{"id":129,"date":"2009-01-04T01:11:50","date_gmt":"2009-01-04T00:11:50","guid":{"rendered":"http:\/\/blog-bobika.eu\/?p=129"},"modified":"2009-01-04T10:52:46","modified_gmt":"2009-01-04T09:52:46","slug":"skrzydlo-motyla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog-bobika.eu\/?p=129","title":{"rendered":"Skrzyd\u0142o motyla"},"content":{"rendered":"<p>Stary wiatrak zasypia\u0142. S\u0142o\u0144ce w\u0142azi\u0142o mu w szpary i szczeliny, nape\u0142niaj\u0105c je przyjemnym, \u0142agodnie trzeszcz\u0105cym rozleniwieniem. Czasem jaszczurka po\u0142askota\u0142a kt\u00f3r\u0105\u015b z desek, wybiegaj\u0105c z miejsca zaj\u0119tego nagle przez przesuwaj\u0105cy si\u0119 cie\u0144, czasem jakie\u015b ptaszysko oznajmi\u0142o swoj\u0105 obecno\u015b\u0107 na ga\u0142\u0119zi nieodleg\u0142ego drzewa, ale poza tym pora sjesty by\u0142a, jak zwykle, leniwa i niewr\u00f3\u017c\u0105ca niespodzianek.<br \/>\nKiedy na horyzoncie pojawili si\u0119 dwaj je\u017ad\u017acy, wiatrak zaczyna\u0142 w\u0142a\u015bnie cicho pochrapywa\u0107, z lekko uchylonych drzwi wydobywa\u0142o si\u0119 ledwo s\u0142yszalne skrzypienie, a siedz\u0105cy na parapecie motyl porusza\u0142 czu\u0142kami w takt wydawanych przez suche drewno d\u017awi\u0119k\u00f3w.<br \/>\nZbli\u017caj\u0105ce si\u0119 klaskanie dw\u00f3ch par ko\u0144skich i dw\u00f3ch par o\u015blich kopyt w nachalny spos\u00f3b wdar\u0142o si\u0119 w t\u0119 ziemsk\u0105 harmoni\u0119.  Wiatrak ockn\u0105\u0142 si\u0119 z drzemki, przeci\u0105gn\u0105\u0142, a\u017c mu chrupn\u0119\u0142o w wi\u0119\u017abie dachowej i przyjrza\u0142 si\u0119 nadje\u017cd\u017caj\u0105cym. Pocieszne to by\u0142y figury. Samo ich zestawienie mia\u0142o w sobie co\u015b z Flipa i Flapa. Jeden d\u0142ugi i chudy, drugi kr\u00f3tki i p\u0119katy, burleskowe postaci, bez najmniejszych przejaw\u00f3w subtelno\u015bci wizualnej. W dodatku zak\u0142\u00f3caj\u0105ce swoj\u0105 obecno\u015bci\u0105 idylliczny obrazek, jaki okolica zaplanowa\u0142a na dzisiejsze popo\u0142udnie.<br \/>\nWiatrak przyjrza\u0142 si\u0119 im bacznie otwartym oknem i wzruszy\u0142 bezradnie skrzyd\u0142ami. Nie znajdywa\u0142 \u017cadnego powodu, dla kt\u00f3rego ci dwaj mieliby pojawi\u0107 si\u0119 na tym, by\u0142o nie by\u0142o, odludziu i to w \u015bwi\u0119tej porze sjesty.<br \/>\nJe\u017ad\u017acy zatrzymali si\u0119. Ju\u017c z daleka, po ich gwa\u0142townej gestykulacji mo\u017cna by\u0142o pozna\u0107, \u017ce k\u0142\u00f3c\u0105 si\u0119 o co\u015b zawzi\u0119cie. Niski wali\u0142 si\u0119 od czasu do czasu otwart\u0105 d\u0142oni\u0105 w czo\u0142o, wznosi\u0142 r\u0119ce ku niebu i wykrzykiwa\u0142 co\u015b, co z tej odleg\u0142o\u015bci trudno by\u0142o zrozumie\u0107. Wysoki chudzielec mia\u0142 w postawie i ruchach wiele wi\u0119cej godno\u015bci, jakby nawet przesadnej i wymuszonej.