{"id":167,"date":"2009-04-01T02:28:38","date_gmt":"2009-04-01T00:28:38","guid":{"rendered":"http:\/\/blog-bobika.eu\/?p=167"},"modified":"2009-04-01T03:01:38","modified_gmt":"2009-04-01T01:01:38","slug":"tragiczny-koniec-szczeniaka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog-bobika.eu\/?p=167","title":{"rendered":"Tragiczny koniec szczeniaka"},"content":{"rendered":"<p>Opiera\u0142em si\u0119 ze wszystkich si\u0142. M\u0142\u00f3ci\u0142em \u0142apami, warcza\u0142em i usi\u0142owa\u0142em wbi\u0107 z\u0119by w nadgarstek zamaskowanej postaci, kt\u00f3ra chwyci\u0142a mnie za kark i wlok\u0142a w nieznane. Wszystko na pr\u00f3\u017cno. To podejrzane indywiduum bez w\u0105tpienia by\u0142o silniejsze ode mnie, a na dodatek ca\u0142kowicie niewra\u017cliwe zar\u00f3wno na ciosy, ugryzienia i zadrapania, jak te\u017c &#8211; no c\u00f3\u017c, nie b\u0119d\u0119 ukrywa\u0142, \u017ce i do tego si\u0119 posun\u0105\u0142em &#8211; \u017ca\u0142osne, po\u0142\u0105czone ze skomleniem b\u0142agania. Pop\u0119dzany przez nieub\u0142aganego porywacza coraz bardziej oddala\u0142em si\u0119 od miejsca, w kt\u00f3rym tak cudownie i b\u0142ogo sp\u0119dzi\u0142em osiem miesi\u0119cy dotychczasowego \u017cycia. Od mojego szczeni\u0119ctwa.<br \/>\nWrzucony do ciemnego i mglistego pomieszczenia odda\u0142em si\u0119 najpierw akomodacji wzroku do niesprzyjaj\u0105cych warunk\u00f3w widoczno\u015bciowych, a kiedy ju\u017c mi si\u0119 to uda\u0142o, ujrza\u0142em co\u015b, co mi si\u0119 bardzo, ale to bardzo nie spodoba\u0142o. Kilku facet\u00f3w w dziwnych czapkach siedzia\u0142o za do\u015b\u0107 oficjalnie wygl\u0105daj\u0105cym sto\u0142em, a na pod\u0142odze i na \u015bcianach le\u017ca\u0142y i wisia\u0142y przedmioty, kt\u00f3rych przeznaczenia wprawdzie dok\u0142adnie nie zna\u0142em, ale intuicja podpowiada\u0142a mi, \u017ce nie mia\u0142y one nic wsp\u00f3lnego z bezbolesn\u0105 stron\u0105 \u017cycia. Uczapkowieni faceci poszeptali mi\u0119dzy sob\u0105, jeden z nich waln\u0105\u0142 drewnianym m\u0142otkiem w st\u00f3\u0142 i si\u0119 zacz\u0119\u0142o.<br \/>\n&#8211; Czy przyznajesz si\u0119, Bobis\u0142awie Blogowski, do niecnej ch\u0119ci sp\u0119dzenia \u017cywota na zabawach, podgryzankach, \u0142aszeniu, smyraniu i, wed\u0142ug twoich w\u0142asnych s\u0142\u00f3w, wtran\u017calaniu?<br \/>\nTo mn\u0105 wstrz\u0105sn\u0119\u0142o. No, owszem, w moich dokumentach stoi jak byk &#8222;Bobis\u0142aw&#8221;, ale pomijaj\u0105c ju\u017c to, \u017ce nikt dot\u0105d tak si\u0119 do mnie nie zwraca\u0142 i wcale mnie ta forma nie zachwyca, c\u00f3\u017c m\u00f3g\u0142 mie\u0107 wsp\u00f3lnego ten formalny Bobis\u0142aw ze mn\u0105, Bobikiem? A ju\u017c przyznawa\u0107 si\u0119 do czegokolwiek ani mi si\u0119 \u015bni\u0142o, wi\u0119c odpowiedzia\u0142em wymijaj\u0105co:<\/p>\n<p><em>Swobodnym duchem jest szczeniaczek<br \/>\ni nie ma w tym nic z\u0142ego,<br \/>\nwskazane wi\u0119c by by\u0142o raczej<br \/>\nodczepi\u0107 si\u0119 od niego.<\/p>\n<p>\u017be biega, merda i wtran\u017cala,<br \/>\nto nie jest \u017cadna zbrodnia,<br \/>\njak r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce si\u0119 przechwala<br \/>\ndziurami w pewnych spodniach.<\/p>\n<p>A nawet ze smyrania brzucha<br \/>\nmu trudno zarzut zrobi\u0107,<br \/>\nwi\u0119c o co ca\u0142a zawierucha?<br \/>\nCzy to nie z jakiej fobii?<\/em><\/p>\n<p>&#8211; Ha! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142 najgrubszy z czapkowych. &#8211; Widzieli\u015bmy ju\u017c niejednego zatwardzia\u0142ego grzesznika, ale ten przechodzi ludzkie poj\u0119cie, a nawet samego siebie. Kocie, czy\u0144 swoj\u0105 powinno\u015b\u0107!