Dzielna czuwa strasz
Bobik napracował się w ostatnich dniach jak stachanowiec i nawet udało mu się to i owo doprowadzić do chwalebnego końca, ale nie wyglądał na zadowolonego. Labradorka widziała, że szczeniak nerwowo gryzie ogon, co było u niego jedną z najpewniejszych oznak frustracji. Przez jakiś czas dyplomatycznie milczała, ale w końcu nie wytrzymała i zrobiła to, co zwykle robią w takich przypadkach prawdziwe kobiety.
– Chciałbyś o tym porozmawiać ? – zapytała z nutą współczucia w głosie.
– Nie chciałbym! – odburknął Bobik jak prawdziwy mężczyzna, po czym kontynuował bez chwili wydechu – To jest po prostu niesprawiedliwe! Ja sobie mogę urobić łapy po łokcie i nikt, no, prawie nikt tego nie zauważy, a inni w ogóle nic nie muszą zrobić, żeby być na ustach wszystkich. Zobacz, taki gender – nie wykonał chyba żadnej z tych rzeczy, które mu przypisują, ale z dnia na dzień stał się sławny, w telewizji występuje, w gazetach o nim piszą, ba, nawet na kazaniach mówią. Pod strzechy trafił nie kiwnąwszy palcem, a ja co? Zapycham, zapycham i nawet małej notatki w „Głosie Przedbudzia“ się nie doczekałem.
– Na twoim miejscu nie przejmowałabym się tym za bardzo – zapewniła uspokajająco sąsiadka. – Wielka sława to żart, zwłaszcza ta medialna. A żebyś wiedział, jakie nieprzyjemności potrafi na głowę ściągnąć! Na przykład ten gender, któremu tak zazdrościsz, wcale zbyt lekko nie ma. Huziają na niego jak na, nie przymierzając, Józia i obgadują, że pewnie już cały język ma w pypciach. A jakby tego było mało, teraz jeszcze Strasz Genderową na niego napuścili.
– Chyba Straż – mruknął w korektorskim odruchu Bobik.
– Nie poprawiaj mnie! – zezłościła się Labradorka. – Kto jak kto, ale ja na pewno nie szczekam nieortograficznie! Strasz Genderowa to znaczy, że ochotnicy będą biegać, zaglądać, gdzie popadnie i tego gendera straszyć. Sam powiedz, chciałbyś być na tyle sławny, żeby ganiała za tobą Strasz Bobikowa?
– Nie chciałbym – przyznał zgodnie z prawdą szczeniak. – Zwłaszcza gdyby mnie straszono za to, czego nie zrobiłem. Chociaż z drugiej strony… Myślisz, że taka Strasz naprawdę może gendera czy kogokolwiek innego wystraszyć?
– No coś ty! – szczeknęła z nagłym rozbawieniem Labradorka. – Taka Strasz jest w pewnym sensie straszna, ale wiele, wiele bardziej to ona jest śmieszna.

Ostatnie komentarze