, a wtedy trolle mogą zacząć hulać i rano będziemy mieć straszny gnój.
Bardzo zacny pomysł. Sam dzisiaj żadnych nie miałem, więc chwalę cudze. 🙂
Dziękuję,kłaniam się Wszystkim, okrutnie przeżywam i wierzę [ hehe, agnostyczka], że sprawiedliwość,prawda, uczciwość jest.
Pasztetówkę, mimo późnej pory, wciągam ze wzruszeniem i wiarą [ hehe- agnostyczka],że nie zaszkodzi.
Szczęśliwy byt z tego Wodza. Jak ja bym dziś chciał móc nie mieć żadnych pomysłów. 😆
Ale właściwie głupi ten internet jest. Kiedyś to posadzilibyście mnie jako dyżurnego z listą i niechby spróbował jakiś człowiek dowcipny się wpisać. A teraz to cienko, niby ręce mam jak szympans, ale tyle kilometrów nie sięgnę, choć świerzbią. 😎
Pasztetówka miałaby zaszkodzić? 😯
Jak chodzi o tę ewentualność, zaliczam się do absolutnie i konsekwentnie niewierzących. 😈
Podczas tego ostatniego napadu trolli musiałbyś sięgnąć do Chicago, Wodzu. Jackowska palanteria dorwała się do zabawek. 👿
Dobra, wierzę.
Nie zamykaj, Piesku, bo ludzie na drugiej polkuli sie nie dostana i sie zraza.
Niech sobie powrzucaja glupoty , a my to skasujemy, spisujac pierw IP
Stachanowcy. Ja jestem właśnie jako szmata wyżęta i idę spać. Dobranoc.
Ale nikt nie będzie siedział i kasował przez całą noc, a jak harcownicy z drugiej półkuli zobaczą, że obejście niepilnowane, to zaczną szaleć. I wtedy tak czy owak ci, co zechcą normalnie podpisać, mogą się zrazić. A jeśli przeczytają, że za kilka godzin lista będzie znów otwarta, to mogą za te kilka godzin wpaść.
Ja bym jednak zamknął, bo widzę, co ta gadzina w szybkim tempie potrafi narobić. Jak nam wrzucą 1000 hejterskich podpisów, to się rano z tego nie wygrzebiemy.
W końcu do Kurii Watykańskiej też nie można tak sobie wejść o każdej porze dnia i nocy. 😆
Heleno, na blogu wrzucaj tylko numer porządkowy, nie IP! IP możesz mi pchnąć mailem.
Te trolle sa chyba ze Slaska – Bytom, Jelenia Gora.
OK.
Dowod na istnienie PB:
http://wyborcza.pl/1,75478,14269709,Cudowne_uzdrowienie_na_Stadionie_Narodowym.html
Właśnie przeczytałam jak Stanisław Tym, z właściwą sobie lekkością pióra, podsumował sprawę:
„Arcybiskup Hoser tymczasem oczyścił parafię w Jasienicy koło Tłuszcza z proboszcza Wojciecha Lemańskiego. Proboszcz okazywał „brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów polskich w kwestiach bioetycznych”. Wygłaszane przez księdza poglądy „nie spełniały wymogów prawa kanonicznego oraz przynosiły poważne szkody i zamieszanie we wspólnocie Kościoła”. Przykładów takiego złego działania abp Hoser, bezpośredni zwierzchnik ks. Lemańskiego, ujawnił mnóstwo.
Proboszcz z Żydami się spotykał i miłe rozmówki z nimi prowadził. Gdy w podwarszawskim Ossowie na cmentarzu zdemolowano groby żołnierzy Armii Czerwonej, to wszczął alarm, żeby szukać sprawców, a to przecież mogli zrobić młodzi polscy patrioci. A już list do Agnieszki Ziółkowskiej, pierwszego w Polsce dziecka z in vitro, która ogłosiła, że występuje z Kościoła – ten list proboszcza bardzo zasmucił arcybiskupa Hosera. Słowem, na wołowej skórze nie da się spisać wszystkich niegodziwości ks. Lemańskiego.
