{"id":265,"date":"2009-10-09T01:21:40","date_gmt":"2009-10-08T23:21:40","guid":{"rendered":"http:\/\/blog-bobika.eu\/?p=265"},"modified":"2009-10-11T16:04:55","modified_gmt":"2009-10-11T14:04:55","slug":"fakty-dokonane","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog-bobika.eu\/?p=265","title":{"rendered":"Fakty dokonane"},"content":{"rendered":"<p>Myszy wiedzia\u0142y to ju\u017c wcze\u015bniej. Z maniack\u0105 zapobiegliwo\u015bci\u0105 upycha\u0142y w swoich podziemnych i podpod\u0142ogowych magazynach kilogramy ziarenek, utyka\u0142y szczeliny zatrzymanymi w locie ptasimi pi\u00f3rkami i stacza\u0142y nie zawsze bezkrwawe bitwy w obronie co lepszych zimowych kryj\u00f3wek. Tak, myszy dobrze zdawa\u0142y sobie spraw\u0119, \u017ce koniec lata jest drobnym oszustem, kt\u00f3ry we\u017amie na lep miodowych s\u0142\u00f3wek, naszepcze, naprzymila si\u0119, naobiecuje, a potem ni st\u0105d ni zow\u0105d rozp\u0142ynie si\u0119 w ch\u0142odnej czerni coraz wcze\u015bniej zapadaj\u0105cego wieczoru, nie zostawiaj\u0105c nawet listu po\u017cegnalnego. Ale Kozie brakowa\u0142o tego odwiecznego instynktu, kt\u00f3ry kaza\u0142 traktowa\u0107 koniec lata z nale\u017cyt\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105, nie dowierza\u0107 mu i liczy\u0107 si\u0119 z jego kompletnym brakiem odpowiedzialno\u015bci.<br \/>\nI oto sta\u0142a wobec fakt\u00f3w dokonanych: kilku ostatnich, strz\u0105\u015bni\u0119tych przez ulew\u0119 jab\u0142ek, nadjedzonych przez ospa\u0142e biedronki, r\u00f3\u017cy, kt\u00f3rej g\u0142owa rozsypa\u0142a si\u0119 od jednego dmuchni\u0119cia, mysiej bieganiny. Krzes\u0142a ogrodowe zrzuca\u0142y letnie okrycia i wskakiwa\u0142y jedno w drugie, jakby tak przytulonym do siebie \u0142atwiej im by\u0142o obserwowa\u0107 zabaw\u0119 s\u0142upka rt\u0119ci, kt\u00f3ry urz\u0105dzi\u0142 sobie zje\u017cd\u017calni\u0119 w \u015brodku zaokiennego termometru. Zapomniane na balkonach swych kolczastych siedzib je\u017cyny zasycha\u0142y powoli, mimo lej\u0105cych si\u0119 na nie co dzie\u0144 deszczowych wodospad\u00f3w. Olejek do opalania uciek\u0142 w g\u0142\u0105b szafy i zerwa\u0142 wszelkie kontakty z otoczeniem. Co\u015b si\u0119 dzia\u0142o. Banalna, domowa przestrze\u0144 zacz\u0119\u0142a by\u0107 nagle pe\u0142na znak\u00f3w, kt\u00f3rych Koza nie umia\u0142a jeszcze rozszyfrowa\u0107, ale w jaki\u015b spos\u00f3b by\u0142a pewna, \u017ce s\u0105 przeznaczone dla niej.<br \/>\nPatrzy\u0142a na znoszone do piwnicy s\u0142oiki, na triumfalny przemarsz susz\u0105cego si\u0119 prania przez kuchni\u0119 i bezskutecznie pr\u00f3bowa\u0142a nie poddawa\u0107 si\u0119 ogarniaj\u0105cej j\u0105 fali niepokoju. Nie, \u017ceby si\u0119 ba\u0142a. To by\u0142 jaki\u015b inny niepok\u00f3j. Troch\u0119 w nim by\u0142o poczucia, \u017ce teraz wszystko b\u0119dzie inaczej, troch\u0119 d\u00e9j\u00e0 vu, troch\u0119 niecierpliwego oczekiwania. Wiatr po\u015bwistywa\u0142 przez z\u0119by w ciemnym szybie nad jej g\u0142ow\u0105, ga\u0142\u0119zie znacz\u0105co stuka\u0142y w szyby, przypominaj\u0105c o jakich\u015b tajemnych, rogato-drzewnych konszachtach i staraj\u0105c si\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 na siebie jej uwag\u0119, ale to wszystko nie by\u0142o takie istotne. Liczy\u0142o si\u0119 tylko to rozpi\u0119te mi\u0119dzy \u015bcianami, rozwieszone na por\u0119czach foteli oczekiwanie.