{"id":208,"date":"2009-05-09T03:26:13","date_gmt":"2009-05-09T01:26:13","guid":{"rendered":"http:\/\/blog-bobika.eu\/?p=208"},"modified":"2009-05-09T10:40:50","modified_gmt":"2009-05-09T08:40:50","slug":"poranek-satrapy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog-bobika.eu\/?p=208","title":{"rendered":"Poranek Satrapy"},"content":{"rendered":"<p>W Satrapii wstawa\u0142 dzie\u0144. Wprawdzie maj\u0105ce wzgl\u0105d na niepewny status artysty ptactwo nie odwa\u017ca\u0142o si\u0119 \u015bpiewa\u0107 nieproszone, ale pracuj\u0105ce na etacie s\u0142o\u0144ce punktualnie przyst\u0105pi\u0142o do wykonywania swoich obowi\u0105zk\u00f3w. Zm\u0119czony nerwowym, ca\u0142onocnym p\u00f3\u0142snem Satrapa otworzy\u0142 podpuchni\u0119te oko i rozejrza\u0142 si\u0119 po najbli\u017cszym otoczeniu. Nie by\u0142o dobrze. Jeszcze wczoraj fotel zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107 ca\u0142kiem lojalnym sprz\u0119tem, ale dzi\u015b, w \u015bwietle poranka, jedna n\u00f3\u017cka jako\u015b tak kaprawo mu si\u0119 wygina\u0142a, a i oparcie jakby szyderczy nieco mia\u0142o wyraz. Kandelabr z kolei wisia\u0142 troch\u0119 zbyt us\u0142u\u017cnie i ta us\u0142u\u017cno\u015b\u0107 wcale si\u0119 Satrapie nie podoba\u0142a, bo kry\u0107 si\u0119 za ni\u0105 mog\u0142o cokolwiek, a\u017c do zdradzieckich my\u015bli w\u0142\u0105cznie. No a drzwi&#8230; Do drzwi od dawna ju\u017c nie mo\u017cna by\u0142o mie\u0107 zaufania. W zale\u017cno\u015bci od tego, z kt\u00f3rej strony si\u0119 do nich podesz\u0142o, uwa\u017ca\u0142y si\u0119 za wej\u015bcie lub wyj\u015bcie, co komu\u015b d\u0105\u017c\u0105cemu do ca\u0142kowitej stabilno\u015bci i przewidywalno\u015bci \u015bwiata z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 nie mog\u0142o si\u0119 podoba\u0107.<br \/>\n&#8211; Na nikogo i nic ju\u017c nie mo\u017cna liczy\u0107 &#8211; j\u0119kn\u0105\u0142 Satrapa i zerwa\u0142 si\u0119 szybko z \u0142\u00f3\u017cka, d\u017agni\u0119ty nag\u0142\u0105 my\u015bl\u0105, \u017ce mo\u017ce i ono&#8230; Przyjrza\u0142 si\u0119 materacowi, poduszce, podni\u00f3s\u0142 prze\u015bcierad\u0142o. Nie, jak na razie \u0142\u00f3\u017cko nie wykazywa\u0142o \u017cadnych niepokoj\u0105cych objaw\u00f3w, cho\u0107 nie mo\u017cna by\u0142o przewidzie\u0107, jak zachowa si\u0119 jutro. Niemniej jednak jego dzisiejsza moralna postawa by\u0142a na tyle zadowalaj\u0105ca, \u017ce przez chwil\u0119 Satrapa poczu\u0142 si\u0119 niemal zadowolony z \u017cycia.<br \/>\nZaraz jednak przypomnia\u0142 sobie t\u0119 straszn\u0105 rzecz, kt\u00f3ra od wielu dni le\u017ca\u0142a mu kamieniem na \u017co\u0142\u0105dku i by\u0142a przyczyn\u0105 wszystkich nocnych koszmar\u00f3w. Te przekl\u0119te wybory! Jak m\u00f3g\u0142 si\u0119 na to zgodzi\u0107? Ostrzegano go przecie\u017c, \u017ce wybory podwa\u017caj\u0105 naj\u015bwi\u0119tsze warto\u015bci Satrapii i mog\u0105 prowadzi\u0107 wr\u0119cz do jej unicestwienia. Sam wiedzia\u0142, czu\u0142, \u017ce do niczego dobrego to nie mo\u017ce prowadzi\u0107. Powinien walczy\u0107 do ko\u0144ca, upiera\u0107 si\u0119 przy konsekwentnym stosowaniu zasad, protestowa\u0107, krzycze\u0107 g\u0142o\u015bno &#8222;\u017cadnych wybor\u00f3w!