Arcybiskup z ojcowską radą pośpieszył, by ksiądz sam zrezygnował z probostwa, ale on odmówił. Metropolita usunął go zatem z parafii w Jasienicy i przeniósł do Domu Księży Emerytów. Ale jak ktoś serce ma z wosku, to ma. Podziękował zatem arcybiskup „za dobro, które dokonało się przez posługę księdza” oraz życzył mu „obfitości łask Bożych”. Lemański będzie się odwoływał do Watykanu i ma poparcie swoich parafian. 1300 osób podpisało list, by go zostawić. Tu z diabłami muszą walczyć, tu z własnymi księżmi – ciężkie jest życie hierarchów polskiego Kościoła.”
Mnie też szkoda tych z drugiej półkuli, którzy by sie wpisać chcieli, ale trolle by mogły z porządnej budy chlewik zrobić, więc może lepiej zamknąć.
No proszę. A już się jakieś sceptyki krzywiły, że Basiabura mało efektywna była. 🙄
No to zamykam, bo nie widzę, jak inaczej mielibyśmy wyrobić. I lecę na posłanko, żeby o 8.00 być na posterunku.
Dobranoc 🙂
Nagłe wątpliwości mnie opadły, koszerna-li ta pasztetówka? In vitro, in plastico czy in Gazeta Wyborcza?
Zamykaj, Bobiku, jutro wszak warsztat znowu bedzie otwarty. Po co jutro sprzatac po nieproszonych gosciach jak mozna po prostu ich nie wpuscic, bo to nie ich party.
Andsolu, nie zartuj sobie z pasztetowki. Ja zaczelam sie inaczej patrzec na ten przysmak od czasu jak przeczytalam przygody dobrego wojaka Szwejka, jak Baloun nie mogl sie pohamowac i zezarl cala przy okazji swiniobicia. Bo pasztetowka jest pyszna! Z chrupiaca kajzerka i ekspresowym malosolnym a la Irek!
Ja dzisiaj jak WW, zeszlajana po tygodniu stachanowskiej pracy. Ale juz week-end. Jutro przylatuje do nas w gosci moja przyjaciola z Nowej Szkocji. A w niedziele uroczyste obchody 30-tych urodzin zony mojego starszego siostrzenca. Jest ona na dodatek przy tzw nadziei! Bardzo to wszystko ekscytujace. Na dodatek kolega z pracy, ktory na swojej farmie trzyma 14 szczesliwych kur, obiecal mi tuzin jajek co tydzien przez cale lato! To nirwana, bo jajka to moje ulubione pozywienie: na miekko, sadzone ze szczypiorkiem, kanapka z pasta jajeczna, jajecznica, a la Benedict, Cobb salad, omlet, torta, frittata, huevos rancheros, quiche Lorraine. Nie lubie tylko devilled eggs i jaj faszerowanych smazonych, bo jaja sa za delikatne na takie traktowanie. Cos mi mowi, ze czas na kolacje!
😆
sobota
szeleszcze przy herbacie
🙂
balkon podlany
szeleszczaca
herbata
🙂
leniwe zycie leniwego rysia
brykam
brykam fikam
🙂 🙂 🙂
Tereny przybywam!!!!!!!!!
bryku
fiku
http://www.klubtygodnika.pl/opinie/arcybiskupie-poczytaj-bergoglio
do herbaty 🙂
SAkle[ znow dziala!
Sklep!
Dzień dobry 😉
Przyśnił mi się piękny sen;-) .
Franciszek skierował abepe Hosera do Domu Emerytów, i coby mu nie było smutno, posłał mu do towarzystwa Głódzia, Nycza, Michalika i jeszcze paru innych chłopców z ferajny.
