{"id":2138,"date":"2015-08-23T01:36:47","date_gmt":"2015-08-22T23:36:47","guid":{"rendered":"http:\/\/blog-bobika.eu\/?page_id=2138"},"modified":"2015-08-23T02:09:24","modified_gmt":"2015-08-23T00:09:24","slug":"liczydlo23","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/blog-bobika.eu\/?page_id=2138","title":{"rendered":"Hopsasasyni z Mokrade\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Profesor M\u0105dralski przez ca\u0142\u0105 noc mia\u0142 ci\u0119\u017ckie, mollowe sny, po kt\u00f3rych obudzi\u0142 si\u0119  zlany potem i przedtem. Rezygnuj\u0105c z porannej gimnastyki podszed\u0142 do biurka, na kt\u00f3rym poprzedniego dnia roz\u0142o\u017cy\u0142 swoje papiery i wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki zetla\u0142y, po\u017c\u00f3\u0142k\u0142y skrawek papieru, kt\u00f3ry znalaz\u0142 w XVI tomie opas\u0142ego dzie\u0142a &#8222;\u017bywot \u015bw. Idyoma albo siurpryzy i facecye \u017curor\u00f3w&#8221;. Westchn\u0105\u0142 bezradnie, wpatruj\u0105c si\u0119 w pospiesznie, dr\u017c\u0105c\u0105 d\u0142oni\u0105 nakre\u015blon\u0105 pi\u0119ciolini\u0119 z pozornie bez\u0142adn\u0105 gmatwanin\u0105 k\u00f3\u0142ek, krzy\u017cyk\u00f3w i innych tajemniczych znak\u00f3w. Nie umia\u0142 ich rozszyfrowa\u0107, ale instynktownie czu\u0142, \u017ce ten tajemniczy przekaz zawiera rozwi\u0105zanie zagadki, kt\u00f3rego bezskutecznie poszukiwa\u0142 ju\u017c od dawna.<br \/>\nWszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 wtedy, kiedy jako m\u0142ody, pe\u0142en entuzjazmu historyk, zacz\u0105\u0142 zajmowa\u0107 si\u0119 sekt\u0105 Hopsasasyn\u00f3w, wykonawc\u00f3w woli gro\u017anego Starca z G\u00f3ry. Starzec, kt\u00f3rego prawdziwego oblicza nikt nie zna\u0142, podawa\u0142 si\u0119 za jedynego s\u0142usznego potomka Idiomu i za cel \u017cycia postawi\u0142 sobie wyt\u0119pienie potomk\u00f3w nies\u0142usznych. Swoich zwolennik\u00f3w trzyma\u0142 \u017celazn\u0105 r\u0119k\u0105, nie zezwalaj\u0105c na swobodne, niekontrolowane hopsasanie i wymagaj\u0105c absolutnej wierno\u015bci ustalonym przez siebie regu\u0142om.<br \/>\nPierwsi Hopsasasyni bez szemrania podporz\u0105dkowywali si\u0119 Starcowi z G\u00f3ry, w przekonaniu, \u017ce jego m\u0105dro\u015b\u0107 pochodzi od samego Idiomu. Ale z kolejnymi generacjami nie by\u0142o ju\u017c tak \u0142atwo&#8230; <\/p>\n<p>Kolebk\u0105 Hopsasyn\u00f3w by\u0142y Mokrad\u0142a Przywierzbia\u0144skie, kraina wiecznie zasnuta siwymi nokturnami, pe\u0142na dramatycznych oberk\u00f3w i lirycz\u0105cych armat, przemy\u015blnie ukrytych w kwiatach. Lud tej krainy sk\u0142ania\u0142 si\u0119 ku konserwatyzmowi, co przejawia\u0142o si\u0119 zar\u00f3wno w niepohamowanej konsumpcji &#8222;Mielonki turystycznej&#8221;, jak i w zajad\u0142ej obronie ka\u017cdego zapisu nutowego, nara\u017conego na zszarganie przez wra\u017ce si\u0142y moderny. W najwi\u0119kszej \u015bwi\u0105tyni Akademii, stolicy krainy, spoczywa\u0142 pieczo\u0142owicie chroniony testament Starca z G\u00f3r, maj\u0105cy gwarantowa\u0107 niezmienno\u015b\u0107 Idiomu na wieki wiek\u00f3w, ho\u0142ubiony i chroniony przez grup\u0119 najszacowniejszych obywateli Akademii.