{"id":227,"date":"2009-06-10T06:15:00","date_gmt":"2009-06-10T04:15:00","guid":{"rendered":"http:\/\/blog-bobika.eu\/?p=227"},"modified":"2009-06-10T06:15:00","modified_gmt":"2009-06-10T04:15:00","slug":"antypody","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog-bobika.eu\/?p=227","title":{"rendered":"Antypody"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Urlopowa\u0107 si\u0119 Ludzie zacz\u0119li&#8230; &#8211; powiedzia\u0142 Bobik niby to do siebie, ale na tyle g\u0142o\u015bno, \u017ceby bez najmniejszych w\u0105tpliwo\u015bci us\u0142yszeli go ludzcy domownicy.<br \/>\nOdzew na jego nie do ko\u0144ca wypowiedziany wyrzut mia\u0142 chyba inne, bardzo wa\u017cne zaj\u0119cia i nie raczy\u0142 si\u0119 do Bobika pofatygowa\u0107. A chodzi\u0142o przecie\u017c o rzecz w \u017cyciu psa fundamentaln\u0105. O misk\u0119. O straszn\u0105 wizj\u0119 jej wpadni\u0119cia na dobrych kilka miesi\u0119cy w \u0142apy sezonu og\u00f3rkowego.<br \/>\nZ niewyja\u015bnionych przyczyn Ludzie w miesi\u0105cach letnich przestawali kocha\u0107 krwiste rostbefy, mocno przyprawione kie\u0142basy czy roso\u0142owy sztukami\u0119s z kwiatkiem i zaczynali od\u017cywia\u0107 si\u0119 niemal wy\u0142\u0105cznie og\u00f3rkami. Ju\u017c na sam\u0105 my\u015bl o tym pies m\u00f3g\u0142 dosta\u0107 dreszczy, a co dopiero w obliczu widomych oznak nadchodz\u0105cej katastrofy.<br \/>\nNajgorsze, \u017ce nie ca\u0142y \u015bwiat psi zdawa\u0142 sobie spraw\u0119 z rozmiar\u00f3w nieszcz\u0119\u015bcia. Mimo \u017ce kolejne Psy nie pojawia\u0142y si\u0119 na spacerach, oddawane na przechowanie do znajomych lub psich hoteli, wsadzane do aut lub specjalnych klatek w samolotach, reszta jakby nie dostrzega\u0142a, co si\u0119 kroi. Bobik widzia\u0142 piln\u0105 potrzeb\u0119 powiadomienia swojego gatunku o zbli\u017caj\u0105cych si\u0119 zmianach na gorsze, ale wobec braku pozaosobistych psich kana\u0142\u00f3w informacji pozostawa\u0142a mu tylko propaganda szeptana. Postanowi\u0142 zacz\u0105\u0107 od Kumpla, kt\u00f3ry mieszka\u0142 dwa ogrody dalej.<br \/>\nKumpel by\u0142 wprawdzie zaj\u0119ty doprowadzaniem wycieraczki do w\u0142a\u015bciwego stanu strz\u0119piasto\u015bci, ale zobaczywszy Bobika przerwa\u0142 i zaszczeka\u0142 rado\u015bnie. Bobik nie mia\u0142 zamiaru bawi\u0107 si\u0119 w d\u0142ugie wst\u0119py.<br \/>\n&#8211; Og\u00f3rki id\u0105 &#8211; zagai\u0142 bezpo\u015brednio.<br \/>\n&#8211; No i co? &#8211; wyrazi\u0142 pe\u0142ne niezrozumienie Kumpel.<br \/>\n&#8211; Nic nie rozumiesz. No i to, \u017ce Ludzie wtedy g\u0142upiej\u0105. Nawet w\u0142asnymi sprawami nie chce im si\u0119 zajmowa\u0107, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o naszych. Tylko urlopy im w g\u0142owie. I od\u017cywia\u0107 si\u0119 zaczynaj\u0105 bez sensu. Na \u017cadn\u0105 ciekaw\u0105 obrywk\u0119 nie mo\u017cna liczy\u0107.<br \/>\n&#8211; A co to jest urlop? &#8211; zainteresowa\u0142 si\u0119 Kumpel.