Daniele uwolnił w Sudetach 🙂
Nominowani na biskupów zostali ks.Boniecki i ks.Lemański ( ten ostatni z siedzibą w Jasienicy, albowiem nie chciał rozstawać się z posterunkiem i postanowił połączyć funkcje proboszcza i biskupa).
Czy, skoro ja nigdy nie śnię, może to być sen proroczy?
1580 i 1581 się powtarza
Dzień dobry. 🙂
Się działo na Blogu!
Zmoro: „Sen mara, Bóg wiara”. Koniec cytatu. 🙂
Jestes pewna, Zmoro, ze tak to bylo w tym snie? A nie na odwrot – ze abp Hoser poslal Franciszka do Domu Emerytow i moze jeszcze zakazal mu klapania dziobem po proznicy? Bo ten papiez co buzie otworzy, to jakby specjalnie przeciwko polskim hierarchom gadal….
Dzień dobry 🙂
Devilled eggs to w sam raz coś na śniadanie dla jaczejki. Szkoda, że Królik nie lubi, ale mogę się poświęcić i w interesie społecznym zjeść podwójną porcję. 😎
A kawy przydałaby się potrójna albo popiątna. :ziew:
Devilled eggs w sam raz na sniadanie blogowe. Krolik moze miec w wersji Pope Benedict z duzym chlapnieciem tabasco.
Wiecie co? Gdzie tylko nie pojde gdzie zostawilam poprzednio linke do petycji, znajduje komunikaty, ze „juz wczoraj podpisalam/em” i radosc z tego, ze petycja powstala i krazy. Niektorzy zapewniaja, ze rozeslali po znajomych.
Jak napisal mi moj ulubieniec „moskwasadowa” – bardzo to jest wzruszajace, tez zasieg geograficzny …
W ramach stachanowskich wyczynów komentarzy też wyprodukowaliśmy wczoraj niezłą porcję. 😆
A ja się nauczyłem wielu cennych, nikomu niepotrzebnych rzeczy z zakresu obsługi trolli. 😈 I tak tego później nie wykorzystam, bo w blogowej administracji Łotra wszystko jest inaczej niż w tej od listu.
Za chwile, Bobik, bedzie jakas inna petycja i zdobyta wiedza bedzie jak znalazl. Mam nazieje, ze sie wyspales, Stachanku. i Pan Administrator tez!
Oczywiście, że się nie wyspałem, ale też Plan Sześciodniowy tego nie przewidywał. 😆
Ci, którzy wczoraj nie zostali dostatecznie wstrząśnięci, mogą przekroczyć plan czytając Stanisława Obirka: 🙄
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14269507,Obirek__Wielu_ksiezy_uwaza__ze_zarty_z_Zydow_to_czesc.html
Bardzo się zgadzam z Obirkiem w tym, że konieczne było wyciągnięcie wreszcie tego świństwa na światło dzienne. Jest to lepkie i obrzygliwe, nikt nie ma ochoty się w tym taplać, ale gdyby się w nieskończoność rozpełzało pod dywanem, byłoby jeszcze gorzej.
Czytałem niedawno wspomnienia Zofii Chądzyńskiej, która pisała, że w jej przedwojennym środowisku pisemka niepokalanowskie były niewyczerpanym źródłem uciechy i towarzyskich zabaw. A potem wracała z Austrii akurat wtedy, kiedy Hitler tam wszedł i słyszała, jak Polacy w pociągu głośno zazdrościli Austriakom, bo „przynajmniej Adolf z Żydami zrobi tam porządek”. I poczuła, że skończyła się zabawa, zaczęły się schody.
Lepiej się zmierzyć z tą obrzydliwością, zanim zaczną się schody.
Zamiescilam pod prof. Obirkiem petycje. I wogoole sie dzis rano napracowalam . Wiec wreszcie moze te diabelskie jajka pojde zniose, I kawy sie napisje.
Jakiś hejter ostrzegł nas przed chwilą: „nigdy nie wygracie z prawdom!”