&#8221;. Ale ugi\u0105\u0142 si\u0119, okaza\u0142 s\u0142abo\u015b\u0107 i ju\u017c by\u0142o za p\u00f3\u017ano. B\u0119dzie musia\u0142 zmierzy\u0107 si\u0119 z tym horrorem, cho\u0107 B\u00f3g jeden wie, jak bardzo zawsze pragn\u0105\u0142 tego unikn\u0105\u0107.<br \/>\nNa pobru\u017cd\u017conym troskami czole Satrapy pojawi\u0142a si\u0119 jeszcze jedna zmarszczka i lotem b\u0142yskawicy zacz\u0119\u0142a sobie torowa\u0107 drog\u0119 w g\u0142\u0105b sk\u00f3ry w\u0142a\u015bciwej. Zbli\u017ca\u0142a si\u0119 \u00f3sma a z ni\u0105 chwila, kt\u00f3rej si\u0119 l\u0119ka\u0142. Jeszcze dwie minuty. Jeszcze jedna minuta. Gdzie podzia\u0142o si\u0119 powietrze? Dlaczego nie znajdywa\u0142o drogi do jego p\u0142uc? Czy to mo\u017cliwe, \u017ceby s\u0142owo &#8222;wybory&#8221; mog\u0142o zabija\u0107?<br \/>\nW nabrzmia\u0142ej ciszy pukanie do drzwi zabrzmia\u0142o jak huk wystrza\u0142u. Satrapa zadr\u017ca\u0142. Sta\u0142o si\u0119. Otar\u0142 pot z czo\u0142a i w przyp\u0142ywie strace\u0144czej odwagi zawo\u0142a\u0142 &#8222;wej\u015b\u0107!&#8221;.<br \/>\nKamerdyner uchyli\u0142 drzwi, trzymaj\u0105c w r\u0119kach zastawion\u0105 tac\u0119 post\u0105pi\u0142 kilka krok\u00f3w do przodu, zatrzyma\u0142 si\u0119 przed Satrap\u0105 w postawie pe\u0142nej szacunku i zapyta\u0142 przymilnym g\u0142osem<br \/>\n&#8211; Najja\u015bniejszy pan wybiera dzi\u015b kaw\u0119 czy herbat\u0119? <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Satrapii wstawa\u0142 dzie\u0144. Wprawdzie maj\u0105ce wzgl\u0105d na niepewny status artysty ptactwo nie odwa\u017ca\u0142o si\u0119 \u015bpiewa\u0107 nieproszone, ale pracuj\u0105ce na etacie s\u0142o\u0144ce punktualnie przyst\u0105pi\u0142o do wykonywania swoich obowi\u0105zk\u00f3w. Zm\u0119czony nerwowym, ca\u0142onocnym p\u00f3\u0142snem Satrapa otworzy\u0142 podpuchni\u0119te oko i rozejrza\u0142 si\u0119 po najbli\u017cszym otoczeniu. Nie by\u0142o dobrze. Jeszcze wczoraj fotel zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107 ca\u0142kiem lojalnym sprz\u0119tem, ale dzi\u015b, w \u015bwietle poranka, jedna n\u00f3\u017cka jako\u015b tak kaprawo mu si\u0119 wygina\u0142a, a i oparcie jakby szyderczy nieco mia\u0142o wyraz. Kandelabr z kolei wisia\u0142 troch\u0119 zbyt us\u0142u\u017cnie i ta us\u0142u\u017cno\u015b\u0107 wcale si\u0119 Satrapie nie podoba\u0142a, bo kry\u0107 si\u0119 za ni\u0105 mog\u0142o cokolwiek, a\u017c do zdradzieckich [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":274,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-208","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/208","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/274"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=208"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/208\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=208"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=208"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=208"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}