<br \/>\nNagle wysoki schwyci\u0142 lu\u017ano przytroczon\u0105 do siod\u0142a kopi\u0119, skierowa\u0142 j\u0105 ostrzem w stron\u0119 wiatraka i ruszy\u0142 galopem w jego kierunku.<br \/>\n&#8211; Wariat! &#8211; szepn\u0105\u0142 bezradnie wiatrak i zmarszczy\u0142 futryn\u0119. Motyl przezornie odfrun\u0105\u0142 i przysiad\u0142 nieopodal na wybuja\u0142ej dziewannie, sk\u0105d mog\u0142 bezpiecznie obserwowa\u0107 rozw\u00f3j sytuacji. Je\u017adziec zbli\u017ca\u0142 si\u0119 i wida\u0107 by\u0142o, \u017ce zamierza zaatakowa\u0107 ca\u0142kiem na powa\u017cnie.<br \/>\n&#8211; Jak my\u015blisz? &#8211; zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 wiatrak do motyla &#8211; Czy temu palantowi nie wpadnie w ostatnim momencie do \u0142ba, \u017ce b\u0119dzie musia\u0142 ponie\u015b\u0107 koszty remontu?<br \/>\n&#8211; Z wariatami nigdy nic nie wiadomo &#8211; odpar\u0142 dr\u017c\u0105cym g\u0142osem motyl. &#8211; Ja bym na twoim miejscu jednak cho\u0107 odrobin\u0119 si\u0119 tym przej\u0105\u0142.<br \/>\n&#8211; Wygl\u0105da na rycerza&#8230; &#8211; zaduma\u0142 si\u0119 wiatrak. &#8211; Zab\u0142\u0105dzi\u0142, czy ki diabe\u0142? Ale \u017ce r\u00f3wno pod sufitem nie ma, to pewne. Celuje tym d\u0142uga\u015bnym ustrojstwem prosto w moje drzwi. A one przecie\u017c otwarte. Przeleci przez nie z rozp\u0119du, do \u015brodka wpadnie, worki z m\u0105k\u0105 poprzebija i dopiero b\u0119dziemy mieli zabaw\u0119. M\u0142ynarz sza\u0142u dostanie!<br \/>\nWida\u0107 by\u0142o, \u017ce wiatrak zaczyna si\u0119 denerwowa\u0107. Motyl z przej\u0119cia zastyg\u0142 na czubku \u0142odygi i nie \u015bmia\u0142 ju\u017c nawet dr\u017ce\u0107. Na domiar z\u0142ego wiatr usta\u0142 zupe\u0142nie, unieruchomiaj\u0105c skrzyd\u0142a, jedyn\u0105 bro\u0144 wiatraka.<br \/>\nJe\u017adziec by\u0142 coraz bli\u017cej. Nie by\u0142o czasu na g\u0142\u0119boki namys\u0142. Wiatrak nat\u0119\u017cy\u0142 si\u0119 i z ca\u0142ej si\u0142y zatrzeszcza\u0142 do motyla<br \/>\n&#8211; No rusz\u017ce wreszcie tym cholernym skrzyde\u0142kiem!<br \/>\nMotyl podskoczy\u0142 jak d\u017agni\u0119ty szpilk\u0105. Rozko\u0142ysana dziewanna przegoni\u0142a z miejsca smug\u0119 upalnego powietrza, kt\u00f3re przemieszczaj\u0105c si\u0119 wywo\u0142a\u0142o gwa\u0142towny podmuch wiatru. Poruszone tym podmuchem drzwi wiatraka zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 z rozmachem, trafiaj\u0105c w nos wpadaj\u0105cego w nie w\u0142a\u015bnie rycerza. Ten zachwia\u0142 si\u0119, wrzasn\u0105\u0142, wykona\u0142 kilka nieskoordynowanych ruch\u00f3w, po czym zlecia\u0142 z wysokiego konia i roz\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 jak d\u0142ugi w pyle drogi.<br \/>\n&#8211; Uffff&#8230; &#8211; odetchn\u0105\u0142 wiatrak i pokiwa\u0142 odblokowanym szcz\u0119\u015bliwie ramieniem.