Nie wziął pod uwagę, że my walczymy bronią niekonwencjonalną, czyli siłom, godnościom osobistom i wężykami. 😈
Prawda jego juz wyzwolila.
Czy w Domu Księży Emerytów ks. Lemański będzie miał NIEZALEŻNY dostęp doInternetu?
Serdecznie wszystkich pozdrawiam!
No i te siły szybkiego reagowania! Rozsiane po całym świecie.
Wywiad ks.Lemańskiego z 2011, rozmowa z prof. Obirkiem…
😥
Witaj Eluzet 🙂
W Domu Księży Emerytów to ks. Lemański przede wszystkim nie będzie miał życia, obawiam się. 🙁
Mar-Jo, ale my też mamy siły szybkiego reagowania. Gwałt niech się gwałtem odciska! 😈
Z wczorajszych pytań trolli: Te, admin, nadążasz? To ilu was tam jest? Ile wam żydy płacą?
Cóż ten kretyn myśli, że ja będę publicznie ujawniał, ile mi płacą? 😛
Heleno! podpisalas list poparcia ks.Lemanskiego? to jestes
tez LEWAKIEM 🙂 🙂 🙂 ustepie Tobie siedzace miejsce w
klubie lewakow 🙄 🙄
http://wyborcza.pl/1,75968,14270616,Bronia_Hosera_przed_lewactwem.html
duzo, duzo placa 🙂 🙂 🙂 jestesmy ny utrzymaniu zydokomuny i lewackiej frakcji 😀 😀 😀
To lewactwo też jest nadziane? 😯
Dlaczego mnie to nie dotyczy? 👿
Bo nie jestes obrzezanym ani zadnym innym Zydem, Bobik.
Jak to nie jestem? 😯 Przecież już dawno ustaliliśmy, że wszyscy tu jesteśmy Żydami.
Oczywiście z wyjątkiem Pani Kierowniczki, która jest szabesgojką. 😈
zagladalas Bokikowi w spodnie, czy zapytalas otwarcie, Heleno?
Moznaby Cie ewentualnie zapisac do Honorpwych Zydow, ale z tym napletkiem jak fartuch i tak nikt ne uwierzy.
Witam Szanowne Szczekające (i nie tylko) Towarzystwo. Jak to powiadają: „Trzecia kawa z rana lepsza niż śmietana” Mam nadzieję, że ten hejter okaże się prorokiem i prawda zwycięży 🙂 Zwycięstwo nad ortografią już odniós 😉
Stanowczo protestuję przeciwko imputowaniu mi, że nie jestem Żydem! 👿
Fartuch stąd, że je należę do psynagogi reformowanej i u nas się nie ucina. 😎
A propos kawy i śmietany. Taki lewacki dialog dziś odbyłem z Panem Administratorem:
B: Psiakrew! Nie mamy mleka do kawy. Trzeba będzie wziąć bitą śmietanę.
PA: To straszne! Nie ma chleba. Będziemy zmuszeni jeść ciastka!
😈
Dzień dobry, tu szabesgojka. Dziś szabes, więc szabat szalom i pracowitego dnia! 😈
Niezły dialog, jak na lewaków 😉 Uprzejmie proszę o zaliczenie mnie do Żydów! Chociaż, niestety, nawet Jego Eminencji nie mogłabym tej przynależności udowodnić. Jako kryptosemita uważam, Zydów za lud bardzo inteligentny i byłam b. dumna, kiedy na FSK pewien hejter „wyzwał” mnie od Żydówek…
Ty tu jeszcze wtedy nie zaglądałaś, Demetrio, kiedy blog gremialnie ustalił, że wszyscy jesteśmy Żydami. Pod tym wpisem to było:
http://blog-bobika.eu/?p=1196
Dostaliśmy wtedy tak cudownej głupawki, że jeszcze dziś zaczynam się trząść ze śmiechu, kiedy to wspominam. 😆
To moj Kot byl kiedys taki zabawny? Az trudno uwierzyc gdy patrze na skwasniala morde Mordki dzisiaj.