<br \/>\n&#8211; Urlop to znaczy, \u017ce oni du\u017co p\u0142ac\u0105 za to, \u017ceby si\u0119 nudzi\u0107, nie mie\u0107 dost\u0119pu do kompa, niezdrowo je\u015b\u0107 i nie m\u00f3c ani na chwil\u0119 urwa\u0107 si\u0119 swojemu stadu.<br \/>\n&#8211; Powaga? &#8211; szczekn\u0105\u0142 zaskoczony Kumpel &#8211; To ju\u017c samo w sobie wystarczaj\u0105co g\u0142upie, a m\u00f3wisz, \u017ce jeszcze bardziej zg\u0142upiej\u0105?<br \/>\n&#8211; O niczym innym nie b\u0119d\u0105 my\u015ble\u0107, tylko o pogodzie. Zobaczysz, ci urlopuj\u0105cy nawet magiczne obrz\u0119dy b\u0119d\u0105 odprawia\u0107, \u017ceby tylko s\u0142o\u0144ce stale \u015bwieci\u0142o. Ale poniewa\u017c w tym czasie rolnicy odta\u0144cz\u0105 taniec deszczu, to i tak wyjdzie p\u00f3\u0142 na p\u00f3\u0142. Po co oni t\u0119 \u017cab\u0119 jedz\u0105?<br \/>\n&#8211; No, wiesz &#8211; zauwa\u017cy\u0142 ostro\u017cnie Kumpel &#8211; ja te\u017c nie przepadam za ton\u0105 b\u0142ota pod brzuchem. Znaczy, samo b\u0142oto by mi tak nie przeszkadza\u0142o, ale jak jestem ub\u0142ocony to mnie obowi\u0105zkowo k\u0105pi\u0105. Sam wiesz, \u017ce to nie jest przyjemne. Wi\u0119c ja te\u017c bym w\u0142a\u015bciwie wola\u0142, \u017ceby by\u0142o sucho. Ale fakt, \u017ceby a\u017c p\u0142azy po to je\u015b\u0107&#8230; Przesada!<br \/>\n&#8211; Z t\u0105 \u017cab\u0105 to by\u0142a tylko taka metafora &#8211; przyzna\u0142 Bobik. &#8211; Tak naprawd\u0119 to oni zapychaj\u0105 ca\u0142y czas og\u00f3rki.<br \/>\n&#8211; Og\u00f3rki?! &#8211; zdziwi\u0142 si\u0119 Kumpel. &#8211; A co robi\u0105 z mi\u0119sem, rybami, serem&#8230;?<br \/>\n&#8211; No w\u0142a\u015bnie. Ser znika. On tak umie, \u017ceby zosta\u0142y tylko dziury, wszyscy to przecie\u017c wiedz\u0105. Ryby te\u017c znikaj\u0105. Te taaakie pojawiaj\u0105 si\u0119 wprawdzie w opowie\u015bciach w\u0119dkarzy, ale s\u0105 od pocz\u0105tku do ko\u0144ca zmy\u015blone. Mi\u0119so nie znika bez reszty, niekt\u00f3rzy ca\u0142kiem z niego nie chc\u0105 zrezygnowa\u0107, ale nie po to, \u017ceby je je\u015b\u0107, tylko \u017ceby nim rzuca\u0107. A z takiego rzucanego mi\u0119sa pies nie ma \u017cadnego po\u017cytku, bo jest niestrawne. Powiadam ci, nadchodzi pora p\u0142aczu i zgrzytania z\u0119b\u00f3w.<br \/>\n&#8211; A marchewka&#8230; &#8211; zacz\u0105\u0142 Kumpel, ale zmiesza\u0142 si\u0119 pod wp\u0142ywem pe\u0142nego wyrzutu spojrzenia Bobika i dorzuci\u0142 cichutko &#8211; Ja tylko \u017cartowa\u0142em.<br \/>\n&#8211; Og\u00f3rki! &#8211; powiedzia\u0142 proroczym g\u0142osem Bobik i uni\u00f3s\u0142 nieco patetycznie \u0142ap\u0119 &#8211; Tylko og\u00f3rki! Ju\u017c si\u0119 zacz\u0119\u0142o&#8230;<br \/>\nPrzez chwil\u0119 siedzieli w zadumie, patrz\u0105c z \u017calem na coraz bardziej trac\u0105c\u0105 blask misk\u0119. Nagle Bobik paln\u0105\u0142 si\u0119 \u0142ap\u0105 w czo\u0142o<br \/>\n &#8211; Antypody! &#8211; rzuci\u0142 rado\u015bnie. &#8211; To jest wyj\u015bcie!