<br \/>\nKiedy m\u0142odsi Hopsasasyni, pod wodz\u0105 Dezynwolta z Pogorelic, znienacka zaatakowali niczego niespodziewaj\u0105c\u0105 si\u0119 starszyzn\u0119, ta ostatnia wycofa\u0142a si\u0119 do Okop\u00f3w \u015awi\u0119tego Idiomu, gdzie za\u0142o\u017cy\u0142a Zakon Stemplariuszy. Odt\u0105d nikt z m\u0142odzie\u017cy nie m\u00f3g\u0142 wej\u015b\u0107 do Okop\u00f3w bez specjalnego Stempla, przybijanego przez Rad\u0119 Zakonu na zebraniu zwanym Dniem \u017buru. Decyzja ta by\u0142a przyczyn\u0105 kr\u00f3tkotrwa\u0142ych zamieszek, kt\u00f3rych punkt kulminacyjny stanowi\u0142o trza\u015bni\u0119cie \u017celaznymi wrotami przez \u017belazn\u0105 Dam\u0119 Zakonu, wkr\u00f3tce jednak sytuacja unormowa\u0142a si\u0119 i spok\u00f3j zapanowa\u0142 w Okopach.<br \/>\nRada Zakonu dysponowa\u0142a wprawdzie wielk\u0105 w\u0142adz\u0105, ale za kulisami jej poczyna\u0144 sta\u0142o tajemnicze Bractwo, o kt\u00f3rym to i owo szeptano po k\u0105tach, nie \u015bmiej\u0105c jednak ujawni\u0107 \u017cadnych domys\u0142\u00f3w publicznie. Nara\u017cenie si\u0119 Bractwu skutkowa\u0142o bowiem nie tylko pojawieniem si\u0119 niespieralnych plam na opinii, ale i definitywn\u0105 utrat\u0105 szans na otrzymanie Stempla.<br \/>\nJedyn\u0105 nadziej\u0105 m\u0142odych Hopsasasyn\u00f3w by\u0142o podwa\u017cenie testamentu Starca z G\u00f3ry i udowodnienie, \u017ce nie by\u0142 on zgodny z wol\u0105 samego Fryca. Ich nie\u015bwiadomym narz\u0119dziem mia\u0142 zosta\u0107 profesor M\u0105dralski, a duchowy zamach stanu mia\u0142 si\u0119 dokona\u0107 podczas Wielkiej Warszawskiej Gonitwy Klawiszowej.<br \/>\nCzas nagli\u0142, Gonitwa nadbiega\u0142a wielkimi krokami. Trzeba by\u0142o podrzuci\u0107 M\u0105dralskiemu zaszyfrowan\u0105 wiadomo\u015b\u0107, maj\u0105c\u0105 naprowadzi\u0107 go na \u015blad jeszcze bardziej zaszyfrowanej wiadomo\u015bci, zostawionej przez Fryca jednej z jego kap\u0142anek, \u017bor\u017cecie z Sandomierza, a potem z niepokojem oczekiwa\u0107 rozwoju wypadk\u00f3w.<\/p>\n<p>Nagle do pokoju wpad\u0142o kilku zamaskowanych Rycerzy Idiomu.<br \/>\n&#8211; Nie ma \u017cadnej Racji Stanu! &#8211; wykrzykn\u0119li, wymachuj\u0105c bu\u0144czucznie ekierkami. Jest Jedyna S\u0142uszna Racja, a kto by jej nie uznawa\u0142, z nami b\u0119dzie mia\u0142 do czynienia. Kto nie z Mieciem, tego zmieciem, kto nie z Marusiem, tego udusiem, kto nie z Adasiem, tego skit\u0142asiem. Da\u0142 nam przyk\u0142ad Maestro, jak zwyci\u0119\u017ca\u0107 mamy!<br \/>\nPrzera\u017cony profesor zapomnia\u0142 o przerwanym po\u0142\u0105czeniu. Zacisn\u0105\u0142 kurczowo w d\u0142oni Zaszyfrowan\u0105 Wiadomo\u015b\u0107, postanawiaj\u0105c za wszelk\u0105 cen\u0119 uchroni\u0107 j\u0105 przed Rycerzami.