A tymczasem Jarek M chyba przeczytal nasza petycje, bo pisze:
http://wyborcza.pl/magazyn/1,133158,14268991,Walka_o_Kosciol.html
Nie mam dostępu do tego artykułu. Ale już w zajawce widać, że JM z nas ściąga nie gorzej od Guardiana. 😉
Mnie się co prawda ani przez chwilę nie wydawało, że wymiar tego sporu jest ograniczony do opozycji bunt/posłuszeństwo, ale może z dystansu (do Kościoła) pewne sprawy się lepiej widzi. 😉
Hej, zgłasza się kolejny Żyd.
Nie mogę się uśmiechnąć, bo trwają różne burze i podziały.
A najgorsze jest to, że jutro jest 14.
Ja już od dawna mam bluźnierczą tezę, że dla polskiego katolicyzmu (wśród kleru głównie, ale przecież on to rozpowszechnia po narodzie) antysemityzm jest wręcz podstawą. Bez antysemityzmu nie ma polskiego katolicyzmu. Dlatego nie może dziwić, że nawet w Rwandzie polscy księża opowiadali sobie antysemickie dowcipy. To był ich najważniejszy temat.
Oczywiście są pojedyncze wyjątki. Wojtyła? Miał w szkole kumpla Żyda. Musiał, Obirek? Studiowali za granicą. Lemański? Długo za granicą (Białoruś) pracował. No to co oni mają do polskiego katolicyzmu? Nie nasi są. Jak całe to towarzycho z „Tygodnika Powszechnego” (przezywanego zresztą „Żydownikiem”). Z tym papieżem santo subito to może trochę niewygodnie… no to pomijajmy tę wstydliwą okoliczność jego żydofilstwa.
Dlatego nie da się nic zrobić z polskim Kościołem.
A co światlejsi obywatele wyjechali. I raczej nie wrócą.
Jak żyć w tej potwornej duchocie?
Ukłony, wiadro świeżej kawy i drugie śniadanie dla tych, którzy nie śpią, aby inni mogli się podpisywać. 🙂 Tak, Bobiku, to była wyjątkowa głupawka!
O, mój młody kolega z Krakowa podpisał 🙂
Bardzo mnie cieszy duża ilość podpisów nie tylko z Jasienicy, ale i z wielu innych miasteczek z okolicy: Karczewa, Tłuszcza, Otwocka i mniejszych. Widać, jaką wspaniałą robotę ks. Lemański tam zrobił.
mt7, stawiam herbate i ciastka slodkie na smutki
Pani Kierowniczko Ciagle Droga Bardzo,stawiam dwa ciastka i herbate smakowa na potworna duchote
Chciałam podziękować Rysiowi, a łotr mi mówi:
Duplicate comment detected; it looks as though you’ve already said that!
Też z ukontentowanym merdnięciem zauważyłem młodego (i sympatycznego) kolegę Pani Kierowniczki. 🙂
Ta duchota w ostatnim roku chyba strasznie zgęstniała. Tak się złożyło, że dość długo, rok właśnie, nie byłem w Krakowie i kiedy teraz pojechałem, uderzyło mnie, jak ciężka jest w Polsce atmosfera w porównaniu z rokiem poprzednim. Trudno mi nawet tak od łapy określić, na czym to polega, ale czułem to wyraźnie.
Jednym z objawów tego zgęstnienia jest unikanie przez taksówkarzy rozmów o polityce (a ja stąd przecież czerpałem kawał wiedzy o nastrojach!). Jeżeli już, to po dokładnym, choć ostrożnym, obadaniu klienta, z której on strony. Strach, strach, strach rany boskie? 🙄
Łotr wie, co robi, Siódemeczko. Na pewno już nieraz dziękowałaś za coś Rysiowi. A zdaniem Łotra raz chwatit. 😆
Uch! Przekroczylismy 1800 podpisow. 🙂
To jest już więcej niż wszystkie podpisy przy Grossie.