<br \/>\nSnuj\u0105ce si\u0119 po pokojach pokraczne postacie, opatulone niezliczonymi warstwami swetr\u00f3w, spogl\u0105da\u0142y w jej stron\u0119 wzrokiem t\u0119sknym i \u0142akomym zarazem. Bukowe szczapy uk\u0142ada\u0142y si\u0119 w obj\u0119ciach d\u0119bowych, tu\u017c pod jej nogami. Nie chcia\u0142a przywi\u0105zywa\u0107 do tego wagi. Czeka\u0142a na co\u015b innego, wi\u0119kszego, co zaw\u0142adnie ca\u0142ym jej kozim jestestwem, porwie, zagarnie, rozpali do czerwono\u015bci.<br \/>\nKto\u015b podszed\u0142 do niej, wyci\u0105gn\u0105\u0142 popielnik i oznajmi\u0142 z zadowoleniem: &#8222;pusty!&#8221;. I nagle ju\u017c wiedzia\u0142a, bez cienia w\u0105tpliwo\u015bci, tak jakby rz\u0105dek hieroglif\u00f3w u\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 jej znienacka w has\u0142o napisane zwyk\u0142ym, oswojonym alfabetem. Szelest papieru zmiesza\u0142 si\u0119 z ponaglaj\u0105cym szeptem zapalniczki. Koza zadr\u017ca\u0142a, szcz\u0119kn\u0119\u0142a ryglem i przymkn\u0119\u0142a drzwiczki z rozkoszy. Tak! Nareszcie! To by\u0142 ON ! Pocz\u0105tek sezonu grzewczego!   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Myszy wiedzia\u0142y to ju\u017c wcze\u015bniej. Z maniack\u0105 zapobiegliwo\u015bci\u0105 upycha\u0142y w swoich podziemnych i podpod\u0142ogowych magazynach kilogramy ziarenek, utyka\u0142y szczeliny zatrzymanymi w locie ptasimi pi\u00f3rkami i stacza\u0142y nie zawsze bezkrwawe bitwy w obronie co lepszych zimowych kryj\u00f3wek. Tak, myszy dobrze zdawa\u0142y sobie spraw\u0119, \u017ce koniec lata jest drobnym oszustem, kt\u00f3ry we\u017amie na lep miodowych s\u0142\u00f3wek, naszepcze, naprzymila si\u0119, naobiecuje, a potem ni st\u0105d ni zow\u0105d rozp\u0142ynie si\u0119 w ch\u0142odnej czerni coraz wcze\u015bniej zapadaj\u0105cego wieczoru, nie zostawiaj\u0105c nawet listu po\u017cegnalnego. Ale Kozie brakowa\u0142o tego odwiecznego instynktu, kt\u00f3ry kaza\u0142 traktowa\u0107 koniec lata z nale\u017cyt\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105, nie dowierza\u0107 mu i liczy\u0107 si\u0119 z jego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":274,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-265","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/265","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/274"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=265"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/265\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=265"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=265"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=265"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}