<br \/>\n&#8211; Czy panowie znaj\u0105 ju\u017c s\u0142oniat\u0119 Pandulfa z trzeciego biegu? &#8211; zapyta\u0142 tonem swobodnej, towarzyskiej pogaw\u0119dki.<br \/>\nRycerze Idiomu nie dali si\u0119 zwie\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; Cud-mi\u00f3d! &#8211; wrzasn\u0119li z nale\u017cytym zachwytem. &#8211; Artyzm! Wirtuozeria! Wirtuozeria! Artyzm! Victoria! Fantasmagoria! Feeria! Paluszki liza\u0107!<br \/>\nM\u0105dralski dyskretnym accelerandem przesun\u0105\u0142 si\u0119 w stron\u0119 drzwi. Wiedzia\u0142, \u017ce raz rozpocz\u0119ty zachwyt nie sko\u0144czy si\u0119 przed czwartym bisem. Nie mog\u0142o by\u0107 lepszego momentu do dania nogi. <\/p>\n<p>O\u017cywion\u0105 rozmow\u0119 Stolichnej z Yamaha-sanem przerwa\u0142o nie\u015bmia\u0142e pukanie. Do pokoju wszed\u0142 giermek i sk\u0142oni\u0142 si\u0119 nisko.<br \/>\n&#8211; \u017bor\u017ceta z Sandomierza przysy\u0142a str\u00f3j i ka\u017ce zawiadomi\u0107, \u017ce najlepsze kasztany ju\u017c nie s\u0105 na placu Pigalle. Przenios\u0142y si\u0119 na Place Vend\u00f4me &#8211; wymamrota\u0142 konspiracyjnie.<br \/>\nZelektryzowana Stolichnaya skoczy\u0142a na r\u00f3wne nogi. Ta wiadomo\u015b\u0107 mog\u0142a zmieni\u0107 ca\u0142y przebieg Gonitwy, je\u015bli tylko przed jej zako\u0144czeniem dosta\u0142aby si\u0119 do r\u0105k M\u0105dralskiego.<br \/>\n&#8211; Trzeba znale\u017a\u0107 m\u0142odego Hopsasasyna, kt\u00f3ry podziemnym przej\u015bciem potrafi\u0142by wywalcowa\u0107 lub wymazurczy\u0107 z Akademii &#8211; pomy\u015bla\u0142a. &#8211; M\u0105dralski musi dosta\u0107 wiadomo\u015b\u0107 jeszcze dzi\u015b. Tylko musz\u0119 j\u0105 odpowiednio zaszyfrowa\u0107.<br \/>\nUsiad\u0142a przy biurku, kt\u00f3re przys\u0142ano jej z Peterburka i narysowa\u0142a na pi\u0119ciolinii zgrabne k\u00f3\u0142ko, po czym wr\u0119czy\u0142a papier giermkowi, kt\u00f3ry gapi\u0142 si\u0119 na ni\u0105 nic nierozumiej\u0105cym wzrokiem.<br \/>\n&#8211; Musisz postawi\u0107 krzy\u017cyk, gamoniu! &#8211; zniecierpliwi\u0142a si\u0119. &#8211; O, tu.<br \/>\nUsta giermka rozci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 w zdrowym, prza\u015bnym u\u015bmiechu.<br \/>\n&#8211; Ku&#8230;jawiak! &#8211; sapn\u0105\u0142 rado\u015bnie. &#8211; Chyba ju\u017c kapuj\u0119. Mam gra\u0107? <\/p>\n<p>Pop\u0142och wkrad\u0142 si\u0119 w szeregi Bractwa. Trzy biegi turniejowe zd\u0105\u017cy\u0142y si\u0119 ju\u017c odby\u0107, a Pandulf wci\u0105\u017c jeszcze nie by\u0142 na rycerstwa czele. Pos\u0119pny chodzi\u0142 Brat Z\u0142otoust, w nachmurzone zamy\u015blenie popad\u0142 Brat Erudytus, wzdycha\u0142 znacz\u0105co Maestro, a Siostra Laudacja pop\u0142akiwa\u0142a po k\u0105tach, nie \u015bmiej\u0105c twarzy zawstydzonej w telewizorni pokaza\u0107. Wszelakich sposob\u00f3w ju\u017c pr\u00f3bowali: wody nabierali i z pustego w pr\u00f3\u017cne j\u0105 lali, mow\u0119 traw\u0119 cichcem na torze Gonitwy zasiewali, Wymow\u0119 pojmali i na tortury wzi\u0119li, i\u017cby wybra\u0144cowi ich by\u0142a powolna&#8230; Wszystko na pr\u00f3\u017cno. Prosty lud imienia cherubinowego nie zapomnia\u0142 i ze czci\u0105, chocia\u017c przyciszonym od strachu g\u0142osem je wymawia\u0142, a tu\u017c za rogatkami Akademii buszowa\u0142y niesforne bandy Nieprzekonanych.