Nie mam teraz czasu czytać całego Waszego wpisu o żydostwie (dzięki za namiary), rzuciłam tylko okiem, ale i tak już obsmiałam sie jak norka. Stawiam więc Szanownemu Żydostwu paczkę koszernych herbatników i lecę 🙂
Dyrektora ds promocji miasta w warszawskim ratuszum pewna Katarzyba Ratajczak :”Swego czasu forsowała pomysł uczynienia atrakcji turystycznej z cyklicznego wyrzucania przez okno repliki fortepianu Chopina.”
😯 😯 😯
No, nie, ja wiem, ja wiem – „jekly gluche amienie, ideal siegnal bruku…” i takie tam, ale jakby taka replika spadla jakiemus turyscie na glowe, to co?
No chyba, ze wyrzucanie „repliki” odbywalo my sie przy kordonie policyjnym, na komende Raz! dwa! trzy! Lubudu!!!!
Rysiu, to ja też podziękuję, może mi nie zdubluje 😉 😀
Nie zdublowało 😀
Ja się cały czas zastanawiam: co poszło nie tak? Dlaczego ta zaraza się rozwija w tak oszałamiającym tempie? Zrozumieć nie mogę. Bo przecież nie tylko kryzys, u nas zresztą stosunkowo mało odczuwalny.
Pomijając względy praktyczne, co to za pomysł, żeby z dramatycznego wydarzenia z nie tak wcale odległej przeszłości robić cyrk? 👿 Mało im było Chopina w trampkach, chcą organizować jarmarczne wygłupy z egzekucją jego fortepianu w charakterze atrakcji?!
Myślę, że ona się nie rozwija, cały czas była, tylko teraz się ośmieliła i wyszła z podziemia.
Wersal się skończył, zgodnie z zapowiedzią Leppera.
!800 w tak krotkim czasokresie, bo widac jak ludziska tesknia do „normalnego” Kosciola. Mysle, ze gdyby ta petycja nie byla tak znakomicie i madrze napisana, tak bardzo utrafiajaca w nasze teksnoty o lepszym, lagodniejszym i przyjemniejszym swiecie, a przede wszyskim Polsce, nie mielibysmy az tylu podpisow. Ludzie zdobyli demokracje, ale nie bardzo moga cieszyc sie zyciem, bo na strazy stoi Sour Puss i ma wszystko za zle. I tylko dba o swoje wlasne interesy.
Nie bardzo zrozumiałam post Heleny i dlaczego nagle pisze o Katarzynie Ratajczak i jej pomyśle sprzed 5 lat (oj, przypomina ona pamiętną siostrę Hunkovą… 😉 ), ale zajrzałam na stronę Stołka i przeczytałam, że i ona, i Marek Kraszewski mają polecieć ze stanowisk.
Cóż, HGW stara się „poprawić”. Na miejsce Kraszewskiego proponuje… Grześka Lewandowskiego. To trochę populizm, ale ten facet głupi nie jest i robił na Chłodnej 25 fajne rzeczy (a od Kraszewskiego każdy będzie lepszy). Jaki byłby na świeczniku? Ciekawam.
mt7, ja w gruncie rzeczy to wiem, że w kk cały czas to było, ale były jeszcze środowiska KIK-owskie, w ogóle cokolwiek światłego, żył Tischner, żył Życiński itp. I uważaliśmy, że postawy obskuranckie i antysemickie to margines i ciemnota. Tymczasem to, co dobre, wymiera, a to, co złe, podnosi głowę. I z tym przywołaniem powiedzenia Leppera faktycznie nie jest od rzeczy, bo – jak już kiedyś wspominaliśmy – Kaczyński usankcjonował to, co w społeczeństwie najgorsze, biorąc LPR i Samoobronę do rządu. Plus Rydzol, który „odchydę” nagłaśnia od lat w radyju, prowadząc trującą pracę u podstaw. Dalej już tylko równia pochyła. Bierność PO niestety też zrobiła swoje 🙁
No, tak, przeczytalam doniesienie o zmiananch personalnych w Ratuszu. Tam juz dziwne kuriozalne osoby sie zdarzaly, w tym jedna dyrektorka ds kultury wobec ktorej toczyla sie sprawa w prokuraturze o malwersacje spolecznych pieniedzy.