<br \/>\nNiski, p\u0119katy nadbieg\u0142 truchtem, ocieraj\u0105c z czo\u0142a r\u0119kawem b\u0142yszcz\u0105ce olei\u015bcie krople potu. Pochyli\u0142 si\u0119 nad le\u017c\u0105cym i zapyta\u0142 z mieszanin\u0105 wsp\u00f3\u0142czucia i lekkiej kpiny w g\u0142osie<br \/>\n&#8211; No i jak, panie, \u017cyjecie? Macie jeszcze si\u0142y na nast\u0119pn\u0105 szar\u017c\u0119?<br \/>\nWysoki rozejrza\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142 p\u00f3\u0142przytomnie, usiad\u0142, potrz\u0105sn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105, starannie wytar\u0142 spod nosa krwaw\u0105 smug\u0119, a potem zacz\u0105\u0142 si\u0119 \u015bmia\u0107. Niski patrzy\u0142 na niego zbarania\u0142ym wzrokiem, najwyra\u017aniej nie znajduj\u0105c \u017cadnych s\u0142\u00f3w, kt\u00f3rymi m\u00f3g\u0142by skwitowa\u0107 ten niespodziewany napad chichotu. Jego towarzysz wyparska\u0142 si\u0119 wreszcie i o\u015bwiadczy\u0142 nadspodziewanie mocno<br \/>\n&#8211; Szlus na dzisiaj i chyba na dobre. Znudzi\u0142 mi si\u0119 ju\u017c ten cyrk. Od tylu lat robi\u0119 dobr\u0105 min\u0119 do tej krety\u0144skiej gry, nara\u017caj\u0105c si\u0119 na drwi\u0105cy \u015bmiech pokole\u0144&#8230; Atakuj\u0119 niczemu niewinne wiatraki, mizdrz\u0119 si\u0119 do tej idiotki Ducynei, nosz\u0119 w \u015bwi\u0105tek i pi\u0105tek kilogramy \u017celastwa na grzbiecie, a wszystko po to, \u017ceby nie zawie\u015b\u0107 oczekiwa\u0144 otoczenia. Ale przychodzi taki moment, kiedy nawet najortodoksyjniejszy rycerz ma ochot\u0119 powiedzie\u0107: ju\u017c dosy\u0107, ju\u017c basta!<br \/>\n&#8211; Chwileczk\u0119, panie! &#8211; zaniepokoi\u0142 si\u0119 p\u0119katy. &#8211; To nie tak mia\u0142o by\u0107. To ja mia\u0142em by\u0107 g\u0142osem rozs\u0105dku, nawo\u0142uj\u0105cym was do opami\u0119tania. A wy\u015bcie mieli uparcie tkwi\u0107 w swoich mrzonkach!<br \/>\nRycerz machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 z pewnym zniech\u0119ceniem.<br \/>\n&#8211; No widzisz? Nikt mnie nie rozumie. Ka\u017cdy chcia\u0142by, \u017cebym realizowa\u0142 taki scenariusz, jaki jemu akurat pasuje. Ale dzisiaj co\u015b mi p\u0119k\u0142o. Chrzani\u0119. Chromol\u0119. No pasaran! Id\u0119 si\u0119 ur\u017cn\u0105\u0107, poogl\u0105da\u0107 pornograficzne obrazki, a mo\u017ce i wywo\u0142a\u0107 w szynku jak\u0105\u015b drobn\u0105 awanturk\u0119, zako\u0144czon\u0105 obra\u017ceniem dziewicy. Trzymaj si\u0119, amigo!<br \/>\nWiatrak w zadumie spoziera\u0142 na oddalaj\u0105c\u0105 si\u0119 chud\u0105 posta\u0107, zrzucaj\u0105c\u0105 po drodze kolejne fragmenty zbroi. Kiedy rycerz odszed\u0142 ju\u017c dobrych kilkaset metr\u00f3w, znieruchomia\u0142y dot\u0105d w os\u0142upieniu p\u0119katy ockn\u0105\u0142 si\u0119 nagle i zawo\u0142a\u0142<br \/>\n&#8211; Panie, zaczekajcie! Zaczekajcie!<br \/>\nGdy wysoki zatrzyma\u0142 si\u0119 i obejrza\u0142 przez rami\u0119, p\u0119katy potoczy\u0142 si\u0119 na kr\u00f3tkich n\u00f3\u017ckach w jego stron\u0119, wo\u0142aj\u0105c dalej<br \/>\n&#8211; Panie, id\u0119 z wami! Jestem przecie\u017c waszym wiernym s\u0142ug\u0105! Nie zostawi\u0119 was w \u017cadnych opa\u0142ach, nawet jak wam ju\u017c tak kompletnie odbije, jak teraz.