<br \/>\nNie by\u0142o rady, Bracia musieli uciec si\u0119 do \u015brodka ostatecznego, cho\u0107 w nich samych groz\u0119 on wzbudza\u0142 niepomiern\u0105. Uradzili tedy uda\u0107 si\u0119 do potwora wielog\u0142owego, kt\u00f3ry samym swym widokiem pora\u017ca\u0142 wielkich, wi\u0119kszych i najwi\u0119kszych, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o maluczkich, a truj\u0105cymi wyziewami ka\u017cdego do pomieszania zmys\u0142\u00f3w doprowadzi\u0107 potrafi\u0142. Stw\u00f3r ten mieszka\u0142 w Jaskini Regulaminowej i zwa\u0142 si\u0119 Liczyd\u0142o-Straszyd\u0142o.<br \/>\nW oznaczony dzie\u0144, kiedy Akademi\u0119 spowi\u0142y mroki, Bracia przygotowali barana ofiarnego i udali si\u0119 do Jaskini. Doj\u015bcie do niej by\u0142o naje\u017cone przeszkodami tak straszliwymi, trz\u0119sawiskami tak zdradliwymi, bagnami tak bezdennymi i urwiskami tak przepastnymi, \u017ce ma\u0142o kt\u00f3ry \u015bmia\u0142ek w tak\u0105 drog\u0119 ruszy\u0107 by si\u0119 odwa\u017cy\u0142, je\u015bli nie by\u0142, jak Bracia, zbrojny w moc egzorycyzmu, hermeneutyki i fenomenologii.<br \/>\nJu\u017c w promieniu kilometra od Jaskini s\u0142ycha\u0107 by\u0142o miarowe, przejmuj\u0105ce metafizycznym dreszczem stukanie. To Liczyd\u0142o-Straszyd\u0142o me\u0142\u0142o w drebiezgi ko\u015bci naiwnych doktor\u00f3w matematyki, kt\u00f3rzy tak wierzyli w pot\u0119g\u0119 swych algorytm\u00f3w, \u017ce ich u\u0142amkiem chcieli pokona\u0107 potwora. Ponure, g\u0119ste opary cyfronowe szczelnie spowija\u0142y nieprzyjazn\u0105 dolin\u0119. Porzucone tu i \u00f3wdzie m\u00f3zgownice, wygl\u0105daj\u0105ce na profesorskie,  by\u0142y wyczyszczone do zera przez kr\u0105\u017c\u0105c\u0105 w g\u00f3rze gromad\u0119 s\u0119p\u00f3w.<br \/>\nKiedy Bracia do jaskini weszli, padli na twarze, jak przysta\u0142o, po czym na kl\u0119czki si\u0119 podnie\u015bli i wzajemnie poszturchiwa\u0107 zacz\u0119li, najodwa\u017cniejszego do wyg\u0142oszenia suplikacyi chc\u0105c wypchn\u0105\u0107. Nareszcie Brat Z\u0142otoust zebra\u0142 ca\u0142y sw\u00f3j zapas determinacji i zagai\u0142:<br \/>\n&#8211; Szlachetne i przepot\u0119\u017cne Liczyd\u0142o-Straszyd\u0142o! Dosz\u0142y nas s\u0142uchy, \u017ce tylko ty jedno mo\u017cesz zmieni\u0107 wyroki \u017buru i sprowadzi\u0107 Gonitw\u0119 na po\u017c\u0105dane tory. B\u0142agamy cie\u0142 w imieniu ca\u0142ej Akademii: oka\u017c \u0142askawo\u015b\u0107 i zdrad\u017a nam spos\u00f3b, jak pomiesza\u0107 szyki sprzymierzonym si\u0142om Putina, Yamahy-sana, M\u0105dralskiego i Nieprzekonanych. Od tego wszak zawisi szcz\u0119\u015bliwo\u015b\u0107 i dobrobyt wszystkich Akademian, kt\u00f3rzy jak na roz\u017carzonym w\u0105gliku siedzo\u0142 i naszego powrotu z dobro\u0142 nowino\u0142 oczekujo\u0142.