<br \/>\n&#8211; iPody? &#8211; zdumia\u0142 si\u0119 Kumpel &#8211; One chyba z jab\u0142kami maj\u0105 co\u015b wsp\u00f3lnego?<br \/>\n&#8211; Nie iPody, tylko antypody. No, takie miejsce gdzie wszystko stoi na g\u0142owie i w og\u00f3le jest kociokwik z sezonami. Tam na pewno tych og\u00f3rk\u00f3w nie b\u0119dzie.<br \/>\nKumpel sprawia\u0142 wra\u017cenie zatroskanego. Chwil\u0119 kr\u0119ci\u0142 si\u0119 niespokojnie i przek\u0142ada\u0142 ogon z miejsca na miejsce, a\u017c wreszcie wykrztusi\u0142<br \/>\n&#8211; Nie chc\u0119 ci\u0119 martwi\u0107, ale s\u0142ysza\u0142em wczoraj, jak moi Ludzie m\u00f3wili, \u017ce u nas wszystko stoi na g\u0142owie i co\u015b o kociokwiku te\u017c. Tak \u017ce te antypody to u nas chyba te\u017c s\u0105.<br \/>\n&#8211; No tak, &#8211; mrukn\u0105\u0142 Bobik &#8211; tak na zdrowy rozum ka\u017cde miejsce mo\u017ce by\u0107 antypodem. Zale\u017cy od punktu siedzenia. Cholerna globalizacja! Cho\u0107 z drugiej strony&#8230; Zawsze przyjemnie, kiedy wiadomo, \u017ce globalizacja winna. Prawdziwa tragedia jest wtedy, kiedy nie ma na co zwali\u0107.<br \/>\n&#8211; Albo na kogo! &#8211; doda\u0142 filozoficznie Kumpel.<br \/>\n&#8211; Albo na kogo &#8211; zgodzi\u0142 si\u0119 Bobik i przezornie zliza\u0142 z brzegu miski perl\u0105ce si\u0119 na nim ostatnie, przedsezonowe krople roso\u0142u.   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Urlopowa\u0107 si\u0119 Ludzie zacz\u0119li&#8230; &#8211; powiedzia\u0142 Bobik niby to do siebie, ale na tyle g\u0142o\u015bno, \u017ceby bez najmniejszych w\u0105tpliwo\u015bci us\u0142yszeli go ludzcy domownicy. Odzew na jego nie do ko\u0144ca wypowiedziany wyrzut mia\u0142 chyba inne, bardzo wa\u017cne zaj\u0119cia i nie raczy\u0142 si\u0119 do Bobika pofatygowa\u0107. A chodzi\u0142o przecie\u017c o rzecz w \u017cyciu psa fundamentaln\u0105. O misk\u0119. O straszn\u0105 wizj\u0119 jej wpadni\u0119cia na dobrych kilka miesi\u0119cy w \u0142apy sezonu og\u00f3rkowego. Z niewyja\u015bnionych przyczyn Ludzie w miesi\u0105cach letnich przestawali kocha\u0107 krwiste rostbefy, mocno przyprawione kie\u0142basy czy roso\u0142owy sztukami\u0119s z kwiatkiem i zaczynali od\u017cywia\u0107 si\u0119 niemal wy\u0142\u0105cznie og\u00f3rkami. Ju\u017c na sam\u0105 my\u015bl o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":274,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-227","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/227","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/274"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=227"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/227\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=227"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=227"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=227"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}