<br \/>\nSpod sto\u0142u wyskoczy\u0142 olbrzymi, niezbyt przyja\u017anie \u0142ypi\u0105cy zielonymi \u015blepiami kocur i pochwyci\u0142 w \u0142apy wcze\u015bniej przygotowan\u0105 na t\u0119 okoliczno\u015b\u0107 kartk\u0119 papieru i d\u0142ugopis.<br \/>\n&#8211; Podpisz! &#8211; miaukn\u0105\u0142 rozkazuj\u0105co.<br \/>\n&#8211; Niczego nie podpisz\u0119! &#8211; odszczekn\u0105\u0142em bu\u0144czucznie. Nie b\u0119dzie mi w ko\u0144cu taki dyktowa\u0142, co mam robi\u0107. Nawet moja rodzina nigdy si\u0119 na to nie odwa\u017ca\u0142a, a tutaj&#8230;<br \/>\nNagle przed oczami zobaczy\u0142em wszystkie gwiazdy, ca\u0142\u0105 mleczn\u0105 drog\u0119, a w ogonie poczu\u0142em b\u00f3l tak okropny, \u017ce nie starczy\u0142oby ca\u0142ego \u017cycia na jego opisanie. Wrzasn\u0105\u0142em przera\u017aliwie i zacz\u0105\u0142em kr\u0119ci\u0107 si\u0119 w k\u00f3\u0142ko. Kot pu\u015bci\u0142 m\u00f3j ogon, wskoczy\u0142 na st\u00f3\u0142 i z lubo\u015bci\u0105 zacz\u0105\u0142 oblizywa\u0107 krwistoczerwone pazury. Siedz\u0105cy w samym \u015brodku facet zapyta\u0142 niby \u0142agodnym, ale w jaki\u015b podsk\u00f3rny spos\u00f3b z\u0142owieszczym g\u0142osem<br \/>\n&#8211; Bobis\u0142awie Blogowski, czy przemy\u015bla\u0142e\u015b swoje nierozs\u0105dne post\u0119powanie i jeste\u015b sk\u0142onny do podpisania?<br \/>\n&#8211; Nie pod&#8230; &#8211; zacz\u0105\u0142em i zobaczy\u0142em k\u0105tem oka, \u017ce kocur uni\u00f3s\u0142 g\u0142ow\u0119 i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z\u0142o\u015bliwie. Dobrze wiedzia\u0142em, co to oznacza. By\u0142o nie by\u0142o, mimo m\u0142odego wieku mia\u0142em ju\u017c z kotami pewne do\u015bwiadczenia. W mgnieniu oka zmieni\u0142em zdanie i szczekn\u0105\u0142em:<br \/>\n&#8211; Dobra, dobra, podpisz\u0119. Pu\u015bcicie mnie potem?<br \/>\n&#8211; Oczywi\u015bcie, \u017ce pu\u015bcimy &#8211; odpowiedzia\u0142 z namaszczeniem ten niby \u0142agodny wa\u017cniak. &#8211; Nie trzymamy tu nikogo d\u0142u\u017cej, ni\u017c to jest konieczne. I po wypuszczeniu nie b\u0119dziemy nawet pilnowa\u0107, czy dotrzymujesz warunk\u00f3w umowy. Wiemy, \u017ce zaczniesz to robi\u0107 sam.<br \/>\nPrawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, jego s\u0142owa przelatywa\u0142y mi ko\u0142o uszu jak j\u0119tki jednodni\u00f3wki. Okiem wyobra\u017ani widzia\u0142em ju\u017c sw\u00f3j powr\u00f3t do domu, czekaj\u0105ce na mnie zabawki, misk\u0119 pe\u0142n\u0105 pasztet\u00f3wki, wieczorn\u0105 porcj\u0119 smyranka&#8230; Z\u0142apa\u0142em d\u0142ugopis i z rozmachem nabazgra\u0142em sw\u00f3j podpis na ko\u0144cu d\u0142ugiego ci\u0105gu paragraf\u00f3w, punkt\u00f3w i podpunkt\u00f3w. Jakie\u017c w ko\u0144cu znaczenie mia\u0142o tych kilka literek? Kot szybko z\u0142apa\u0142 papier i poda\u0142 go trzeciemu od lewej facetowi, kt\u00f3ry starannie wpi\u0105\u0142 kartk\u0119 do le\u017c\u0105cego przed nim segregatora.<br \/>\n&#8211; Bobis\u0142awie Blogowski &#8211; rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os wa\u017cniaka, tym razem nie \u0142agodny, a grzmi\u0105cy, dudni\u0105cy i znacz\u0105cy &#8211; podpisa\u0142e\u015b w\u0142a\u015bnie zobowi\u0105zanie do zako\u0144czenia szczeniackiego okresu twego \u017cycia i nieodwo\u0142alnego wej\u015bcia w doros\u0142o\u015b\u0107. Tym samym tw\u00f3j podpis zacz\u0105\u0142 mie\u0107 skutki prawne i nie tylko. Od dzi\u015b b\u0119dziesz stale podpisywa\u0142 r\u00f3\u017cne papiery, a wszystko, co podpiszesz, b\u0119dzie mia\u0142o dla ciebie konsekwencje, przed kt\u00f3rymi nie umkniesz. W praktyce oznacza to koniec beztroskich zabaw, koniec niezas\u0142u\u017conych g\u0142ask\u00f3w, nieuzasadnionego drapania po brzuchu, koniec taryfy ulgowej. Na pasztet\u00f3wk\u0119 b\u0119dziesz sobie musia\u0142 zapracowa\u0107 w pocie czo\u0142a. A przede wszystkim b\u0119dziesz musia\u0142 zaprzesta\u0107 nieodpowiedzialnego k\u0142apania ozorem, kt\u00f3re szczeniakowi mog\u0142o jeszcze uj\u015b\u0107, ale powa\u017cnemu, doros\u0142emu psu ju\u017c doprawdy nie przystoi.