<br \/>\nLiczyd\u0142o-Straszyd\u0142o pokr\u0119ci\u0142o pow\u0105tpiewaj\u0105co niezliczonymi g\u0142owami, zanios\u0142o si\u0119 piekielnym chichotem, a potem zadudni\u0142o rubasznym basem:<br \/>\n&#8211;  No dobra, ale co ja z tego b\u0119d\u0119 mia\u0142o?<br \/>\nZafrasowali si\u0119 m\u0119drcy z Bractwa, bo \u017caden z nich nie zaopatrzy\u0142 si\u0119 w odpowiedzi na tak haniebnie proste pytania. Spojrzeli bezradnie po sobie, s\u0142\u00f3w nie znajduj\u0105c, a Liczyd\u0142o rykn\u0119\u0142o ironicznie, machn\u0119\u0142o naje\u017conym miejscami po przecinku ogonem i z gro\u017anym chrz\u0119stem wyplu\u0142o ognist\u0105 kolumn\u0119 cyfr, d\u0142uga\u015bn\u0105 jak st\u0105d do wieczno\u015bci. Blady strach pad\u0142 na Braci i ju\u017c mieli da\u0107 dyla, zapominaj\u0105c o \u015awi\u0119tym Idiomie, kiedy nagle Brat Erudytus wyci\u0105gn\u0105\u0142 z kieszeni ozdobne puzderko ze spr\u0119\u017con\u0105 elokwencj\u0105, zaczerpn\u0105\u0142 spory jej haust i przem\u00f3wi\u0142 w te s\u0142owa:<br \/>\n&#8211; O, niezwyk\u0142e i pe\u0142ne nadludzkiej komplikacji Ono! Je\u017celi oka\u017cesz nam pomoc, mo\u017cemy sprawi\u0107, \u017ce W\u0142adczyni Dywanu i jej wierne Fr\u0119dzelki przez tydzie\u0144, a mo\u017ce i  dwa pogr\u0105\u017c\u0105 si\u0119 w pr\u00f3bach przenikni\u0119cia twych i tak nieprzeniknionych kombinacji.<br \/>\nNa niezliczonych twarzach Straszyd\u0142a odmalowa\u0142a si\u0119 rozterka.<br \/>\n&#8211; Hmm&#8230; W\u0142adczyni Dywanu i jej \u015bwita, powiadacie? Przez tydzie\u0144 albo i dwa w k\u00f3\u0142ko o mnie? &#8211; zazgrzyta\u0142o z namys\u0142em. &#8211; Taaa&#8230;to jest jaki\u015b argument. Ale nic na wiar\u0119. Ja musz\u0119 wiedzie\u0107 dok\u0142adnie, na co mog\u0119 liczy\u0107. Zaraz naka\u017c\u0119 swoim g\u0142owom, \u017ceby odda\u0142y si\u0119 koncentracji, kooperacji konsultacji,koordynacji, komutacji, tudzie\u017c wzmo\u017conej kalkulacji, nie zapominaj\u0105c o kolacji, wyci\u0105gn\u0119\u0142y \u015bredni\u0105 i poda\u0142y w procentach, czy to jest dla mnie dobry interes.<br \/>\nWe wn\u0119trzu potwora rozleg\u0142y si\u0119 szmery i trzaski, potem da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 wyt\u0119\u017cone st\u0119kanie, a kiedy ono ucich\u0142o, u nasady ogona pojawi\u0142o si\u0119 jasne, \u015bwietliste 100%.<br \/>\n&#8211; Wygl\u0105da nie\u017ale &#8211; mrukn\u0119\u0142o Liczyd\u0142o. &#8211; Okej, wchodz\u0119 w ten uk\u0142ad. Macie tu Magiczn\u0105 Formu\u0142\u0119, kt\u00f3ra posiada zdolno\u015b\u0107 odwr\u00f3cenia los\u00f3w Gonitwy. Bierzecie jedn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dezorientacji, dwie cz\u0119\u015bci dezorganizacji, po \u0142y\u017cce dysfunkcji, dyskryminacji i dystrakcji, oczyszczacie z dyshonoru, wytr\u0105cacie dyskusj\u0119, dosypujecie uncj\u0119 og\u00f3lnej dyskalkulii, mieszacie zaskoczeniem, wyra\u017cacie w liczbach i gotowe. Tylko musicie uwa\u017ca\u0107, \u017ceby nie znalaz\u0142 si\u0119 taki, co Formu\u0142\u0119 zrozumie, bo wtedy straci ona swoje magiczne w\u0142a\u015bciwo\u015bci i ca\u0142y pogrzeb na nic.