– Trzeba powiedzieć, że technika jednak szalenie ułatwiła życie – skonstatował z zadowoleniem Bobik, odwracając na chwilę wzrok od ekranu komputera.
– Może byłabym skłonna przyznać ci rację – zawiadomiła wielkodusznie Labradorka – gdybyś nieco uściślił swoją wypowiedź. W jakiej to konkretnie sprawie twoje pieskie życie dzięki technice stało się łatwiejsze?
– Chodzi mi o klasę – posłusznie sprecyzował szczeniak.
– Klasę…? – zakrztusiła się Labradorka. – Myślisz, że uda ci się przejść do następnej klasy dzięki jakiejś technicznej sztuczce?
– E, to się już od dawna robi – nadął się Bobik. – Banał. Referaty z gugla, zadania ze ściąga.pl, komórki na klasówce i te numery. Ale teraz myślałem o czym innym. O wyższych i niższych klasach.
– A cóż to ma wspólnego z techniką? – spytała Labradorka i Bobikowi wydało się, że słyszy w jej głosie lekko ironiczny odcień, czego bardzo nie lubił.
– Dużo ma! – odwarknął z naciskiem. – tylko musi się na to spojrzeć z prespek… z persek… no, z pieskiejtywy. Dawniej, żeby należeć do wyższej klasy, należało się odpowiednio urodzić. Jak pies się urodził kundlem, to kundlem zostawał i nie było szczekania. Potem się zrobiło z tym łatwiej czyli trudniej. Dało się przebić do wyższej klasy, ale trzeba było się czegoś nauczyć, czymś się wykazać, coś osiągnąć, no i jeszcze mieć klasę. To też nie każdemu kundlowi wychodziło i niejeden przechodził przez życie, wyższej klasy nawet nie powąchawszy. Ale teraz, dzięki wynalazkom technicznym, sytuacja zmieniła się całkowicie. O, zobacz tę reklamę – „Zasiadając we wnętrzu Forda można poczuć zapach klasy wyższej”. A wiadomo, że jak pies poczuje interesujący zapach, to już pójdzie tym tropem i nie spocznie, póki źródła zapachu w zęby nie dorwie. I tak jest nareszcie całkiem demokratycznie. Każdy kundel może być w wyższej klasie, jeśli tylko zasiądzie w odpowiednim wnętrzu.
– Czy to jednak nie jest jakieś takie… nowobogackie? – zaniepokoiła się Labradorka.
– Skąd ci się to wzięło? – szczeknął z oburzeniem szczeniak. – Czy tu gdzieś jest mowa o pieniądzach? Przecież nie musisz nawet tego Forda kupować. Wystarczy, że zasiądziesz.
Labradorka spróbowała jeszcze raz znaleźć dziurę w całym.
– Ale jeśli ta wyższa klasa dzięki zasiadaniu będzie dostępna dla każdego, to wszyscy zasiądą i klasa niższa zniknie – zauważyła sceptycznie. A wtedy zniknie i wyższa, bo nie może być niższego bez wyższego i na odwrót.
– Ty z twoim rozumowaniem! – lekceważąco machnął łapą Bobik. – Gdyby świat miał się opierać na rozumie, to wiesz, ile rzeczy oprócz reklamy trzeba by zlikwidować? A jak się rozumem nie przejmować, to zaraz wszystko robi się proste. I ja, zwykły kundel, mogę bez przeszkód napawać się upojnym zapachem klasy wyższej.
Ostatnie komentarze