<br \/>\nU\u015bwiadomiwszy sobie ca\u0142\u0105 groz\u0119 sytuacji zawy\u0142em, szarpn\u0105\u0142em si\u0119 i skoczy\u0142em w stron\u0119 segregatora, \u017ceby wydoby\u0107  z niego straszliwy cyrograf. Kocur zast\u0105pi\u0142 mi drog\u0119 i wymownie rozcapierzy\u0142 pazury. Spu\u015bci\u0142em \u0142eb. Nie mia\u0142em nawet jak zachowa\u0107 resztek godno\u015bci. Z podkulonym ogonem i pe\u0142n\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 tego, co si\u0119 sta\u0142o, spr\u00f3bowa\u0142em wycofa\u0107 si\u0119 tymi samymi drzwiami, kt\u00f3rymi mnie tu dostarczono.<br \/>\n&#8211; O, przepraszam &#8211; z ironiczn\u0105 uprzejmo\u015bci\u0105 wysycza\u0142 kot &#8211; z tego punktu nie ma ju\u017c powrotu. Dwa razy nie wpadamy do tej samej bramy. Prosz\u0119 t\u0119dy&#8230;<br \/>\nDok\u0142adnie w tym momencie odczu\u0142em z potworn\u0105 wyrazisto\u015bci\u0105, \u017ce sta\u0142o si\u0119 co\u015b nieodwracalnego, znacznie gorszego ni\u017c samo z\u0142o\u017cenie podpisu ale nie mia\u0142o to ju\u017c wi\u0119kszego znaczenia. Wychodz\u0105c przeciwleg\u0142ymi drzwiami wiedzia\u0142em, \u017ce dokonana w majestacie czapek zbrodnia pozostanie bezkarna. Nikt nie b\u0119dzie \u015bciga\u0142 morderstwa na Bobiku. Uzurpator Bobis\u0142aw zajmie jego miejsce i nikt nawet nie zauwa\u017cy zamiany. Wlok\u0105c si\u0119 w kierunku reszty mojego \u017cycia us\u0142ysza\u0142em jeszcze, jak wa\u017cniak m\u00f3wi do tego z segregatorem:<br \/>\n&#8211; Wyj\u0105tkowo g\u0142adko nam dzisiaj posz\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Opiera\u0142em si\u0119 ze wszystkich si\u0142. M\u0142\u00f3ci\u0142em \u0142apami, warcza\u0142em i usi\u0142owa\u0142em wbi\u0107 z\u0119by w nadgarstek zamaskowanej postaci, kt\u00f3ra chwyci\u0142a mnie za kark i wlok\u0142a w nieznane. Wszystko na pr\u00f3\u017cno. To podejrzane indywiduum bez w\u0105tpienia by\u0142o silniejsze ode mnie, a na dodatek ca\u0142kowicie niewra\u017cliwe zar\u00f3wno na ciosy, ugryzienia i zadrapania, jak te\u017c &#8211; no c\u00f3\u017c, nie b\u0119d\u0119 ukrywa\u0142, \u017ce i do tego si\u0119 posun\u0105\u0142em &#8211; \u017ca\u0142osne, po\u0142\u0105czone ze skomleniem b\u0142agania. Pop\u0119dzany przez nieub\u0142aganego porywacza coraz bardziej oddala\u0142em si\u0119 od miejsca, w kt\u00f3rym tak cudownie i b\u0142ogo sp\u0119dzi\u0142em osiem miesi\u0119cy dotychczasowego \u017cycia. Od mojego szczeni\u0119ctwa. Wrzucony do ciemnego i mglistego pomieszczenia odda\u0142em si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":274,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-167","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/167","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/274"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=167"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/167\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=167"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=167"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=167"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}