<br \/>\nWdzi\u0119czno\u015b\u0107 niezmierzona ogarn\u0119\u0142a cz\u0142onk\u00f3w Bractwa. Kornie uca\u0142owali wypi\u0119t\u0105 ca\u0142k\u0119 Liczyd\u0142a-Straszyd\u0142a i czym pr\u0119dzej udali si\u0119 w drog\u0119 powrotn\u0105. Spieszyli do Akademii, nie bacz\u0105c na przeszkody straszliwe, trz\u0119sawiska zdradliwe, bagna bezdenne i urwiska przepastne, a nad ich pochodem ni\u00f3s\u0142 si\u0119 radosny, dzi\u0119kczynny \u015bpiew Maestra:<\/p>\n<p>Gdybym to ja by\u0142 Cherubinem m\u0142odym,<br \/>\nju\u017c bym z Pandulfem nie poszed\u0142 w zawody,<br \/>\nani w koncercie,<br \/>\nani w etiudzie,<br \/>\nbo gdy mowa o cudzie&#8230;<br \/>\nCud, m\u00f3j Pandulfie, zdarzy si\u0119 dla ciebie,<br \/>\njak wszystkie znaki wskazuj\u0105 na niebie. <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Profesor M\u0105dralski przez ca\u0142\u0105 noc mia\u0142 ci\u0119\u017ckie, mollowe sny, po kt\u00f3rych obudzi\u0142 si\u0119 zlany potem i przedtem. Rezygnuj\u0105c z porannej gimnastyki podszed\u0142 do biurka, na kt\u00f3rym poprzedniego dnia roz\u0142o\u017cy\u0142 swoje papiery i wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki zetla\u0142y, po\u017c\u00f3\u0142k\u0142y skrawek papieru, kt\u00f3ry znalaz\u0142 w XVI tomie opas\u0142ego dzie\u0142a &#8222;\u017bywot \u015bw. Idyoma albo siurpryzy i facecye \u017curor\u00f3w&#8221;. Westchn\u0105\u0142 bezradnie, wpatruj\u0105c si\u0119 w pospiesznie, dr\u017c\u0105c\u0105 d\u0142oni\u0105 nakre\u015blon\u0105 pi\u0119ciolini\u0119 z pozornie bez\u0142adn\u0105 gmatwanin\u0105 k\u00f3\u0142ek, krzy\u017cyk\u00f3w i innych tajemniczych znak\u00f3w. Nie umia\u0142 ich rozszyfrowa\u0107, ale instynktownie czu\u0142, \u017ce ten tajemniczy przekaz zawiera rozwi\u0105zanie zagadki, kt\u00f3rego bezskutecznie poszukiwa\u0142 ju\u017c od dawna. Wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 wtedy, kiedy jako [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":274,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-2138","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2138","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/274"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2138"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2138\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2140,"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2138\/revisions\/2140"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog-bobika.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2138"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}