A ta pani Ratajczak, to ta co wydala pol miliona zl. za promocyjny filmik na ktorym jakis zbczeniec gonil po calej Warzsawie jakas blondyne. Filmik poszedl do kosza na smiecie.
Jest szansa, że zdejmą Chopinowi trampki? Bajako. 😛
o liscie poparcia napisano na stronie „o prawo do glosu ks.Lemanskiego” i komentarz taki znalazlem:
Wojtek Lisicki Ja tę petycję wydrukuje, podpiszę i wyślę zwykłym listem – i uważam, że taka droga jest najlepsza. Lepsze jest zalanie kurii masą listów, niż jednym z wieloma podpisami, który można wrzucić do kosza.
🙂 🙂 🙂
ma Helena racje (13:32), dobra petycja!!!
😀
ide na balkon, pospac 🙄
Drukowanie i wysyłanie pojedynczo to jedna z opcji, jak najbardziej.
Hmm
http://www.naszdziennik.pl/wp/47895,po-stronie-arcybiskupa.html
W tej opcji wysyłamy pewnie wersję włoską lub angielską?
Dzisiaj szabat, jutro rocznica Bastylii, a w niedziele bitwy pod Grunwaldem. Dla kazdego cos milego do obchodzenia!
Devilled eggs na sniadanie… nieslychane, ale niech wam bedzie. Jedzcie sobie ze smakiem. Ja zostane przy mojej sobotniej klasyce: herbata z mlekiem, tost z maslem, jajko na miekko i szczypiorek. Pozniej kawa/gazeta w ogrodzie
Jasne, że można wysyłać pojedynczo (choć zalanie Kurii masą identycznych listów też ma swoje minusy ujemne – np. zirytowani masą dodatkowej roboty urzędnicy zaczną się jeżyć na sam dźwięk nazwiska Lemański), ale powiedzmy sobie szczerze: ilu z podpisujących chciało by się drukować tekst, iść po kopertę, adresować, brać znaczek, lizać, kląć, że się nie przykleja, wyrzucać, brać inny, lizać, kląć, wyrzucać…
Ja bym wielkodusznie wysłał wszystkie 3 wersje. Dajmy im prawo wyboru. 😛
W świetle minusów ujemnych: ci, którym by się chciało drukować i tak dalej, mają to zrobić, czy nie? Jak myślicie? Jeśli robić, to może już, zanim pójdzie przesyłka hurtowa z wszystkimi podpisami?
Strasznie mi trudno odpowiedzieć, bo nie wiem, zwyczajnie nie wiem, co koniec końców da lepszy efekt. Ja chyba pozostanę tylko przy podpisie elektronicznym, ale bez dogłębnego przekonania, że właśnie tak jest słusznie.
Znajoma miała drukować różnym chętnym starszym osobom z Otwocka.
PA pytał, o czym teraz idzie rozmowa na blogu. Streściłem w krótkich słowach, a on skomentował „aha, o Za-Duchu Świętym”. 😛
Ja uwazam, ze przynajmniej jedna kopia petycji z podpisami powinna pojsc zwykla poczta z krociutkim listem towarzyszacym, ze dostepna jest takze w wersji elektroncznej w mailu przekazanm Kongregacji.
Nie rozumiem. My wysyłamy zbiorówkę mailowo i listownie, a oni swoje indywidualne listy skopiowane ze strony.
