Początek roku

pt., 3 stycznia 2014, 12:47

Znów o rok jestem starszy (chociaż serce młode),
lecz zmian większych nie widzę w krąg, uczciwie powiem.
Dalej oko zdumione, okrągłe jak spodek
i co krok rzeczy, które się nie mieszczą w głowie.

Z lęków naszych codziennych nie ubył ni jeden,
nie przestały natrętne brzmieć chrząszcze nad uchem,
kto wczoraj do roboty zasuwał per pedes,
w wypasioną nie przesiadł się dziś beemwuchę.

Że wschody i zachody, to jasne jak słońce,
na zmiany w tym zakresie nie liczyłem nawet,
ale te gzy, w tych samych miejscach kąsające,
utrudniające życie, psujące zabawę…

Cóż, nie zdadzą się płacze nawet psu na budę,
nie wyniknie zbyt wiele z min kwaśnych jak pikle,
czas iluzje z choinki zdjąć, schować do pudeł
i zabrać się do pracy. Jak przedtem. Jak zwykle.