<br \/>\nRycerz pogrozi\u0142 mu z daleka palcem i odkrzykn\u0105\u0142<br \/>\n&#8211; A pospiesz si\u0119, \u017ceby nam tego dobrego Amontillado inni nie wy\u017c\u0142opali.<br \/>\nOdbiegaj\u0105c z g\u0142o\u015bnym sapaniem, p\u0119katy odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 jeszcze do wiatraka i szepn\u0105\u0142, przymru\u017caj\u0105c oko<br \/>\n&#8211; Dobra robota, stary! Miejmy nadziej\u0119, \u017ce ta jego kolekcja pornos\u00f3w warta jest loch\u00f3w inkwizycji!<br \/>\nWiatrak zazgrzypia\u0142 co\u015b niewyra\u017anie w odpowiedzi i od niechcenia poruszy\u0142 futryn\u0105. Zapomniane w zamieszaniu ko\u0144 i osio\u0142 oci\u0119\u017cale pocz\u0142apa\u0142y za maszeruj\u0105cymi w stron\u0119 wsi piechurami.<br \/>\nMotyl odfrun\u0105\u0142 z dziewanny, usiad\u0142 na parapecie i ustawiwszy si\u0119 grzbietem do s\u0142o\u0144ca zacz\u0105\u0142 sk\u0142ada\u0107 i rozk\u0142ada\u0107 skrzyde\u0142ka. Po przeciwnej stronie globu niewielka chmura doszlusowa\u0142a do innej, czarnej i nabrzmia\u0142ej. Potem druga. A potem jeszcze jedna&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stary wiatrak zasypia\u0142. S\u0142o\u0144ce w\u0142azi\u0142o mu w szpary i szczeliny, nape\u0142niaj\u0105c je przyjemnym, \u0142agodnie trzeszcz\u0105cym rozleniwieniem. Czasem jaszczurka po\u0142askota\u0142a kt\u00f3r\u0105\u015b z desek, wybiegaj\u0105c z miejsca zaj\u0119tego nagle przez przesuwaj\u0105cy si\u0119 cie\u0144, czasem jakie\u015b ptaszysko oznajmi\u0142o swoj\u0105 obecno\u015b\u0107 na ga\u0142\u0119zi nieodleg\u0142ego drzewa, ale poza tym pora sjesty by\u0142a, jak zwykle, leniwa i niewr\u00f3\u017c\u0105ca niespodzianek. Kiedy na horyzoncie pojawili si\u0119 dwaj je\u017ad\u017acy, wiatrak zaczyna\u0142 w\u0142a\u015bnie cicho pochrapywa\u0107, z lekko uchylonych drzwi wydobywa\u0142o si\u0119 ledwo s\u0142yszalne skrzypienie, a siedz\u0105cy na parapecie motyl porusza\u0142 czu\u0142kami w takt wydawanych przez suche drewno d\u017awi\u0119k\u00f3w. Zbli\u017caj\u0105ce si\u0119 klaskanie dw\u00f3ch par ko\u0144skich i dw\u00f3ch par o\u015blich kopyt w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":274,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-129","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/129","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/274"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=129"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/129\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=129"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=129"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=129"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}