Tak miało być.
To znaczy ci niepodpisani.
Tak to od początku widziałem, że wydruk idzie do adresatów pocztą (i dałbym to w 3 wersjach językowych) plus informacja, że lista nie jest jeszcze zamknięta i można ją zobaczyć tam a tam.
A indywidualna wysyłka to za każdym razem indywidualna decyzja, do której nam nic.
Organizacyjnie to raczej trudno byłoby nam zebrać wszystkie podpisy na papierze.
A propos linki Siodemeczki to znowu jestem we wrogim srodowisku! Tak samo jak 36 lat temu! Wrrr… cale zycie chce tylko jakiejs ludzkiej przyzwoitosci na tym marnym swiecie, a desperackie sily chcace utrzymajac status quo wymyslaja mi od wrogow. Wiecie co, oni dobrze wiedza ze nie maja racji! Ten Franciszek co chwija wpuszcza troche swiezego chrzescijanskiego powietrza…
Podpisy z Otwocka i Karczewia mnie rowniez bardzo ciesza. Linia otwocka to rowniez moja linia. Bylo tam getto. Naplywowa glownie ludnosc nie tak dawno zorientowala sie co sie dzialo na tych terenach. Przeciez dopiero film Lanzmanna w 1985 roku (wlasnie wychodzi blue ray wydanie) pokazal Shoah tak jak bylo: na surowo, w oczach ludzi patrzacych sie dookola na to jak dokonuje sie fizyczne zniszczenie dzieci, kobiet i mezczyzn. Jest tam taka scena na schodach kosciola…To byl znakomity film nakrecony jako reakcja na serial amerykanski Holokaust (z Meryl Streep i Jamesem Woodsem), ktory pokazal wystylizowana wersje Zaglady (bardzo popularna wtedy w Niemczech-RFN).
dlaczego czekam na akceptacje, he
Boję się, co będzie się działo w ciągu najbliższych kilku dni w Jasienicy.
Strasznie mi żal nie tylko ks. Wojciecha, ale i tych ludzi. Oni nie chcą przekazać klucza następcy, mówią, że Kościół to wierni. Nie chcą też, żeby przyjeżdżał Trojanowski, który ich obraził. Ale co to kogo obchodzi. Już tu i ówdzie określają ich jako sektę 🙁
Musisz spytać Łotra, Króliku. Ja nie mam pojęcia. 😯
Nasz, tzn. Ich Dziennik napisał: „Mądry, odważny pasterz zawsze jest solą w oku wszelkiej maści lewactwa”. Myślę sobie, ale rewolucyjny ten ND, arcybiskupa Hosera do lewactwa zaliczył 🙂
Ja tam mogę wysłać na papierze, pergaminie, a nawet laurkę zrobić, byle tylko doszło, gdzie trzeba. Co tylko Wasza Szczekliwość ustali.
Królik narozrabiał? 😎
Trzymam kciuki za parafian z Jasienicy. Mam nadzieję, że nie puszczą im nerwy.
Myślę, że Łotr uważa, że Króliki nie powinny robić „wrrr”. 😉 Biegnę, zanim mi zamkną wszystkie sklepy.
Moja Szczekliwość, zainspirowana chrześcijańskim nauczaniem o wolnej woli, w kwestii indywidualnego wysyłania odżegnuje się od ustalania. 🙂
Puszczenie nerwów czasami bywa skuteczne. Pamiętam, że w którejś parafii mieszkańcy chcieli wyprowadzić proboszcza na widłach, kuria się długo zapierała, ale w końcu musieli go przenieść.
Co oczywiście nie znaczy, że życzę mieszkańcom Jasienicy, iżby musieli złapać za widły. 🙄
Znając księdza Lemańskiego myślę, iż poprosi on swoich parafian, żeby odłoożyli grabie, sztachety, kosy i inne uzbrojenie, i będzie jak Jezus bronił sług arcykapłana…